sacred PIRANHA Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 etam ze mną aniołek był...poza tym że zjadła mi pudełko i chciała zabić asta będąc w pudełku jeszcze:-) niecierpliwie czekam na wieści z wawy:-) Quote
malawaszka Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 [quote name='beka']Przepraszam z a offa Dziewczyny tragedia, zobaczcie znalazłąm na stronie palucha ktos po 2 latach zwraca 2 shitzu do schronu zdjęcia psiaków sa na stronie http://www.paluch.org.pl/system_kwarantanna.php [FONT=verdana]ID: 0574/10[/FONT] [FONT=verdana]Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] [ samica ][/FONT] [FONT=verdana]Masc: beżowo-szara[/FONT] [FONT=verdana]Waga: 5,000[/FONT] [FONT=verdana]Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych[/FONT] [FONT=verdana]ID: 0573/10[/FONT] [FONT=verdana]Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] Masc: bezowo szaery[/FONT] [FONT=verdana]Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]lub na stronie[/FONT] http://www.psy.warszawa.pl/ z dnia 27 02 pod 3 [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]27 lutego 2010 r. [/FONT][FONT=Verdana]1,[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]2 [/FONT][FONT=Verdana], [/FONT][FONT=Verdana]3 [/FONT][FONT=Verdana] - numery: 494 - 574/10 [/FONT][FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]jak one się tam odnajdą :(:([/FONT] na wątku paluchowym Kora pisała, że one już maja dom Quote
Borówka16 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Kiedy mała na miejscu będzie ? ;) Czekam zniecierpliwiona na wieści ! Quote
Osa Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 No więc jest tak. Tasia (tak nam przyjął system i takie ostatecznie imię ma sunia) dojechła szczęśliwie. Trudno opisać słowami co sunia ma na sobie bo sierść to na pewno nie jest. Jest w podobnym stanie jak 20 pekińczyków które przyjechały do nas ponad pól roku temu z Otwocka.... Stan tragiczny. Nie wiem nawet ilu weterynarzy było przy jej badaniu bo każdy kto żyw żucał wszystko i leciał ją oglądać. Pchły takie że zapchliłyśmy pół kliniki - po podaniu frontlainu technicy weterynaryjni łapli je po gabinecie i rozgniatali ... Oczy zbadał "normalny" wet. bo do Garncarza kolejka okrutna i mała po znajomości jest zapisana na przyszły tydzień. Ma suchoocze i do wizyty u dr. Garncarza będziemy ją zakraplać kilka razy dziennie. potem zobaczymy co dalej - co zaleci Garncarz. Jeden guz okazał się być olbrzymim guzem sutka - jest wielkości pięści niemowlęcia. Drugi jest gigantyczną przepukliną w której "mieszkają" prawie wszystkie kiszki - weci obawiają się żeby nie wpadł tam pęcherz... Na szczęście prześwietlenie nie wykazało przerzutów natomiast wykazało że jelita bardzo głębko ma zapchane twardą kupą - najprawdopodobniej są to kości którymi musiała być często lub tylko nimi karmiona.. Mała jest umówiona na operację ale trzeba ją najpierw troszkę wzmocnić. Do czasu operacji będzie nosiła ścisłe ubranko aby choć troszkę podtrzymać tę przepuklinę Jest młodym ale bardzo wyniszczonym psem ma ok.3 lat tak jak pekinka. Przy badaniu była grzeczna - trochę wystarszona całym tych harmiderem ale niespecjalnie utrudniała zadanie weterynarzom. Trudno tak dzisiaj oceniać jej charakter ale jak na to wszystko zachowywała się dość grzecznie. Jutro będą wyniki badania krwi Quote
mshume Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Dziękuję,ze napisałaś Osa :) Cieszę się, że te wstępne wieści są optymistyczne: nie ma przerzutów, operacja jest możliwa. Co ta maleńka przeszła w tym swoim dotychczasowym życiu :( A jakie ma Tasia usposobienie? Spokojnie zniosła wizytę w klinice? Quote
Borówka16 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 [quote name='Osa']No więc jest tak. Tasia (tak nam przyjął system i takie ostatecznie imię ma sunia) dojechła szczęśliwie. Trudno opisać słowami co sunia ma na sobie bo sierść to na pewno nie jest. Jest w podobnym stanie jak 20 pekińczyków które przyjechały do nas ponad pól roku temu z Otwocka.... Stan tragiczny. Nie wiem nawet ilu weterynarzy było przy jej badaniu bo każdy kto żyw żucał wszystko i leciał ją oglądać. Pchły takie że zapchliłyśmy pół kliniki - po podaniu frontlainu technicy weterynaryjni łapli je po gabinecie i rozgniatali ... Oczy zbadał "normalny" wet. bo do Garncarza kolejka okrutna i mała po znajomości jest zapisana na przyszły tydzień. Ma suchoocze i do wizyty u dr. Garncarza będziemy ją zakraplać kilka razy dziennie. potem zobaczymy co dalej - co zaleci Garncarz. Jeden guz okazał się być olbrzymim guzem sutka - jest wielkości pięści niemowlęcia. Drugi jest gigantyczną przepukliną w której "mieszkają" prawie wszystkie kiszki - weci obawiają się żeby nie wpadł tam pęcherz... Na szczęście prześwietlenie nie wykazało przerzutów natomiast wykazało że jelita bardzo głębko ma zapchane twardą kupą - najprawdopodobniej karmiona był przeważnie kościami... Mała jest umówiona na operację ale trzeba ją najpierw troszkę wzmocnić. Do czasu operacji będzie nosiła ścisłe ubranko aby choć troszkę podtrzymać tę przepuklinę Jest młodym ale bardzo wyniszczonym psem ma ok.3 lat tak jak pekinka. Przy badaniu była grzeczna - trochę wystarszona całym tych harmiderem ale niespecjalnie utrudniała zadanie weterynarzom. Trudno tak dzisiaj oceniać jej charakter ale jak na to wszystko zachowywała się dość grzecznie. Jutro będą wyniki badania krwi Teraz czekam na zdjęcia ,jestem w małej zakochana:loveu: Nie orientuję się z chorobami ,ale napisz na PW jak już będzie do adopcji bez chorób zakaźnych dla innych zwierząt to może coś się wykombinuje ;) Quote
sacred PIRANHA Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Borówka cofnij się o stronę na temat naszych wypowiedzi (moich i Osy) na temat adopcyjności małej w tej chwili i wyciągnij wnioski... Quote
Osa Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 borówka ona na pewno nie będzie szybko do adpocji - pisałam o tym wcześniej Módlmy się żeby przeżyła czekającą ją operację lub operacje, żeby się wszystko udało, żeby wyszła na prostą My nie szukamy dla niej domu i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będziemy szukać- to schorowany, wyniszczony pies... Bóg wie kiedy do siebie dojdzie U nas ma swoje łóżeczko, zamieszka w pokoiku, ma pełną opiekę weterynaryjną - nie dzieje się jej żadna krzywda i nie musi na CITO , chora lub niedoleczona szukać domu Naprawdę jest tyle psów którym można pomóc i w których można się zakochać że tylko wybierać,przebierać i kochać Quote
Borówka16 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Przepraszam ,ale wcześniej nie doczytałam :( Będę śledzić wątek... Quote
Borówka16 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Przepraszam ,ale wcześniej nie doczytałam :( Będę śledzić wątek... Quote
Panca Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 w glowie sie nie miesci jak mozna doprowadzic psa do takiego stanu Quote
mmd Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Trzy lata??? Ta suczyna ma tylko 3 lata? Ona wygląda jak starawy pies. Takie wyniszczenie, matko... Dziewczyny, a szczególnie Piranha, to cud, że ona trafiła na Ciebie... Zrobiłam edycję jednego z pierwszych moich postów, bo tam wyraziłam nadzieję, że szybko znajdzie dom, a tu domki chyba walą bez umiaru :diabloti: Quote
koci-świat Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Maltanka jest naprawdę uroczym słodkim psem. Bardzo się ucieszyły, gdy ponownie spotkały się z Daszą. Widać, że są ze sobą bardzo związane. Najpierw Dasza szczeka i się napusza, ale jak zobaczy że maltanka się cieszy i skacze to i ona przychodzi się poprzytulać. Umówiona jest na 19 marca na operacje. Wcześniej nie można-najpierw trzeba się pozbyć gigantycznego kupska zalegającego praktycznie wszędzie w psie. Co by potem nie było kłopotów z wypróżnieniem po operacji. Na razie zapchałyśmy ją ciasno w ubranko pooperacyjne i widać że odczuła wyraźną ulgę. Quote
mshume Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Kochane sunieczki, tyle razem przeszły :( A Daszenka ma swój wątek? Jak będziecie miały możliwość, to wstawcie jakies fotki panienek :) Quote
agada Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 To wspaniale, ze malutka zniosła dzielnie cały ten galimatias i że jest razem ze swoją współtowarzyszką niedoli, będzie im raźniej, a imię tak mi się kaczo kojarzy:eviltong::evil_lol: Quote
malagos Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Maleńka sunia, czy ona miała choć chwilę normalnego zycia?...Teraz wreszcie ma:) Quote
sacred PIRANHA Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Dasza nie ma wątku bo po rozmowie z Osą od razu wiedziałam że Fundacja weźmie ją do siebie, to samo z kociną- Koci Świat ma swoją strone, sa tam informacje o psiakach, nr konta i dopisek z jakim nalezy pieniazki na konkretnego zwierzaka wysyłać Jak pekinka i kotka pojechały to ja prowadziłam dopiero rozmowy z właścicielem na temat oddania suni...jak tylko uzyskałam zgodę poprosiłam gosię o założenie wątku bo tak jak było napisane nie miałam nawet jak zacząć, gdzie jej zabrać...zero pomysłów... Wczoraj zabierając maltankę pogadałam sobie znowu chwilę...pan wrócił już ze szpitala, był w domu ale nie miał nic przeciwko zabraniu suki. Jest w fatalnym stanie po tej operacji i nie wiadomo czy wogóle mu się poprawi...możliwe że nie będzie wychodził z domu...opieka nad całym jego zwierzyńcem spadła zatem na syna który mieszka niedaleko... Quote
mshume Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Zastanawiam się,czy on ma wyrzuty sumienia, ze skazał na takie męczarnie te malutkie sunie :( Quote
sacred PIRANHA Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 nie wiem czy on sobie zdaje z tego sprawę...raczej nie...ciężko sie z nim rozmawia...on raz mowi ze odda, za chwile ze sprzeda , za chwile ze nic z tego...no ciężko naprawde... Quote
agada Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 mshume napisał(a):Zastanawiam się,czy on ma wyrzuty sumienia, ze skazał na takie męczarnie te malutkie sunie :( Z pewnością:shake:, gdyby był na chodzie to pewnie by żądał ich zwrotu:cool3: Quote
Osa Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 A oto Dasza i Tasia nasze dziewczyny:) Tasieńka Brzuszek Tasi.. Quote
Osa Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 A to Tasia po strzyżeniu- musiałyśmy obciąć ją do skóry... Nie martwcie się na pewno pięknie odrośnie. Troszkę się dziwnie czuję bez futerka...:) Ale za to po kąpieli - czyściutka jestem dziewczynka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.