Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 336
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jeszcze tylko napiszę, że sunia dzisiaj zupełnie inna była...wesoło chodziła po podwórku za synem- doszlismy do wniosku, że czuje już ze jej los się odmienia właśnie:-) jutro zabiorę ją na długi spacerek przed podróżą, porobię trochę fotek i wygłaskam ostatni raz:-) będzie dobrze, musi być :-)

Posted

W związku z PW które Kasia otrzymuje odnośnie adopcji tej suni.
Naprawdę bardzo się cieszymy że są chętne domy na jej adpocję ale nie bardzo rozumiem o czym my w tej chwili mówimy...
DOSIA PRZYJEDZIE DO NAS DZISIAJ - JESZCZE JEJ U NAS NIE MA.
Ponadto sunia ma chorbę skóry, chore oczy + ogromne guzy i same nie wiemy co jeszcze.
Leczenie i operacja będzie długie i kosztowne.
Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego że te guzy mogą być złośliwe, że mogą być przerzuty np na wątrobę czy pułca .
Dosia może być do końca życia na lekach, może wogóle nie nadawać się do adpocji a może (niestety) trzeba ją uśpić - nie wiemy na razie nic
ONA NIE SZUKA DOMU I NIE WIEMY CZY WOGÓLE BĘDZIE SZUKAŁA
Jeśli wyjdzie z tego - jeśli jej stan zdrowia poprawi się na tyle że będzie nadawała się do adpocji to wtedy będziemy o tym myślały.
Jeśli potencjalne domy mają możliwości i chcą adpotować psa to ja nie widzę przeszkód - na wątku pudli czy kudłaczków w potrzebie jest do wyboru piesków w jej typie którym można pomóc od zaraz.

Posted

dokładnie o to chodzi..moi drodzy na fotach ona naprawde wygląda duuuuuzo lepiej niż w rzeczyywistości...leczenie samych oczu będzie trwało kilka ładnych tygodni minimalnie i to nie będzie wcale zastrzyczek co pare dni ale codzienne zapuszczanie kilkakrtone różnych kropli- i to nie wiadomo czy wzrok uda się uratować chocby w jakimś stopniu...ale oczy to pikuś...ona ma guzy tak wielkie że nie da się za jednym razem wszystkiego usunąć- wiadomo ze trzeba będzie robic do tej kwesti kilka podejść...a o ilu rzeczach które ma w sobie sunia nie wiemy?
wyleczenie tego psa będzie nie tylko długotrwałe ale i bardzo kosztowne i co więcej wymaga doświadczenia w tak skomplikowanych przypadkach! Dlatego według mnie jedyną szansą dla niej było objęcie jej opieką fundacji, która ma możliwości zdiagnozować ją gruntownie i niestety ale w razie potrzeby zbierac ogromna sumę pieniędzy jaką pochłonie walka o jej zycie...no i trzeba brać pod uwagę że jej stan zdrowia może nigdy nie pozwolić na wydanie do adopcji...
podsumowując dłuuuuga droga przed tą sunią, ale w moim odczuciu jedyną szansą dla niej jest Koci Świat, jestem im bardzo wdzięczna że mimo trudności przypadku i świadomości że będzie to walka długa i kosztowna postanowiły dziewczyny dac suni szanse i spróbować...

Posted

Może wywołam burzę, ale nie jest to moim założeniem, ale uważam, że jeśli to całe leczenie i to niepewne skutków (jeśli się tak okaże bo diagnozy nie ma w tej chwili żadnej), ma być prowadzone wielkim kosztem środków i cierpienia tej suni to chyba lepiej zakończyć je tak jak dziewczyny nadmieniały, ale oczywiście to nie na tym etapie decyzja... czekamy cierpliwie i trzymamy kciuki, oby te wszystkie czarne myśli się nie sprawdziły...

Posted

Suni, ktora byla u mnie, tez nie chciano leczyć, bo 'za stara', do tego kompletnie glucha, wylysiale placki, kilka guzów i zepsute zęby. Zrobiliśmy pełną diagnostykę w klinice i okazało się,ze warto spróbować ją operować. Jest już po operacji i szczęśliwie żyje w DS.Popatrzcie też na przypadek Amelki z Kociego Świata. Trzeba być dobrej myśli.

Posted

Agada, wiem, co masz na myśli, ale nie martw się na zapas. Nikt z doświadczeniem nie będzie leczył psa za wszelką cenę, przecież dziewczyny piszą, że biorą pod uwagę eutanazję. Jeśli ona, jak pisze Piranha, na razie jest żwawa, da się jej pomóc, to skupiajmy się na tym. Dopóki nie widać, żeby strasznie cierpiała, je, pije i drepcze, trzeba pomagać.

Posted

agada rozumiem co masz na myśli...nic na siłę, ale jak na razie żadnej decyzji co do dalszych losów psiny bez badań podjąć nikt nie zamierza...jedyna decyzja która tutaj zapadła na 100% to ta że sunia jedzie do Kociego Świata i od razu chciałam podkreślić, że jest to moja decyzja i jeśli ktoś ma z tym problem (a są tacy hihihi) to i tak mało mnie to obchodzi...znalazłam sunie, prosiłam o pomoc, uzyskałam odzew i jestem wszystkim bardzo bardzo wdzięczna ale niestety o tym co dalej z sunią nie może decydowac rzesza ludzi którzy jej nawet nie widzieli i na dodatek kazdy ma inne zdanie hihihi musiał ktoś zdecydować jakie rozwiązanie wybrac i wziać za ten wybór odpowiedzialność...wiele osób proponowało pomoc, Dt , wsparcie finansowe, wszystkim serdecznie dziękuje (mmd dziękuje za pieniązki dzięki nim mogłam wogóle zacząć pomagać) ale po naprawde kilku dniach rozmów, zastanawianie się niemal 24 na dobe i brania wszystkich za i przeciw zdecydowałam że sunia przejdzie pod opiekę tej fundacji i jest to w tej chwili juz decyzja nieodwołalna.
Za chwilę jadę po Dosię(imię nadaje przez fundacje:-P), trzymajcie kciuki zeby wszystko było ok i żeby dobrze zniosła kilkugodzinną podróż...

Posted

Jeśli ktoś, kto oferuje DT, byłby skłonny dać je nie-maltańczykowi, to my mamy kilka większych i mniejszych psiaków, które mogłyby dzięki DT mieć szansę na lepsze życie... Proszę o PW.

Posted

Trzymam kciuki:thumbs: jasne, że trzymam
a co do podejmowania decyzji - to gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie:diabloti:, czyli wszystko w normie

Posted

mshume napisał(a):
A mnie się zdawało,ze Osa pisała Tosia? ;)

mnie też:razz:
spokojnie ja wierzę w Wasze ogólnie i Osy osobiste doświadczenie, tylko tak mnie zaniepokoiły te chętne DS:-o, bo piszecie tu wyrażnie leczenie kosztowne, sama diagnoza już taka jest, więc co chcą ją leczyć, czekać parę mies? no dobra, spokojnie czekamy i już nie gdybam, trzymam się myśli pozytywnych, wdech-wydech:evil_lol:.
Co do słuszności podjętej przez ciebie piranho decyzji to była jedyna słuszna! Jak mozna było takie coś tam zostawić juz nawet nie biorąc pod uwagę jej stanu:onfire:

Posted

Przepraszam z a offa
Dziewczyny tragedia,
zobaczcie znalazłąm na stronie palucha ktos po 2 latach zwraca 2 shitzu do schronu zdjęcia psiaków sa na stronie
http://www.paluch.org.pl/system_kwarantanna.php

[FONT=verdana]ID: 0574/10
Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] [ samica ]
Masc: beżowo-szara
Waga: 5,000
Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych
[/FONT][FONT=verdana]ID: 0573/10
Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] Masc: bezowo szaery
Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych
[/FONT]

Posted

Przepraszam z a offa
Dziewczyny tragedia,
zobaczcie znalazłąm na stronie palucha ktos po 2 latach zwraca 2 shitzu do schronu zdjęcia psiaków sa na stronie
http://www.paluch.org.pl/system_kwarantanna.php

[FONT=verdana]ID: 0574/10[/FONT]
[FONT=verdana]Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] [ samica ][/FONT]
[FONT=verdana]Masc: beżowo-szara[/FONT]
[FONT=verdana]Waga: 5,000[/FONT]
[FONT=verdana]Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych[/FONT]
[FONT=verdana]ID: 0573/10[/FONT]
[FONT=verdana]Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] Masc: bezowo szaery[/FONT]
[FONT=verdana]Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]lub na stronie[/FONT]
http://www.psy.warszawa.pl/
z dnia 27 02 pod 3
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]27 lutego 2010 r. [/FONT][FONT=Verdana]1,[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]2 [/FONT][FONT=Verdana], [/FONT][FONT=Verdana]3 [/FONT][FONT=Verdana] - numery: 494 - 574/10 [/FONT][FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]jak one się tam odnajdą :(:([/FONT]

Posted

Przepraszam z a offa
Dziewczyny tragedia,
zobaczcie znalazłąm na stronie palucha ktos po 2 latach zwraca 2 shitzu do schronu zdjęcia psiaków sa na stronie
http://www.paluch.org.pl/system_kwarantanna.php

[FONT=verdana]ID: 0574/10[/FONT]
[FONT=verdana]Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] [ samica ][/FONT]
[FONT=verdana]Masc: beżowo-szara[/FONT]
[FONT=verdana]Waga: 5,000[/FONT]
[FONT=verdana]Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych[/FONT]
[FONT=verdana]ID: 0573/10[/FONT]
[FONT=verdana]Gatunek: PIES [ SHIH-TZU ] Masc: bezowo szaery[/FONT]
[FONT=verdana]Skad: zwrot z adopcji po 2 latach z powodu wyjazdu w celach zarobkowych[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]lub na stronie[/FONT]
http://www.psy.warszawa.pl/
z dnia 27 02 pod 3
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]27 lutego 2010 r. [/FONT][FONT=Verdana]1,[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]2 [/FONT][FONT=Verdana], [/FONT][FONT=Verdana]3 [/FONT][FONT=Verdana] - numery: 494 - 574/10 [/FONT][FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]jak one się tam odnajdą :(:([/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...