Borówka16 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Piękne wieści :loveu: Czekamy na relację Kasi :p Quote
Asiaczek Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Osa napisał(a):Sunia jest po zabiegu. Dopiero Kasia wraca do domu. Operacja była bardzo długa - są zoperowane guzy i przepuklina - w przepuklinie było prawie wszystko. Lekarze są dobrej myśli i rokowania są dobre.Sunia dobrze zniosła operację- nawet udało się zrobić wstępny porządek z ząbkami - niestety na gruntowny już nie było czasu - nie można było tyle przedłużać operacji. Mała przez kilka tygodni będzie musiała nosić ubranko pooperacyjne - skóra w miejscu przepukliny jest cienka jak pergamin Jutro Kasia zda szczegółową relację. Super! Czekamy teraz na dalsze dobre info:) Pzdr. Quote
sacred PIRANHA Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 rozmawiałam wczoraj z Osą (jak zwykle trochę nam zeszło hihihi) sunia ma się zaskakująco dobrze, bezposredniego zagrożenia życia nie ma i wygląda na to że mała dojdzie szybko do siebie (tfu tfu tfu!), dostaje środki przeciwbólowe więc cała sytuacje znosi bardzo dobrze, jest wesolutka:-) Kasia porobi jej nowe fotki to sobie pooglądacie maleńką :-) Quote
koci-świat Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Dotarłam na dogo ufff. Tasia ma się świetnie. Znosi swoje ubranka z godnością - na pewno jest jej w nich przyjemniej niż w tej brudnej skorupie zwanej sierścią... Tak jak pisała Gosia-w przepuklinie znajdowało się prawie wszystko-jelita, macica, jajniki. To było ogromne szczęście, że nie zawędrował tam pęcherz. Operacja trwała długo, więc nie wszystko jest dokończone-np zęby są ruszone w stopniu minimalnym-bali się dokładać narkozy. Mała wybudziła się szybko i już do samochodu szła radośnie na własnych łapkach-koniecznie chciała wysiusiać się na trawniku. Niestety, operacja trwała tak długo, ze nie zdążyłyśmy do okulisty-trzeba będzie zapisać się na nowo. Oczka mają się wprawdzie znacznie lepiej-zaraz zobaczycie na zdjęciach, ale na pewno wymagają opinii fachowca i miesięcy walki z zakraplaniem różności. Guz, niestety, wygląda :na oko" na złośliwy, ale nie ma jeszcze wyników histopatologii. Quote
mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Pogubiłam się: to maleństwo widzi coś? I ten guz, jak złośliwy, to jeszcze nie wyrok, prawda? Szkoda by było, tak ładnie wszystko się układa. Młoda dziewczynka, powinna mieć trochę szczęścia w życiu. Quote
Osa Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Tasia widzi ale ma tzw. suchoocze tyle stwierdził "normalny" wet. Ma umówioną kolejną wizytę u dr. Garncarza bo na pierwszą się nie załapała ze względu na operację i do czasu wizyty u specjalisty ma zakraplane oczy kilka razy dziennie - potem zobaczymy co dalej - co powie Garncarz A taka jestem śliczna:) Quote
mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Prześliczna. Nie wiem, jak można było trzymać to biedniutnie maleńkie ciałko gdzieś na dworze, poniewierać takim delikatniutkim pieskiem Quote
Borówka16 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Oczywiście ,że śliczna :loveu: Jak zawsze :cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 no i się popłakałam jak ją zobaczyłam na fotach...raz jeszcze dziekuje wszystkim którzy jej pomogli! Quote
Panca Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 sliczna kruszynka, miejmy nadzieje ze wydobrze , nalezy jej sie to od losu oby tylko ten nowotwor okazalsie jednak nie zlosliwy Quote
mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 sacred PIRANHA napisał(a):no i się popłakałam jak ją zobaczyłam na fotach...raz jeszcze dziekuje wszystkim którzy jej pomogli! Ty jej pomogłaś:) Pobiegłaś zaraz do weta, nie napisałaś, że za 3 trzy dni, później, w piątek... Napisałaś apel o kasę, ale dać forsę to mały wysiłek, sztuka pójść, pojechać, zrobić coś. No i dziewczyny "plaskate" - zapewniły domek, weta. Jesteście super:) Quote
sacred PIRANHA Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 taa ale bez tej forsy nie da się pojść, pojechac, zrobić coś :-P tak czy inaczej trzymajmy kciuki, żeby wyniki wyszły ok i sunia szybko doszła do pełni sił i zdrowia i poszłaaaa do DS :-) Quote
Asiaczek Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Jest słodka:) http://images41.fotosik.pl/271/38c425a76ec69687.jpg Pzdr. Quote
Osa Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 U dziewczyn wszystko w porządku .Mieszkają sobie razem i razem wszędzie chodzą. Tasia jest wesolutka jak ptaszek , ma apetyt,rany poperacyjne ładnie się goją. Dzisiaj prawdopodobnie będą wyniki histopatologiczne ale nie na 100%. A Daszkę czeka jeszcze szczepienie i panna szykuje się pomału do nowego domu... Quote
mshume Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 To Tasi będzie pewnie smutno :( A domek dla Daszki już wybrany? Quote
Osa Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Tak dom jest już wybrany. A Tasia zamieszka z Diną - to miła,spokojna sunia -też pekinka- na pewno nie będzie im smutno razem. Quote
Asiaczek Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Dobre wieści, ktoś tu ma szczęśliwa rękę:) pzdr. Quote
mshume Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Jak wyniki histopatologiczne Tasi? A Dina jest w Azylu? Nie widzę jej na stronie. Quote
koci-świat Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Dina http://www.kociswiat.org.pl/index.php?ac=animalDetales&animal=394 Quote
agada Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Trzymam kciuki za wyniki Tasi! Niech już w końcu będą... Quote
koci-świat Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Paczuszka doszła-dziękujemy ślicznie. Napisz tylko, proszę jak to dawkować..... mshume napisał(a):A może chcecie dla Tasi algi morskie? Pomaga poprawić pigment nosa i ogólną kondycję psa (bogactwo minerałów i witamin. Kupiłam w Niemczech wielką puszkę dla mojego białasa, którą się chętnie podzielę. Mogę podesłać paczką. Quote
mshume Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Chyba Cię myślami zciągnęłam :) Włożyłam post-it do paczuszki, może wyleciał? Dla małego pieska, jak Tasieńka, to 1 łyżeczka dziennie. Mój piesek dostaje 'opakowane' to w kulce z wędzonej makreli albo pasztetu. Są już wyniki histo? Quote
koci-świat Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Dziękuję-co do wyników to mam dzwonić dzisiaj wieczorem. mshume napisał(a):Chyba Cię myślami zciągnęłam :) Włożyłam post-it do paczuszki, może wyleciał? Dla małego pieska, jak Tasieńka, to 1 łyżeczka dziennie. Mój piesek dostaje 'opakowane' to w kulce z wędzonej makreli albo pasztetu. Są już wyniki histo? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.