Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trzymaj się Rumcajs,dasz radę.Nie jesteś pierwszy i nie ostatni.Ja jestem z Tobą kociku i trzymam mooooocno kciuki.

  • Replies 286
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zabieg umówiony dzisiaj po południu...Mały zjadł ostatni posiłek i do wieczora bedzie sie wydzierał z głodu:angryy:

Wioze tez takie go naszego wiejskiego Krawacika na zabieg kastracji(mam nadzieje go zaraz złapac0Testy bedziemy robili-dlatego ciotki kciuki za minusik wielkie trzeba, bo ten kot duzo przeszedł i nie chcemy go usypiac...Nie moge przeciez kolejnego kota do domu wsadzic(a to chyba kot "sasiadów'taki z chlewa...Puscic chorego nie mozna...

Posted

Bożena :errrr::errrr::errrr::errrr::errrr::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Czekamy na meza własnie...a Krawatek TAKI grzeczny w klatce siedzi, a własciwie spi....Taka bieda,ze normalnie szkoda patrzec...Skóra i siersc jak papier scierny...byc moze ma nerki chore, bo strasznie wyrudziało to futerko...Dobrze,ze go złapałam...Z godzinke popłakał w klatce, a teraz jakby zadowolony jest...Jak bedzie plus9oby nie0 to go jednak zostawie u nas...i leczyc bedziemy...:roll:

Jak rzekłam ,ze Rumcajs dostanie szału tak własnie jest...przypuszcza ataki na kazdego kto do stołu siada...spi w kuchni:lol:i z predkoscia swiatła zalicza blaty, zlewy w poszukiwaniu chocby wyłowionej z zupy cebuli....taki głodny:angryy::lol:

Posted

I poryczałam się...Małego Nochalka tam zostawiłam do jutra...Tak sie bał jak tam pojechaliśmy,ze warczał na weta:crazyeye:Nie moglismy go ode mnie oderwac:placz:No ale mus był...Teraz kciuki za narkoze,zeby pieknie wszystko poszło.Jutro w południe mam go odebrac...


Bezdomniaczek(kot niczyjo-czyjs...)nie nazywa sie Krawatek...Musiałam mu zrobic dokumentacje ,wiec nazwałam go Shaj...i....test pokazał,ze chłopak jest wolny od FeLV I FIV...uff..moze spokojnie wrócic na dwór...i teraz tylko zastanawiam sie, czy go nie zaszczepic....Druga sprawa..Szczepionka jest droga...kurcze..trzeba 2 dawki....150zł.Dzisiejsze testy i morfologie z biochemia trzeba zapłacic...a z nieba tylko słońce swieci..kasa nie pada:lol:Do jutra mam czas na liczenie...długów...

Posted

Rumcajsik pieknie juz funkcjonuje.Gnia jak szalony,bawi sie, tuli....jest wszystko ok...

Niestety u Krawatka-bezdomniaczka nastapiły komplikacje.Ma ciagle problemy..mocno krwawi.Zaraz grzejemy do weta naszego po zastrzyk przeciwkrwotocny...
Wyniki morfologii ma dobre.Wczoraj według zaleceń przykłaałam mu lód....Jestem przestraszona...nigdy takiej sytuacji nie iałam, a kotów sporo ciachnelismy...

Posted

biedny kocik. . . .Bożenko,wiem,że zrobisz wszystko żeby mu pomóc.cieszę się,że z Rumcajsem wsio oki.Buźkam i miłego dnia życzę.

Posted

Nawet nie wiem jak i co napisac.Wszystkie wyniki Krawacik miał dobre(lekkie odchyły, ale kwalifikowały do zabiegu)Nawet zeby sprawdzilismy...wszystko oko.Co sie stało..nikt nie przewidział,ze kot moze cierpiec na "niekrzepliwosc "krwi,czyli po ludzku hemofilie...
Rano po zatamowaniu krwotoku Krawatek zaczał strasznie piszczec...Z pysia zaczeły mu wyłazic jakies kawałki ....nie skrzepy...Wygladało na to,ze watroba sie rozsypała...Nie wiem...sekcji nie robilismy....jaki sens by był....sobota,...Jestem załamana..to był mój ulubiony kot jakim sie zajmowałam, dokarmiałam...Siedze i rycze, bo ostatnie 15 minut jego zycia to jakis horror był....Nie mam nawet słów jak cierpiał..leki przeciwbólowe nie działały....Pierwszy przypadek w moim zyciu ...
Teraz jak mysle, to kiedys tez mu ucho bardzo krwawiło po walkach z kotami wiejskimi....Nie mogłam zatamowac krwi...nie pomyslałam o tym,ze moze miec niekrzepliwosc.


To mogło i Rumcajsia spotkac...wiem,ze to niczyja wina....ale bardzo to przezywam....:sad:

  • 2 weeks later...
Posted

Rumcajsik pieknie sie obywa bez klejnotów..rozrabia jak zawsze, ale jest niesamowity..piekny, taki duzy juz.Teraz przez te upały ledwo zyje, wiec jak odetchne jakies fotki zrobie i wstawie na nk...Piekny chłopak, gaduła..ciagle cos gada...A własciwie odpowiada....Pozdrawiamy...

Posted

Dzięki Bożena za wieści.My się cieszymy,że ma się dobrze i jest szczęśliwy.Ciekawe o czym tak Ci opowiada?. . .pewnie o o tym,jak był malutki i co przeżył.Pewnie dziękuje Ci za ocalenie?Ja w każdym bądź razie baaaardzo dziękuję.Pozdrawiam gorąco.

  • 3 weeks later...
Posted

Siedze na dogo..bo nasz kot Temis ma silny atak padaczkowy...
Rumcio jest ok..są fotki na NK.Jak któraś ciocia da rade prosze wstawic....Duzy chłopak z nigo jest..nadal ma długasna sierść..zebrak i władca chyba rosnie.....

  • 4 weeks later...
Posted

U nas dobrze, Rumcajsik rosnie pieknieje, w oczach...Ma sliczna dłuższa siersc i wspaniałe, lsniace futerko....Pipi niechcacy usunełam Twój komentarz na NK pod zdjeciem kalekiej Nocki jaka od wczoraj stała sie moją rezydentka i nie opuszcza Rumcajsika ani na krok....Jest w sypialni.Przyjechała z Masza na tymczas, ale od razu wiedziałam ,ze juz od nas ngdzie nie pojedzie...Rumcajsik to kolos według tej kruszynki....Jutro postaram sie obfocic kawalera,który własnie swoim slicznym zadkiem zasłania mi klawiature i rozkosznie mruczy...

Posted

Nic nie szkodzi,napiszę jeszcze jeden komentarz.My tu na dogo juz nawet nie pytamy o Rumcajsika,bo wiemy,że jest ok i chłopak lepiej trafić nie mógł.Nie gniewaj się Bożenko,ale tyle sie dzieje,każdego prawie dnia jakies nowe biedy,że nie ma kiedy pisać.Tym bardziej,że wszystko dobrze.Dziękuję Ci za Nochalka i oby tak dalej.Pozdrawiam Was serdecznie.

Posted

enia napisał(a):
Pipi, a może tu pokaż te dwa kociki bezdomne po panu co zmarł? one na gwałt potrzebują dt.......

Jutro wkleję zdjęcia.Nie wiem co napisać,bo one juz sa chore,zwłaszcza jeden ma juz objawy kociego kataru.One gluptasy na mokrym cementowym schodku ciągle siedzą.Dziś padał deszcz i siedziały całe mokre.Zawsze jak tam jestem,to nakarmię i zaniosę do chlewa,tam jest stara wersalka i kołdra,ale po chwili wychodzą.Biedaki z prawdziwego zdarzenia.

Posted

a mi pani przywiozła maleńka kruszynke ok miesiaca...Zgarneła ja z ulicy w ulewe przy rozjechanej mamusi...Mój maz jeszcze nie wie,ze mała własnie rozrabia z kaleka Nocka.....Ja juz tego nie "ogarniam"....Tyle tego kociego nieszczęscia....

Posted

Kilka dni temu podjeam decyzje o wyadoptowaniu Rumcajsika...ze wzgledu na to,z jest sliczny i kochany...Zgłosiłam to w Kotkowie...
Nestety bedac na wizycie u weta i nagłemu sikaniu Nochalka okazało sie,ze je st ciezko chory...Ma niewydolnosc nerek i ...dalej nie napisze(nie białacka, nie),czas jaki nam został jest chyba krótki.......co znaczy , że umieramy....Pipi nie odebrałas zadnego telefonu...wiec tu pisze....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...