Pipi Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Po pierwsze,zrobie to z miłą chęcią,ale nie wiem jak mam to zrobić,a po drugie,to dlaczego dla mnie otwierają się linki i ja zdjęcia widzę?nic nie rozumiem.Klikam i w nowym oknie zdjęcie sie otwiera. Quote
evita. Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Pipi napisał(a):Po pierwsze,zrobie to z miłą chęcią,ale nie wiem jak mam to zrobić,a po drugie,to dlaczego dla mnie otwierają się linki i ja zdjęcia widzę?nic nie rozumiem.Klikam i w nowym oknie zdjęcie sie otwiera. Bo pewnie jesteś dodana jako znajoma Bożeny i dlatego widzisz fotki. To taka opcja na naszej-klasie, że użytkownik może udostępnić oglądanie galerii tylko swoim znajomym. P.S. Jak przesłać fotki na maila powiem Ci wieczorem, ok ? :) Quote
bozenazwisniewa Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 evita. napisał(a):Bo pewnie jesteś dodana jako znajoma Bożeny i dlatego widzisz fotki. To taka opcja na naszej-klasie, że użytkownik może udostępnić oglądanie galerii tylko swoim znajomym. P.S. Jak przesłać fotki na maila powiem Ci wieczorem, ok ? :) Witamy .Piszemy razem z Rumcajsikiem(lezy czesciowa dupką na klawiaturze)i nasza kotke Niteczka(zdrowa) jaka maluszkiowi asystuje..Wiec tak: -Rmcajsik czuje sie bardzo dobrze, nie ma biegunki,kupki sa bardzo ładne. -Ma WIELKI apetyt, je sporo,az sie boje ,ze baczek peknie.Od wczoraj dostaje juz podgotowana wołowinke i piers z kurczaka i saszetki ((nterstinal na zmiane z Covalescencem)Pije tylko wode przegotowanaNie eksperymentujemy z zadnymim polecanymi smietankami tłustymi, bo wole nie ryzykowac..moze kiedyś -Maluszek jest bardzo dzielny..mieszka sobie w sypialni, ma tam swój kosyczek,w którym sie sam kładzie, jak mu sie nudzi ...Jest wesoły, skacze po półkach(az czasami sie boje,ze sobie cos zrobi..) -Jutro bedzie wykapany, bo ma niezłe"dredy koło tyłeczka po biegunce0troszke mu to juz rozpulchniłam wacikiem i wyczesałam,ale trzeba go wymyc porzadniej. -Pchełek nie widac, swirzba Pani mówiła ,ze nie ma, ale dzisiaj cos tam uszka wyczysciłam(z jednego) -Przyjmuje jeszcze leki,ale widac znaczaca poprawe zdrowia Rumcajsika(tu ukłon w strone Pani Doktor,pieknie sie nim zajeła) Co jeszcze...ano, nic takiego-gania za myszkami, tylko piórka fruwaja, jest skoczny, miziasty, mruczy na sam mój głos Wdrapuje sie do łózeczka naszgo synka i tam tez sie mizia...Zaczepia koty jakie z daleka go obserwuja,z dwoma zdrowymi sie juz bawił(atakował ogon naszego kocura,a tamten czaił sie na maluska pod łózkiem)Nie widac,zeby mały przejał sie zmiana miejsca, od poczatku brykał i biegał zadowolony...a jeszcze powiem,ze oczko w porównaniu do soboty wyglada bardzo ładnie9czasami wogóle mu 3 powieka juz schodzi) To chyba tyle na dzisiaj...moze powiem ,ze dostałam wiele miłych wiadomosci o checi pomocy,nie potrzebujemy niczego,mamy w tej chwili wszysko co nam tu jest potrzebne.Dlatego serdecznie wszystkim dziekuje,ale prosze przekazac wsparcie finansowe na inne zwierzaki. Rumcajsik na razie jest "odkarmiany', doleczany i rozpieszczany.Dostalismy wszelkie wskaówki, trzymamy sie ich.W wyznaczonym terminie (niedługo0pojedziemy na badania z Rumcajsikiem, i wtedy po ich analizie ocenimy sytuacje i oczywiscie ,jesli białaczka sie potwierdzi rozpoczniemy terapie. Kolejne zdjecie zrobimy moze w niedziele,zebyscie zobaczyli jaki Baczek z niego jest słodki..Domaga sie jedzenia, pieszczot9na rekach obserwuje tez salon do jakiego go bierzemy.Maluszek ma swoje miseczki, wiec kontaktu z kotami naszymi białaczkowymi nie ma...Pozdrawiamy(a i w nieziele zrobimy wazenia, bo ostatnio po najezeniu wazył 65dag...) - Quote
bozenazwisniewa Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 przepraszam za błedy, bo strasznie sie tu wierci... Quote
bozenazwisniewa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 enia napisał(a):cieszę się , że małemu lepiej:) Dzisiaj mały ugryzł mnie w usta na 'miłego dzionka'-mam spuchniete ,przy tym 'wybałuszył 'slepka jakby pytał"a o co chodzi?",hi,hi Juz go raniutko zaopiekowałam, teraz spi,bo od 4-tej wariował....Póxniej kapanie przewidziane...bedzie czysciuski i pachnacy.. Enia wejdx na NK... Quote
elik Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Strasznie zaniedbałam wszystkie "moje" zwierzaczki przez biedaka z tego wątku :( http://www.dogomania.pl/threads/181895-Pies-z-poderA-niAE-tym-gardA-em-o-ktA-rego-walczyA-o-pA-A-Polski?p=14303337#post14303337 Ale kryzysowa sytuacja opanowana, psiak pod opieka wetów więc wracam na swoje stanowiska. Bardzo się cieszę, że kocurek ma się coraz lepiej i ma ochotę na harce :) Quote
Pipi Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 bozenazwisniewa napisał(a):Dzisiaj mały ugryzł mnie w usta na 'miłego dzionka'-mam spuchniete ,przy tym 'wybałuszył 'slepka jakby pytał"a o co chodzi?",hi,hi Juz go raniutko zaopiekowałam, teraz spi,bo od 4-tej wariował....Póxniej kapanie przewidziane...bedzie czysciuski i pachnacy.. Enia wejdx na NK... Bożenko,on chciał dać Ci buziaczka.Buźkam Was wszystkich. Quote
evita. Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Bożena- dzięki za zaproszenie na n-k :) pozdrawiam Quote
bozenazwisniewa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 [quote name='evita.'] Bożena- dzięki za zaproszenie na n-k :) ozdrawiam A prosze i tytuł zmieńcie..ma juz swój DS,aby tylko na długie lata i ciepłe mysli za zdrówko, bo jesli białaczka sie potwierdzi w nastepnych badaniach za jakis czas to walka nas czeka ...Na razie jemy, spimy, rosniemy i rozpieszczamy....Dzisiaj dostał swoja piłeczke i juz go na razie nie interesuje oprócz miseczki nic..tylko piłka...Miłego dnia i do zobaczenia... Quote
evita. Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 No i widać wyraźną poprawę z oczkiem :multi: Quote
PearlRain Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 fiu, fiu widzę tu się nasz "anioł z Wiśniewa" przeniósł, co chcesz osiągnąć zbierając chore zwierzęta? jak zwykle sesja zdjęciowa żeby pokazać jaki to kotek ma piękny i wspaniały dom, tylko czy w tym domu ma zapewnione wszystko? wątpię ... a teraz co mam do powiedzenia chórkowi jej anielskości: byłam "najlepszą przyjaciółką kociego anioła" póki wspierałam ją finansowo, po ujawnieniu wątpliwości i zaprzestaniu płacenia na jej działalność zostałam wykreślona z listy, a mogłam płacić i już! Dziś pomagam tylko tym co prowadzą jasne rozliczenia, niestety tracą na tym inne osoby, ale "anioł" zasiał zbyt wiele wątpliwości w ludzką uczciwość! Jej kocia anielskość próbuje dorównać niektórym osobom opiekującym się nie tyko chorymi zwierzakami, tyle że brak jej do tego klasy i zrozumienia że swoim działaniem i nieudolnym leczeniem szkodzi zwierzętom, aby nie doszło znów do szeroko zakrojonej akcji zbiórki pieniędzy na dług u weta itd...ale no sama napisała że ma wsparcie także chyba ma, w co nie wierzę, cóż Bożena kłamać trzeba umieć - chyba piccolo ci to napisała? Co do kicia wypada tylko trzymać kciuki za jego zdrowie, bo tam gdzie trafił przeżywalność nie jest najmocniejszą stroną... Quote
PearlRain Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 nie zamykajcie wątku, bo tak się dzieje kiedy nasz "anioł z Wiśniewa" zaczyna swoje działania, starczy dokładnie prześledzić działalność "anioła" na miau... szkoda że zlikwidowała poprzednie konto na NK nie Bożena Gucio? świat sieci jest bardzo mały;) Quote
enia Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 PearlRain- jak wiele żalu masz w sobie ........nie znam spraw Twoich i Bożeny więc może wyjaśnijcie sobie to na pw? osobiście? telefonicznie? lub jak ktoś napisał na miau oddzielny wątek załóż......bardzo proszę. Quote
Angel_ Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 O Boże, Bożena dalej dostaje chore koty?? :crazyeye: Czy to zbieractwo jej kiedyś sie skonczy :-( Quote
PearlRain Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 enia napisał(a):PearlRain- jak wiele żalu masz w sobie ........nie znam spraw Twoich i Bożeny więc może wyjaśnijcie sobie to na pw? osobiście? telefonicznie? lub jak ktoś napisał na miau oddzielny wątek załóż......bardzo proszę. enia, niestety jej anielskość nie dopuszcza do siebie głosu zdrowego rozsądku, a ja przestałam płacić więc tym bardziej nie ma o czym rozmawiać, jej zbieractwo szkodzi tylko niewinnym zwierzątkom dlatego będę wszędzie tam gdzie anioł zbiera koty... Quote
magaaaa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 enia, poczytaj miau, przeanalizuj to i owo - i później zabieraj głos. Jeśli to Ty dałaś kota to najwyraźniej nie wiesz co zrobiłaś. Quote
enia Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 magaaaa napisał(a):enia, poczytaj miau, przeanalizuj to i owo - i później zabieraj głos. Jeśli to Ty dałaś kota to najwyraźniej nie wiesz co zrobiłaś. właśnie to ja na miau założyłam mu wątek i czytałam co tam pisałyście- kocio w lecznicy został zdiagnozowany jako białaczkowiec, nie miałam tymczasu który by zgodził się go przyjąć, a w lecznicy nie mógł zostać....... na miau zauważ były też osoby broniące Bożeny, a o wydaniu kota zadecydowały 3 osoby:roll: Quote
Angel_ Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 magaaaa napisał(a):enia, poczytaj miau, przeanalizuj to i owo - i później zabieraj głos. Jeśli to Ty dałaś kota to najwyraźniej nie wiesz co zrobiłaś. Rozumiem, ze mozna było nie zdawac sobie z tego sprawy ( bo skąd?). Ale na przejaw znajomosci osoby Bożeny z Wiśniewa, dziwnym jest reakcja uciszająca i łagodząca.. Chyba warto wiedzieć , ze ta kobieta zbiera zwierzęta bez kontroli, chore, zarazone, przez co 2 rezydentow odeszlo za TM? Zbiera, wiedzac, ze jej nie stac i potem wydzwania do ludzi i płacze o finanse ? ( a przy takiej ilosci to juz nie 20-50 zł potrzeba..) Myślę, że warto zawsze poznać opinie innych. edit- Aha.. znajomosc jej osoby przed zmienia postać rzeczy. Oby kotu było tam dobrze . Quote
Villemo Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Na miau jest wiele informacji o wątpliwej renomy działalności Bożenyzwiśniewa. Wg zebranych tam informacji Bożena jest kolekcjonerką i nie zapewnia zwierzakom właściwego leczenia. Tam nie powinny trafiać koty. Zwolenników Bożeny proszę o poczytanie o niej na miau. Naprawdę nie zawsze fakt, że bezdomne zwierzę trafiło pod czyjś dach oznacza dla tego zwierzęcia ratunek. Może to też oznaczać ryzyko rychłego zachorowania i śmierci. Straszne to jest. STRASZNE. Quote
Villemo Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 enia napisał(a):(...) na miau zauważ były też osoby broniące Bożeny, Były. Ale już ich prawie nie ma. Bo jak ktoś przygarnia kolejne chore zwierzęta, wiedząc, że nie stać go na utrzymanie nawet tych, którymi już się "zaopiekował" to nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tego popierał. Quote
magaaaa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Enia, czytam wątek bialostocki. I tam było napisane, o ile mnie pamięć nie myli, ze mały w lecznicy jeszcze może zostać... Zaś to, ze aż trzy osoby podjęły taką fatalną decyzję jest tym gorsze. Quote
enia Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 [quote name='Villemo']Były. Ale już ich prawie nie ma. Bo jak ktoś przygarnia kolejne chore zwierzęta, wiedząc, że nie stać go na utrzymanie nawet tych, którymi już się "zaopiekował" to nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tego popierał. dogomaniacy też się tacy trafiają.... i dlatego staram się zachować spokój i być obiektywną...... po lekturze "takich" wątków..... czy Wy macie jakieś dowody na to, że Rumcajsowi tam dzieje się krzywda? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.