olcha Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 STO LAT TAMCIU! Ale mnie tu dawno nie było, ale dobrze, że trafiłam spowrotem :loveu: Nie wiem czemu, ale niektóre zdjęcia mi się nie chcą otworzyć :placz: Ale była szczęśliwa na spacerku :loveu: Quote
nathaniel Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 [quote name='KaRa_TC'] Taniec szczescia na widok kosteczki:lol: A gdzie jej bujna siersc?:cool3: :razz: No właśnie?? Ja chcę owłosioną Tamcię :D Quote
justynia Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 Ech, no własnie ja mam takie same obawy jak Behemot... Od jakiegoś miesiąca Tamcia gubi strasznie sierść :shake: I to tą długą... Jak sobie porównam ze zdjęciami sprzed paru miesięcy, to normalnie szczurek mi się zrobił :evil_lol:Z porteczek zostały marne stringi wręcz, nawet ogon u nasady zaczął się robić szorstki- jeszcze mi wyjdzie szorstkowłosa Tamcia :placz: No i ciągle gubi, nie wiem, co jest? To chyba zmina na zimowe, odrosną, nie???? Bo jak tak dalej pójdzie, to będę musiała jej kupić jakieś ubranka na mrozy, bo mi psiak zamarznie :lol: A co do czesania, to już nawet nie jest skuteczne, dopiero jak ją rękawicą gumową przelecę, daje jakieś skutki. A włosów na dywanie cały czas mnóstwo- gąbką muszę ściągać :diabloti: Behemot, a Sonia też gubi te dłuższe? BORA, Tora nie gubi teraz sierści? Bo ja nie wiem, czy to normalne? Quote
BORA Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 justynia napisał(a):BORA, Tora nie gubi teraz sierści? Bo ja nie wiem, czy to normalne? No też gubi i to ile :roll: Wystarczy lekko ręką ją pogłaskać i już mam całą rękę sierści. Ostatnio przez kilka dni wyczesałam z niej sporo i dalej tak samo się sypie. To chyba normalne, a już się zaczynałam zastanawiać nad jakimiś preparatem, żeby zapobiegał wypadaniu takiej ilości sierści ale nie wiem czy one działają, zobaczymy, może na wiosnę kupię, bo pewnie znowu będzie z niej leciało :razz: Quote
Behemot Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 justynia napisał(a): Behemot, a Sonia też gubi te dłuższe? Wszystkie gubi. Normalnie masakra :cool1: Trwa to już chyba ze 2 miesiące. Przedtem nie wyleciał jej ani jeden włosek, a teraz mogłabym 2 razy dziennie odkurzać, a i tak byłoby za rzadko :cool1: Wszędzie te włochy: na klawiaturze, na meblach, na twarzy, że już o ubraniach nie wspomnę... Quote
BORA Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Ja jeszcze czasami na talerzu znajduję :evil_lol: Quote
justynia Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 Po pierwsze, to dziękujemy wszystkim za życzenia! :multi: Z tymi włosami, to ja już też nie wiem, co robić :shake: Ale przynajmnej się pocieszam, że sama nie jestem :cool3: Też znajduję je nawet w kanapce... Teraz to się zastanawiam, czy nie kupić czegoś przyspieszającego porost włosów, żeby jej odrosły na zimę :lol: Na wiosnę aż tak bardzo nie liniała, potem jej kupiłam gammolen, ale jakiejś rewelacyjnej poprawy nie było, także nie wiem Bora, czy działają. Żyję nadzieją, że wkrótce przestanie mi łysieć i zrobi się z niej wreszcie porządny sierściuch :lol: Byliśmy w niedzielę na wsi. Była ciemna noc, właśnie zamykałam na podwórku samochód, gdy nagle Tama zapiszczała... Znalazła małego jeżyka: Śliczności normalnie, cud miód: Quote
BORA Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Dobrze, że Tamcia i jeżyk byli pokojowo nastawienie, bo takie bliskie spotkania z jeżykiem mogą się źle skończyć :razz: Quote
Behemot Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Ja też kiedyś znalazłam jeża - na trawniku przed swoim blokiem :lol: (Jeż w środku miasta :crazyeye:) Sonia zaczęła go obwąchiwać i obszczekiwać, więc ją szybko zabrałam, żeby nie stresować iglaka :cool3: Quote
justynia Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 BORA napisał(a):Dobrze, że Tamcia i jeżyk byli pokojowo nastawienie, bo takie bliskie spotkania z jeżykiem mogą się źle skończyć :razz: Byli wyjątkowo pokojowo nastawieni :evil_lol: Behemot napisał(a):Ja też kiedyś znalazłam jeża - na trawniku przed swoim blokiem :lol: (Jeż w środku miasta :crazyeye:) Sonia zaczęła go obwąchiwać i obszczekiwać, więc ją szybko zabrałam, żeby nie stresować iglaka :cool3: Kiedyś też takiego widziałam, wbrew logice, jednak jeże żyją też w mieście... Tylko tamten zwinął się w kulkę i ani myślał noska pokazywać :evil_lol: A ten ze zdjęć był jakiś młody i głupi chyba, bo wcale się nie bał, nawet myślałam, że może chory, ale nie wyglądał na chorego. Tama go znalazła i zaczęła popiskiwać, było tak ciemno, że dopiero jak wzięłam latarkę, zobaczyłam jej znalezisko :lol: Widać wcześniej się nadziała na igiełkę, bo nawet nie chciała się z nim bawić (jak to zawsze robi, albo próbuje przynajmniej z kotami, czy świnką morską sąsiadów :evil_lol:), tylko delikatnie obwąchiwała. Zrobiłam parę fotek i zostawiłam malucha w spokoju, na drugi dzień już go nie było. Quote
Alka Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Witaj!:multi: Tamcia miała bliskie spotkanko z jeżem.Dobrze ,że nie za bardzo się nim zainteresowała. Mini po takiej zabawie z dotkliwymi pokłuciami wylądowała u weta .Od tej pory daje im spokój...:cool1: całkiem milusi ten jeżyk :loveu: Quote
Koma Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Śliczny jeżyk :loveu: a jak Tamcia fajnie na niego z góry spogląda :cool3: Quote
justynia Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 No i miałam przymusowy odwyk od DGM... Najpierw dwa dni poza domem, wracam, a tu nie ma DGM- i tak 2 dni :-( Teraz to musimy nadrobić zaległości, bo za miesiąc znó będzie odwyk- przeprowadzamy się i jeszcze w październiku mamy internet, ale już w listopadzie nie :shake:, no i zanim się wprowadzimy i założymy to pewnie potrwa... Ech, jak ja wytrzymam.... Ale to dopiero za miesiąc.... Trochę dzieciato- Tamkowych zdjączek: Moja chrześnica (zdjęcia robione jeszcze wtedy, gdy Tama miała porządne futerko): i Tama z jej braciszkiem (ps. w tle porządki po pisaniu magisterki :evil_lol:, czyli wyrzucanie makulatury :lol:): A to córeczka naszych znajomych (i jej anioł stróż :lilangel:): Jeszcze parę sobotnich ze spacerku w świetle zachodzącego słońca: A tu był w tył zwrot za drugim jabłuszkiem (moment hamowania:evil_lol:) Ze mną na mostku: ...i na trawce (TZ stwierdził, że ja i Tama jesteśmy baaardzo podobne do siebie... hmmm, no nie wiem, oceńcie ;)- dla lepszego podobieństwa powinnam chyba jęzorek wywalić :evil_lol:) Quote
BORA Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 [quote name='justynia'] ...i na trawce (TZ stwierdził, że ja i Tama jesteśmy baaardzo podobne do siebie... hmmm, no nie wiem, oceńcie ;)- dla lepszego podobieństwa powinnam chyba jęzorek wywalić :evil_lol:) To chyba ten kolor włosów :cool3: Quote
Alka Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 jejku, jaka ładna foteczka...:loveu:, jaka Tamcia opiekuńcza :loveu: Wiesz, jesteście podobne z Tamcią przez jasny kolorek włosów.Ślicznie razem wyglądacie.:loveu: Quote
Behemot Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Rzeczywiście jesteście podobne! :lol: Ciekawe, czy z charakteru też ;) Quote
justynia Posted October 5, 2006 Author Posted October 5, 2006 KaRa_TC napisał(a): Ale buziaczek był:loveu: :loveu: :loveu: He, he, oj, był :evil_lol: Żeby jeszcze Danielowi się podobał- niestety Tama została odepchnięta, odganiał się jak od natrętnej muchy :cool3: BORA napisał(a):To chyba ten kolor włosów :cool3: Alka napisał(a): Wiesz, jesteście podobne z Tamcią przez jasny kolorek włosów.Ślicznie razem wyglądacie.:loveu: No fakt- nie tylko dywan podebrałam pod moje włosy, ale i psieska :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Behemot napisał(a): Rzeczywiście jesteście podobne! :lol: Ciekawe, czy z charakteru też ;) Wiesz, zaczęłam się zastanawiać :roll: Chyba trochę tak :lol: Tylko, że ja za młodu spokojna byłam, no i nie uganiałam się za każdym na dwóch łapach, tak jak Tama za czterema :eviltong: Quote
Behemot Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 justynia napisał(a): Tylko, że ja za młodu spokojna byłam, no i nie uganiałam się za każdym na dwóch łapach, tak jak Tama za czterema :eviltong: No to najwyższa pora zacząć się uganiać, nadrobić stracony czas :eviltong::eviltong::eviltong: Quote
justynia Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 Ostatnio nieco zaniedbałam DGM, ale kupiliśmy mieszkanie i remontujemy, zmieniamy drzwi, okna, elektrykę, drapiemy ściany, układamy płytki itp. Koszmar normalnie... tyle roboty... :roll: Behemot napisał(a):No to najwyższa pora zacząć się uganiać, nadrobić stracony czas :eviltong::eviltong::eviltong: Eee, już za stara jestem :evil_lol: Byłyśmy jeden dzień na wsi, ale Tama zdążyła pogonić wszystko, co się ruszało: Później najpierw z daleka obserwowała łaciate wielkie stworzenie: I wreszcie podbiegła bliżej, całe szczęście, że krowa była uwiązana :evil_lol: I na koniec makro: Quote
KaRa_ Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Że się krowy nie boi:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
anetta Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 http://img139.imageshack.us/img139/9219/img7792dg2.jpg HAhhaah umarlam ze smiechu :roflt::roflt: jak sie kurzy hahaha Quote
BORA Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 justynia napisał(a):Ostatnio nieco zaniedbałam DGM, ale kupiliśmy mieszkanie i remontujemy, zmieniamy drzwi, okna, elektrykę, drapiemy ściany, układamy płytki itp. Koszmar normalnie... tyle roboty... :roll: Nikt nie lubi remontów...za to jak fajnie jest po remoncie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.