Claudia_Jazz Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Hejka! Mam pieska rasy westi. Ogólnie jest dobrym psiakiem, ale wczoraj dwa razy chciał mnie zaatakować. I nie tylko mnie! Zdarzało się też, że warczał i chciał dziabnąć naszych gości. A z tym wczorajszym to taki pierwszy przypadek. Nie wiem co się stało. Pogłaskałam go jak to robię często, a on zaczął na mnie warczeć i stawiać się na wszystkich. Wydaje mi się, że powodem tej agresji była zazdrość. Jazza ulubienicą jest moja mama. Sądzę, że boi się, że mama będzie wolała mnie i chce to sprawdzić bujką. A może się mylę, ale tak to wyglądało :roll: Jak sądzicie. Czy kastracja pomoże w jakimś stopniu z tym problemem? A jak działa zastrzyk z hormonów (tak to się chyba nazywa)? Czy będę mogła w ten sposób zobaczyć czy kastracja pomoże? Dzisiaj warczał na moją koleżankę. Wszyscy się go boją! Proszę, pomóżcie! Quote
karjo2 Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Temat sie pojawial co najmniej raz, np: http://www.dogomania.pl/threads/176424-Agresja-u-mA-odego-psa Wystarczyloby wreszcie zaczac pracowac z psem, byly podane linki do watkow z sensownymi poradami. Zadna operacja nie wychowa psa, skoro wlasciciele nie sa tym zainteresowani. No moze lobotomia i przemiana w roslinke bezwladna... Chociaz raczej by sie nalezala opiekunom .... Quote
isabelle30 Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 tutaj nie jest potrzebna kastracja tylko przyzwoite wychowanie. psa nalezy traktowac jak psa a nie jak dziecko! i nie mowie tu o biciu czy jakichkolwiek represjach ale o odpowiednim traktowaniu. pies po prostu ustalil swoje zasady w domu i wy nic nie macie do gadania. zastrzyki z hormonow tylko szkodza i maja za zadanie spowodowac bezplodnosc a nie maja wplywac na zachowanie. Quote
Claudia_Jazz Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Ymmm... ja bardziej dzieci traktuje jak psy, niż psy jak dzieci :D No to jak tacy mądrzy to co mam niby zrobić? Quote
gayka Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Biedy pies!! nie ma ustalonych zasad, nie wie czego od niego oczekują ludzie, zagubiony i przestraszony. Quote
Claudia_Jazz Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Od kiedy jesteście przeciwko kastracji kundelków? A to mi nowość! Quote
ewtos Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Nikt nie jest przeciw kastracji czy sterylizacji ale widzę , że nie rozumiesz powyższych postów. Dopatrujesz się w zabiegu rozwiązania problemów a tak się nie stanie. Kastracja ma zmniejszyć populację kundelków , które wegetują w schroniskach kiedy pojawiają się problemy zdrowotne, przychodzą wakacje albo przestały być zabawką. Quote
taks Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Claudia_Jazz napisał(a):Hejka! Wydaje mi się, że powodem tej agresji była zazdrość. Jazza ulubienicą jest moja mama. Sądzę, że boi się, że mama będzie wolała mnie i chce to sprawdzić bujką. A może się mylę tak mylisz się opisane zdarzenie to nie "zazdrość" ( to uczucie nie jest psom znane - takie okreslanie motywacji psa jest nieporozumieniem i nieuzasadniona antropomorfizacją) Najprawdopodobniej wyjasnienie jest znacznie mniej złozone niż się doszukujesz -pies boi się Ciebie a jego agresja jest formą obrony. Quote
AnnaAntonina Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Witam Was serdecznie, nie chcę zakładać nowego wątku, więc podłączę się nieśmiało pod ten. Adoptowałam troszkę ponad tydzień temu 8-letniego pieska. Wolontariusze, z którymi miałam kontakt polecali kastrację, argumentując, że unikniemy nowotworu, pies przestanie znaczyć teren, będzie spokojniejszy. Tak więc umówiłam Kubę na kastrację na dziś. Pojechaliśmy do weterynarza, a ten po wykonaniu dokładnego wywiadu odstąpił od wykonania zabiegu. Kuba nie jest agresywny. Nie wykazuje zainteresowania sukami. Na spacery chodzi zawsze na smyczy i jest przeze mnie pilnowany. Lekarz stwierdził, że psu w tym wieku kastracja ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi. Nie zmieni się już jego charakter ani zwyczaje. A skoro nie istnieje groźba spłodzenia potomstwa przez Kubę, to szkoda go okaleczać. Mam w głowie straszny mętlik. Czy lekarz ma rację? A może szukać innego weterynarza? Bardzo proszę o pomoc. Quote
ewtos Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Jest to wcale nierzadki przypadek poglądu wet-ów w 100% płci męskiej , którzy uważają kastrację za okaleczanie, unieszczęśliwianie itp. Niestety pełnosprawność psa niehodowlanego ani jego szczęśćie nie zależy od.......jąder. Zagrożenie przy kastracji jest wtedy gdy pies ma chore serce albo jest w podeszłym wieku, ale gdy jest zagrożone jego życie np. przerost prostaty również się go wykonuje . Pozostaje Ci poszukać innego weta. A czy podpisywałaś umowę adopcyjną?, tam zwykle jest punkt w którym zobowiązuje się właściciela do wykastrowania psa. Quote
AnnaAntonina Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Jeszcze nie widziałam umowy, bo właściciele zrzekli się praw do psa dopiero w dniu, kiedy był od nich zabrany. Umowa miała zostać spisana potem i przesłana do mnie. Cierpliwie na nią czekam. Dziękuję za pomoc. Jutro przypomnę wolontariuszce o umowie. Poszukamy też innego weterynarza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.