Natula Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 chi23 napisał(a):i jabym z takim wychodziła to może ktoś by sie pofatygował żeby swojego psa na smycz przypiąć:roll: no właśnie żeby się ktoś pofatygował to by było miło a tak na serio to ostatnio juz zapinają ale z drogi nie schodzą, jak mnie to irytuje, wąska droga ja z dwoma duzymi psami(teraz chodze Ami i Dżin a Luna osobno lub z maluchem bo mam problem cholere utrzymać) nie mam jak zejść a na przeciwko idzie szczekająca pierdółka która ma możliwość zejscia i NIE , NIE ZEJDZIE :angryy: krew mnie zalewa i mam ochote puścić misie :diabloti: własciciele duzych psów schodza z drogi, patrzą wczesniej czy ktos nie idzie ,a od małych mają to w nosie, oczywiscie Ci z którymi mam doczynienia, nie mówi o wszystkich żeby nie było :eviltong:. Najgorsi sa chyba własciciele westów, mamy dwa takie co na automatach i non stop sie dra na nas. Małe psy są niezrównoważone :diabloti: jednak do wychowania duzego psa się bardziej przykłada i bierze rózne rzeczy pod uwage(choć i tak nie wszyscy...) Quote
zuzolandia Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Taaa Ci z małymi to twardziele hihih kiedy widze że takie małe cuś leci z wrzaskiem i doskakuje z zębami do Zuzola która to patrzy zdziwiona ;-) wołam żeby ówa osoba łaskawie zabrala szczekacza wtedy słysze najczęściej...ale on/ona nic nie zrobi .....no rece mi opadają dobrze ze Duża jest tolerancyjna do takich małych potworzastych bo niejedn by zycie stracił gdyby była bardziej nerwowa ...;-) Quote
Natula Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 kurde na nic nie mam czasu ostatnio , a teraz z Nessie źle jest :( koło 12 była szczepiona - 7 składnikową szczepionką plus wścieklizna plus czip jakies 2 godziny temu była osowiała,a teraz lezy nie ruszając się i cała biedna się trzęsie (39,3 ' C ), jak ja przekładałam z kolan na łóżko to piszczała biedna :-( wet mówi ze do jutra jej przejdzie, dac jej dzisiaj przeciwbólową/ przeciwzapalną i nie panikować no ale bez przesady az tak silna reakcja na szczepionke ? Quote
malawaszka Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 trochę za dużo dostała jak na takiego malucha!!! trzymam :kciuki: żeby nic się więcej nie działo! filmiki super! Quote
zuzolandia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [I][B]Uuuu Nessunia bidna...moze faktycznie zbyt duza dawka jednorazowo i szczepienia i czip i stres .... Miziankoo dla bidulki...[/B][/I] Quote
malawaszka Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='Natula'] a ja dopiero z łózka wstałam :diabloti: grypka jelitowa mnie złapała i było wesoło :diabloti:[/QUOTE] i to też może być przyczyna złego samopoczucia Nessie! jak ja miałam jelitówkę to psy też się źle czuły - musiały sie zarazić! Quote
zuzolandia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [I][B]Oj znam ten ból przymusowego oczyszczania organizmu i wspólczuwam ;-)[/B][/I] Quote
Natula Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='malawaszka']trochę za dużo dostała jak na takiego malucha!!! trzymam :kciuki: żeby nic się więcej nie działo! filmiki super![/QUOTE] bałam sie ze bedzie za duzo ale wet sprawdził powiedział ze zdrowa itp, w tamtym roku dostała 5 składnikowa i non stop chora była wiec chciałam lepiej zabezpieczyć... Lun i Ami dostają tą samą i jest ok ale jednak większe są... dzieki ;) [quote name='zuzolandia'][I][B]Uuuu Nessunia bidna...moze faktycznie zbyt duza dawka jednorazowo i szczepienia i czip i stres .... Miziankoo dla bidulki...[/B][/I][/QUOTE] nie stresowała sie w ogóle, mój dzielny pies :loveu: weci byli w szoku ze taka grzeczna i nie piszczala , ale moze faktycznie 3 zastrzyki... jak wychodziłam z Amelką na spacer to podniosła łebek spod kołderki i pomruczała troche wiec jest lepiej, ale dalej leży pierwszy raz takie cos widziałam a duzo psów dorosłych i szczeniaków szczepiłam :roll: a ja dopiero z łózka wstałam :diabloti: grypka jelitowa mnie złapała i było wesoło :diabloti: Quote
Tekla64 Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 no czasem ciezko przewidziec jak zareaguje dany pies. jak chipowalam Tokio to po paru godzinach pies nam zaczal schodzic ..... alergia!!!! na chipa!!!! ponoc bardzo rzadki przypadek ale masakra z nia byla. zycze i tobie i Nessi sybkiego powrotu do sil i radochy zycia!!!! Quote
Natula Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='Tekla64']. jak chipowalam Tokio to po paru godzinach pies nam zaczal schodzic ..... alergia!!!! na chipa!!!! [/QUOTE] jakie byly objawy ? nastraszylaś mnie :placz: ale ona ma bardziej obolałą strone tą od szczepień, strona zaczipowana ok Quote
Tekla64 Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 nie chcialam cie straszyc naprawde , ale to tak jak u ludzi postepuje blyskawicznie, przede wszystkim puchla a tego u was nie ma!!! klopoty z oddychaniem i cala reszta , osowialosc , bol itd itp nie nie u ciebie pewnie za wielka dawka i teraz psina walczy z antycialami spokojnie !!! obserwowc i jakby co to dopiero do weta. nasz wracal na sygnale do nas a przerazony byl jak diabli bo to taki jedyny jego przypadek Quote
zuzolandia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='Natula']jakie byly objawy ? nastraszylaś mnie :placz: ale ona ma bardziej obolałą strone tą od szczepień, strona zaczipowana ok[/QUOTE] [I][B]to zapewne od szczepien...Fruzia po 2 zastrzykach cały dzien była osowiała i głownie spała ..dla tak małego ciałka to jedna jest obciązenie ..[/B][/I] Quote
malawaszka Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='Tekla64']nie chcialam cie straszyc naprawde , ale to tak jak u ludzi postepuje blyskawicznie, przede wszystkim puchla a tego u was nie ma!!! klopoty z oddychaniem i cala reszta , osowialosc , bol itd itp nie nie u ciebie pewnie za wielka dawka i teraz psina walczy z antycialami spokojnie !!! obserwowc i jakby co to dopiero do weta. nasz wracal na sygnale do nas a przerazony byl jak diabli bo to taki jedyny jego przypadek[/QUOTE] o matko! nie wiedziałam, że tak może się stać! i co wet zrobił wycinał chipa? Quote
Tekla64 Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 byla taka opcja , ale obylo sie bez, po dwoch tyg lekow odczulajacych i innych specyfikach juz nie pamietam jakich wszytsko wrocilo do normy cale szczescie. ale naprawde suka nam chcial wykrecic wtedy numer , ino ze ona w ogole byla mocno chorowita i platala sie we wsio co ino sie dalo Quote
Natula Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 straszne to uczulenie na chipa !!! ale z Nesowatą juz na szczeście lepiej :) :loveu: wychodziłysmy z ruskimi to jeszcze była taka śnieta ale wróciliśmy to skakała i cieszyła się oraz zjadła kolacje :multi: ale mi stracha cholera napędziła :diabloti: jutro na spokojnie ponadrabiam zaległości w Waszych galeriach :loveu: Quote
Natula Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 ale dzisiaj miałam akcje w nocy :lol::lol::lol: o 3 zaczeła Amelia warczeć i szczekać myslałam ze rodzice chodzą wiec wyszłam żeby Amiśka zobaczyła ze nic sie nie dzieje, ale wychodze a nikogo nie ma, Luna spi spokojnie na legowisku, Ami szczeka na okno, ale za chwile słysze ze cos szczeka na dworze to sobie pomyślałam ze ona tak na tego psa i wracamy do pokoju i nyny ja nic nie słysze ale Ami dalej mruczy , cicho bo cicho ale cos jej sie nie podba. Po 15 min dołączyła do niej Nessie (akurat sie nie przejełam :diabloti: ) ale potem Luna co mnie juz lekko wystraszyło bo Luna bez okazji nigdy nic nie robi. Ide spanikowana do mamy ze psy chodza i warczą i rzucają sie wsciekle na drzwi z przedpokoju a sama boje sie tam wejść :evil_lol: no to idziemy z mama a tam nic, wszystko ok, drzwi zamkniete... nie mamy pojecia o co im chodzi a te dalej, to mówie mamie ze ma na mnie czekac a ja ide wysikac małą skoro juz wstałysmy i jakby co niech mi skacze na ratunek . Otwieram drzwi a tam.. seter Dżin , który w niedziele pojechał do domu :diabloti::diabloti::diabloti: i siedzi sobie dalej u nas jakby był w domu , a skubany mieszka na drugim końcu miasta a własciwie juz za miastem mama stwierdziła ze cos czuje ze czesto bedziemy miec czwartego psa :lol: Quote
Saththa Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Ojjj tak dobrze było my u Was, że do domu nie chce wracać:D Bo rozumiem, że nawiał :D I co właściciele na to? Telefon o 3 był? Quote
Natula Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Nawiał, nawiał. Pan wychodził na papierosa wieczorem i nie domknął drzwi. Zadzwoniłam o 7 rano a pan w szoku , nie wiedział ze psa nie ma. Dżinek takie numery robi notorycznie, bardzo czesto ucieka. Pani nie było, pan sam z psem wiec moze dlatego do mnie przyleciał :D Ale juz go Pani odebrała Quote
Tekla64 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 ja zawsze jak tylko Tekla da znac lece patrzec co sie dzieje , wiem ze ona jak juz sie odzywa to sie cos dzieje napewno, bo Nikus sie drze na chodzace psy pod plotem a Dona jeszcze na tyle gupia ze na niej jeszcze polegac nie moge ale dojdzie do tego. znam takie pobudki z roznistych pwowdow i nie ignoruje ich znakow ino sie uwaznie przygladam w ktora strone sa skierowane . i najzabawniejsze jest to ze ja dobrze wiem ktory na co w jaki sposob szczeka, wiec czesto mowie do meza spij spij to tylko Jozek wraca do siebie, albo spij to pies januszewskich lecial, albo: wstawaj ! bo lis albo norka podchodzi pod kury , albo ide zobaczyc bo cos sie dzieje na ulicy! po to wlasnie je mamy by daly nam znac , dawno temu uratowaly mnie od spalenia i cala masa innych zdarzen na ktore one nam zwrocily uwage. ale co mnie zdziwilo to to ze majac takie dwie baby piszesz o tym ze balas sie wyjsc, mnie sie zdarza ze po nocy lece do danieli bo cos im [psom ] sie tam nie podoba i wtedy biore moje dwie panienki i nie mam strachu Quote
Natula Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='Tekla64'] ale co mnie zdziwilo to to ze majac takie dwie baby piszesz o tym ze balas sie wyjsc, mnie sie zdarza ze po nocy lece do danieli bo cos im [psom ] sie tam nie podoba i wtedy biore moje dwie panienki i nie mam strachu[/QUOTE] obudzona w środku nocy miałam bardzo bujna wyobraźnie :evil_lol: i mieszkamy w miejscu gdzie non stop przewijają się rózne typy nie dokońca trzeźwe nie wiem czego się bałam ,moze tego ze nie poradze sobie z utrzymaniem dwóch ruskich bab :diabloti: nie mam stracha chodzić juz nawet z samą Amelką w nocy po parku, ale dzisiaj w nocy wiedziałam ze coś jest nie halo i wolałam nie patrzeć na to co moze sie skrywać w przedpokoju tez reaguje zawsze na kazde poruszenie w nocy, Nesia cała noc spi po kołderką szczeka tylko jak zadyma jest lub otwierają się drzwi wejściowe, Amelka ma taki charakterystyczny burk z przepony :evil_lol: ale to dziecko w wieku kiedy wszystko jest straszne wiec nie do końca jej ufam, za to Luna jak piszczy to znaczy ze ma sraczke ale jak warczy/szczeka to cos nie halo jest na pewno... ostatnio szczekała na palnik z którego ulatniał sie gaz- nie dokońca był zakręcony kurek, ale na tyle ze płomień zgasł. Pewnie nic by sie nie stało ale Luna ostrzegła :loveu: Quote
Tekla64 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 no wlasnie ja mam te moje czarne ze wzgledu na tych niekoniecznie trzezwych i pokojowo nastwionych typow. bywal czas ze musialy sie wykazac bo inaczej bym tu zginela ale mam nadzieje ze juz tyn czas i takie zapedy minely bezpowrotnie Quote
zuzolandia Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Toś miała niezłą nocną przygodę hihihi Mojego Zuzola wszyscy się boją a szczególnie jak ma zasłonięte oczy hihih kiedyś w nocy chciało jej się siku no to narzuciłam na piżamę kurtke i heja za blok ...stoje taka zaspana Kudłata poleciała zrobic co trzeba a tu nawet nie wiem skąd wyrasta przede mną dwóch zakapturzonych wyrostków wypitych naturalnie i jadą mi z z tekstami o seksie w trójkaciku ;-) strach mnie z leksza obleciał a tu z burczeniem niedzwiedzia z pięknym uzebieniem na wierzchu powoli podchodzi Zuzol hihihi jak ją zobaczyli to w długą i cosik tam krzyczeli i tak sie nie boją ze kopa w ryja i tego teges hihihih generalnie ruda jest tu postrachem a tak naprawde to nie jestem pewna czy dałaby rade kogoś dziabnąć ;-) dopszzz ze Nessikowa już odżyła .. pozdro;-) Quote
Saththa Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Ty iwesz, ja to bym zadzwoniła o tej 3 :D Bo doszłabym do wniosku, że sie martwią pewnie, że szukają :) Quote
Natula Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='zuzolandia']generalnie ruda jest tu postrachem a tak naprawde to nie jestem pewna czy dałaby rade kogoś dziabnąć ;-) mysle ze w sytuacji zagrozenia gdy wyglad by nie wystarczył to by zaatakowała w obronie ukochanej panci ale masz racje ze jak nie widac oczu to bardziej sie ludzie boją, a nas to w ogóle bo moje czarne i psy stalina i w ogóle, rozumiesz :diabloti: [quote name='Saththa']Ty iwesz, ja to bym zadzwoniła o tej 3 :D Bo doszłabym do wniosku, że sie martwią pewnie, że szukają :) gdyby o mojego psa chodziło to wolałabym o telefon od razu bo pewnie jakby uciekł nie spałabym tylko szukała, ale w tym wypadku wiedziałam ze nie ma co i mozna spokojnie isc spać. Pani opowiadała ze on potrafi na 3 dni znikac i mówiła to bez przerażenia. Wysłałam im smsa w nocy ale rano patrze " brak środków na koncie żeby wysłac wiadomość" :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.