losiczka Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 sory że sie tak wcinam;)ale nie mogłam sie powstrzymać! znalazłam kopie - kropka w kropke:pmojej Mii - tylko kilka szczegółów je różni...jak zobaczyłam ten watek to nie mogłam uwierzyć...poprostu zagubione siostry bliźniaczki... nawet historia i charakter taki sam:-oinny tylko rozstaw kropeczek:pp P.sna pewno nauczy sie siusiania na dworze - kwestia czasu i spokojnego podejścia.Ja miałam akurat wolne i wychodziłam 15 razy dziennie- dosłownie...potrafiła ze stresu nie robic 3 dni niczego:-o a jak juz robiła to na dywan, łóżko, swoje posłanie(miałam 4 na zmiane...) i tak przez 3 miesiące.... Quote
mshume Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Te maluchy to tak mają. W sąsiedztwie mieszka taka malizna, co jak widzi mnie lub moje dzieciaki, to od razu sika z radości. Może pęcherzyk malutki, to i łatwo się przepełnia ;) Quote
Madallena Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 losiczka! bierz druga do pary! Moja Kropka (w schronie nazywała się Mia :) nadaje sie tylko do domu z innym psiakiem. :) Ona juz ladnie sika na spacerkach. problemem jest posikiwanie z emocji... maly pecherz... no maly :) Quote
losiczka Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 ja strasznie bym chciała- moja jest samotna bo nie zawsze mam siłe i czas na zabawy i wogóle....juz pół roku przekonuje mojego Lubego żeby sie zgodził i zmiękł tylko odrobinke ale jeszcze nie na tyle:(...a moja w dodatku ma tak cudowny charakter- sama była mega bojazliwa a teraz? mam ja rok a nie było sytuacji żeby jakiejkolwiek agresji...zwłaszcza z suczkami co niesamowicie mnie dziwi:) P.s naprawde nazywała się w schronie Mia?wow.... Quote
Madallena Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 na serio :) przechrzcilam ja na Kropke, a raczej kago to zrobila :D psiaki lekliwe powinny trzymac sie razem. Kropka bardzo zaprzyjaznila sie z drugim moim psem. z nia czuje sie najbezpieczniej, aczkolwiek w lozku spi ze mna :P Chce, zeby trafila do domu z innym zwierzakiem. Quote
losiczka Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 a tak z ciekawości...z którego schronu?widze ze jest u ciebie w miare krótko i zrobiła chyba mega postępy!!!u mojej trwało to naprawde długo... ona jest taka maleńka:lol:pomecze tego mojego...pomęcze też rodziców bo już 2 rok są bez psa i nie moga sie ciagle zdecydowac na kolejnego:shake: Quote
Madallena Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 Myse, ze zrobila duze postepy dzieki mojej Nanie, ktra pokazala jej, ze czlowiek to fajna bestia. Ona leci do kazdego kogo widzi! Ludzie sie jej boja bo duza jest a ona merda ogonem i cieszy sie na widok kazdego napotkanego czlowieka. Kropka jeszcze nie jest takim psem jakim byc powinna, aczkowliek, przyznam, ze zaskakuje mnie ciagle. Czekam na moment pzelomowy, czyli Kropke spiaca na plecach i rozkraczona ;) Tak psiaki pokazuja mi, ze wszystko z nimi ok. Tak jak pisalam wczesniej, wydaje mi sie, ze ona powinna trafic do domu z innym psem. Bo nie ma to jak dobry kumpel :) Quote
losiczka Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 oj, zmieni sie z dnia na dzień, to pewne!moja przez rok przeszła taka metamorfoze zenikt jej nie poznaje.Ja stosowałam metode oswajania z lekami: Mia panicznie bała sie każdego psa- skakała na raczki i tak tez na poczatku robiłam....potem zaczełam zabierać ja na wybieg - same Labki, setery...duże psy.I co? teraz im większy pies tym bardziej go uwielbia:)naprawde niesamowite! eh....popytam rodziców, pokaże zdjęcia....pomęcze.ona jest taka śliczna...mam cholerna słabość do tych dropiatych suczek;) Quote
kora78 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 sorki ciotki za offa: http://www.dogomania.pl/threads/181975-Buli-odrobinAE-astowaty-gryziony-w-schronie-zbiera-na-utrzymanie-w-dt-jedyne-40zA?p=14308489#post14308489 brakuje jedyne 40zł deklaracji stałych, na taniutki domowy dt dla gryzionego psiaka w schronie. dt potrzebuje tylko na wyżywienie psa Quote
Akrum Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 losiczka - powiedz TZtowi, że to przeznaczenie, że Mia i Mii muszą być razem :) wiesz, jak fajnie byście mieli?? dwie prawie takie same sunieczki :) ale super by było. Pokaż TZowi zdjęcia Kropki, może się w niej zakocha od pierwszego wejrzenia :) Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Author Posted March 26, 2010 Witamy z rana :) Pochwalilam, wychwalilam i co znalazlam rano na panelach? No zgadnijcie :D Quote
Akrum Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Madallena napisał(a):Witamy z rana :) Pochwalilam, wychwalilam i co znalazlam rano na panelach? No zgadnijcie :D Buahuahua... to tak jak z dziećmi, jak wychwalasz i przechwalasz, to potem diabełki w nie wstępują... i tak samo jest ze zwierzakami... Madallena pociesz się tylko tym, że robi na panele a nie na np dywany. Ja tak miałam jak przyniosła dwa koty, które błąkały się pod mamy blokiem, jeden był mocno chory, więc pierwszy miesiąc kocur - sam miodzio, szybko nauczył się że trzeba do kuwety się załatwiać - ale je chwaliłam wtedy, ale po tym miesiącu, gdy zaczynał nabierać sił, to się zaczęło... małe dywany to na bierząco prałam i suszyłam i ledwo ułożyłam to na drugi dzień już wchodząc z pracy do domu czułam piękne perfumy kocurkowatych sików, małe dywany dało się brać w wannie, ale jazda zaczęła się, gdy zaczął sikać na duży dywan w salonie... aj, to był problem... ale, co tam... prałam, czyściłam, nakrywałam dywan kocem, chyba wszystkie środki w mieście wykupiłam do dezynfekcji, do usuwania brzydkich zapachów, do prania dywanów do odstraszania kotów... i w końcu... sukces...udało się... oduczył się, ale co pościerałam sobie palce i dłonie przez cały miesiąc prania dywanów to sobie pościerałam - przynajmniej miałam pamiątkę przez najblizszy kolejny miesiąc :) nigdy przedtem nie miałam tak często pranych dywanów jak wtedy... :) A teraz, teraz już jest ok :) wiosna, to koty częściej na dworze siedzą niż w domu i tam załatwiają swoje potrzeby. Ale jak tylko pojawia się jakiś nowy domownik lub tymczasowicz w domu, to od razu muszę chować dywany, bo ten kocurek ze strachu zaczyna znów sikać po dywanach - dobrze, że wszystkie zwierzaki mam kastrowane i sterylkowe, bo przynajmniej te kocurkowate siki tak nie śmierdzą mocno... Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Author Posted March 26, 2010 kotów u mnie brak i ....dywanów też :D Przy takiej ilosci zwierzakow srajacych pod siebie nie moge sobie na perskie pozwolic ;) moze to i dobrze....bo tez bym miala problem :D Quote
losiczka Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Akrum napisał(a):losiczka - powiedz TZtowi, że to przeznaczenie, że Mia i Mii muszą być razem :) wiesz, jak fajnie byście mieli?? dwie prawie takie same sunieczki :) ale super by było. Pokaż TZowi zdjęcia Kropki, może się w niej zakocha od pierwszego wejrzenia :) eh..byłoby cudownie...zdjęcia musze pokazać....I nawet taki sam czarny kubraczek-golfik na zime mają:-oszok;) Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Author Posted March 26, 2010 Kropeczka uczy sie wszystkiego od nowa. widzi, ze rzucam Nanie patyk...leci za nim razem z nia i zastanawia sie po drodze: po co ja tam lece! aaaa wracam! I wraca bez patyka ;) Pokochala mojego sasiada, ktory nosi w kieszeni, kurcze, nie wiem co on tam ma, ale dostal ksywe Mielonka, bo na to co ma w kieszeni tak mowi. BNo wiec Mielonka czestuje babcina mielonka z kieszeni wszystkiwe p[siaki. Kropa oczywsicie jest pierwsa po smakolyk! Nawet wlazi na niego, zeby to dostac (no sory! moje parowki tak na nia nie dzialaly!), siedzi kolo niego i ra nawet kierunki jej sie pomylily bo zamiast wracac ze mna zaczela isc za Mielonka!!! zdrajca! Quote
Ilka21 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Madallena napisał(a):Kropeczka uczy sie wszystkiego od nowa. widzi, ze rzucam Nanie patyk...leci za nim razem z nia i zastanawia sie po drodze: po co ja tam lece! aaaa wracam! I wraca bez patyka ;) Pokochala mojego sasiada, ktory nosi w kieszeni, kurcze, nie wiem co on tam ma, ale dostal ksywe Mielonka, bo na to co ma w kieszeni tak mowi. BNo wiec Mielonka czestuje babcina mielonka z kieszeni wszystkiwe p[siaki. Kropa oczywsicie jest pierwsa po smakolyk! Nawet wlazi na niego, zeby to dostac (no sory! moje parowki tak na nia nie dzialaly!), siedzi kolo niego i ra nawet kierunki jej sie pomylily bo zamiast wracac ze mna zaczela isc za Mielonka!!! zdrajca! bo grunt to mieć dobre smaki Quote
Madallena Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 No to jedziemy z njusami! Mialam sie dzisiaj wyspac. Ale obudzil mnie telefon...taki telefon - wybaczam obudzenie w "srodku nocy" czyli o 11 ;P Dzwonila Pani bardzo zaintresowana Kropka ;) Dom w Podkowie lesnej. jest drugi pies, ratlerka :) Jest dom i ogrodek, w ktrym Kropa moze ostawiac pakiety do woli (jak nie zdazy na spacerze :P) Koszta ew leczenie - luzik. Gadu gadu o kropce (produkuje sie, zniechecam, opowiadam jaka byla, jakie ma wady)a Pani do mnie: czy moze Pani do Nas z Kropka przyjechac. Bo nasza (imeinia nie pamietam) ratlerka niezbyt dobrze znosi podroz samochodem i nie chcemy jej narazac na przyjemnosci? No kurde, zabil mnie ten tekst :) Oczywiscie, ze moge - mowie - nawet musze, bo to warunek adopcji. Tak samo jak bede nawiedzac Was juz po ew adopcji. No i jade po 17 :):) z Kropka :P Trzymajcie kciuki! Moze to jest TO !! :):):) Quote
mshume Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 :bigcool:Cuda się dziś dzieją , cuda. Trzymam kciukasy. Dom widać ma na względzie dobre samopoczucie psa.:eviltong: Quote
Madallena Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/182202-MALEA-KA-Aronia-wyrzucona-na-dziaA-ki-DRAMAT-suni-ktA-ra-chce-zaufaAE to malenstwo teraz potrzebuje naszej pomocy :( wejdzcie na watek i podrzuccie jakies pomysly :( Kropka, ma farta, bo na Was trafila i jej sie poszczescilo. Dajmy sczescie tez tamtej zastraszonej maliznie :( Quote
Sylwia K Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Trzymamy kciuki za wizytę, aby domek okazał się tym idealnym:loveu: Quote
Akrum Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 No to zaraz dojdzie do spotaknia :) Kropeczko zachowuj się ładnie, zaakceptuj ratlerkę i w ogóle nowych państwa, a domek - żeby okazał się cudowny :) Kropko powodzenia :) Quote
losiczka Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 to ja tez trzymam kciuki zeby tej słodzince sie udało:lol:mam nadzieje że zrobi doskonałe wrażenie!!!Powodzenia!:cool3: Quote
Madallena Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 No i wróciłam...sama, bez Kropki...serce mi się kraje. cholernie mi jej brakuje :( Od początku: domek z ogrodkiem, nie skonczone tam jeszcze wszsytko, ale pod koniec roku wyprowadzaja sie pare kilometrow do innego, skonczonego. W domu sunia ratlerek. W zyciu nie widzialam tak malego gówienka, które tak potrafi ujadać! i ujada non stop! wiecie co? bałam się jej ;) Ksiązeczka suni prowadona wzorcowo! Wszystko w niej bylo!i szczepienia, i zakazne i odopchlenia. Normalnie cudo! Kropka, jak Kropka. Ladowala sie do mnie na kolana i byla oniesmielona. Nie wiedziala o co chodzi. Maly gnojek ratlerek probowal zachecic ja do zabawy - nie dala sie. Powiedzialam, zeby zaczeli przekupywac ja smakolykami. "Moze byc szynka" - spytali. Oczywiscie ze moze - mowie - tylko prosze dawac obydwu suniom naraz. "ale nie wiem czy nasza bedzie chciala jesc". przyniesi szyneczke na mini talerzyku pokrojona w kosteczke. Kropa ciach! i z palcami chciala ja zjesc. a rezydentka? powachala i odeszla! rozumiecie!? pies, ktory nie chce jesc szynki! jak to swiadczy o domownikach? tak, ze oddaje im swoje psiaki, bez zadnego mrugniecia! 2 kanapy w salonie. Na jednym kocyk (przed tv).. bo rezydentka kropka beda sobie razem z nimi filmy opgladaly :) poslanie? "a jakie kupic" - pytaja. mowie, ze troszke wieksze niz ratlerki, bo lada dzien beda razem spaly w jednym. Ae nasza to nei spi w swoim. bo ona spi w lozku! :) Powiem Wam tak: szkoda, ze ludzie biora TYLKO dwa psy! tym chcialabym oddac cale schronisko! Kropka trafila na ludzi bardzo podobnych do siebuie, charakterem. spokojnych, niesmialychm, subtelnych. Mozna powiedziec - trafil swoj na swego ;) zdjecia wkleje pozniej, bo mam. A! pokaalam im (bo mialam w aparacie) zachowanie Kropki na spacerze u mnie. czekaja na ten moment. Kazalam dac miesiac na ogarniecie sie. W takich warunkach i z takim sercem to o miesiac za duzo. Kropa aufa juz za kilka dni. szynka jest cala dla niej. reeydentka jej nie lubi - tej szynki ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.