Marycha35 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Boróweczko dzis dźwoniła do mnie Pani w sprawie MINI!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chce ją dla swoich rodziców, starszych państwa, ale jest z Zamościa, cholera to jakieś 300km!!! Ona chyba liczy na transport, jutro mam dxwonić! O Matko tego się nie spodziewałam! Ja nie dam rady jechać tak daleko, co robić???? Quote
Borówka16 Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 Marycha35 napisał(a):Boróweczko dzis dźwoniła do mnie Pani w sprawie MINI!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chce ją dla swoich rodziców, starszych państwa, ale jest z Zamościa, cholera to jakieś 300km!!! Ona chyba liczy na transport, jutro mam dxwonić! O Matko tego się nie spodziewałam! Ja nie dam rady jechać tak daleko, co robić???? Marysiu , domek wydaje się ok , tak ? :) Fajnie by było , gdyby kogoś jeszcze na wizytę tam wysłać ;) Kurde , zawsze papatikiole woził psy - za zwrotem kosztów paliwa ,ale mu samochód podprowadzili :( Zaraz zerknę na Mapie Pomocy dogo kto psi wozi. No i trzeba zbierać na transport... Quote
Borówka16 Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 Marysiu , napisz do : modliszki84 , Reno2001 , kari , owieczka. Te osoby na MP dogo napisały ,że mogą psy wozić. Quote
Marycha35 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Ja tylko raz gadałam z ta Panią, brzmiała raczej przekonująco, ale przyznam, że to mój debiut, więc nawet nie wiem jak taka adopcja wygląda! Mini jest w schronie, wydawało mi się, że sensowniej byłoby by ta Pani przyjechała, ja bym ją odebrała z dworca, zawiozła na Marmurową, ona by wzięła Miniaczka, potem bym odwiozła je na dworzec i już. A tak to zgłupiałam. Mam jutro dzwonic, o co zapytać? Quote
Borówka16 Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 Marycha35 napisał(a):Ja tylko raz gadałam z ta Panią, brzmiała raczej przekonująco, ale przyznam, że to mój debiut, więc nawet nie wiem jak taka adopcja wygląda! Mini jest w schronie, wydawało mi się, że sensowniej byłoby by ta Pani przyjechała, ja bym ją odebrała z dworca, zawiozła na Marmurową, ona by wzięła Miniaczka, potem bym odwiozła je na dworzec i już. A tak to zgłupiałam. Mam jutro dzwonic, o co zapytać? A Pani jest w stanie przyjechać ? Quote
Marycha35 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 no właśnie raczej nie, tak zrozumiałam, ale jutro wypytam jak należy. Dziś ta rozmowa w biegu tak, akurat jechałam autkiem! Finalizuję przeprowadzkę! Zapraszam na herbatkę jak coś:) Opijemy teiną Miniaczka nową, lepsza drogę życia, mam nadzieję! Quote
Borówka16 Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Marycha35 napisał(a):no właśnie raczej nie, tak zrozumiałam, ale jutro wypytam jak należy. Dziś ta rozmowa w biegu tak, akurat jechałam autkiem! Finalizuję przeprowadzkę! Zapraszam na herbatkę jak coś:) Opijemy teiną Miniaczka nową, lepsza drogę życia, mam nadzieję! Oki , oki , dzięki za zaproszenie :) Wpadnę na pewno ,ale najpierw Mini musimy wydać ;) Quote
Marycha35 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Boróweczko rozmawiałam z Panią z Zamościa, była bardzo rozczarowana, że Miniaczka już ktoś zabrał, aż mi głupio było, ona prawie płakała! Mam tylko nadzieję, że Mini znalazła dobry nowy domek i będzie tam już do końca! Szkoda, że tak wyszło, byłabym spokojniejsza jednak mając pewność z tą adopcją. Mówiłam Pani o Tobie i innych małych pieskach, powiedziała, że się zastanowi, musi to skonsultować z rodzicami, którzy mają być właścicielami nowego czworonoga. Wyczułam, że to jednak chodziło o tę jedyną, ukochaną i to miała być Mini...oj oj oj. Jakoś mi bylejakoś! Jeśli Pani da znać, oczywiście doniosę. Quote
Borówka16 Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Marycha35 napisał(a):Boróweczko rozmawiałam z Panią z Zamościa, była bardzo rozczarowana, że Miniaczka już ktoś zabrał, aż mi głupio było, ona prawie płakała! Mam tylko nadzieję, że Mini znalazła dobry nowy domek i będzie tam już do końca! Szkoda, że tak wyszło, byłabym spokojniejsza jednak mając pewność z tą adopcją. Mówiłam Pani o Tobie i innych małych pieskach, powiedziała, że się zastanowi, musi to skonsultować z rodzicami, którzy mają być właścicielami nowego czworonoga. Wyczułam, że to jednak chodziło o tę jedyną, ukochaną i to miała być Mini...oj oj oj. Jakoś mi bylejakoś! Jeśli Pani da znać, oczywiście doniosę. Ok , Marysiu. Też żałuję ,że tak wyszło. Zdecydowanie wolałabym , gdybyśmy obie wiedziały gdzie jest Mini... Ale jak coś podawaj mój tele ;) Quote
Marycha35 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 oczywiście Boróweczko, jak coś zaraz dam głos:) Quote
Marycha35 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Boróweczko nie daje mi Mini spokoju, bo nie ma jej wątku nigdzie na stronie schronu, w adoptowanych też. Zadźwoniłam tam dziś raz jeszcze, pytałam, odpowiedziała jakaś nieprzyjemna kobita, że wątek Mini jest zdjęty, to sama widzę i że jest tyle innych piesków w schronie. Obawiam się, że tam się coś stało! Nikt nie chce mi potwierdzić, że Mini jest wzięta. Jeśli tylko ktoś ma chody na Marmurowej bardzo proszę o info w tej sprawie. Mini, rudzielec malutki, nr 347. Denerwuje się, bo właśnie namierzyłam jej domki, byli chętni! Quote
Borówka16 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Marycha35 napisał(a):Boróweczko nie daje mi Mini spokoju, bo nie ma jej wątku nigdzie na stronie schronu, w adoptowanych też. Zadźwoniłam tam dziś raz jeszcze, pytałam, odpowiedziała jakaś nieprzyjemna kobita, że wątek Mini jest zdjęty, to sama widzę i że jest tyle innych piesków w schronie. Obawiam się, że tam się coś stało! Nikt nie chce mi potwierdzić, że Mini jest wzięta. Jeśli tylko ktoś ma chody na Marmurowej bardzo proszę o info w tej sprawie. Mini, rudzielec malutki, nr 347. Denerwuje się, bo właśnie namierzyłam jej domki, byli chętni! Marysiu ,ale z tego co mówiła mi Ania (Ania i Kajber) przez telefon to na stronę do adoptowanych trafia tylko jakieś 2% psów , inne są po prostu zdejmowane ;) Quote
Marycha35 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 no może masz rację, szlag mnie trafia, że nie mam pewności co z tym małym dzwońcem sie stało. Ta baba dziś była obcesowa, tylko moje podejrzenia wzmogła. Quote
Marycha35 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Boróweczko dźwoniłam do dziewczyny zamującej się sprawą Miśki, tej od umierającej Pani. Powiedziała, że dowie się co tam się dzieje, nie dawała znaku, bo sama się ostro rozchorowała. Także jak coś to jeszcze Miśkę musimy ratować!!! aaaa!!! I oczywiście dowiemy się jak stan tej biednej właścicielki. Quote
Borówka16 Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 Marycha35 napisał(a):Boróweczko dźwoniłam do dziewczyny zamującej się sprawą Miśki, tej od umierającej Pani. Powiedziała, że dowie się co tam się dzieje, nie dawała znaku, bo sama się ostro rozchorowała. Także jak coś to jeszcze Miśkę musimy ratować!!! aaaa!!! I oczywiście dowiemy się jak stan tej biednej właścicielki. Ok , czyli jak coś to polecamy Misię. Quote
sylwiaso Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Psinki a co Wy na 5-tej skaczcie do góry na pierwszą!!! Quote
Marycha35 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 hej maluchy atakować 2011rok!!!!! do domków wypad:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.