DG32 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Według mapki dogo z Bielsko Białej jest pinczerka_i_Gizmo napiszcie do niej moze jak sama nie będzie mogła to kogoś poleci: jej panel KLIK Quote
ilon_n Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 [quote name='DG32']Według mapki dogo z Bielsko Białej jest pinczerka_i_Gizmo napiszcie do niej moze jak sama nie będzie mogła to kogoś poleci: jej panel KLIK Wiadomość wysłana, czekamy na szybki odzew .. Quote
__Lara Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Cajus JB napisał(a):Miałem telefon w sprawie Nitki. Pani jest bardzo zainteresowana. Ma już pieski ze schroniska. Mamy domek do sprawdzenia w Bielsku Białej. Adres podam na pw lub sms-em. Znacie kogoś? No to super! :D a na mapie dogo sprawdzałeś? Quote
Cajus JB Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Nie _Lara. Brakuje mi czasu. Zrobię to. Quote
Saphira Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Z Bielsko-Białej o ile dobrze kojarzę była Dorothy z wątków końskich i ktoś kto zajmował się pieskiem z urazem kręgosłupa. Muszę sprawdzić. Napisałam do Asior. Ona wie wszystko:eviltong: Quote
magda z. Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Popytajcie Budryska lub Jola_k, one są chyba z tamtych okolic Quote
ilon_n Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Wstępnie jest szansa na wizytę, ale dopiero w następny weekend. Dzięki wielkie pinczerka_i_Gizmo. Może jednak uda się zorganizować coś nieco wcześniej. Zatem nadal szukamy!! Quote
Cajus JB Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 Zadzwonię dziś do Pani i poinformuję jak sprawa wygląda. Mam nadzieję, że nadal jest zdecydowana. Quote
Dorothy Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 jestem moge sprobowac w jakis dzien w tygodniu. W ten weekend nie ma szans.Jestem troche zajechana mam tu 6 koni z ktorych jeden chory od tygodnia zastrzyki i kropowki, 4 psy z ktorych jedna o 4 rano urzadzila mi dzis atak neurologiczny i siedzialysmy u weta na nocnym dyzurze przez pare godzin, 3 koty ktore miaucza i doprowadzaja mnie do szalu, dziecko ktore sie nudzi i pol metra sniegu :-) aaa i mam tez gdzies w polach tu sunie z Kielc ktora przyjechala na DT po operacji ropomacicza, uciekla demolujac plot i kreci sie w poblizu od czterech dni nie dajac sie zlapac, bez lekow i jedzenia. jestem siwa a wkrotce chyba lysa ze zmartwien. dajcie numery do tej pani na pw Niteczka zasluguje na dom. Macie ja jak przywiezc? D Quote
ilon_n Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Chwilowo skupiliśmy się na wizycie przedadopcyjnej. Trochę to daleko, nie mamy jeszcze transportu, ale pewnie uda się jakoś to zorganizować, gdy już będzie wiadomo czy Niteczka ostatecznie trafi do tej Pani. Kontakt do tej Pani prześle Cajus. Quote
Cajus JB Posted March 14, 2010 Author Posted March 14, 2010 Nie będzie mnie w ciągu dnia na necie. Domek jest nadal bardzo zainteresowany. Namiary wyślę w nocy na pw lub mogę wysłać z telefonu. Mój 602 378 012. Quote
ilon_n Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Pilne, Nitka się poddaje .. słabnie z dnia na dzień .. dostaje zastrzyki wzmacniająco-ochronne .. w Jej wieku niestety takie miejsce pobytu nie służy zdrowiu. Jest pewna szansa na transport do BB na początku przyszłego tygodnia, ale musimy mieć pewność, że wszystko jest OK i Nitka ma pakować się w drogę. Oby do tego czasu dała sobie radę i nie podupadła na zdrowiu. Trzymamy kciuki za wizytę przedadopcyjną. Cioteczki z B-B i okolic, gorąco Was proszę w imieniu swoim i Niteczki o dość szybkie rozstrzygnięcie kwestii tej wizyty. Nie ma czasu do stracenia, Nitka gaśnie!! Quote
Dorothy Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 pojade tylko nie jestem w stanie otworzyc pw z namiarami !!!!!! nie da sie!!! a do wczoraj w ogole nie moglam wejsc na cholerne dogo!! poslijcie mi namiary na maila d.ingram@gmx.net to jutro tam pojade. Quote
aldira Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 co z ta jamniczka nitka? pojechala juz do domku? czy nadal w schoronisku? patrzac na niteczke zastanawiam sie dlaczego? tak sie stalo ze jamniczka wyglada tak okropnie dlaczego ludzie ktorzy gdzies ja napewno spotkali samotna blakajaca sie nie podarowali jej jedzonka nie zabrali do domu choc na pare dni aby jej pomoc , dlaczego w polsce ludzie dopuscili do takiego stanu jamniczke? przeciez prawie kazdy to katolik w niedziele idzie do kosciola modli sie .. na kazaniu slyszy pomagaj slabszym .. a czy jamnik nie ppotrzebowal pomocy????????? katolicy polscy??????????? ta jamniczka jest odzwierciedleniem zachowan polskich katolikow ktorzy klecza przed olatrzem skladaja rece a pod plaszczem chowaja okrucienstwo przeciwko zwierzetom , przejezdzalam wiele razy przez pewna miejscowosc i kolo ksciola lezal pies bezdomny poniewaz lezal w siniegu lezal w upale widzialam rodziny ktore przechodzily obok niego udajac ze go nie widza , pieknych samochodach przyjezdzajac oraz drogich futrach , ale nikt nawet nie spojrzal ze pies ktory byl stary potrzebuje pomocy.................. czy trzeba jeszcze cos dodac??????????? sadze ze wprzypadku niteczki bylo tak samo............. Quote
ilon_n Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Aldira, spieszymy się, ale Nitka nadal jest w schronisku. Mam nadzieję, że to już ostatnie dni, bo we wtorek mogłaby pojechać już do domku, o ile wszystko ułoży się pomyślnie. Czekamy na wizytę przedadopcyjną Dorothy :) W kwestii ludzi i ich przekonań/zasad - nie szanują nawet swoich najbliższych, więc trudno o względy dla zwierzaka w potrzebie, a polski katolicyzm to synonim hipokryzji .. Quote
DG32 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 aldira napisał(a):co z ta jamniczka nitka? pojechala juz do domku? czy nadal w schoronisku? patrzac na niteczke zastanawiam sie dlaczego? tak sie stalo ze jamniczka wyglada tak okropnie dlaczego ludzie ktorzy gdzies ja napewno spotkali samotna blakajaca sie nie podarowali jej jedzonka nie zabrali do domu choc na pare dni aby jej pomoc , dlaczego w polsce ludzie dopuscili do takiego stanu jamniczke? przeciez prawie kazdy to katolik w niedziele idzie do kosciola modli sie .. na kazaniu slyszy pomagaj slabszym .. a czy jamnik nie ppotrzebowal pomocy????????? katolicy polscy??????????? ta jamniczka jest odzwierciedleniem zachowan polskich katolikow ktorzy klecza przed olatrzem skladaja rece a pod plaszczem chowaja okrucienstwo przeciwko zwierzetom , przejezdzalam wiele razy przez pewna miejscowosc i kolo ksciola lezal pies bezdomny poniewaz lezal w siniegu lezal w upale widzialam rodziny ktore przechodzily obok niego udajac ze go nie widza , pieknych samochodach przyjezdzajac oraz drogich futrach , ale nikt nawet nie spojrzal ze pies ktory byl stary potrzebuje pomocy.................. czy trzeba jeszcze cos dodac??????????? sadze ze wprzypadku niteczki bylo tak samo............. A co ty zrobiłaś jak przejeżdżałaś obok tego psa jak piszesz wiele razy - nic? może trzeba było tym katolikom dać dobry przykład. Ta jamniczka nie jest odzwierciedleniem zachowań polskich katolików ale polaków. Quote
Cajus JB Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Usunąłem swoje dwa posty i dziękuję ilon_n za usunięcie swojego. Wracamy do tematu. Czekamy za wynikami wizyty. Quote
ilon_n Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Oj, bardzo-bardzo czekamy!! Nitka już tak cieniutka, że gotowa się przerwać .. i oby nie było kroku wstecz ze strony domku, tak jak się zdarzyło u Kuby, ehh .. smuta Quote
malagos Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 a ja myślałam, ze ona juz w domku... Tyle czasu siedzi w schronisku, biedaczka... Ale to dziś ta wizyta Dorothy w domku? Oby pomyślnie przeszła ;) Quote
Dorothy Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 rozmawialam z Pania ktora chce pomoc Niteczce dosc dlugo przez telefon. Uwazam z rozmowy, ze bardzo fajna osoba, wyksztalcona, otwarta, rozmowna i serdeczna, bardzo na poziomie, duzo o sobie mowila, chyba typ spolecznika doktora Judyma, sądzac po wykonywanym zawodzie (pracuje z chorymi osobami, pracuje takze niedaleko mnie jak sie okazalo) jestesmy umowione na piatek na 20ta i zaraz potem dam tu znac co i jak, ale sadze ze mozecie szykowac transport dla Nitulki. :-) w zasadzie nawet jakby cos mialo nie wyjsc to moge Niteczke przytrzymac na DT awaryjnie, ale naprawde nie podejrzewam. Quote
vena&vivi Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Witam, ciesze się, że sprawa jamniczki zbliża się ku końcowi. Oczywiście temu dobremu końcowi :) Mam nadzieje, że we wtorek z nią wyrusze :) Co do znawców psiego jedzenia i schronisk - zapraszam do naszej kuchni tylko proszę wziąśc ze sobą "dobre jedzenie" i pomóc. Proponuje przyjśc i popracować zanim się osądy wyda. Quote
Cajus JB Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Dorothy z góry dziękuję. vena&vivi dziękuję za możliwość transportu i witam na wątku. Mozesz nam przyblizyć koszta przewozu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.