Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

polubek napisał(a):
cosik się biedna nie wyrabia.
bez dalszego komentarza

do pewnych rzeczy po prostu trzeba dorosnąć :( smutne, ale prawdziwe ... dzieci zakrywając oczy uważają, że nikt ich już nie widzi ... milcząc uważają, że ich nie ma ... :( niestety w tym przypadku są ofiary ... :(

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wysłałam link osobie, która była zainteresowana adopcja jamnika. nie dostrzegłam tylko kontaktu do osoby, a nie mam czasu zeby sie przedrzec nawet jesli to tylko 8 stron:( rzuccie jakis nr tel, w razie gdyby tamta osoba sie zainteresowala i odp mi na miala

Posted

Isadora7 napisał(a):
o świstakach co zawijają sreberka


Teraz rozumiem, nareszcie rozumiem.
Jeszcze tylko jedno pytanie do kogo na pw nasza "bohaterka" wyslala nr telefonu do wlasciciela jamnisia?

Posted

jola od jadzi napisał(a):
do mnie. Mam nadzieję, że dzisiaj sobie porozmawiam z owym właścicielem i ustalę, w jakim okresie czasu był właścicielem

Ja jestem z kolei ciekawa, kto widnieje na dokumencie adopcyjnym (poza właścicielem). Kto dorosły brnie w ten kaliber porażek adopcyjnych i pomaga Nice dogrywać formalności ze schroniskiem, a nawet jeśli sprawa danego psa nie dotyczy schroniska, kto ma tyle odwagi, by się podkładać? Są na dogo dzieci, mocno zaangażowane, co więcej mądrze zaangażowane w psie sprawy i ufający im dorośli, którzy w takich "przezschroniskowych", czy też bez związku ze schronem adopcjach pomagają. Myślałam dotąd, że Nika należy do tego chlubnego grona dzieci i ma przy sobie dobrze prowadzącą ją osobę dorosłą. Mea culpa, myliłam się.

Posted

A więc...
Już po kontakcie z właścicielem Teosia. I tu niespodzianka.
Teoś był u niego od 5 lat.
Od czasu do czasu dawał nogę, kilkakrotnie był odbierany przez niego z łódzkiego schroniska.
Pan nie ma pojęci kim jest Nika28, pierwszy raz zobaczył dziewczynkę na oczy wczoraj, kiedy to przyszła do niego z jakąś dorosłą kobietą.
Pan nie podpisywał z nikim żadnej umowy adopcyjnej.
Szukamy Teosiowi nowego domku.

Niko!!!! Gdzie jest Skubi????

Posted

[quote name='Moriaaa']A więc...
Już po kontakcie z właścicielem Teosia. I tu niespodzianka.
Teoś był u niego od 5 lat.
Od czasu do czasu dawał nogę, kilkakrotnie był odbierany przez niego z łódzkiego schroniska.
Pan nie ma pojęci kim jest Nika28, pierwszy raz zobaczył dziewczynkę na oczy wczoraj, kiedy to przyszła do niego z jakąś dorosłą kobietą.
Pan nie podpisywał z nikim żadnej umowy adopcyjnej.

Szukamy Teosiowi nowego domku.

Niko!!!! Gdzie jest Skubi????


Ale jazda ................

Posted

[quote name='Moriaaa']A więc...
Już po kontakcie z właścicielem Teosia. I tu niespodzianka.
Teoś był u niego od 5 lat.
Od czasu do czasu dawał nogę, kilkakrotnie był odbierany przez niego z łódzkiego schroniska.
Pan nie ma pojęci kim jest Nika28, pierwszy raz zobaczył dziewczynkę na oczy wczoraj, kiedy to przyszła do niego z jakąś dorosłą kobietą.
Pan nie podpisywał z nikim żadnej umowy adopcyjnej.
Szukamy Teosiowi nowego domku.

Niko!!!! Gdzie jest Skubi????


Chyba nikt się nie zdziwi, że ja już z tego nic nie rozumiem. Było schronisko, adopcja?
Czy Nika odebrała psa tego Pana ze schroniska i zawiozła go do niego?
No i czemu szukamy domu, skoro ma właściciela?

Posted

nic już nie rozumiem ... a ta Pani, której Nika dała Spajkiego przed przyjazdem autobusu, to skąd się wzięła? i skąd Nika nagle wytrzasnęła tego Pana? A Skubi to chyba inny pies, prawda? Wiem, że dziś jestem zmęczona, ale chyba nie aż tak ...

Posted

Moriaaa napisał(a):

Od czasu do czasu dawał nogę, kilkakrotnie był odbierany przez niego z łódzkiego schroniska.


Asik właśnie dla tego szukamy mu nowego domu.
Ten pies już wystarczająco długo plącze się po świecie.
Właściciel nie był również zainteresowany odbiorem psa. Cyt: " Mogą go Panie przywieźć ale i tak znowu ucieknie.."

My też nic z tego nie rozumiemy i myślę, że długo nie zrozumiemy.

Posted

Wunia napisał(a):
Majqa, ja poproszę o prywatne korepetycje z tego wątku :)

Tego nikt Ci nie wytłumaczy lepiej niż... :evil_lol:
Co do Skubiego, w poście 61 masz link.

Posted

asik007 napisał(a):
No to jak Pan ma takie podejście do własnego psa to, to co mówi też należy podzielić przez dwa.

A przez ile mamy dzielić wypowiedzi Niki?

Niko, cały czas czekamy na wiadomość, gdzie jest Skubi ?

Posted

jola od jadzi napisał(a):
A przez ile mamy dzielić wypowiedzi Niki?

Niko, cały czas czekamy na wiadomość, gdzie jest Skubi ?


Sama ją podziel przez ile chcesz. Jest mi naprawdę przykro z powodu tego co piszecie tutaj o Nice.
Nie znam Niki tak długo jak wy. Ale byłam z nią w sytuacji w której niejeden dorosły człowiek by się poddał a ona nie, walczyła o to aby pies był bezpieczny. Nie wiem ile Nika błędów popełnila ale pewnie zdarzają sie każdemu.
Rzeczywiście jest sama w swoich zmaganiach więc pewnie nie ze wszystkim daje radę.
Ale przecież wiedzieliście wcześniej co robi, że ma 13 lat i nikt się nigdy nie zapytał o to czy ma jej kto pomóc.
Gwarantuję, że Nika jest dziewczynką bardzo dobrze wychowaną i bardzo wrażliwą.
I jeszcze jedno co zauwazyłam nie tylko na tym wątku. Jak to możliwe, że ludzie którzy kochają psy i im pomagają niejednokrotnie poświęcając dużą część swojego życia są tak mało wyrozumiali i okrutni do innych ludzi?
A do dzieci?
Pewnie zaraz i mnie zakrzyczycie ale może ktoś z Was się nad tym zastanowi.

Posted

jola od jadzi napisał(a):
A przez ile mamy dzielić wypowiedzi Niki?

Niko, cały czas czekamy na wiadomość, gdzie jest Skubi ?


Sama ją podziel przez ile chcesz. Jest mi naprawdę przykro z powodu tego co piszecie tutaj o Nice.
Nie znam Niki tak długo jak wy. Ale byłam z nią w sytuacji w której niejeden dorosły człowiek by się poddał a ona nie, walczyła o to aby pies był bezpieczny. Nie wiem ile Nika błędów popełnila ale pewnie zdarzają sie każdemu.
Rzeczywiście jest sama w swoich zmaganiach więc pewnie nie ze wszystkim daje radę.
Ale przecież wiedzieliście wcześniej co robi, że ma 13 lat i nikt się nigdy nie zapytał o to czy ma jej kto pomóc.
Gwarantuję, że Nika jest dziewczynką bardzo dobrze wychowaną i bardzo wrażliwą.
I jeszcze jedno co zauwazyłam nie tylko na tym wątku. Jak to możliwe, że ludzie którzy kochają psy i im pomagają niejednokrotnie poświęcając dużą część swojego życia są tak mało wyrozumiali i okrutni do innych ludzi?
A do dzieci?
Pewnie zaraz i mnie zakrzyczycie ale może ktoś z Was się nad tym zastanowi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...