Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Joluś, Isadorka potwierdziła, że foty są git więc... Prośba w związku z tym, poproszę te zdjęcia na mail (chodzi mi o to, bym nie ściągała ich z wątku zmniejszonych), prześlę Isadorce, ona je obrobi, zakamufluje buźkę i ruszamy z ogłoszeniami. :-)

Posted

majqa napisał(a):
Najpóźniej juterkiem będzie tekścik dla Teosia i powoli, do jednego postu będę dodawała strony, na jakich zostanie ogłoszony.


super znowu mi sie pracowity weekendzik zapowiada

Posted

Pechowiec Teoś. Samotność jamniczego serca.

Jamniczy, w kwiecie wieku (6 lat), uroczy, grzeczny, spokojny, urzekający sobą pan szuka pełnego miłości dla zwierząt domku, takiego na stałe, na zawsze, którego nie będzie musiał już opuścić. Z pozoru to banalne marzenie zdaje się urastać do rangi wygórowanego, by nie rzec/ nie zapeszyć, że niemożliwego do spełnienia. Kolejne ręce, przez jakie przechodził Teoś okazywały się na tyle nieodpowiedzialne, że skazywały go na szereg odsłon bezdomności. Wina takiego stanu rzeczy nie leżała po stronie bezbronnego pechowca. Nie miał najmniejszego wpływu na to, że lądował na ulicy, narażony na masę niebezpieczeństw lub trafiał do schroniska, a to, jak wiemy, ze swej natury nie jest przychylne drobiazgom pokroju Teośka. Pragniemy wierzyć, że pomimo ciągłej gry niesprzyjającego losu szczęście, choćby swym jednym przebłyskiem nie opuści zależnego od ludzkiej woli psiaka. Czas najwyższy, by zakończyła się jego dotychczasowa tułaczka. Jesteśmy przekonani, że człowiek, który zechce ofiarować mu siebie zyska wiernego, oddanego towarzysza i zarazem prawdziwą ozdobę, bowiem Teosiem nie można się nie zachwycić. Zdrowy (wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony), pozwalający na wszelkie zabiegi (domowe - pielęgnacyjne i w gabinecie weterynaryjnym), ładnie chodzący na smyczy, sprawdzający się w roli pasażera samochodowego, charakterny, rozumny, wpatrzony w człowieka i nieustannie szukający z nim kontaktu, uwielbiający wszelkie pieszczoty, zachowujący czystość (sygnalizuje potrzebę wyjścia, niczego nie niszczy), czterołapek podbija sobą serca. Brakuje wśród nich jednak tego, które zabiłoby wyłącznie dla niego i... nie na chwilę. O takie serce prosimy w imieniu Teosia!


Osoby zainteresowane adopcją Teośka proszone są o kontakt pod numerem 0-604172408 lub pisząc na adres mailowy jola@niechcianeizapomniane.org



Posted

Muszę przyznać, że po tych wszystkich pouczających telefonach i mailach, jakie dostałyśmy z majqą od opiekunów i obserwatorów Teosia zaczęłam mieć wrażenie, że robimy mu wielką krzywdę, szukając mu domu. Otóż zadzwonili do mnie "właściciele" w postaci ojca i syna, dwaj panowie, którzy z wielkim przejęciem w głosie opowiadali o tym,jakim typem samotnika-wędrowniczka jest nasz bohater. Nie szczędząc słów podziwu dla teosiowych umiejętności wyjaśnili mi, że wszyscy, którzy przyczynili się do dwukrotnego zawiadomienia schroniska o bezdomnym Teosiu, zrobili mu wielką krzywdę, bo psu tak naprawdę nic złego zdarzyć sie nie mogło, kiedy tak sobie wędrował ulicami. Ulice są bezpieczne a Teoś umiejętnie przechodził przez jezdnię i bezpiecznie lawirował między samochodami. Z resztą tak naprawdę, jakimi samochodami? Na osiedlu nic zdarzyć mu się nie mogło, za mądry byl na to.Mało tego, on potrafił bezpiecznie wsiąść do autobusu na Marysinie( osiedle na Bałutach w odległości mniej więcej 15 km) i wrócić tym autobusem na Chojny(miejsce jego bezdomnego zamieszkania), a kierowca autobusu otwierał mu drzwi 500 m przed przystankiem, żeby miał do domu bliżej. I jak bezmyślni, beznadziejni byli ci, którzy widząc wałęsającego się malutkiego pieska litowali się nad nim i zawiadamiali schronisko lub organizację. Przeciez jemu nic złego się nie działo, nie był głodny, bo wszyscy na osiedlu go karmili, jak było mu zimno to litościwa dusza wpuszczała go do klatki schodowej żeby się zagrzał, a w ogóle to mógł wrócić do jednego lub drugiego domu, gdyby chciał, wiedzial przeciez, gdzie ma dom. W rozmowie z majqą nawet posunięto się do stwierdzenia, że powinnyśmy się zająć tymi innymi, brzydkimi psami a nie wybierać sobie do ratowania sliczne jamniczki. Powiedziano również, że Teoś jest wolnym psem i powinien tak żyć, jak lubi, na wolności, wędrując sobie tam, gdzie chce a nie ograniczać mu swobodę, jak robimy to my. Reasumując, chyba już wiem, co tak naprawdę zrobiła Nika z Teosiem i Skubim po odebraniu ich ze schroniska. Najprawdopodobniej zawiozła je na osiedle i puściła wolno,znała adres właściciela, wiedziała, że kiedyś Teoś tam wróci. Teoś przetrwał, a Skubi...?

Teosia

Posted

To prawie jak bym słyszała byłych właścicieli Dropsa: pies swój rozum ma, jak chce to idzie, jak chce to wraca, jedzenie sobie znajdzie, lekarz mu niepotrzebny, gdyż powinien żyć zgodnie z naturą, mieć pchły tak jak jeże i pić wodę z kałuży.
Wrr... po prostu szkoda klawiatury na komentarz.

Posted

no to wspaniała informacja ż Teoś nie musi żyć wśród takich toksycznych ludzi, co za głupota i brak wyobraźni
a ja Wam mówię będą jeszcze sie o niego bili, może nie tak jak o Liska :)) bo skuteczniej

Posted

A ja po przemyśleniu otrzymanego maila (maila w tonie świętego oburzenia) postuluję: Uwolnić Teosia, nie unieszczęśliwiać Teosia, pozwolić mu ponownie podróżować autobusami!!!

A gdzie Ty się wybrałeś Skubi???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...