pumcia02 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 kiepsko... nie trac nadziei... ja chyba ja stracilam na domek dla Księciunia... :-(:-(:-( Quote
irenaka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Musi być przecież jakieś domek, nie trać nadziei. Dostałam takiego aniołka z małym pieskiem u stóp, zawsze spełnia moje życzenia o domki, może spełni i to, żeby Książę miał swój. Quote
siekowa Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 w sobote postaram się zrobic jakieś fotki Księciu choc moim aparatem kiepsko wychodzą czarne psy Quote
siekowa Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 wieczorem wstawie fotki Księcia,wczoraj chyba jakoś lepiej się czuł nawet poszedł na troche dłuższy spacer :) Quote
pumcia02 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 dzisiaj to juz w ogole Książę szalał :) wyszedł na o wiele dłuższy spacer niz w ostatnim czasie to bywało, tzn wieczore4m bo rano ledwo mogl wstac... Quote
siekowa Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 sobotni Książe http://img489.imageshack.us/img489/8...1000341ui5.jpg http://img255.imageshack.us/img255/350/tn1000342mz7.jpg http://img489.imageshack.us/img489/5...1000343pl1.jpg http://img251.imageshack.us/img251/9...1000344go2.jpg http://img489.imageshack.us/img489/3...1000345qk5.jpg http://img489.imageshack.us/img489/9...1000346rz4.jpg Quote
siekowa Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Kamyczek będzie miał dom a co z moim Księciem wspaniałym? :( Quote
pumcia02 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 pomozcie mu godnie dokonczyc jego zycie... Quote
wiesia75 Posted March 30, 2007 Posted March 30, 2007 A ja poprosze o nowe zdjecia Ksiecia. Te z poprzedniej strony nie otwieraja sie.:mad: Quote
siekowa Posted March 30, 2007 Author Posted March 30, 2007 niestety zdjęcia kiepskie bo robione na szybko,może następnym razem coś ładniejszego wyjdzie Quote
siekowa Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 dostałam opisik od Ani :) Nikt nie wie jakie było moje życie sprzed agonii w Świdrze. Los jednak nie pozwolił mi odejść. Trafiłem do Azylu pod Psim Aniołem. Ciepła strawa i buda na własność to wiele ale za mało by mieć godne psie życie. Bardzo przywiązuję się do ludzi i zwierząt z którymi dzielę los. Wciaż widzę jak odchodzą do swoich nowych domów, a ja nadal tkwię sam. Bo któż by chciał psa, który ma wiele lat na karku. Nikogo nie obchodzi, że jestem łagodny, niekłopotliwy i posłuszny. Co z tego, że kiedyś byłem prężnym potęznym psem. Teraz zostało mi z tego mgliste wspomnienie, bo czas mocno mnie przygarbił. A psia śmierć czyha na mnie gdzieś za rogiem. Czy znajdzie się ktoś na tyle odważny by pokochać mnie na ostatnie lata mojego życia. Czy ktoś sprawi, że zacznę walczyć o życie. Potragię wiele ale brak zainteresowania i miłości sprawia, że rezygnacja ogarnia coraz mocniej moje jestestwo :(. Książę Quote
siekowa Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 chyba zaczynam tracić nadzieje na ten domek dla niego a czas tak szybko mija :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.