dota&koka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 dzieńdoberek cioteczki :) w domku spokojnie,Welshyk nic nie rozrabia aż mi jakoś dziwnie.ostatnio wogóle nie było psa w domu.wczoraj,kiedy ochłonął po wizycie śfagra,znowu zaczął wypuszczać się "na salony" :) po wycieczce do kliniki zgłodniał i zjadł 2 michy żarełka.tym samym zmienił swój nawyk jedzenia co dwa dni.i dobrze,bo chłopaczyna nie ma wcale ruchu więc powinien wreszcie przytyć. dziś jeśli nie będzie znowu chciał jeść,"doprawimy" karmę mięskiem mielonym. Quote
Cantadorra Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Dota, tylko prosze pamiętaj, że to nie tucznik! :) Onki muszą być takie trochę "suche", dobrze im to robi, jak są lekkie. Dla onka stawów zabójstwem jest to, jak on jest potężny i ciężki. Quote
dota&koka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 wiem,wiem,obiecuję nie utuczyć chłopaka :) ale troszkę musi przybrać,bo nawet wetka zauważyła że nie przybrał na wadze,a kiedy lepiej mu się przyjrzała,przyznała mi rację że nawet schudł. muszę zrobić coś,żeby on jadł regularnie,codziennie po choć jednej misce a nie co dwa dni do oporu. Quote
Agmarek Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Przepraszam ale muszę http://www.dogomania.pl/threads/185780-Otwock!!!-Zagin%C4%85%C5%82-husky!!! Quote
Cantadorra Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Wiem Dotka, ze robisz co mozesz najlepszego dla tego łobuza :) Quote
Akrum Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 cześć Welsh :) super że z twoją łapką dobrze :) i o to chodziło :) i już nie psocisz w domku - jaki fajny chłopak się z ciebie zrobił :) A szwagier pewnie duuuużo stresów przeżył mieszkając z Welshem pod jednym dachem :) hihi Quote
dota&koka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 chłopaczyna znowu zjadł michę papu :multi: zastanawiam się,czy on przypadkiem nie ma gdzieś pod swoim kocykiem jakiegoś laptopa schowanego i poczytuje sobie na dogo co ja o nim piszę :) bo jak inaczej wytłumaczyć,że kiedy piszę że jest jakiś problem z Welshem,za chwilę on znika? było znaczenie-problem sam zniknął.Welsh był tadkiem niejadkiem-je już 3 dzień z rzędu :) idę "przetrzepać" jego posłanko :evil_lol: Quote
anawa Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Kochany i mądry piesek :) Wiadomo: owczarek ;) Doszła wpłata od Agata51. Bardzo dziękuję :Rose: Quote
dota&koka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 laptopa nie znalazłam... welsh musi mieć jakąś wtykę na dogo...;) a wiecie ciotki co?nasze słoneczko zaczyna reagować na swoje imię :multi: strzyże uszkami i podnosi główkę mądrala Quote
anawa Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Ja z nim gadam............... telepatycznie................. ;) Quote
Cantadorra Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Anawa, zadziwiasz mnie swoimi talentami :) Na pewno jeszcze jakies trzymasz w zanadrzu :) Quote
dota&koka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 anawa napisał(a):Ja z nim gadam............... telepatycznie................. ;) chociaż dobrze że się Ciebie słucha :) Quote
Szarotka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Popatrzecie tu na te marmolade w zalanym przytulisku, psy sie moga potopic: http://www.dogomania.pl/threads/185776-PRZYTULISKO-TONIE!!!-Pow%C3%B3d%C5%BA!/page21 Quote
IVV Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Welsh sorry ,tu nastepna bieda http://www.dogomania.pl/threads/185816-Onka-z-guzem-czy-to-wyrok-Prosi-o-wsparcie-na-leczenie Quote
Akrum Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Welsh, dziś tylko wpadam i uciekam, cały czas obserwuje wątek krakowskiego schroniska i w kędzierzyn koźle.... Quote
dota&koka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Akrum napisał(a):Welsh, dziś tylko wpadam i uciekam, cały czas obserwuje wątek krakowskiego schroniska i w kędzierzyn koźle.... ja też :( serce się kraja u welshyka wszystko dobrze,przed chwilka bylismy na spacerku.Koka bardzoo chciała wyjśc z nami,więc wziełam oboje.słuchajcie jej obecność na dworzu miała zbawienny wpływ na zachowanie Welsha.bez problemu odważył się wyjść za bramę (musiałam wyprowadzić psy dalej-na podwórku pełno robotników,znowu rozstawili rusztowania:angryy:) a za bramą....tyle ciekawych rzeczy do obwąchania!zielona trawka i drzewka!żebyście widziały jak on wpadł w tę trawę,nie chciał z niej wyjść:evil_lol: troszkę bał się ludzi i wdrygał się kiedy przejeżdżał autobus,ale ogólnie było super :) chodził krok w krok za Koką i co chwilę zerkał czy jestem na drugim końcu smyczy. spacerek trwał tylko 5 minut,ale jakże cudowne dla niego :) wreszcie mógł zrobić to,co na prawdziwego samca przystało-siknąc na każde drzewko i murek. on będzie cudownym piesem.trzeba tylko dać mu czas.niech no się tylko łapina zagoi,zaczniemy chadzać do parku,tam to dopiero chłopak będzie miał raj :) a jutro jadę z prześwietleniem do kliniki. Quote
anawa Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 Wreszcie nie boję się zaglądać na swój wątek......... Wcześniej tylko myślałam, co ten gagatek znowu zmalował a teraz............ robi się nudno :evil_lol: Obecność Koki na spacerku pozwala Welshowi uwierzyć, że nic złego mu się nie stanie :lol: Dota, pocałuj Welsha ode mnie w tego pieknego pychola..... Quote
Akrum Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 na reszcie Welsh zaczyna rozumieć, że spacerek to nic groźnego :lol: Quote
magda222 Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Akrum napisał(a):na reszcie Welsh zaczyna rozumieć, że spacerek to nic groźnego :lol: No i ma wspaniałą terapeutkę w postaci Koki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.