anawa Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Dota, zobacz tu: http://www.perro.com.pl/go/_category/?gclid=CJDEkZighaUCFYTnzAodAVBtNw&idc=1_18&page=2&producer_id=31&lang=pl 69 zł XL (ale ma tylko 13 cm) i 89 KING - 16cm - oba czerwone. Koszt dostawy - 0, bo to blisko mojej pracy, mogłabym odebrać i wysłać Ci pocztą. A tu jest taniej i też czerwono: http://keko.pl/pl/wyniki-wyszukiwania?search=kong&page=2 Quote
dota&koka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 ja też boję się psychotropów...najbardziej martwi mnie ew. uzależnienie.ale wierzę,że behawiorystka wie co robi. co do konga,rozejrzę się jutro w sklepach koło mnie,ale coś mi się zdaje,że ceny będą podobne. widzę,ze w "keko" jest sporo taniej i to ten duży.tylko ciekawe ile przesyłka,ja ślepa i nie dopatrzyłam się. od jutra zaczynamy naukę.po chałupie muszę porozwieszać sobie na każdym kroku kartki pt "KONSEKWENCJA" :) nie odpuszczać,nie litować się,nie zniechęcać. wszystko dla tych słodkich shrekowych oczek :) zastanawiam się,jak bardzo trzeba być "zdolnym" żeby ukształtować takiego psa.on się tak dziwny przecież nie urodził. ale jest i mały plusik całej sytuacji-P.Jagna powiedziała mi,że Welsh jeszcze nie jest z tych najgorszych,miała do czynienia z cięższymi przypadkami.bardzo ratuje nas fakt,że on chce kontaktu (w dziwny sposób to okazuje,bo inaczej nikt go nie nauczył) i jest bardzo ciekawy świata,zwłaszcza na spacerach (nawet w tych mniej znanych miejscach,pomimo ogromnego strachu nie kładł się plackiem na ziemi jak to bywało wcześniej,ale węszy,rozgląda się,zagląda w zakamarki) i to jest nasz punkt zaczepienia,nasza linia startu.oby to nie był maraton,a meta była naznaczona słodkim zwycięstwem Welsha. Quote
IVV Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 trzymam kciuki!!! pierwszy krok juz zrobiony... Quote
Akrum Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 no to teraz dotka przed Tobą trudna misja do wykonania :) najgorsze pewnie będzie niereagowanie na oczy kota ze Shreka... Quote
ciapuś Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Trzymam też mocno kciuki ,musi się wszystko udać Quote
magda222 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Pozdrawiam Welsha, Dotę i wszystkich ich kibiców :) Dotka, niezmiennie trzymam kciuki!!! Quote
anawa Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Kibicujcie dziewczyny, kibicujcie.......... Trzeba mocno trzymać kciuki za Dotę i Welsha :) Dotka, jak tam koszty? Lekarstwa? Konga? Quote
Szarotka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Poszla moja nastepna dwaka deklaracji i znowu bedziemy czekac az przelaca ocean :):) Quote
anawa Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 [quote name='Szarotka']Poszla moja nastepna dwaka deklaracji i znowu bedziemy czekac az przelaca ocean :):)[/QUOTE] Właśnie zauważyłam i wysłałam Ci maila :) Quote
Akrum Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 mam nadzieję, że Welsh jest pojętnym uczniem :) Quote
Szarotka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Akrum']mam nadzieję, że Welsh jest pojętnym uczniem :)[/QUOTE] Podobno owczarki sa wyjatkowo inteligentne :):) Quote
Cantadorra Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 No ciekawe, jak tam sobie radzą Dotka i jej uczeń Welshyk :) Quote
dota&koka Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 niestety na razie nie radzą sobie za dobrze.na razie leki nie działają,więc treningi nie wyglądają do końca jak powinny.na razie nie udało mi się wywalczyć przychodzenia do mnie na dłuższą chwilę.wołam go,podbiega,dostaje głaski i smakołyk,ale od razu daje nogę do klatki...za bardzo jeszcze jest nakręcony.leki muszą go wyciszyć. przestał znaczyć mieszkanie,ale...zaczął znaczyć klatkę.muszę wyrzucić wszystko czym wyłożone ma posłanie.a marcin dopiero co pytał mnie,czy przy okazji kupowania Twixowi legowiska,nie kupić i Welshowi wielkiej poduchy,bo wygryziona gąbka nieestetycznie wygląda i su niewygodnie (ktoś podmienil mi chłopa??;) ) Quote
Agmarek Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Szarotka napisał(a):Podobno owczarki sa wyjatkowo inteligentne :):) Nie podobno. Nie podobno ;) Quote
IVV Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 no ,ale sa jakies drobne postepy :) to bardzo inteligentny pies !!! dasz rade DOTKA!!!! Quote
dota&koka Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Welsh jest piekielnie inteligentny,ale przez dłuższy czas w jego życiu działy się złe rzeczy i ten czas zostawił ślad.lęk.paraliżujący lęk.silniejszy od uczucia głodu,od pragnienia kochania człowieka. on nie wie jak zachowywać się wobec dzieci,musiał nie mieć z nimi nigdy styczności.prawdoodobnie z ludźmi też miał ograniczony kontakt.nigdy nie miał swojego ludzia,nikt go nie kochał. a kiedy poczuł się wreszcie bezpiecznie,P.Jagna powiedziała że ma teraz jak w niebie,biedny nieprzyzwyczajony do pieszczot,do spokojnego tonu głosu,do miłości,nie umie się w stadzie odnaleźć. mam nadzieję,że uda mi się wskazać mu odpowiednie miejsce,nauczę go,że nie ma juz czego się bać. i idę sobie teraz poryczeć ... jest mi przykro że jakieś bydle skrzywdził tak pięknego psa.. Quote
Akrum Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 najważniejsze dotka, to się nie poddawać, nie załamywać... zobaczysz,efekty przyjdą już niedługo. małymi kroczkami do przodu - będzie dobrze :) Quote
Ewanka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Witaj Welshyku :) ... mam nadzieję, że nadal starasz się bardzo ;) Quote
dota&koka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 nie wiem co myśleć...Welsh jest od wczoraj dziwny...siedzi w klatce i strasznie hałasuje,pomimo naszej obecności w domu.próbowałam go uspokoić,odwrócić jego uwagę,ale on nawet nie podejdzie do mnie po przysmak,tylko warczy...nie daję się zastraszyć,jestem nachalna i wciąż probuję go czymś zająć,ale to na nic. palma odbila mu totalna,na pewno przez leki.muszę zadzwonić do P.Jagny,bo nie wiem co robić :( Quote
kasia14 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Oj Weshl Weshl:shake: Z Doty taka fajna osoba a Ty tak się zachowujesz. Dorota a jak tam, zamieszał u Ciebie drugi tymczasowicz(chociaż Weshlowi ciężko będzie znaleźć dom przy jego problemach)? Quote
Agmarek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Dota jak dla mnie to powody głupiego zachowania Welsha są dwa. Albo poczuł się zagrożony, bo trzeci pies się pojawił, albo to te leki, tyle że one miały go chyba wyciszyć, a nie pobudzić. A może najzwyczajniej w świecie coś go boli? :roll: Co Ci powiedziała pani Jagna??? Quote
dota&koka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 dzwoniłam do P.Jagny.w sumie zachowanie Welsha jej nie zdziwiło.może to być skutek uboczny leków.jeśli to się utrzyma,zmienimy leki.ta opcja jest bardzo nieciekawa,bo ponad 140zł wyrzucić w błoto-to mnie załamie... na razie czekamy. na pewno nie jest to spowodowane obecnością innych zwierząt.P.Jagna powiedziala,że Welsh jest za bardzo skoncentrowany na swoich lękach,żeby w ogóle zwracać uwagę co,kto,kiedy i po co. Quote
IVV Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 kurcze ,ale ma pies spaprana psychike ...:( Quote
Ewanka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Nikt nie sadzil, ze bedzie latwo ... trzymaj sie Dotka !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.