beka Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 U Gajowej jest jeszcze wolne miejsce z tego co wiem. W Konstancinie. czy on miał robione badania w kietrunku trzustki? I czy był bany kal w kierunku lambii, koksydii i takich tam? jak wyglądaja jego kupy? Przepraszam ale mam coraz mniej czasu na czytanie :(, i coraz więcej psów wymagających opieki.. Quote
beka Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Jednak zerknełam i co mi przychodzi do głowy: zacząć od badania kupy: to koszt ok 30 zł, na trzustke z krwii ok 100-120. Jaka on teraz je karmę? Może jej nie przyswaja? Anawa, co do Pasji, to mam takie wrażenie że chyba była w ciązy (wydaje mi się ze mi o tym wspominała jakis czas temu), wiec to by tłumaczyło brak kontaktu.. Quote
li1 Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Gdyby Welsh pojechal do emerytow, moglibysmy finansowo wspierac dom w razie potrzeby ( tzn na ew leczenie ). Quote
IVV Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 ale jak sie decyduje na adopcje psa to nie mozna sie spodziewac ,ze pies nigdy nie bedzie chory....i jak nie stac na leczenie to lepiej nic nie brac ...bo w razie czegos zlego to co? pies na ulice czy do nastepnego domu ? Quote
Akrum Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 jak długo jeszcze Welsh może u doty zostać? i czy tylko dlatego że znaczy wszystko musi opuścić dt? czy coś jeszcze wyniknęło w między czasie? jakaś agresja, brak posłuszeństwa, czy tylko psoci? pytam,bo podsyłam ONki jednym ludziom,co się do mnie zgłosili i muszę wiedzieć, co im napisać. Quote
Agmarek Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Kurcze...powiem tak: JESTEM W SZOKU !!! :crazyeye: Wchodzę tu po weekendzie i widzę zmieniony tytuł wątku ! Wydaje mi się że jeśli chodzi o deklarację, to może pisać do osób które kiedyś "łożyły" na Welsha z prośbą o ponowne złożenie tychże deklaracji. Jest oczywiście możliwość że niektórzy (tak jak np.ja) mają już inne psy pod opieką. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć że moja deklaracja nadal jest jak najbardziej aktualna, ale chciałabym wiedzieć co się takiego stało że Welsh nie może już mieszkać z Dotą i jej rodziną, bo chyba jakieś wyjaśnienie nam się należy. Prawda? Jeśli nie tu, to proszę o pw. Quote
magda222 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Agmarek napisał(a):Kurcze...powiem tak: JESTEM W SZOKU !!! :crazyeye: Wchodzę tu po weekendzie i widzę zmieniony tytuł wątku ! Wydaje mi się że jeśli chodzi o deklarację, to może pisać do osób które kiedyś "łożyły" na Welsha z prośbą o ponowne złożenie tychże deklaracji. Jest oczywiście możliwość że niektórzy (tak jak np.ja) mają już inne psy pod opieką. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć że moja deklaracja nadal jest jak najbardziej aktualna, ale chciałabym wiedzieć co się takiego stało że Welsh nie może już mieszkać z Dotą i jej rodziną, bo chyba jakieś wyjaśnienie nam się należy. Prawda? Jeśli nie tu, to proszę o pw. Ja też jestem w szoku... Co się stało?! Ile mamy czasu?! Moja siostra dokładała się do utrzymania Welsha, ale już zadeklarowała te pieniądze na 2 inne psy. Quote
Agmarek Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 magda222 napisał(a):Moja siostra dokładała się do utrzymania Welsha, ale już zadeklarowała te pieniądze na 2 inne psy. No i tego się właśnie obawiałam :-( zapewne wiele innych osób zrobiło tak samo :-( Quote
anawa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 beka napisał(a):U Gajowej jest jeszcze wolne miejsce z tego co wiem. W Konstancinie. czy on miał robione badania w kietrunku trzustki? I czy był bany kal w kierunku lambii, koksydii i takich tam? jak wyglądaja jego kupy? Przepraszam ale mam coraz mniej czasu na czytanie :(, i coraz więcej psów wymagających opieki.. Mogę prosić o więcej szczegółów na temat Gajowej? Nie znam, nie wiem gdzie i za ile....... Welsh będzie miał badania w tym tygodniu, najprawdopodobniej w środę. beka napisał(a):Jednak zerknełam i co mi przychodzi do głowy: zacząć od badania kupy: to koszt ok 30 zł, na trzustke z krwii ok 100-120. Jaka on teraz je karmę? Może jej nie przyswaja? Jest taka możliwość. Wet musi i to jakoś sprawdzić. Anawa, co do Pasji, to mam takie wrażenie że chyba była w ciązy (wydaje mi się ze mi o tym wspominała jakis czas temu), wiec to by tłumaczyło brak kontaktu.. A ciąża to jakaś choroba? Eeeeech............... li1 napisał(a):Gdyby Welsh pojechal do emerytow, moglibysmy finansowo wspierac dom w razie potrzeby ( tzn na ew leczenie ). Welsh nie pojedzie do emerytów a szkoda, bo warunki były idealne dla niego. Państwo zdecydowali się na szczeniaka bo niedawno rozstali się ze swoim starym pieskiem i bali się, że zbyt szybko musieliby opłakiwać następnego. IVV napisał(a):ale jak sie decyduje na adopcje psa to nie mozna sie spodziewac ,ze pies nigdy nie bedzie chory....i jak nie stac na leczenie to lepiej nic nie brac ...bo w razie czegos zlego to co? pies na ulice czy do nastepnego domu ? Ja uważam, że ci państwo mieli bardzo zdrowe, rozsądne i uczciwe podejście do sprawy. Akrum napisał(a):jak długo jeszcze Welsh może u doty zostać? i czy tylko dlatego że znaczy wszystko musi opuścić dt? czy coś jeszcze wyniknęło w między czasie? jakaś agresja, brak posłuszeństwa, czy tylko psoci? pytam,bo podsyłam ONki jednym ludziom,co się do mnie zgłosili i muszę wiedzieć, co im napisać. Welsh nie rozrabia tylko wtedy, jak jest obok człowieka. Wystarczy, że zostanie na małą chwilę sam - zaczyna gryźć, co mu w zęby wpadnie (ostatnio dobrał się do dokumentów), obsikuje, robi kupę (również na łóżku) nawet zaraz po powrocie ze spaceru. Wcale się nie dziwię, że trudno to wytrzymać. Welsh po prostu nie nadaje się do mieszkania chyba, że nie będzie ani na chwilę pozostawiony sam. Agmarek napisał(a):Kurcze...powiem tak: JESTEM W SZOKU !!! :crazyeye: Wchodzę tu po weekendzie i widzę zmieniony tytuł wątku ! Wydaje mi się że jeśli chodzi o deklarację, to może pisać do osób które kiedyś "łożyły" na Welsha z prośbą o ponowne złożenie tychże deklaracji. Jest oczywiście możliwość że niektórzy (tak jak np.ja) mają już inne psy pod opieką. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć że moja deklaracja nadal jest jak najbardziej aktualna, ale chciałabym wiedzieć co się takiego stało że Welsh nie może już mieszkać z Dotą i jej rodziną, bo chyba jakieś wyjaśnienie nam się należy. Prawda? Jeśli nie tu, to proszę o pw. Tak, jak wcześniej pisałam, nie mogę zacytować listu Doty, powiem tylko, że z powodu Welsha ma zdemolowane mieszkanie i kłopoty rodzinne. Nie mogę spokojnie przyglądać się takiej sytuacji, to nie jest w zgodzie z moim sumieniem. Rozmawiałam z Jamorem, trzyma miejsce dla Welsha do niedzieli. Do tego czasu Welsh powinien być już po kastracji. Koszt utrzymania to 450 zł miesięcznie. wiem, że uzbieranie takiej kwoty do niedzieli to mission impossible ale jedyną alternatywą jest powrót do schronu. Mnie już nie stać na dokładanie dużej sumy (jak kiedyś, w przypadku Kumpla). Quote
beka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Anawa, co do warunków to u Gajowej psy sa w boksach, jeśli sie dogadują to mogą prawie cały dzień biegać luzem. Co do kosztów to podobnie jak u Jamora. Z kolei Jamor moze z psem popracować z tego co słyszałam. Co w przypadku Welsha jest bardzo istotne. Jeśli chcesz wiecej szczegołow to napisz do niej niej *Gajowa* z tymi gwiazdkami. Quote
anawa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 beka napisał(a):Anawa, co do warunków to u Gajowej psy sa w boksach, jeśli sie dogadują to mogą prawie cały dzień biegać luzem. Co do kosztów to podobnie jak u Jamora. Z kolei Jamor moze z psem popracować z tego co słyszałam. Co w przypadku Welsha jest bardzo istotne. Jeśli chcesz wiecej szczegołow to napisz do niej niej *Gajowa* z tymi gwiazdkami. Bardzo Ci dziękuję za info. Szczerze mówiąc miałam nadzieję, że może będzie trochę taniej............. Na razie nie mam nawet na najtańszy hotel a miejsce u Jamora czeka do niedzieli. Quote
anawa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 magda222 napisał(a):Ja też jestem w szoku... Co się stało?! Ile mamy czasu?! Moja siostra dokładała się do utrzymania Welsha, ale już zadeklarowała te pieniądze na 2 inne psy. Agmarek napisał(a):No i tego się właśnie obawiałam :-( zapewne wiele innych osób zrobiło tak samo :-( To zrozumiałe.......... Tyle psów potrzebuje pomocy........ ja sama mam inne stałe deklaracje i jednorazówki na inne psiaki bo Welsh nie potrzebował jak dotąd pieniędzy...... Quote
Ewanka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Welsh chyba niestety nie jest łatwym domownikiem :/ Quote
wellington Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Anawa trzeba to miejsce u Jamora dla Welsha wykorzystac. Jesli nikt nad Welshem profesjonalnie nie popracuje to pies nie znajdzie domu, a sytuacja gdzie pies demoluje mieszkanie podczas nieobecnosci wlascicieli jest nie do przyjecia. Czy jego zachowanie wynika z panicznego leku ? Musimy sie postawic na glowie zeby pieniadze dla niego uzbierac. Quote
anawa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Ewanka napisał(a):Welsh chyba niestety nie jest łatwym domownikiem :/ On w ogóle nie jest domownikiem. Zachowuje się jak.......... świnia........ wellington napisał(a):Anawa trzeba to miejsce u Jamora dla Welsha wykorzystac. Jesli nikt nad Welshem profesjonalnie nie popracuje to pies nie znajdzie domu, a sytuacja gdzie pies demoluje mieszkanie podczas nieobecnosci wlascicieli jest nie do przyjecia. Czy jego zachowanie wynika z panicznego leku ? Musimy sie postawic na glowie zeby pieniadze dla niego uzbierac. Ja już stoję na głowie od wczoraj i nic nie pomaga....... Zdaję sobie sprawę, że u Jamora może pies miałby jeszcze jakąś szansę wyjść na ..................... psa. Niestety Śląsk nieaktualny i nie wiem, kiedy znów zdarzy się taki cud....... Quote
pinkmoon Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Jestem, ale nie wiem jak pomóc :( Najgorsze są takie sytuacje alarmowe, kiedy coś wyskakuje z dnia na dzień... Quote
Agmarek Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 anawa napisał(a): Tak, jak wcześniej pisałam, nie mogę zacytować listu Doty, powiem tylko, że z powodu Welsha ma zdemolowane mieszkanie i kłopoty rodzinne. wiem, że uzbieranie takiej kwoty do niedzieli to mission impossible ale jedyną alternatywą jest powrót do schronu. Rozumiem jeśli chodzi o Dotę, ale nie rozumiem tego drugiego zdania. Welsh wróci do schronu??? anawa napisał(a):Niestety Śląsk nieaktualny i nie wiem, kiedy znów zdarzy się taki cud....... Co to znaczy nieaktualny? Kto mieszka na Śląsku? Jamor? Quote
anawa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Agmarek napisał(a):Rozumiem jeśli chodzi o Dotę, ale nie rozumiem tego drugiego zdania. Welsh wróci do schronu??? Co to znaczy nieaktualny? Kto mieszka na Śląsku? Jamor? Miałam tydzień temu bardzo obiecujący telefon ze Śląska w sprawie adopcji Welsha. Pisałam o tym wcześniej na wątku. Niestety, sprawa nieaktualna. Państwo już mają szczeniaka. Staram sie robić wszystko, co w mojej mocy, żeby Welsh nie wrócił do schronu ale wiąże się to z pieniędzmi na utrzymanie w hotelu...... Błagam o deklaracje........ Quote
Agmarek Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 anawa napisał(a):Miałam tydzień temu bardzo obiecujący telefon ze Śląska w sprawie adopcji Welsha. Pisałam o tym wcześniej na wątku. Niestety, sprawa nieaktualna. Państwo już mają szczeniaka. Staram sie robić wszystko, co w mojej mocy, żeby Welsh nie wrócił do schronu ale wiąże się to z pieniędzmi na utrzymanie w hotelu...... Błagam o deklaracje........ Aha...już rozumiem. Ile mamy pieniędzy na obecną chwilę? Pomijając oczywiście kastrację. Ile jeszcze potrzeba żeby utrzymać Welsha w hoteliku przez miesiąc? Quote
anawa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Stan konta Welsha: 496,63 zł - na pierwszej stronie wszystko zaktualizowane. Nie mam pojęcia ile z tego pójdzie na badania i kastrację......... Miesiąc u Jamora to 450 zł. Quote
Szarotka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 A sprawdzaliscie u mariamac?? tam jest o wiele taniej i warunki bardzo dobre, ostatnio pojechal tam Szarik ten co byl na lancuchu. Quote
li1 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Ja podtrzymuje moja deklaracje. Napiszcie zdecydowanie tak lub nie czy podtrzymujecie deklaracji. Mozna zaznaczyc na pierwszej stronie, kto bedzie nadal placil. Czy wet zaleca kastracje czy ja odradza w tej chwili ? Moze trzeba go dac do lecznicy na kroplowke ? Zoladek Welsha nie pracuje jak powinien. On musi miec bezwzgledna diete/odpowiednia karme po badaniach lekarskich. Czy mozna dac Welsha do lecznicy na pare dni, zbadac. Bedziemy mieli pare dni na zbieranie deklaracji i szukanie ew. ogrodowo-domowego hoteliku. Jamor jest oczywiscie moim faworytem ( i pare innych hotelarzy ), ale Welshowi potrzebny dom z ogrodem, lub mieszkanie z calodobowa obsluga. Szukam i ja odpowiedniego hoteliku. Kto podtrzymuje deklaracje, prosze napisac tak lub nie na watku albo pw do anawy. Ja tez polecam mariamac. Quote
wapiszon Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Myślę,że należałoby przebadać Welsha i w hoteliku należałoby z nim popracować.Deklaruję wpłatę miesięczną 30 zł na razie przez 6 miesięcy. Quote
li1 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Jest 100 zl miesiecznie stalych. Kto jeszcze podtrzymuje deklaracje ? A moze znajda sie nowi deklarujacy ? Tak bylo: Deklaracje stałe: anava - 50 zł Wellington - 20 zł li1 - 20 zł agata51 - 30 zł Tymotea (siostra magda222) - 50 zł Szarotka - 20 zł Sylwia M. - 20 zł Gabat - 20 zł baldek2 - 20 zł rencia42 - 20 zł ossa98 - 10 zł kosu32 - 10 zł magda222 - 20 zł Agmarek - 40 zł RAZEM: - 350 zł Nowe deklaracje : Agmarek - 50 zł ( post 1656 i 1676 ) Wapiszon - 30 zl przez 6 miesiecy ( post 1673 ) Li1 - 20 zl ( post 1672 ) Razem: -100 zl Jednorazowo : Akrum - 50 zl ( post 1677 ) Jezeli chcecie, to przenoscie post rozliczeniowy i uzupelniajcie w ciagu dnia. Quote
IVV Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 nie moge o nim przestac myslec....tyle juz przeszedl....ehhh jestem zablokowana finansowo,ale postaram sie cos wyskrobac dla niego...Jamor w tej sytuacji chyba bedzie najlepszy-to nie tylko hotel ,ale jeszcze ktos kto wyprowadzi psa z depresji po stracie domu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.