Akrum Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 jejciu, Welsh pojechał w weekend na działkę? już się nie mogę doczekać relacji z tej wyprawy i zdjęć :) Quote
anawa Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Dziewczyny, ja już pakuję walizki bo za chwilę wyjeżdżam. Zdjęć nie wkleję bo nie umiem i nie mam już czasu, żeby się nauczyć. Dota ma problem z internetem ale jak odzyska połączenie to na pewno wstawi wszystkie zdjęcia, bo to zdolna bestia jest ;) Quote
Szarotka Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 A gdzie jedziesz ?? a gdzie ja pieniadze wysle ?? Quote
Szarotka Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 anawa napisał(a):Już masz PW :) No mam:):) baw sie dobrze i wracaj opalona i wypoczeta :):) Quote
anawa Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Dziękuję. Po ostatnich stresach, związanych z utratą pracy należy mi się.............. Quote
Szarotka Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 anawa napisał(a):Dziękuję. Po ostatnich stresach, związanych z utratą pracy należy mi się.............. Ale chyba masz juz nowa :):) Quote
anawa Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Mam ale nie jest to szczyt marzeń.............. Quote
Sylwia M. Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Dziewczyny, pisałam, że mam sklerozę, czasu mało, zaglądam a tu widzę moje zaległości, nie wpłaciłam kasy za maj !!!! Proszę jeszcze raz o numer konta !!!! O.K. już sama znalazłam w wiadomościach, to wpłacam za V i VI :) Quote
Cantadorra Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Anawa, jak wrócisz blada i zestresowana to na dogo nie wpuszczę, przywieź nam trochę słońca i myśl o samych przyjemnych rzeczach!!! Baw się dobrze!!! Quote
anawa Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Bardzo Wam dziękuję za życzenia :) Zastosuję się, bedę odpoczywać i dobrze się bawić :) Sylwia M - nie przejmuj się, dopóki następna operacja nie jest konieczna to z kasą stoimy bardzo dobrze. Jak wrócę, to porozmawiam z panią doktor (chyba, że Dota zrobi to wcześniej) i jeśli się okaże, że już wszystko z łapką Welsha O.K. to będziemy musieli jakoś zweryfikować deklaracje. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do zobaczenia............. Quote
agata51 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Dawno mnie u ciebie nie było, piesku, ale widzę, że wszystko jest ok. A brakiem apetytu bym się nie martwiła. Zawsze mówię, że chudym lżej się żyje. Welsh ma jeszcze mało ruchu, a poza tym po co obciążać kości (a zwlaszcza chorą łapkę) dodatkowymi kilogramami? Nie znam się na ONkach, ale wydaje mi się, że w przypadku tej rasy jest to szczególnie niewskazane. Welsh, nie daj się utuczyć! Quote
dota&koka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 witajcie cioteczki.przepraszam za ciszę-brak netu. przepraszam że musiałyście tyle dni czekać na zdjęcia szczęśliwego,uśmiechniętego Welsha.zaraz wszystkie wrzucę z zeszłej soboty i z dzisiaj :) u chłopczyka wszystko ok.byłam z nim u swojej wetki.z jego ptaszkiem wszystko dobrze.wydzielina którą widziałam,jest związana z cieczką Koki.tak,tak,Kokulcia wreszcie,po 10 miesiącach dostała cieczki.na razie radzimy sobie z tą sytuacją,w krytycznym momencie wywiozę dziewczynkę. a Welshyk przeobraża się w pewniejszego siebie,zadowolonego piesa :) merda ogonem na przywitanie za każdym razem kiedy wracam do domu,nie rozrabia,przychodzi na zawołanie (jeszcze nie za każdym razem,ale pracujemy nad tym:) ),jeszcze zdarza mu się schodzić nam z drogi,ale to akurat dobry objaw-znaczy że jesteśmy wyżej od niego w naszym stadzie. nie mam już parcia na jego dokarmianie.je kiedy i ile chce.choć i tak uważam że jest za drobny i powinien ciut przytyć,z drugiej strony,widzę,że łatwiej jest mu biegać kiedy jest tak oszczędnie zbudowany (nie kuleje!:) ) a nie chciałabym żeby musiał z tego zrezygnować.jak każdemu piesowi,ruch sprawia mu mega przyjemność. czekam cierpiwie na telefon z informacją o łapce welsha,ale chyba sama muszę zadzwonić :/ nie jestem fahowcem,ale wydaje mi się,że Welsh już nie kuleje,troszkę inaczej stawia tą łapkę,ale bardziej z powodu niewygodnego opatrunku. zaraz będą zdjątka :) Quote
dota&koka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 z braku czasu nie będę opisywać,zresztą zdjęcia mówią same za siebie:) to nie jest ten sam pieso którego poznałam miesiąc temu w klinice... Quote
dota&koka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 piękny,kochany,mądry,grzeczny... zupełnie nie mam na co narzekać.nawet czesanie polubił,usypia kiedy wyciągam mu kłaczki :) a jest tego jeszcze sporo.no i dziś strasznie upaćkał opatrunek,co zresztą widać. ogólnie-pies ideał.do nas,do dzieci,do innych psów. choć na obcych potrafi szczeknąć :) pilnuje domu i swojego stadka,dziś był pierwszy raz na naszej działce i obszczekiwał razem z Koką wszystkich przechodzących ludzików :) a myślałam że będzie zestresowany nowym miejscem,a on dobrze się czuje wszędzie,oby nas miał przy sobie...bałam się że może przez siatkę przeskoczyć,a on nas się pinuje,co chwilę sprawdza gdzie jesteśmy...cudowny pies:loveu: Quote
dota&koka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 i jeszcze troszkę uwaga,brytany tu pilnują :) i na koniec,Welsh w truskawkach :) Quote
Akrum Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 jejciu, dota - gdzie jest tamten Welsh, którego widziałam na zdjęciu ze schronu i u Jamora? podmieniłaś go? to nie ten sam Welsh? a tak na poważnie - to nie spodziewałam się, że on aż tak wypiękniał i w oczach już nie widać tego strachu, tylko zadowolenie i radośc :) i ten uśmiechnięty pycholek - normalnie nawet nie wiesz jaką radość nam sprawiłaś tak cudownymi zdjęciami radosnego i pełnego życia Welsha :) mówiłam ci, że ten wypad na działkę to będzie dobry pomysł - odżył na łonie natury :) teraz będzie jeszcze szczęśliwszy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.