Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

od wczoraj nie mam netu.w sferii powiedzieli że to przez powódź.no wiecie co,maszty pozalewało?jestem zła:angryy:dobrze że śfagier przybył z odsieczą,przywiózł swój internet :)
nie mam co ciotki pisac,wszystko jest ok,dziś rano welsh prawie wyfrunął na spacer,pierwszy raz nie musiałam go prosić :)
znowu mam problem z jedzeniem :( wczoraj nic nie ruszył i dziś jeszcze także nie.krew mnie któregoś dnia zaleje,albo zacznę go karmić po swojemu :diabloti:
zgadza się,my daliśmy chłopczykowi domek+serduszka i oprócz naszych "zachcianek" nie ponosimy żadnych kosztów w utrzymaniu Welsha:)
nie wiem czy dam radę jeszcze dziś cokolwiek napisać.od rana na śfagrowym necie próbowałam się zalogować na dogo i coś mi nie szło.
czekam i ja z niecierpliwością na telefon od wetki,ale widzę po Welshu,po tym jak się porusza,że nie jest źle z jego łapeczką.coraz mniej kuleje,więc jestem dobrej myśli :)

Posted

[quote name='Cantadorra']Polecam ku przestrodze! Str. 34
www.dogomania.pl/threads/148872-DOMOWY-Hotelik-dla-psów.-Brak-miejsc
Hotelik :angryy:

Dota fajnie że Welsh nie rozrabia. Przypomina mi swoim zachowaniem moją Onkę która jest grzeczna, kochana i nagle :oops: SIOK! Wracamy do domu, a tu totalna rozpierducha! :crazyeye:
Niewiem czemu ale zdarza się to najczęściej w sobotę kiedy TZ jest w domu :cool3:
Nie ma innego wyjścia jak zakładanie jej kagańca na ten czas. Proponowano mi klatkę-kenel, ale to jakoś tak mi nie leżało...
Oby Welsh nie okazał się takim egzemplarzem :lol:

Posted

witaj Welshyk :)
coś mi się wydaje, że z tym jego jedzeniem to jest tak, że jak mu się znudzi ta jego sucha karma, to wtedy przestaje jeść, bo już się nauczył, że jak nie je jeden i drugi dzień, to dotka z litości da mu coś innego, smaczniejszego i on to chyba zaczyna teraz wykorzystywać - połapał się w czym rzecz :roflt:

Posted

[quote name='Agmarek']

Dota fajnie że Welsh nie rozrabia. Przypomina mi swoim zachowaniem moją Onkę która jest grzeczna, kochana i nagle :oops: SIOK! Wracamy do domu, a tu totalna rozpierducha! :crazyeye:
Oby Welsh nie okazał się takim egzemplarzem :lol:
Welsh jest dokładnie takim samym egzemplarzem :)
my w domu,on cicha woda...my za drzwi,on juz brzegi rwie :)

[quote name='Akrum']witaj Welshyk :)
coś mi się wydaje, że z tym jego jedzeniem to jest tak, że jak mu się znudzi ta jego sucha karma, to wtedy przestaje jeść, bo już się nauczył, że jak nie je jeden i drugi dzień, to dotka z litości da mu coś innego, smaczniejszego i on to chyba zaczyna teraz wykorzystywać - połapał się w czym rzecz :roflt:

na razie za bardzo się nie litowałam,jedynie kiedy nie chciał samej karmy,mieszałam ją z mieloną wołowinką.ale welsh już następny numer wywinął i od wczoraj wylizuje samo mięso,karmę zostawia.i co ja mam z nim zrobić???wiem że chłopaczyna nie je regularnie i wydaje mi się że jest suchy jak kabanos :( on jest u nas już miesiąc (bez kilku dni) a zjadł dopiero niecałą połowę karmy.jak na moje oko to za mało.możecie mnie powiesić na suchym drzewie,ale ja muszę chłopa podkarmić.
wydaje mi się,że welshowi zaczynają sprawiać przyjemność moje głaski.mruży oczęta,noskiem trąca moję rękę i obwąchuje.już codziennie wychodzi mnie przywitać kiedy wracam z pracy.to jest bardzo przyjemne,widzieć jego ciekawski łabek kiedy otwieram drzwi.wprawdzie nie merda jeszcze ogonkiem na mój widok,ale już coraz mniej mu brakuje :)

poczytałam o pseudohoteliku...włos się na głowie jeży,za co ciotki płaciły ciężkie pieniądze.pomagając psiakom,większość z nas od ust odejmuje sobie i swoim bliskim,żeby zapewnić biedakom lepsze życie.tymczasem ktoś to wykorzystuje i z premedytacją nabija sobie kiesę :angryy:

Posted

Dziewczyny, ja już pisałam na tamtym wątku hotelowym, żeby uważać z wydawaniem opinii. To histeria wywołana opisem jednej osoby. Zamiast "szczekać" zajadle na wątku trzeba tam pojechać jak najszybciej i sprawę wyjaśnić. Mnie życie nauczyło, żeby zbyt pochopnie nie oceniać ludzi. Łatwo można sie pomylić. W ogóle mam wrażenie, że jest kilka osób na Dogo, które tylko czekają na takie sensacje, żeby móc się wyżyć a to chyba wynika z jakichś ich problemów emocjonalnych...... Proszę, nie przenośmy tego tutaj. Tu jest wątek naszego kochanego Welsha, niejadka ;)
Dota, on sobie krzywdy nie da zrobić. Jak będzie głodny, to zje. Ja mam to samo ze swoim psem od 4 lat..... Tylko czeka na lepszy kąsek a jak nie dostanie, to przeprasza się ze swoją miską :cool3:

Posted

anawa napisał(a):

Dota, on sobie krzywdy nie da zrobić. Jak będzie głodny, to zje. Ja mam to samo ze swoim psem od 4 lat..... Tylko czeka na lepszy kąsek a jak nie dostanie, to przeprasza się ze swoją miską :cool3:


zgadza się,pies sam sobie krzywdy nie zrobi.tyle,że Welsh jest chudy jak patyk.fakt,że z każdym wyczesywaniem kłaczków psa jest mniej.ale ja nie chciałabym,żeby ktoś pomyslał że go głodzę :(
zjadł przed chwilą pół 2 śniadania (choć pierwszego i tak nie było) a to tylko dla tego,że zalałam suche rosołkiem i dodałam do tego trochę makaronu i mięsa.
i ostatnie zdanie odnośnie hoteliku:moja opinia opiera się min. na zdjęciach z hotelikowego wątku.
gdybyście dały mi pod opiekę Welsha,a ja trzymałabym go na działce zamiast w domu a brałabym pieniążki od Was za opiekę nad nim,nie czułybyście się oszukane?
koniec tematu :)

Posted

dota&koka napisał(a):

i ostatnie zdanie odnośnie hoteliku:moja opinia opiera się min. na zdjęciach z hotelikowego wątku.
gdybyście dały mi pod opiekę Welsha,a ja trzymałabym go na działce zamiast w domu a brałabym pieniążki od Was za opiekę nad nim,nie czułybyście się oszukane?
koniec tematu :)

Nawet bez placenia pieniedzy, to mysle, ze polowa z nas by zabrala ci Welsha :)

Posted

ciocia anawa znowu urządziła sobie z Welshem telepatyczne pogaduszki,a ja mam wrażenie że jest dobrą wróżką :)
dziś ja musiałam zaprowadzić dziecię do szkoły i słuchajcie po powrocie jak zwykle piesy przywitały mnie w przedpokoju,a Welsh zamerdał do mnie ogonem :) kochane psisko..
wczoraj zjadł "miksturę" którą mu przygotowałam,ale później już nie ruszył.dziś też ma jedzenie w nosie.czas chyba pogodzić się z tym,że ten typ tak już ma.ale ja trochę spokojniejsza jestem,bo wiem że coś ciepłego do brzuszka mu wczoraj wpadło.
prawdopodobnie jutro (albo w niedzielę-zależy jak marcin będzie pracował) Welshunio pojedzie na działkę.linka jeszcze nie dotarła,ale damy sobie radę.cały dzień będziemy związani ze sobą smyczą,nie spuszczę go z oka.
przestaje mu się podobać noszenie po schodach,dziś rano wyrywał się marcinowi,mało nie zlecieli obaj ze schodów.
lekarstwa też już mu nie smakują,co ja wpuszczę mu do dzioba porcję(w policzek) on wszystko wypluwa.już dwa razy tak mi zrobił psotnik jeden.
no i musze zaraz kąpać kokulca.na spacerze niechcący Welsh ją obsikał :diabloti:
przed chwilą wyczesałam z niego tyle kłaczków,że wystarczyłoby na poduszkę.i to tylko z dwóch tylnich łapek.nie bardzo mu się podoba czesanie,chyba nigdy nie widział na oczy grzebienia :/ ale przyzwyczaja się,nawet trochę poskubać się pozwolił.razem z sierścią,wyszło z niego trochę słomy:crazyeye: pewnie jeszcze trochę jej tam ma.no i niestety po niedzieli wybiorę się z nim do klliniki,ponieważ znowu na brzuszku sierść jest oblepiona ropą od ptaszka i brzydko pachnie :( musi go męczyć jakiś stan zapalny.
a przy czesaniu lizał mnie po rękach:loveu:

Posted

To pewnie znowu dostanie jakieś lekarstwa na stan zapalny....... Ciekawe skąd ta słoma......
Jestem przekonana, że Welsh po wizycie na działce będzie jadł, jak nigdy. Myslę, że brak apetytu spowodowany jest brakiem ruchu. Koło się zamyka. Pobyt na świeżym powietrzu wróci mu apetyt. Cieszę się, że go zabieracie. Dota, ja w środę wyjeżdżam na dwa tygodnie. Rozumiem, że karmy wystarczy. Co z tymi miksturami? Jeśli nie wystarczy, to warto byłoby poszukać czegoś w necie, pewnie byłoby taniej, niż w klinice........
Do kliniki zadzwonię i umówię się z panią doktor, że zapłacę za Twoją wizytę po powrocie. Czy masz jakiś numer konta? Wysłałabym Ci parę groszy na benzynę.......
To super, że Welsh już macha ogonem na Twój widok. To musi Cię naprawde cieszyć, co?
Mam nadzieję, że będziecie mieli piękną pogodę na tą wyprawę na działkę.

Posted

myślę,że słoma jeszcze ze schronu-siedziała głęboko w podszerstku na tylnich łapkach,a dopiero dzis do nich dotarłam z grzebieniem,tak porządnie
karmy jest ok połowy,w tym tempie na pewno wystarczy :)
leków zapewne także wystarczy,arhroflexu jest na pewno troszkę mniej niż połowa,drugiego leku nie wiem,bo butelka nie prześwituje.ale wg wagi,na pewno wystarczy.
mam konto,ale kaska jest niepotrzebna ponieważ bryka śmiga znowu na gazie,a ten nie kosztuje wiele
może zabrałabym go tutaj,do swojej wetki,ona na pewno za wizytę nic by ode mnie nie wzięła?chociaż,może przy okazji wizyty w klinice,dowiedziałabym się co z welsha łapką?
merdanie ogonem ucieszyło i to bardzo.ale lizanie po rękach chwyciło za serce
będzie z niego super psisko

Posted

Masz rację, chyba nie trzeba jechać specjalnie do Łaz z tym zapaleniem. Jeśli masz zaufanie do lokalnego weta, to tam śmigajcie..... Jeśli zapłacisz za wizytę, to przecież ja Ci pieniążki wyślę, tylko podaj mi, proszę na pw nr konta. Zresztą będzie pewnie i tak jakieś lekarstwo, za które trzeba będzie zapłacić. O konsultacje w sprawie prześwietleń Welsha można zapytać telefonicznie. Pani doktor obiecała zresztą do Ciebie zadzwonić, ale wiesz, jak z nia jest..... ciągle zabiegana, nie ma czasu.
Dota, dawaj mu jak najwięcej powodów do merdania ogonem i lizania po rękach. Cieszcie się z tego oboje :)

Posted

jejku, polizał cię po ręcę?? dla mnie to zawsze najlepsza rzecz, jaka mnie może spotakć od nowego psiaka czy tymczasowicza - jak już się otwiera i zaczyna kochać, to zaczyna lizać po ręcę, a potem buziaki już rozdaje po całej buzi :)\z tym zapaleniem - lepiej dlugo nie czekać i iść do lokalnego weta, choć skontrolować, bo skoro ropne zapalenie to może być, to pewnie go też coś pobolewa i może dlatego nie chce jeśc... ?

Posted

Dostałam mnóstwo MMS-ów od Doty ale nie umiem zgrać z telefonu. Mam nadzieję, że Dota jest inteligentniejsza ;) Mogę tylko powiedzieć, że na każdym zdjęciu Welsh się śmieje pełną gębą. Jest szczęśliwy jak cholera. Ta wycieczka to było dobre posunięcie. Cierpliwości, jak Dota wróci z działki to i Wy to zobaczycie.

Posted

anawa napisał(a):
Dostałam mnóstwo MMS-ów od Doty ale nie umiem zgrać z telefonu. Mam nadzieję, że Dota jest inteligentniejsza ;) Mogę tylko powiedzieć, że na każdym zdjęciu Welsh się śmieje pełną gębą. Jest szczęśliwy jak cholera. Ta wycieczka to było dobre posunięcie. Cierpliwości, jak Dota wróci z działki to i Wy to zobaczycie.


To ja Ci podpowiem jak to zrobić...
Zaraz wyślę Ci mala z instrukcją obsługi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...