Ewanka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Fantastyczne wieści , nie było mnie kilka dni a tu taaaaaaka zmiana :multi: Anawa jesteś wielka, odważana, odpowiedzialna i o wielkim serduchu!!! :loveu: Z finansami na razie niestety nie pomogę, mam już obłożenie ponad możliwości, ale wspieram z całego serca. Quote
dota&koka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 o Boże,a miał być już koniec jego cierpień:( cioteczki,nie moge w tej chwili wspomóc kasą,nie dość że jestem zadeklarowana już po uszy,to jeszcze mam swoje nowe problemy.przeżyłam horror od piatku,dobre wiadomości przeplatały się ze złymi.wczoraj nie miałam jak wejść na dogo,prawie cały dzień spędziłam w szpitalu.masakra:( ale to nieważne,co ja tu o sobie będę gderać,pieso jest najważniejszy. zdania absolutnie nie zmieniłam.mogę prosto z kliniki wziąc Welsha do siebie.mam małe doświadczenie w opiekowaniu się psem po operacji-mój ONek miał amputowaną łapę z powodu nowotworu kości.jedyny problem jaki widzę to nasze mieszkanie na 1 piętrze.mamy dokładnie 17 schodów.mój marcin na pewno dałby radę i z chęcią znosiłby psa na dół jeśli zaszłaby taka potrzeba.tyle że to dla Welsha może być stresujące. klinika w której jest mieści się w Łazach przy ul.Łączności,prawda?mam adres i telefon,chciałabym jutro przed operacją go odwiedzić. we środę miejsce dla chłopczyka już będzie zwolnione,po Kantora przyjeżdża jego właściciel,więc w piątek już mogę go przyjąć.Aniu,jesli chciałabyś sama przywieźć do nas Welsha serdecznie zapraszam:) w innym wypadku,mogę ja pojechać po niego.tyle że jestem dyspozycyjna do 15,ponieważ ok 16 muszę znikać do pracy.czy jest już ustalona godzina odbioru psiura w piątek? a tak wogóle,to dam sobie rękę uciąć,że niepotrzebnie obawiamy się jego reakcji na dzieci.oczywiście jutro odwiedzę go z choć jedną swoją pociechą,ale założę się,że to właśnie z dziećmi najszybciej nawiąże kontakt. dziś sobie wszystkie moje zobowiązania podliczę i będę wiedziała czy stać mnie na choć jednorazową wpłatę na operację. Quote
Akrum Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 ja tak sobie myślę, że jeśli anawa podjęłaby decyzję, że Welsh prosto z kliniki pójdzie do doty, to przecież każda z nas, co zadeklarowała wpłaty na hotel, wpłaci na kolejny miesiąc i już się uzbiera na spłatę długu w lecznicy. A kolejne jednorazówki bedziemy prosić, zeby zabezpieczyć Welsha finansowo na kolejne badania i leki. No chyba żadna z cioteczek się teraz nie wycofa z deklaracji, skoro Welsh poszedł by od razu do doty?!! Quote
ossa98 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Moja "stała" poszła. Może uda mi się jeszcze wyskubać co nieco z portfela, ale dopiero pod koniec tego tygodnia. Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Dota, szczerze mówiąc bałam się, że się przestraszysz psa-rekonwalescenta ale widzę, że też jesteś dzielna. Oczywiście, że to dla nas WIELKA pomoc i ulga. Jamor pewnie by go przyjął ale, jak sam powiedział, w hotelu nigdy nie będzie miał takiej opieki, jak w domu. Za dużo psów, za mało czasu, żeby doglądać Welsha. Poza tym pieniądze..... Łatwiej będzie nam uzbierać na karmę, leki i weta niż na to plus opłata za hotel. Dota - JESTEŚ WIELKA!!! Oczywiście, że ja sama przywiozę do Ciebie psa. Pies jest właśnie w tej klinice, o której wspominasz. W środę operacja, w piątek odbiór ale może poczekamy z tym do soboty..... W piątek, przed majówką będą wielkie korki i stres, czy zdążę......... ale to tylko mała, nic nie znacząca kwestia, którą dogramy przez telefon. Jeśli chodzi o psa to jest totalnie łagodny. Podczas podróży, zabiegów w klinice w ogóle nie używaliśmy kagańca. Welsh nie wykazuje agresji nawet w najmniejszym stopniu, więc o dzieci jestem spokojna. Sama go trzymałam, nawet nic warknął, nie pisnął..... Tyle tylko, że będzie potrzebował spokoju i lepiej na początku dzieci trzymac od niego z daleka.... Nie martw się o żadne deklaracje, pomagasz w najlepszy sposób, w jaki ktokolwiek mógłby pomóc.... Jemu właśnie tego trzeba - spokoju w prawdziwym domku.... Jedzenie, leki i opiekę weterynaryjną zapewniam. Serce Twoje i Twojej Rodziny.... Dzięki, Dota..... Ale jestem świnia - powinnam najpierw zapytać o Twoje kłopoty, o których wspominałaś na wstępie.......... Quote
dota&koka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Aniu,moje kłopoty to mały pryszcz w porównaniu z tym co przechodzi ten pies.my jestesmy ludźmi,bierzemy odpowiedzialność za siebie i mamy wpływ na to,co dzieje się w naszym życiu.ONE nie mają takiej szansy,to MY musimy dbać o nie. ja wiem czy ja taka wielka jestem...mam tylko 160cm wzrostu ;-) nie wystraszyłabym się nawet gdyby okazało się coś gorszego,co dzięki Bogu nie ma miejsca i o czym lepiej będzie jeśli nie wspomnę. poza tym wychowywanie 3 dzieci nie jest mi straszne,więc zaprawiona jestem ;-) spokój będzie miał zapewniony,na długi weekend najstarsza nasza latorośl wyjeżdza,więc będą tylko 2 sztuki w domu.Patryk owszem,przywita psa zerkając na niego skwituje:ale wielki pies (tak było z obecnym naszym Kantorem),odwinie się na pięcie i zniknie jak zwykle w swoim pokoju wśród swoich samochodów.o ile wogóle wynurzy się stamtąd kiedy zobaczy że mamy gościa-chłopak jest strasznie wstydliwy :) gorzej z emilką,ona jest trochę ciekawska,zupełne przeciwieństwo patryka,ale nie ma sytuacji w której bysmy sobie z nią nie poradzili,bo rozumna z niej gadzina :) nie mam niestety tak dużego kosza czy łóżeczka dla Welsha,czy wystarczy mu na razie (może z marcinowej wypłaty coś wyskrobię i sprezentuję chłopakowi wyreczko) gruba miskowata narzuta podszyta kocem?myślałam też,żeby ulokowac go w cichym miejscu w kuchni,ale marcin twierdzi że skoro pies jest w takim stanie psychicznym,lepiej będzie się czuł z nami,widząc nas i czując cały czas nasze miłościowanie.w kuchni może poczuć się odizolowany,nie dośc że w ciągu tygodnia tyle przejdzie,to jeszcze go obcy ludzie znowu na wygnanie ześlą.może na pierwszy rzut pozolić mu położyć się gdzie będzie sam chciał?sama nie wiem:( ma facet trochę racji.zwłaszcza że dzieciaki mamy spokojne i przeważnie siedzą w swoim pokoju.Aniu,jak przyjedziesz,będziesz musiała zdecydowac :) wogóle już nie martwię się że mamy małe mieszkanie i duży pies może się w nim źle czuć.nas obecny tymczasowicz jest sporych rozmiarów i cudnie "wtopił" się w nasz krajobraz,widac że jest wniebowzięty bo cały czas ma nas blisko. tylko te schody nie martwią :( mieszkamy w starej kamienicy bez windy jeszcze takie organizacyjne pytanie:czy mam kupować smycz i obróżkę,czy Welsh wniesie "w posagu"?myślałam żeby kupić linkę,żeby chłopak miał trochę swobody na długich spacerach,ale na razie o takowych możemy zapomnieć :( sobota to bardzo dobry pomysł,okolice Janek zawalone są non stop,może ludziska wyjadą na weekend i będzie luźniej.no i ja będę miała wiecej czasu,bo nie będę gnała do pracy. ojejejej,że to dopiero poniedziałek jest ehhh :) Quote
kakaicezar Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Zapisuje sie na wątek.Prosze o podanie nr konta.......bidulek a te smutne oczy............. Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Idusiek - dziękujemy za przepiękne banerki. Cioteczki, częstujcie się, proszę......... Niech robota Idusiek nie idzie na marne! kakaicezar - dziękuję za przybycie i pomoc - zaraz wysyłam. Mam nadzieję, że niedługo w jego oczach dostrzeżemy coś innego, niz tylko ból...... Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Przyszły kolejne wpłaty: wellington - 60 zł! kosu32 - 10 zł Renata T. ze Zgorzelca - 20 zł - czy to Ty, rencia42? Wszystkim bardzo dziękuję :calus: i uzupełniam pierwszą stronę.......... :czytaj: Skopiowałam banerek ale wyszedł mi sam obrazek, bez podlinkowania.......... Nie mogę sobie z tym poradzić..... Używam przeglądarki Opera. Może ktoś mi podpowie, jak podlinkować ten banerek? Quote
Szarotka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 O widze, ze zostalam wygroziona z mojego banerka :):) a nie ladnie..pogadam z Idusiek ;) Quote
dota&koka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 anawa napisał(a): Skopiowałam banerek ale wyszedł mi sam obrazek, bez podlinkowania.......... Nie mogę sobie z tym poradzić..... Używam przeglądarki Opera. Może ktoś mi podpowie, jak podlinkować ten banerek? ja skopiiowałam tylko adres obrazka i podmieniłam w sygnaturze,resztę zostawiłam jak była.też używam opery Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 dota&koka napisał(a):ja skopiiowałam tylko adres obrazka i podmieniłam w sygnaturze,resztę zostawiłam jak była.też używam opery Jaśniej, dota, jaśniej, proszę.......... Komputerowiec ze mnie, jak z koziej d... trąba......... Quote
Szarotka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Cantadorra napisał(a):Szarotka, czyżbyś była zazdrosna? :) Nie, poczulam sie odzucona :roll::roll:, wybrali Idusiek :mad::mad: dota&koka napisał(a):ja skopiiowałam tylko adres obrazka i podmieniłam w sygnaturze,resztę zostawiłam jak była.też używam opery No widzisz a mialas taki ladny banerek i dzialal :diabloti::diabloti: Quote
dota&koka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 klikam prawym przyciskiem myszy i wybieram kopiuj adres obrazka.wycinam z sygnatury zaraz za linkiem do wątku welsha link z adresem obrazka i wklejam ten,który właśnie skopiowałam. zmykam do pracy :) Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Szarotka napisał(a):Nie, poczulam sie odzucona :roll::roll:, wybrali Idusiek :mad::mad: No widzisz a mialas taki ladny banerek i dzialal :diabloti::diabloti: Szarotka, te banerki po prostu bardziej pasują do obecnej sytuacji............ Nie gniewaj się, Twój też jest piękny :loveu: Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 dota&koka napisał(a):klikam prawym przyciskiem myszy i wybieram kopiuj adres obrazka.wycinam z sygnatury zaraz za linkiem do wątku welsha link z adresem obrazka i wklejam ten,który właśnie skopiowałam. zmykam do pracy :) O matko! Tylko skąd ja mam wiedzieć, który link jest do czego............. Ufff.......... ale to skomplikowane.......... Dlaczego ja się dałam namówić na tą Operę??? W Explorerze wszystko było prostsze. Idę walczyć..... Miłej i spokojnej pracy :) Quote
IVV Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 wlasnie przeczytalam o decyzji DOTY -DOTKA najnizsze uklony w Twoja strone !!!!,tak strasznie sie ciesze ,ze Welsh bedzie miec duzo milosci i opieki po szpitaliku!!!! Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 IVV napisał(a):wlasnie przeczytalam o decyzji DOTY -DOTKA najnizsze uklony w Twoja strone !!!!,tak strasznie sie ciesze ,ze Welsh bedzie miec duzo milosci i opieki po szpitaliku!!!! Dota nie przestraszyła się wyzwania i na pewno nie będzie tego żałować. Zresztą jutro sama pozna Welsha i jestem ciekawa, co napisze........ Na pewno "popłynie" już w pierwszej chwili kontaktu z Welshem ;) Quote
anawa Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Szarotka napisał(a):To kiedy on wychodzi ?? Piątek-sobota. No pięknie, teraz to już nie mam żadnego banerka.............Nic nie rozumiem z instrukcji doty, niestety.......... Wstyd.........:oops: A przecież wcześniej wklejałam wszystko bez kłopotów..... Quote
IVV Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 anawa napisał(a):Dota nie przestraszyła się wyzwania i na pewno nie będzie tego żałować. Zresztą jutro sama pozna Welsha i jestem ciekawa, co napisze........ Na pewno "popłynie" już w pierwszej chwili kontaktu z Welshem ;) poplynie,poplynie :lol:ja poplynelam tylko patrzac na zdjecia co dopiero poznac chlopaka!!!! Strasznie Ci Dotka zazdroszcze;) Quote
baldek2 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 :-(A moja deklaracja nie doszla ? Wyslalam w tamtym tygodniu . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.