betty_labrador Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Behemot napisał(a):Oj, wieeeeeem :cool3: A jeżeli Sońcia jest taka chętna do roboty, to niech mi pranie wstawi, naczynia pozmywa, mieszkanie odkurzy.... :eviltong: (Żart, żart!! ;)) nie musi byc zart, psy niepelnosprawnych potrafia wstawic naczynia do zmywarki, pranie wlozyc do pralki i wyjac, wyniesc smieci itd :D Quote
Eurasierka Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 a ja czytałam ostatnio o pewnej pudliczce, która potrafi zawiązać sznurówki :lol: nie bądź taka - daj się psu wykazać ;) Quote
Cimi Posted March 16, 2006 Posted March 16, 2006 coztego napisał(a):Sama chyba zakupię książkę i spróbuję się pobawić :cool3: A ja już mam tę książkę w domciu :lol:, ale dostane ją za dwa tygodn:evil_lol:. Jak narazie tylko przeglądałam i patrzyłam na główniejsze tematy to bardzo mi się spodobała, także kiedy już śnieg zniknie idziemy tropić :D. Quote
Ifat Posted March 16, 2006 Posted March 16, 2006 Cimi napisał(a): także kiedy już śnieg zniknie idziemy tropić :D. A dlaczego musi śnieg zniknąć? Początkowe ślady najlepiej jest układać tak, żeby było je dobrze widać - wtedy dokładnie widzisz pracę psa. A pies i tak pracuje nosem. Quote
Cathedral Posted March 16, 2006 Posted March 16, 2006 Cortez wywąchał jakiś tydzień temu pod śniegiem zahibernowanego jeża... Wykopał go spod ziemi... Nie miałam pojęcia że to jeż, dopóki nie zaczął szczekać na znalezisko. Sprawa z Panem Jeżem nie skończyła się dobrze, aż mi przykro na samo wspomnienie, ale potwierdzam, że psy na śniegu radzą sobie znakomicie. Quote
Gazuś Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Cathedral napisał(a):Cortez wywąchał jakiś tydzień temu pod śniegiem zahibernowanego jeża... Wykopał go spod ziemi... Nie miałam pojęcia że to jeż, dopóki nie zaczął szczekać na znalezisko. Sprawa z Panem Jeżem nie skończyła się dobrze, aż mi przykro na samo wspomnienie, ale potwierdzam, że psy na śniegu radzą sobie znakomicie. My właśnie teraz zaczeliśmy bawić się w tropienie i śnieg nam baardzo ułatwia zadanie... Najpierw przechodze sobie okresloną trasą (takimi zawijasami) po polu...Sama sobie jakos drogę znakuje - niewidocznie dla psa... Dodatkowo ciągne za mną po ziemi np stary szalik, w którym jest kiełbaska... W nocy śnieg to przysypuje, tak, że nic nie widać, że ktoś tamtędy przechodził... I wtedy z psem do pracy :lol: Quote
Cimi Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 To nie są warunki dla psów uczących się. Zresztą nie mamy terenu i właśnie szukam jakieś fajnej łączki. Quote
Behemot Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 A co powiecie na udawanie psa? ;) Ja czasami zniżam się do poziomu Soni i zapraszam do zabawy tak jak to robią pieski ;) Liżę ją po łapach albo pyszczku - a ona wtedy liże mnie po nosie :lol: Czasami też podaję jej smakołyki z ust - bierze je b. delikatnie. Śmiem też twierdzić, że spanie z psem w łóżku b. wzmacnia więź - wbrew TD. Quote
Cathedral Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Taaak :p to jest to, co tygryski lubią najbardziej :) Myślę, że psu to wyśmienicie odpowiada, kiedy człowiek staje się bardziej zrozumiały i wreszcie zachowuje się "normalnie". Quote
Saba Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Jasne można tak się bawićjeśli ma się psa pod kątrolą, ja z Fioną też tak się bawię ale to trwa góra 10s bo ona chce się zemną bawic jak z Juniorem, a to wcale nie jest delikatna zabawa :lol: Ja uwielbiam kłaść się z moimi sukami wieczorem na podłodze przy spokojnej muzyczce i tak sobie we trzy przysypiamy :loveu: Quote
Behemot Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 Saba napisał(a):Jasne można tak się bawićjeśli ma się psa pod kątrolą No, Soni czasami wszystko się chrzani i myśli, że jestem jej psią przyjaciółką :diabloti: Podgryza mnie wtedy (delikatnie) po rękach, a nawet uszach i "sierści" na głowie. Wtedy na chwilę przerywam zabawę, żeby młoda zrozumiała, kto tu rządzi :cool3::cool3::cool3: Quote
mmbbaj Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Behemot napisał(a):... Liżę ją po łapach albo pyszczku - a ona wtedy liże mnie po nosie :lol: Czasami też podaję jej smakołyki z ust - bierze je b. delikatnie. Ja Bajana całuję i po łapkach i po pysiu i po brzusiu :lol: A on czasami mnie bardzo delikatnie i miłośnie kąsa w okolice ust, brody :eviltong: I też kiedy podaję mu coś z ust bierze bardzo delikatnie, a kiedy to coś jest bardzo małe i nie jest pewien, że biorąc nie zrobi krzywdy woli zrezygnować, nawet jeśli mu ślinka cieknie :lol: Behemot napisał(a): Śmiem też twierdzić, że spanie z psem w łóżku b. wzmacnia więź - wbrew TD. I kto to mówi!!! :evil_lol:...;), ale ja też tak uważam! :p Kiedy Bajan nie może się mnie doczekać, lubi zasnąć na moim miejscu z łebkiem na podusi (jak słodko wygląda :loveu:), a jak się kładę to muszą być mizianka i czułości (tak cudnie wtedy pachnie i jest taki cieplutki :loveu:) i bez problemów ustępuje mi miejsca. Lubi spać przytulony, albo uwalony na moich nogach, ale często nagle chce być bardzo blisko pańci i przeczołguje się zaspany i przywiera do moich pleców :lol: Uwielbiam to! Quote
Koma Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Zabawa w pieski jest super ale do czasu, bo jak się sunia rozbawi to zapomina że ja jednak nie pies :lol: Skacze na głowe i szaleje, pokaże Wam zdjęcia jak uda mi się je zeskanować ;) A Koma jest bardzo czuła gdy ją całuję po pyszczku, przytula śnupkę do mojej twarzy daje mi buziaczki :loveu: a najlepiej jak myje mi uszy :cool3: Myślę to bardzo wzmacnia więź z piesem. Quote
Koma Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Ajj i również bardzo delikatnie bierze coś z ust :lol: najczęściej paluszki :lol: Ale częstowałyśmy się też np. makaronem ;) (a jak Komka pięknie je z widelca :oops: ) Quote
Behemot Posted March 22, 2006 Author Posted March 22, 2006 mmbbaj napisał(a): I kto to mówi!!! :evil_lol:...;), Ćśśśśś...... :cool3: Tylko krowa nie zmienia poglądów :cool3::cool3::cool3: Quote
Cathedral Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Mój pies się jeszcze oprócz tego wszystkiego ze mną kąpie. Tzn. włazi przednimi łapami do wanny i tak "wisi" nade mną. Podjada piankę jak się uda :). Jak kogoś to obrzydza to już jego problem, ja bardzo lubię kąpać się razem z psem. Quote
Behemot Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Cathedral napisał(a):Mój pies się jeszcze oprócz tego wszystkiego ze mną kąpie. Tzn. włazi przednimi łapami do wanny i tak "wisi" nade mną. Podjada piankę jak się uda :). Jak kogoś to obrzydza to już jego problem, ja bardzo lubię kąpać się razem z psem. Sonia robi to samo :lol: Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby zupełnie wskoczyła do wanny podczas mojej kąpieli ;) Quote
Cathedral Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Cortez jak był mały to wskakiwał cały. Teraz byłoby nam trochę ciasno... Zresztą ja do swojej kąpieli dodaję różne płyny plus szampon z włosów, myslę, że takie codzienne moczenie się w tym mogłoby mu zaszkodzić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.