Tigraa Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Blagam Was o pomoc.Te 4 sierotki zostaly w schronisku calkiem same.Ich mamusia umarla wczoraj,dzieciaki są malenkie,przerazone,piszczące.Nie maja sie do kogo przytulic,nie maja nikogo... Mam zwiazane rece,nie moge ich zabrac do siebie bo mam w domu parwo po Wegusi..... BLAGAM O CHOCIAZ DOM TYMCZASOWY DLA NICH-maluchy sa teraz w boksach obok doroslych psow,gdzie jest zimno,ale jesli przeniosa ich na boksy do szczeniat zaraza sie parwowirozą i będzie po nich.Blagam uratujmy ich.To sa 2 pieski i 2 suczki,psiaki będą malenkie,mają ok.5 tygodni...:-( TU JESZCZE Z MAMUSIĄ Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Szczeniaczki Essy umarły, moze mogłabym uratowac te? Aniu czy byłby transport do Czestochowy? Pomoglibyscie szukac domków? Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 no i Ania sobie poszła. Jeżeli boksa nie przyjedzie do mnie w sobote moge wziąz wszystkie maluchy do siebie. U mnie strasznie pusto sie zrobiło:evil_lol: Aniu a na co umarła mama szczniaczków? Quote
Tigraa Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Moniczko naprawde bys ich wziela na tymczas???? jesli tak-kombinuję transport. Pewnie ze będę szukac domkow.Byleby tylko ich uratowac. Quote
burbono Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Mosii ,jak zwykle jesteś wielka ,jestem pełna uznania dla Ciebie!! Szczeniorki cudne ,napewno znajdą kochające domki.Aniu czy to czekoladowe cudo to może suczka?? Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Aniu jasne że je zabieram! Przecież wiemy co się zdieje ze szczeniakami w radomskim schronisku:( Quote
Dorothy Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 mosii jak zwykle aniol. Ja sie pytam gdzie ty na codzien upychasz te skrzydla, he??? Jak bedzie potrzeba pomoc finansowa maluchom to cos wyskrobie, na paliwo, na bilety, nie wiem. Byle je ktos zawiozl do raju u mosii!! Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Doti skrzydła zawijam sobie na głowie co by mi rogów nie było widac!!! Pieniązki po Essie sa wiec ze szczepieniami i ewentualnymi wydatkami nie będzie problemu! Tylko transport potzrebny! Quote
Dorothy Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 hihihi no tak, dwa w jednym powiadasz???? cos w rodzaju turbanu jawi mi sie przed oczami.... a wrzucilyscie na watek transportowy?? Quote
Tigraa Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Tak-ta czekoladowa to chyba suczka,tylko nie wiem czy jeszcze ona jest.W ogole zostalo strasznie malo szczeniąt...:-( w sobote sprawdze czy jest.Niestety mosii nie wiemy na co umarla ich mama-w karcie napisano-zgon i tyle.I raczej sie nie dowiemy,bo pewnie i nikt nie wie.Jak bylam ostatnio u nich to nie wygladala na chora,byla wesola,miala apetyt.Moze po prostu po porodzie,oslabienie,brak jedzenia-tak mysle. Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 A kiedy maluchy trafia na boksy ze szczeniakami?? kurcze niedobrze by było. dla nich liczy się czas. Quote
Tigraa Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Moga tam trafic w kazdej chwili.Dorota jest tam codziennie,ale nie caly czas,jak bedzie,dopilnuje zeby nie poszly na te zarazone boksy. Quote
zasadzkas Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Dziewczyny! Czy to schronisko jest daleko od dworca? może bym podjechała po maluchy z Wawy pkp-em /bo ja nie zmotoryzowana jestem. Ktoś mi może pomóc? Mosii, czy Ty byś mogła podjechać do Łodzi? Bo ja padnę po takim maratonie. Quote
Tigraa Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Poprosilam o pomoc Beate-ona miala zawiezc do Ciebie mosii ta sunie od aldondy ale na razie sunia nie moze byc zabrana.Moze sie zgodzi zawiezc maluchy do Ciebie?Napisalam pw-czekam. Quote
Tigraa Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 zasadzkas,schronisko jest daleko od dworca,ale ja bym mogla ich na dworzec przywiezc tylko co dalej-bo Ty jedziesz tylko do Lodzi tak? Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 no nie bardzo rozumiem co z tą Łodzią. Ja mam do Łodzi 150km. Quote
zasadzkas Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 No, tak. Można takie stadko na jednego człowieka wieźć pociągiem? Jakiś koszyk by się przydał, i to spory, bo dzieciaków czwórka. Ania, załatwiłabyś coś? Oddam ja albo Mosii. Do Łodzi mogę podjechać, dalej nie dam rady, bo od 6 na nogach cały tydzień, a dojeżdżam do pracy co dzień 60km. I co, Mosii? Quote
zasadzkas Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Myślałam, że mniej. Z Radomia przez Wawę to znacznie więcej. Zaraz, a z Warszawy do Katowic jedzie się przez lub obok Częstochowy? Bo może by je zabrała nasza Dobra Dusza, co Senatora do Tychów wiezie. Ania, dałabyś radę podrzucić szczeniaki do Wawy? Bo ja nie obrócę po pracy w obie strony. Pani wyjeżdża ok 16/17 z Wawy. Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 z warszawy do katowic jedzie sie przez czestochowe Quote
Tigraa Posted March 9, 2006 Author Posted March 9, 2006 Z Warszawy do Katowic sie jedzie przez Czestochowe-a czy ta Dobra Dusza to Beata?Bo jesli tak to moze by zboczyla troszke w bok na Radom?Z transportem moze byc problem,corka red jezdzi ale 4 malcow nie wezmie,najwyzej jednego-bo jezdzi busem.A kiedy ta Dobra Dusza jedzie?W sobote? Quote
mosii Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 kochani Wy tu ustalajcie a ja się kładę bo chora jestem strasznie..... Quote
zasadzkas Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Niestety, Dobra Dusza nie jest Beatą, a ponieważ jedzie dalej, po pracy, to napewno nie podjedzie do Radomia bo i nie ma kiedy. A jedzie już jutro więc mało czasu. Ania, a ile jest z Wawy do Radomia km i czasowo pkp-em czy busem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.