Donata Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Aa co z Pianeczką ? Kiedy wróci do schroniska i czy to pogryzienie jest groźne?. Quote
Romka Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Olivin']Ostatnio zaobserwowałam, że jest smutna i często woli siedzieć w budzie zamiast witać wolontariuszy :oops: Dziś było podobnie... Tęskni za Nodim??? Czy raczej ma źle dobrane koleżanki??? W tym kojcu są trzy suczki... Może jakaś zamiana???[/QUOTE] No i wykrakałyśmy...Nuka pogryzła Piance, cały brzuch...Pianka od czwartku jest w lecznicy.W poniedziałek zapytam jak się czuje i kiedy wróci do schroniska.W boksie siedział teraz Szorti,już nie siedzi, rzucił się dziś na Szaraka.Szorti wrócił do swojego poprzedniego boksu.Może to Szorti pogryzł Piankę a nie Nuka? Quote
edzia.71 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Szorti rzucił się dzisiaj przy mnie na Nuke . To nie jest dobry pomysł aby on tam siedział. Quote
kajkoowa Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Myślę, że to nie Nuka pogryzła Piankę. Nuka nie byłaby do tego zdolna. Quote
Olivin Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 [quote name='edzia.71']Szorti rzucił się dzisiaj przy mnie na Nuke . To nie jest dobry pomysł aby on tam siedział.[/QUOTE] Szorti wczoraj wrócił do kwarantannika, w którym przebywał wcześniej. Łobuziak ma spory temperament. Quote
Romka Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 [quote name='Kaja10014']Myślę, że to nie Nuka pogryzła Piankę. Nuka nie byłaby do tego zdolna.[/QUOTE] Stawiałam na Nukę po rozmowie z p.Markiem ale jak zobaczyłam Szortiego w akcji z Szarakiem,zaczęłam mieć wątpliowści.Szarak ledwo wyszedł z opresji,gdyby nie moja obecność byłoby jeszcze gorzej.Natychmiast zadzwoniłam do p,Marka,który bez problemu zgodził się na zmianę...pewnie i on zaczął coś podejrzewać... Quote
Romka Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Zgłaszam Szortiego na zabieg kastracji,trzeba go trochę wyciszyć... Quote
Olivin Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 NASZA KOCHANA PIANECZKA OPUŚCIŁA NAS. ODESZŁA ZA TĘCZOWY MOST. NOWOTWÓR Z PRZERZUTAMI. BARDZO MI PRZYKRO, JUŻ NIGDY NIE PÓJDZIEMY NA SPACER, MOJE KOCHANE MALEŃSTWO :placz: [quote name='Kaja10014'] Quote
Donata Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='Kaja10014']Myślę, że to nie Nuka pogryzła Piankę. Nuka nie byłaby do tego zdolna.[/QUOTE] Też tak uważam , że to nie Nuka. A kiedy wsadzono tam do nich tego zbója? Nie mogę się z tym absolutnie pogodzić. Taka sympatyczna sunia, raz wyrzucona z domu przez taki " podgatunek ludzki" i następnie ciąg kulisów życia w schroniskach takich psiaków; ścisk, niedobór charakterów w boksach itd.. Biedna Pianka a ja dla Ciebie przygotowywałam się do allegro. Biedne psiaki, ile jeszcze z nich ma przypłacić życiem za ten brak zainteresowania ze strony władz losem porzuconych i skrzywdzonych przez człowieka zwierząt. Każdy z nich woli udawac że wraz z umieszczeniem psa w schronisku zamyka się temat, bo zapewnia mu sie boks i jedzenie, ale zapomina o tym że każdy pies ma swój osobliwy charakter i powinno się je umieszczac w boksach we dwójkę. Trzy psy w boksie to o jeden za dużo i któryś z nich zawsze cierpi. Quote
Romka Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Pewnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się,że Pianeczka choruje,gdyby nie to pogryzienie...Kiedy p.doktor zrobiła prześwietlenie okazało się ,że nowotwór listwy mlecznej dał przerzuty do płuc.Piance groziło uduszenie.Pewnie psiaki wyczuły,że jest najsłabsza w boksie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.