NusiaiJa Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 ode mnie 10zł na dobry początek! kto dołoży jeszcze???? brakuje już tylko ok. 110zł proszę tylko o nr. konta Quote
Tymonka Posted May 3, 2010 Author Posted May 3, 2010 Agata może ty zbieraj co? Będzie łatwiej . Quote
ocelot Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='Anja2201']Na kastrację zbieramy , ja zrobiłam bazarek , narazie nie jestem w stanie dać nic od siebie . Ile u Ciebie kosztuje kastracja?[/QUOTE] Daj link do bazarku. Quote
Tymonka Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Agata bardzo Cię proszę , napisz co się z Tolkiem dzieje , na wątku się nie odzywasz , na PW nie odpowiadasz .... Quote
Agata69 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Anja2201 napisał(a):Agata bardzo Cię proszę , napisz co się z Tolkiem dzieje , na wątku się nie odzywasz , na PW nie odpowiadasz .... ................................................... Quote
Agata69 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Anja nie interesowała sie Tolkiem przez 2 miesiące, więc trochę mnie ta sytuacjja zezłościła. Ale nauka nie idzie w las, juz raczej nie wezmę psa z Dogo na DT, bo okazuje się że człowiek zostaje z nim włąściwie sam. Teraz o Tolku. Tolek wyrósł na całkiem sporego psa. Bardzo go polubilismy mimo że narobił mi wiele szkód materialnych (gryzł co się dało). Nikt nie interesował się nim bardzo długo, aż trafiła sie rodzina, która szukała dla siebie małego pieska. Oczywiscie Tolek był dla nich za duży, albo po prostu sie nie spodobał. Ale podczas wizyty przedadopcyjnej zaczęlismy rozmawiać, opowiedziałąm że Tolka nikt nie chce, bo taki nijaki, ni duży ni mały i że poszukałam dla tych państwa innego małego psiaka, bo wizyta wyszła Ok. Pani chyba sie Tolkiem trochę przejęła i decyzja została podjęta, pies został. Tolek mieszka w bloku, na włocławskim osiedlu. Rodzina skłąda się z pani , pana i 2 dzieci (10, 11 lat). Tolek jeździ z panem na ryby i jest ulubieńcem pani. jestem z nimi w kontakcie telefonicznym. Quote
Tymonka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Agata tak jak pisałam na pw , sądziłam ,że jeśli będzie Ci czegoś dla Tolka brakować to poprostu napiszesz , nie pisałaś . Jeśli chodzi o mój brak zainteresowania nim , to parę razy prosiłam ,żebyś się odezwała na wątku , ale nie raczyłaś , dopiero po moim wpisie na profilu odezwałaś się . Ja też się następnym razem dwa razy zastanowie zanim oddam psa na DT komuś kogo nie znam bo później nie można się doprosić o żadne info o nim . Quote
Lucyna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Mogłabyś Anju podziękować za opiekę i dobry dom, a nie wyskakiwać z pretensjami ... jestem zniesmaczona. Nasza prośba do Ciebie o wizytę przedadopcyjną dla Kory była bez odpowiedzi, suczka straciła dobry dom i dalej jest w hotelu, za który musimy płacić, a nie mamy deklaracji. Pozdrawiam ... Quote
Agata69 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Anja2201 napisał(a):Agata tak jak pisałam na pw , sądziłam ,że jeśli będzie Ci czegoś dla Tolka brakować to poprostu napiszesz , nie pisałaś . Jeśli chodzi o mój brak zainteresowania nim , to parę razy prosiłam ,żebyś się odezwała na wątku , ale nie raczyłaś , dopiero po moim wpisie na profilu odezwałaś się . Ja też się następnym razem dwa razy zastanowie zanim oddam psa na DT komuś kogo nie znam bo później nie można się doprosić o żadne info o nim . Pozostawie bez komentarza. Quote
Soema Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Szkoda Anju, że nie wszystkim tak chętnie odpisujesz na pw. Wysłałam Ci kiedyś pytanie, czy nadal zobowiązujesz się zwrócić część pieniędzy za kastrację suni (400zł kosztowała! mówiłaś, że u Ciebie nie da się taniej, a się da, bo Ufę Ci się jakoś udało), sterylka była wykonana z fundusze sterylkowego jeszcze z konta AFN, do dziś nie odpisałaś. Powinnaś Agacie dziękować, za to co zniosła przy Tolku i za to co zrobiła. Twoim obowiązkiem było zadbać o psa, którego oddajesz do DT. Wkurza mnie taka postawa na dogo... Agata, czy Tolek był w końcu kastrowany? Quote
Agata69 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Soema napisał(a):Agata, czy Tolek był w końcu kastrowany? Niestety, Tolek miał co chwile zapalenie gruczołów przy odbycie, brał antybiotyk i nie bardzo sie nadawał na zabieg. Ale jestem z domem w kontakcie i postaram sie wymóc na nich tę kastrację. Ludzie sa bardzo mili, widać, że psa lubią, dzieciaki za nim przepadają. Dużo rozmawialismy na temat karmy i pielegnacji, widać że dochodzi. dzisiaj zadzwonię do nich. Mam zaproszenie ale nie mam czasu jechać. Wczoraj przywiozłam sunię ze wsi, muszę się nią zająć wystrerylizować itd. Oj, czasu mi brakuje.... Quote
Tymonka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Po pierwsze to między Korą a ufą jest jakieś 30 kg różnicy , po drugie Ufa była sterylizowana podczas akcji tańszych sterylek i w Tomaszowie , a Kora w Radomiu bo tam jest na DT . Poza tym nie przypominam sobie żebyś o to pytała , nie jestem w stanie pomóc teraz śwince sterylkowej , mam 4 psy na DT , dwa swoje i Korę bez deklaracji na płatnym DT . A jeśli chodzi o Agatę to gdyby tylko słowem wspomniała ,że czegoś jej potrzeba to bym wysłała , ale skoro nic nie pisała to co miałam robić , . Jak Tolek gryzł wszystko to proponowałam parę razy zakup konga , do tej pory nie dostałam adresu na który kong miałam wysłać . Agata pisze że od dwóch miesięcy nie interesowałam się tolkiem , mój błąd był taki ,że psiałam PW a nie na wątku i teraz jest , że to ze mną kontaktu nie było . Quote
Agata69 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 proponuję nie zaczynać kolejnej kłótni na dogo. ja wiem swoje, ty swoje. Pies jest wyadoptowany. Amen Quote
Tymonka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 ok , ja chciałam tylko wyjaśnić nieporozumienie .Poza tym nienawidzę jak wypowiadają się osoby które nie mają pojęcia o całej sytuacji a mają najwięcej do powiedzenia . I sory Agata za mój komentarz na temat wydawania psów komuś kogo nie znam , ale niesamowicie mnie wkurzyło oskarżenie ,że psem się nie interesowałam , a wysyłałam pw z zapytaniami o Tolka na które nie było żadnej odpowiedzi . Quote
Lucyna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Nie mniej dziękujemy Agato za opiekę nad Tolkiem i znalezienie mu domu. Będzie szczęśliwy ... :loveu::multi: Quote
patija Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 wszyscy tak na Anie naskoczyli, ale wybaczcie, jak ja bym miała psa na DT i bym znalazła mu dom, a on miałby wątek to bym o tym poinformowała na jego wątku, to chyba normalne, oczywiste i zajmuje chwilkę! Co by to było jak by wszystkie DT tak milczały.... A Ania ma wiele spraw i psów na głowie i wiele psiaków uratowała, więc obrażanie jej jest nie na miejscu trochę. Bo w to, ze zapomniała o Tolku nie uwierzę.... Quote
ocelot Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Chyba wszyscy powariowaliśmy? Agato dziękujemy za opiekę, ale od początku ja miałam wrażania, że jesteś zła, że Tolek do Ciebie trafił. Niemniej jednak nie odzywałam się, bo każdy ma taki a nie inny sposób wyrażania się. I nic mi do tego. I chyba nie przez Anię domek sunia straciła? Gdyby był taki świetny to by na wizytę poczekał to raz, sam o sunię zabiegał to dwa. A trzy nie wiem ile kto robi na dogo, bo znamy się tylko wirtualnie,ale wiem, że Anka robi diabelnie dużo, bo akurat znamy się osobiście. I nie sądzę, że jest tu wiele osób,które bez pracy, dochodów woziły by psy przez pół Polski, dawały Dt starym, chorym, nieadopcyjnym psiakom. Inna sprawa, że o domu można było napisać. I przestańmy sie wzajemnie oskarżać. chyba wszyscy w jednym celu działamy? Quote
Tymonka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Dzięki dziewczyny , przywracacie mi wiarę w to że jest sens pomagania tu na dogo bo przez chwilę miałam ochotę po prostu więcej na dogo nie wchodzić. Quote
Lucyna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Wierzę w to i wiem, że Anja robi dużo dla psiaków, jednak jej wpis troszkę podniósł mi ciśnienie. Przeprosiła Agatę ok ... Jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną to zainteresowany chciał sam przyjechać do Zamościa po Korę. Prosiłyśmy usilnie kilka osób, między innymi Ciebie Ocelot. Niestety nie udało się. Zniecierpliwiony pan zaadoptował inną bidę i tyle. Liczyłyśmy na Was, niestety nie udało się. Quote
ocelot Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Lucyna ja sobie nie przypominam takiej prośby. Kiedy miała miejsce? I czy to była osoba z Tomaszowa Maz? Jakoś nigdy pomocy jeśli taka jest potrzeba nie odmawiam. Owszem czasu mi brakuje bardzo. Quote
Tymonka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Rozumiem ,że liczyłyście , ale to chyba nie nasza wina że tak wyszło , gdyby tą wizytę trzeba było zrobić w naszym mieście to jeszcze tego samego dnia bym się umówiła , ale to było ponad 40 km od nas , to nie takie proste , Ocelot ma dwoje dzieci , pracuje ma na głowie właściwie cały nasz schron i do tego brak prawa jazdy , ja mam prawko ale jestem niedzielny kierowca i nie wyjeżdżam poza swoje okolice , muszę liczyć na TZ zawsze jak mam parę dni to zawsze coś wymyślę , a wy dałyście mi jeden dzień nie byłam w stanie , a jak już znalazłam sobie transport to dostałam pw że wizyta nie potrzebna i że przeze mnie sunia dom straciła , przykre takie oskarżenia tym bardziej że naprawdę starałam się pomóc . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.