Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem z Wami, jestem z Daszą... Boli, boli tak, jak wtedy, gdy odchodził mój Miszeńka. To przez analogię rosyjskich imion zwróciłam uwagę na Daszeńkę. Mój Miszeńka nie żyje już prawie 11 miesięcy... W jakimś sensie żył w Daszeńce...

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Nie było mnie tutaj tyle dni... zajrzałam z głupia nadzieją na cud.
Dobrze, ze jestes z Daszenką, Czarodziejko, dobrze ,ze jest z nią Twoja Juleczka. Bardzo Wam współczuje, bo to trudne chwile, gdy patrzy sie na odchodzacego przyjaciela.
Tak bardzo mi smutno...:-(

Posted

Nie mam żadnych dobrych wiadomości....Daszka wciąż słaba, mimo iż w oczach wciąż iskierki. Była wetka, obejrzała łapkę, przepisała leki: Tramal w tabletkach, Aescin i Chitopan do dezynfekcji ranek. Zapłaciłam 75zł. Wszystko się niby goi, nie ma wysięków, łapka chudsza, ale Dasz słaba...Już jej nawet nie wyprowadzam, bo mróz na dworze. Leży w cieple, zmieniam jej podkłady, masuję, przewracam, poję, karmię i płaczę nad nią. Guz w pachwinie zmiękł i spłaszczył się i nie wiadomo, czy wysięk był na zewnątrz, czy również do środka. Aescin ma uszczelnić ściany naczyń włosowatych i zahamować wysiękanie. Dasz sporo pije, mało je...

Posted

Ja niestety w takim momencie z finansami... :shake:

Zbliża się data przelewu za Daszkę i Aiszę. Aisza ma niedobór a Daszka na szczęście w tym miesiącu ma troszkę więcej. Przekazuję za zgodą Marzeny jej wpłatę 100 zł z Daszki na Aiszę tak aby można było w terminie zapłacić za obie sunie.

Posted

Stworzonko kochane wróciło do Stwórcy.
Placzę ale i cieszę się, ża dane nam było obcować z tak wyjątkowo cudownym stworzeniem.
Daszenko, leć do Boga i zaglądaj do nas czasami.
Jesteś już wolna.

Posted

ewa36 napisał(a):
Stworzonko kochane wróciło do Stwórcy.
Placzę ale i cieszę się, ża dane nam było obcować z tak wyjątkowo cudownym stworzeniem.
Daszenko, leć do Boga i zaglądaj do nas czasami.
Jesteś już wolna.


ewo36 piękne to co napisałaś a Daszeńka odpłaciła tym czym mogła ,ale to dzięki opiece takich aniołów tu na ziemi jak Czrodziejka i Ty mogliśmy jeszcze przez jakiś czas być ,choć wirtualnie ale razem.Wierzę głęboko,że Daszeńka jest teraz szczęśliwa.

Posted (edited)

Dziękuję Joli za dobre słowo !
I ja wierzę że Daszka jest już u Boga, że na nas patrzy i wstawi się za nami wszystkimi u Najwyższego Sędziego.
A każdy z nas - każdy bez wyjątku - stanie przed Jego obliczem.
Chodzi o to własnie, że kiedy Nieskonczone Miłosierdzie wybaczy nam wszystko co złe - a wybaczy nam tak jak Daszka się uśmiechała - żeby było z czym przed Nim stanąć.
Daszeńka jest szczególnym przejawem Tego działania i tej Łaski - jest Darem, który był nam dany.
I chociaż jej odejscie boli, to też jest bogactwo.
Największe uznanie należy się Czarodziejce.
Dać pieniądze jest najłatwiej, to mała zasługa.
Ale być na codzień, patrzeć na chorobę i pielęgnować stworzenie - to nie kazdy potrafi dźwignąć.

Czarodziejko - dziękuję !

Edited by ewa36
łzy
Posted

Zofija napisał(a):
dasza za tm...........

tak od rana coś przeczuwałam....:(

Ewo, dziękuję za Te słowa Tobie i Czarodziejce za Opiekę nad Daszą. :(

Posted

A ja mam poczycie, że ona jest - ze wcale nie odeszła.
Jej spokój, jej pogoda i jej zadowolenie z życia - na zawsze z nami zostaną i ubogacą nasze życie tu.
To niebywałe, jak to stworzonko cieszyło się z prostych rzeczy, jak okazywało wdzięczność Opiekunce i przyjaźń pozostałym psiakom.
Daszka jest niezwykła.
Była - jest - tak pełna życia że nie mogła odejść.
Ona po prostu zmieniła formę bytu i jest już wolna od choroby, która ją toczyła.

Posted

Jest mi bardzo, nieskonczenie bardzo smutno:-(:-(:-( kochalismy wszyscy Daszenke, choc ja znałam ją tylko wirtualnie.
Ewo, to piękne co napisałas, choc we mnie nie ma takiej wiary...:-(:-(:-(
Czarodziejko, Juleczko ,bardzo Wam wspólczuje, bo Wam jest najtrudniej.

Posted

Tak bardzo mi przykro, byłam zawsze u Daszki przy okazji jak zaglądałam do Sakusia i mimo że nie pisałam mocno jej kibicowałam.
Daszka już szczęśliwa, został smutek i ból w sercu Czarodziejki i Julki które były najbliżej a i nas to nie ominęło.
Wierzę że kiedyś się spotkamy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...