docha Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Czarodziejko, wczoraj spotkałam na spacerze przy moim biurze psa (wygląd Ząbala w wymiarze do kolan). z rozmowy z właścicielem (okaz menela z psim sercem) dowiedziałam się, że pies ma ok.18 lat, jest b. schorowany-mocno chwieje się na tylnych łapach, wychudzony, niewyczesany, ale mordeczkę ma, a jakże jeszcze zadowoloną z życia. Pan ujął mnie słowami: jak bym mógł go teraz zostawić jeżeli tyle czasu z nami przeżył. Obiecałam dostarczyć mu dzisiaj obrożę, bo na psiej słabej szyi wisi ciężka kolczatka, przekażę mu karmę suchą, ale nie jestem pewna, czy to wychudzenie jest spowodowane niedożywieniem. Pomyślałam o grzebieniu do wyczesania sierści i w związku z tym mam pytanie, czy przy staruszku lepiej stosować szeroki grzebień czy szczotkę drucianą, aby nie spowodować dodatkowego bólu, a może lepiej w ogóle nie dawać im tych rzeczy do szczotkowania? Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Ja naszego Ząbalka czeszę ludzką szczotką dwustronną z włosiem, bo inne skaczą mu po kościach. Dobre też są zwykłe grzebienie, żeby zczesać kołtunki, jeżeli sią pojawiają, apotem wyszczotkować. Wczoraj ok. 23.00 odeszła Carmisia...:( Zasnęła leżąc obok Daszki. A Daszeńka się trzyma. Zaczęła więcej chodzić i wyszła w nocy na koopę przed garaż. Co prawda załatwiła się w samym wejściu, ale liczy się gest. Apetyt ma wspaniały. Bardzo zrobiła się też szczekliwa. Wczoraj zmieniłam kocyki na nowe, które wysłała nam Alla Chrzanowska. Dziękujemy raz jeszcze! Mam tyle miłych rzeczy do napisania o Daszeńce, a tu łzy się leją po Carmen. Najzdrowszy okaz w stadzie, zawsze w humorku, zawsze cięta na innych, zawsze pierwsza przy misce. Wczoraj pierwszy raz nie tknęła kolacji. I zasnęła na zawsze. Quote
asl Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Czarodziejka napisał(a):Ja naszego Ząbalka czeszę ludzką szczotką dwustronną z włosiem, bo inne skaczą mu po kościach. Dobre też są zwykłe grzebienie, żeby zczesać kołtunki, jeżeli sią pojawiają, apotem wyszczotkować. Wczoraj ok. 23.00 odeszła Carmisia...:( Zasnęła leżąc obok Daszki. A Daszeńka się trzyma. Zaczęła więcej chodzić i wyszła w nocy na koopę przed garaż. Co prawda załatwiła się w samym wejściu, ale liczy się gest. Apetyt ma wspaniały. Bardzo zrobiła się też szczekliwa. Wczoraj zmieniłam kocyki na nowe, które wysłała nam Alla Chrzanowska. Dziękujemy raz jeszcze! Mam tyle miłych rzeczy do napisania o Daszeńce, a tu łzy się leją po Carmen. Najzdrowszy okaz w stadzie, zawsze w humorku, zawsze cięta na innych, zawsze pierwsza przy misce. Wczoraj pierwszy raz nie tknęła kolacji. I zasnęła na zawsze. Jak to? Ta Carmen, na którą zbierała pieniążki Bela??? Strasznie mi przykro, strasznie... :-( Quote
feliksik Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 a wiadomo co się stało Carmen? Czy to już starość, czy był jakiśpowód, bo jak piszesz, że najzdrowsza ze wszystkich? Quote
Alla Chrzanowska Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Bardzo mi przykro... Nigdy nie wiem, co w takiej sytuacji napisać... Quote
docha Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Carmen? przewijała się w wątku Daszy często jako wspólne towarzyszki, pamiętam bazarki dla niej. no cóż, umarła tak jakby nie jeden sobie życzył, zasnęła bez bólu, a wydawała się taka krzepka, hm...smutne, bardzo smutne :( Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Nie wiem. Po prostu odeszła...Od jakiegoś czasu gorzej chodziła, ale przecież miała już swoje 9 lat i zmiany dysplastyczne. Przyjechała do mnie straszliwie zaniedbana i kiedy poczuła wolność i naszą opiekę, żyła pełnią życia. Zawsze miała wyjątkowy apetyt, humorek. Dostawała regularnie suplementy na stawy. Ogólnie była w bardzo dobrej formie. Martwiła mnie tylko postępująca dysplazja, bo od wiosny Carmen chodziła coraz gorzej pomimo suplementacji...Myślę, że serce Carmisi po prostu stanęło w naturalny sposób. Może miała jakieś ukryte wady, o których nie wiedziałam i których nie podejrzewałam, bo ogólnie była okazem zdrowia i radości życia. Kochaną złośnicą, dominą i opiekunką. U nas są teraz upały, ale i straszliwa, niewyobrażalna przedburzowa duchota. Wyładowania są co kilka dni. Wetki powiedziały, że staruszkom będzie bardzo ciężko w takie pogody...Szarik ledwo chodzi, Ząbal wczoraj wyglądał, jakby właśnie umierał, nawet Gromiś jakiś taki przygaszony... Quote
Jolanta08 Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Współczuję Ci Czarodziejko z powodu Carmen.Śpij suniu spokojnie Quote
Zofija Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Ciocie chciałąm zapytać moze ktoś z Was wie-szukam onka , a w zasadzie bardziej suni do lat 5 dla moich znajomych. Jednak musi to być psina sprawdzona - w sensie - nie agresywna do ludzi, dzieci, spokojna, nie demolująca mieszkania, posłuszna i tolerująca koty. Sunia miszkałąby w dzień na ogrodzie , a w nocy w domu. Czy ktoś z Was coś wie? Jakieś forum onkowe??? Quote
docha Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Zosiu, ja myślałam, że to u Ciebie szuka się onków , na forum jamorowe zaglądałaś? od Jamora idą psy sprawdzone, zresocjalizowane. Quote
Czarodziejka Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Dasza żyje na przekór wszystkiemu. W upały była dość przytomna i warcząć przeganiała od siebie Herę i Kajkę. Reszta się snuła smętnie lub leżała gdzieś w cieniu. Od kilku dni sama wstaje do wodopoju i idzie na qoopę na zewnątrz. Nie widzę też nigdzie nasiurane...Łapę opatruję codziennie i widocznie już tak nie boli, skoro wstaje i wychodzi. Kiedy widzi, że jestem blisko wstaje i warcząc na wszystkich dokoła idzie się przytulić. Ogonek wciąż chodzi. Mordka zadowolona i bystra. Zamiast Lymphomiosotu podaję jej podobnie działającą Ehinaceę. Apetyt Dasz ma doskonały. Wszystko, co jej smakuje zje, a pietruszki, czy marchewki, o ile nie są odpowiednio drobne zostają obcmoknięte i równo ułożone na brzegu miseczki. Quote
asl Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 :) Dobre wieści co do samopoczucia Daszki. Cieszę się. Dopisuję 102,00 zł dla Daszki. Zofija prosiła. Pieniądze te "idą" ze skarbonki Ciapusia. Dla porządku z finansami umieszczam tu link: http://www.dogomania.pl/threads/209723-Ciapu%C5%9B-wyrzucony-9-m-czny-piesio-przera%C5%BCony!-ZAGIN%C4%84%C5%81!!!!/page9 Quote
Czarodziejka Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Dziękujemy. Nad nami koszmarne burze. O ich sile uprzedziło mnie zachowanie stada jeszcze przed nadejściem. Nagle Grom zaczął siłą pchać się do domu. Musiałam go dosłownie na rękach wynosić, a Daszka machając ogonkiem znalazła się pod furtką!!! Szybkim marszem przemierzyła podwórko, wysiusiała się, pozaglądała do garów, napiła się wody, po czym wlazła do Sokolej budy! Pierwsze pioruny przesiedziała tamże. Sokół wtulony w Misia w jego garażu, obok Ząbalek, który nie znosi psich spoufalań. Hercia z Rafim, Kajka w budzie Misi, Bej nie wiadomo gdzie, Aron z Morisem i Sako, obok, z głową pod kocem na kształt namiotu schował się Gromiś. Po pierwszej fali uderzeń poszłam zobaczyć stan faktyczny, a tu Dasz mi z budy Sokoła wychodzi, ogon macha, zadowolona. Moja mama mówi, że to nawet nie strach przed burzą, ale jakieś prądy ją tak pobudzają. Nie ma w niej żadnej paniki, tylko radosny pyszczek. A może bardziej cieszy ją to, że chodzi niż to, że burza i trzeba się bać. Wyładowania straszne, co chwila nie ma prądu, leje jak z cebra, potem cisza przed burzą i znów to samo. Piekłam ciesto drożdżowe i nie dość, że wylało się z formy pdczas rośnięcia, to wcale się nie upiekło. Jest spalone na zewnątrz i surowe w środku :-? Podobno nie piecze się drożdżówek w burzę. No ale zaczęłam jeszcze przed i myślałam, że się prześliznę 8) Quote
Alla Chrzanowska Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Wiesz Czarodziejko, że to bardzo ciekawe, że dwóch moich psich, ale nie dogowych "podopiecznych" jest akurat u Ciebie. Cieszę się z tego!!! Quote
ewa36 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Jak dobrze, że Daszka w porządku. Te burze miną. Ecchinacea com. batdzo dobrze działa przeciwzapalnie i odpornościowo, jest też w tabletkach. Nabędę opakowanko i wyślę. Quote
feliksik Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 [quote name='Zofija']Ciocie chciałąm zapytać moze ktoś z Was wie-szukam onka , a w zasadzie bardziej suni do lat 5 dla moich znajomych. Jednak musi to być psina sprawdzona - w sensie - nie agresywna do ludzi, dzieci, spokojna, nie demolująca mieszkania, posłuszna i tolerująca koty. Sunia miszkałąby w dzień na ogrodzie , a w nocy w domu. Czy ktoś z Was coś wie? Jakieś forum onkowe??? my mamy taką łagodną sunię, ale to okolice katowic: http://www.dogomania.pl/threads/208796-Wyrzucona-na-przystanku-onkowata-Ila-prosi-o-ogłoszenia-Katowice Quote
Zofija Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 [quote name='docha']Zosiu, ja myślałam, że to u Ciebie szuka się onków , na forum jamorowe zaglądałaś? od Jamora idą psy sprawdzone, zresocjalizowane. Docha:) ja mam teraz tylko Dasz i Olina i Dasz wiadomych względów odpada , a Olin- charakter nie ten. Ja generalnie kocham wszystkie psy. Wolę duże, ale nie jestem zdeklarowaną onkomaniaczką. Wsztko zależy od psa:) Quote
Zofija Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 [quote name='docha']Zosiu, ja myślałam, że to u Ciebie szuka się onków , na forum jamorowe zaglądałaś? od Jamora idą psy sprawdzone, zresocjalizowane. podeślij mi link do Jamorowego forum, proszę Quote
bela51 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Przelalam dzisiaj na konto Daszki 199 zł - spadek po naszej Carmisi :-(. Quote
Czarodziejka Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Ta staruszka bardzo podobna do naszej Daszki również wybiera się do mnie :) http://www.dogomania.pl/threads/211121-Starsza-sunia-mix-ONka-chore-oczy-łańcuch-i-brak-perspektyw-na-lepsze-jutro... Quote
docha Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Zofija napisał(a):podeślij mi link do Jamorowego forum, proszę aby nie spamować wątku, wiadomość na pw Quote
Zofija Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 docha napisał(a):aby nie spamować wątku, wiadomość na pw Dziękuję Ci bardzo! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.