bela51 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Nie sposob dodac nic wiecej do tego co napisala Jola. Taka beksa jak ja, ryczy na tym wątku bez przerwy... Quote
Czarodziejka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 A dziś Daszeńka od rana na łapkach. Spacerowała po podwórku, poszła pod dąb, pod płot, trawkę rwała - będzie padać. A potem, kiedy zabrałam Carmen, Beja i Kajkę na łąki na czesanie to stała zapomniania pod furtką z miną zawiedzioną. Czym prędzej wróciłam po nią ;) A na łąkach Daszeńka się tarzała w trawce, chciała biegać, ale nie mogła za bardzo, więc tak troszkę i tak stała patrząc wokół....w każdą stronę, gdzieś w dal. Wąchała sobie trawę i znów się zapatrzała...Wyczesałam ją i bardzo chętnie na to przystała. Ani razu nie usiadła na spacerku. Carmen w trawach obrabiała starego gnata sprzed dekady, Kajka robiła obchód, Bej w stawie zażywał kąpieli, a ona grzeczniutko stała do czesania. Ciężko jej bardzo chodzić, ale jak tylko może to sobie chodzi. Ona kocha życie i byle ból nie zniechęca jej, żeby się nim cieszyć. Nie wyobrażam sobie tego bólu, a ona tarza się w trawie. Nie może się już z boku na bok przetoczyć, więc jednym bokiem się odbija i pyszczek wyciera w zieloną trawkę i kicha sobie. A ze spacerku wracała zmęczona. Widziałam jaki ryjek zmęczony i jak ciężko się łapką odbija....Napiła się, pomachała ogonkiem i teraz wypoczywa :) Quote
Czarodziejka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Jolu - dziękuję za miłe słowa. Ja kocham takie staruszki ;) Quote
Czarodziejka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Dziękujemy i pozdrawiamy również. Dziś był wyjątkowo aktywny dzień. Kolacja zjedzona, piguły wyłykane, zastrzyk podany. Daszeńka na kołderce pod stołem. Ma być burza, a ona się boi. Na początku uciekała przed siebie. Jest głucha, ale burzę słyszy... Quote
ewa36 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 U Czarodziejki jest zaklęty kawałek świata, odporny na zło i szaleństwo, które nas otacza. Nasza Dasza :) Ileż radości wnosi takie stworzenie ! Quote
ewa36 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Dziś poszedł komplecik Omega 3-6-9 - po jednej dużej kapsule codziennie wystarczy :) Quote
Czarodziejka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Dzięki Ewo! Wczoraj grzmiało i Dasz wraz z innymi burzowymi strachulcami maszerowała tu i ówdzie, żeby stresa rozładować ;) Byłą też rano na spacerku i generalnie dużo chodzi, co mnie baaardzo cieszy. Widzę, jaką trudność jej to sprawia, ale może nie ma w tym bólu i dlatego chodzi jak może, byle sobie chodzić. Podałam B17 wczoraj na noc, a dziś rano Dasz na posterunku, czyli kuśtyka od rana jakby nigdy nic ;) Quote
ewa36 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Wspaniale że chodzi ! To znaczy, że ma więcej sił i czuje się na siłach. Quote
Zofija Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Kochana, silna Daszeńka. Patrzyłąm na jej deklaracje stałe i też oczywiście nie wszyscy płaca. Nie rozumiem tego Quote
ewa36 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Jak to nie wszyscy płacą ? A ile nam miesięcznie wobec tego brakuje ? Ja w razie awarii dożywotnio do Daszki dorzucam. A moze trzeba przypominajki rozesłać ? Przy okazji, zamówiłam Dolfos immunoglukan dla Daszki u moich Doktorów. Dobrze podawać na zmianę z beta glukanem. Quote
Czarodziejka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Daszeńka rozkuśtykana bardzo pozdrawia wszystkich :) Bieduchna kochana człapie jak może. Upał nie upał, ona zawsze gotowa do wyjścia. Carmen leniwie leży w trawie, a Dasz maszeruje utykając i turla się w trawie na jednym boku. Apetyt wciąż dopisuje. Ewo, znowu jakaś nowość w dziedzinie medycyny eksperymentalnej ;) Bardzo dobrze. Dasz daje radę! Quote
ewa36 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 To akurat nie nowość, ale psi odpowiednik beta glukanu :) Quote
Zofija Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 ewa36 napisał(a):Jak to nie wszyscy płacą ? A ile nam miesięcznie wobec tego brakuje ? Ja w razie awarii dożywotnio do Daszki dorzucam. A moze trzeba przypominajki rozesłać ? Przy okazji, zamówiłam Dolfos immunoglukan dla Daszki u moich Doktorów. Dobrze podawać na zmianę z beta glukanem. Muszę nad tym siąść i sprawdzić kto nie płaci. Ale tak jak w przypadku Carmen na pewno nie wszyscy co się zadeklarowali Quote
ewa36 Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Zofija napisał(a):Muszę nad tym siąść i sprawdzić kto nie płaci. Ale tak jak w przypadku Carmen na pewno nie wszyscy co się zadeklarowali OK, to tak zróbmy - musimy wiedzieć, na czym stoimy. Quote
Czarodziejka Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Daszeńka ogólnie ma się dobrze. Pyszczek radosny, zaciekawiona i chętna do wędrówek. Martwi mnie jednak kolejna rzecz...Od złego ustawiania łapki puchnie jej staw w okolicy nadgarstka - pierwsze zgięcie. Może ma to związek z paskudną pogodą - wietrznie i wciąż przed burzą. Daszka zdaje się nie przykładać wagi do tego stanu rzeczy. Jak trzeba wstać, to wstaje i już pyszczek kochany gotowy do marszu. Wczoraj podałam Amigdalinę, a dziś rano Daszeńka wstała jak zawsze z machającym ogonkiem, czyli jest stabilnie. Je z apetytem i warczy, czyli jestem spokojna. Dostaje wciąż Traumeel i piguły. Dotarły w zeszły piątek kapsułki z Omega 3-6-9. Dzięki Ewo - Daszkowy aniele! Dodatkowo dodaję jej pokrzywę siekaną do kolacji. Jej stan jest bardzo pozytywny pomijając łapuchnę krzywą. To ona najbardziej dostaje w kość, bo reszta Daszki dzielnie się trzyma. Quote
ewa36 Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 O matko, w czwartek jestem u Doktora, będziemy radzić jak pomóc tej łapce nie szkodząc reszcie. Artrokehlan to pierwsze co mi do głowy przychodzi, ale ostatnio ampułek nie było nawet w Niemczech. U nas są krople, to super lek na takie właśnie puchnące i bolące stawy, ale trzeba by jej dawkę podać w strzykawce z wodą do pysia - kolejny zachód. Quote
bela51 Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Na moje konto trafila wplata dla Daszki od Wiktorii F - 10 zł, znajomej Negrity8. Przekazalam na konto Ani - asl. Z mojego bazarku uzbierało sie dla Daszki - 35 zl. Tym razem niewiele, ale juz jest w produkcji kolejny bazarek dla suni. Quote
feliksik Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 zapisuję wątek, Jasza poleciła u naszej Liski tą kochaną istotkę. Czarodziejko, pięknie opisujesz jej dni - musisz ją kochać bardzo Quote
Jasza Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Poprosimy o numer konta. Czytam wątek od jakiegoś czasu, jestem pod wrażeniem Twoich opowieści Czarodziejko, pod wrażeniem Waszego dziewczyny zaangażowania, pod wrażeniem tego, jak Daszka jest dzielna i mądra. Poprosimy o PW z numerem konta ( PW do Feliksik..). Daszeńka - wszystkiego co najlepsze. Uściski. Quote
Czarodziejka Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Dziękujemy nowym ciociom. A ja znowu się martwię Daszeńką, bo guz wydaje mi się większy...Podaję co 4 dni Amigdalinę, ale wydaje mi się, że to rośnie...Daszeńka w świetnej formie. Piguły łyka jak należy, je, kuśtyka. Wczoraj było parno, dziś też, ale pod wieczór wyszła. Bardzo ciężko człapie, łapka krzywa, ale pyszczek kochany z iskierkami w oczach. Dasz dostaje codzienie Traumeel przeciwbólowy w zastrzyku, do tego co 4 dni Amigdalinę. Dużo wkłuć. Mam najcieńsze możliwe igiełki, ale biedulkę boli, bo porobiły się zrosty. Muszę teraz wkłuwać się pod skórę na grzbiecie, a to nie jest miłe. Trzeba troszkę odczekać, aż się wygoi skóra na karku...Daszeńka jest bardzo dzielna. Dziś było tak gorąco, że psy nie mogły sobie miejsca znaleźć. Daszka zmieniała kołderki w garażu, a kiedy do niej szłam z czystą wodą do popicia, to tak wdzięcznie lizała mnie po rękach. I to równo, raz przy razie i dokładnie. Daszeńka...tak godnie i pogodnie nam gaśnie... Quote
feliksik Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 cioteczki nie dostałam jeszcze nr konta - prześlijcie mi proszę na PW, bo Jasza zaproponowała, że wpłacimy pieniążki, które zostały po naszej Lisce i wszyscy jesteśmy pod ogromnym wrażeniem opieki nad Daszą. Quote
asl Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 Właśnie uzupełniłam wpłaty dla Daszy o takie kwoty: 10zł Bela51 (16.05.11) 15zł J_ulia (z bazarku) (16.05.11) 10zł od Wiktorii (znajomej Negrity08) 18.05.11 Razem 01.06.11 jest na koncie Daszy 323,57 zł Za wpłaty w imieniu Daszy dziękuję :) Czarodziejko jutro wieczór przeleję pieniążki za Daszę na czerwiec. Feliksik :) finanse Daszy prowadzę ja. Zaraz Ci podam nr konta na pw. Pieniążki bardzo się Daszy przydadzą, bo jak zrobię przelew za czerwiec zostanie jej zaledwie 23,57 zł. Quote
asl Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 Czarodziejka napisał(a):Dziękujemy nowym ciociom. A ja znowu się martwię Daszeńką, bo guz wydaje mi się większy...Podaję co 4 dni Amigdalinę, ale wydaje mi się, że to rośnie...Daszeńka w świetnej formie. Piguły łyka jak należy, je, kuśtyka. Wczoraj było parno, dziś też, ale pod wieczór wyszła. Bardzo ciężko człapie, łapka krzywa, ale pyszczek kochany z iskierkami w oczach. Dasz dostaje codzienie Traumeel przeciwbólowy w zastrzyku, do tego co 4 dni Amigdalinę. Dużo wkłuć. Mam najcieńsze możliwe igiełki, ale biedulkę boli, bo porobiły się zrosty. Muszę teraz wkłuwać się pod skórę na grzbiecie, a to nie jest miłe. Trzeba troszkę odczekać, aż się wygoi skóra na karku...Daszeńka jest bardzo dzielna. Dziś było tak gorąco, że psy nie mogły sobie miejsca znaleźć. Daszka zmieniała kołderki w garażu, a kiedy do niej szłam z czystą wodą do popicia, to tak wdzięcznie lizała mnie po rękach. I to równo, raz przy razie i dokładnie. Daszeńka...tak godnie i pogodnie nam gaśnie... Dzielna psinka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.