wapiszon Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Czekamy na info ile kasy trzeba zebrać. Trzeba Daszeńce zapewnić miłość( to robi Czarodziejka) i komfort odchodzenia. Jesteśmy Jej to winni :( Quote
Czarodziejka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Kupiłam Daszce Spirulinę, a Beta Glukan będzie jutro - przywiozą na zamówienie, bo były preparaty z jego zawartością, ale nie było czystej formy. Dałam Daszy 4 tablety Spiruliny. To są algi morskie. Mają działanie silnie oczyszczające organizm z toksyn i odmładzające, poza tym działanie przeciwrakowe, przede wszystkim w wypadku nowotworów wątroby oraz generalne przeciwdziałanie przerzutom, wzmacnianie systemu immunologicznego, ogólne pobudzanie zdolności regeneracyjnych i autoterapeutycznych organizmu itp. Trzeba zrobić wszystko, żeby organizm Daszeńki wzmocnić, bo ona kochana tak pogodnie znosi swoją starość i choróbsko i ma taką chęć życia. Dziś bardzo wietrznie i ciepło. Daszeńka wyszła nam na powitanie, ukochała się, chodzi lepiej, węzeł jeszcze bardziej spłaszczony, choć łapka nadal skrzywiona. Quote
Zofija Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 biedna Daszeńka-czułam, ze tak będzie. Ona już dwukrotnie miała usuwane guzy. Quote
ewa36 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Super że niunia dostaje spirulinę. Ja juz dałam plolecenie przelewu, jutro powinna być kasa na Beta Glukan. Jutro też odbieram od Doktora amigdalinę dla Daszki - pomiędzy 19 a 20 - i natychmiast śl e kurierem do Czarodziejki. zDrowiej Daszeńko Quote
ewa36 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 wapiszon napisał(a):Czekamy na info ile kasy trzeba zebrać. Trzeba Daszeńce zapewnić miłość( to robi Czarodziejka) i komfort odchodzenia. Jesteśmy Jej to winni :( Tak, dokładnie. Będą nadal potrzebne leki i coraz wiecej tramalu :-( Kto pomoże bazarkami, wpłatami, allegrem cegiełkowym ? Trzeba zbierać grosze dla Daszki Quote
Czarodziejka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Daszeńka na tabletach Ewy. Wyszła dziś na kolację z garażu, ale bardzo ciężko. Zjadła ze smakiem wszystko - makaron z kurczakiem i rosołkiem i jak wczoraj warczała na natrętów. Quote
savahna Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Przepraszam, czy nie znacie kogoś z Bełchatowa? Zaginęła tam nasza suczka Tosia(z mojegho banerku):shake: pojechała na ds...:-( Quote
Czarodziejka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja mieszkam blisko. Byłam dziś tam nawet. Wiem, że mają schronisko. Quote
Dea Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Koszt amigdaliny to 450 złotych. Jutro Ewa36 ją odbiera. Quote
ewa36 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Dea napisał(a):Koszt amigdaliny to 450 złotych. Jutro Ewa36 ją odbiera. Tak jest. Wypytam od razu, na ile wystarczy ta dawka - kiedy czeka nas powtórka z zakupu leku. Lek ten, jak kazdy zresztą, trzeba przyjmować przez mniej więcej pól roku aby guzy zaczęły się zmniejszać. Daszeńko :-( Quote
Czarodziejka Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 To błogosławieństwo dla naszej Daszeńki, że w ogóle może z niego skorzystać, że ma szansę. Od rana na aktywna swoich koślawych łapkach domaga się czułości i chodzi sobie jak może. Cieszy się na nasz widok, odprowadziła Julkę do bramy, kiedy wiozłam ją do szkoły. Łapka skręcona i widok żałosny, ale Daszki mordka usmiechnięta i ogonek też. Quote
ewa36 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Czarodziejka napisał(a):To błogosławieństwo dla naszej Daszeńki, że w ogóle może z niego skorzystać, że ma szansę. Od rana na aktywna swoich koślawych łapkach domaga się czułości i chodzi sobie jak może. Cieszy się na nasz widok, odprowadziła Julkę do bramy, kiedy wiozłam ją do szkoły. Łapka skręcona i widok żałosny, ale Daszki mordka usmiechnięta i ogonek też. Dobry Boże ..... Pobłogosław nas i to Twoje stworzenie, abyśmy wiedziały kiedy nadejdzie właściwy czas Quote
Dea Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Bardzo prosimy o wsparcie dla Daszki! Lek udało się dostać dużo taniej niż normalnie by kosztował, ale to i tak bardzo duży wydatek. Oby zadziałał i ulżył suczce. Quote
ewa36 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Dea napisał(a):Bardzo prosimy o wsparcie dla Daszki! Lek udało się dostać dużo taniej niż normalnie by kosztował, ale to i tak bardzo duży wydatek. Oby zadziałał i ulżył suczce. Przyłączam do prośby ! Quote
ewa36 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 A ja wysyłam dziś kolejną paczkę z lakami dla Daszki, w tym z amigdaliną. Dorzucam dodatkowo 10 ampułek traumeelu S (lek homeopatyczny przeciwbolowy, przewiwzapalny i przeciwobrzękowy), 5 amp. Coenzym compositum (odpornościowy) i opakowanie Omega 3. Do tego potrzebna jest podana dożylnie wwterynaryjna 10% witamina C - 20 cm jednorazowo - tak ze dwa, trzy razy w tygodniu - rak nie lubi kwaśnego środowiska, nadto wit. C dzxiała wzmacniająco i także przeciwzapalnie. Czrodziejko czy możesz zorganizować suni podanie wit. C dożylnie dopóki nie dojdą ode mnie leki ? I trzeba kontynuować podawanie wit. C przez 2-3 miesiacve przynajmniej. Plan jest taki : 2x dziennie (rano i wieczorem) do pysia fortakehl plus w ćiagu dnia 1 kaps. Sanprobi a takze 2x dziennie omega 3 (po 3 kapsułki) - jak dojdzie Ampułki : Coencym na razie odkładamy, najpierw traumeel s : najlepiej dożylnie lub podskórnie - przez 3 dni po jednej amp (5 ml) rano i wieczorem, potem po 1 amp. wieczorem (żeby miała lepszą noc i spała a nie cierpiała. - to ważne). Po traumeelu Coenzym - ustalę z Dr jak podawać. Ustalę także jak podawać amigdalinę - wiemy już że na pewno dożylnie, ale w jakich dawkach i odstępach czasowych - zapytam. Quote
Negrita8 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 ciężko z kasą, ale jak czytam o cierpieniu Daszeńki to .... a zresztą co tam będę pisać, same wiecie :( Przeanalizuję jeszcze raz budżet i coś prześlę, ale nie będzie to wielka kwota - proszę o nr konta dla Daszki Quote
ewa36 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Negrita8 napisał(a):ciężko z kasą, ale jak czytam o cierpieniu Daszeńki to .... a zresztą co tam będę pisać, same wiecie :( Przeanalizuję jeszcze raz budżet i coś prześlę, ale nie będzie to wielka kwota - proszę o nr konta dla Daszki Bardzo dziekujemy Cioteczko Kochana :loveu: Leki dziś wyszły, w dalszym ciągu zbieramy grosze na Daszkowe leczenie. Doktor zalecił podawać niuni amigdalinę dożylnie - codziennie po 3 cm. Quote
Zofija Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Ze spadku po Paris- 150zł dołożyliśmy do lekarstwa i 50zł do Hoteliku za marzec Quote
ewa36 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Mam jeszcze jedno opakowanie Fortakehlu dla Daszki. To będzie w sumie pełna miesięczna kuracja. Doślę tazem z ampułkami na które czekam Trzymaj się nasze słoneczko Quote
Czarodziejka Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 DZięki Ewo :) Daszeńka ze smakiem zjadła kolację warcząc oczywiście na podchodzących. Wzięłam sobie do serca to co powiedziałaś, że kiedy raczysko się rozwija, to organizm jest wciąż głodny...Dałam jej mniejszą porcyjkę, ale pożywną - wątróbkę drobiową z makaronem na rosołku z tabletami. Smakowało suni bardzo. Wyszła dziś na kolację sama podobnie jak wczoraj. Biedulka kochana taka uśmiechnięta. Quote
ewa36 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 I bardzo dobrze Ja tak właśnie trzeba karmić, mniejszymi porcjami ale pożywnie żeby nie zapychać jelit o które walczymy w sensie odporności. Lekki głod sam w sobie działa przeciwzapalnie Quote
bela51 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Czytam o Daszeńce i serce mi pęka. Czarodziejko, dobrze, ze z nia jestes. Ewuniu, Tobie rowniez dziekuję za pomoc dla sunieczki. Quote
ewa36 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Wszystkich nas to stworzenie bardzo chwyciło ze serce Quote
ewa36 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Dr mówił żeby dawać jej po trochu parzonej wołowiny - takiej najtańszej z Lidla z żyłami i tkanką łączną - z dodatkiem zielonej pietruszki, bo to jest bomba żelaza która ją wzmocni. A ta wołowina ma być taka jakiej my nie chcielibyśmy jeść (żadna ekstra) bo to bogactwo naturalnej tkanki łącznej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.