Czarodziejka Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Daszeńka ma się dobrze. Staw w przedniej łapce nieco odpuścił. Apetyt za to smoczy i już nie wiem, czy ją ganiać po łąkach, czy jeszcze zmniejszyć posiłki. Dasz jest taka sprytna, że, kiedy zje swoje to idzie tam, gdzie jedzą jeszcze wolniej niż ona - czyli do Ząbalka. On nie dojada, więc....;) Dasz wciąż okrągła. Quote
asl Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 Na konto Daszy wpłynęło 45 zł (Krysia - 30 zł oraz Jolanta08 - 15 zł). Bardzo dziękuję. Uzupełniłam w poście rozliczeniowym. Quote
Czarodziejka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Dziękujemy za pamięć... Daszeńka przeżywa swoje ostatnie miesiące. Zgrubienie pod łapą nie jest spuchniętym stawem. To węzeł chłonny rozrośnięty do granic możliwości, twardy jak kamień...skręcił łapkę do środka, uniemożliwia swobodne poruszanie się. Nowotwór pustoszy organizm suni. Prawdopodobnie są przerzuty - wszędzie...Dwa dni temu przyjechały wetki, obejrzały Daszeńkę i stwierdziły, że nic już nie można zrobić. Póki nie odczuwa bólu i ma chęć do życia jest dobrze, ale kiedy zacznie cierpieć, to...lepiej pozwolić jej usnąć. Daszka dostała dwa zastrzyki wzmacniające - podobnie jak reszta staruszków - Combivit i vit. B domięśnuiowo na stawy. Taka wiosenna kuracja uderzeniowa. Ma wciąż wspaniały apetyt, jest aktywna, sama prosi na spacerek i radośnie sobie kuśtyka, wita nas z uśmiechem każdego ranka i po każdym otwarciu bramy. Jest utulana, kochana, dopieszczana i zawsze dostanie jej się jakiś smakołyk. Nie forsuję jej spacerami, ale sama wykazuje chęć wyjścia na łąki. Póki ma chęć do życia zrobię wszystko, żeby żyła pełnią. Kiedy zacznie cierpieć mam zamiar podawać jej zastrzyki przeciwbólowe. Musimy więc zaopatrzyć się w Tramal. Jeżeli będzie bardzo źle - przyjadą wetki....Dasza nie będzie cierpieć, już dość wycierpiała w życiu ta pogodna, ufna sunieczka. Quote
Jolanta08 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Daszeńko :-( suniu żyj i ciesz się życiem tak długo jak możesz.Czarodziejko ukłony w Twoją stronę za to co robisz,dziękuję Quote
Zofija Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 [FONT=Arial]TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!!!!!!1TEN PIES NAWET NIE STOI!!!!! NIE MA SIŁY!!!!!!![/FONT] [FONT=Arial]ZAJRZYJCIE NA WĄTEK I POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/FONT] [FONT=Arial]http://www.dogomania.pl/threads/2042...4#post16514094[/FONT] Quote
bela51 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Biedna Daszeńka, nie sądzilam , ze jest tak źle.:-( Quote
Czarodziejka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Daszeńka żyje pogodnie, jakby to co wyżej napisałam wcale jej nie dotyczyło. Wygląda na mnie, żeby iść na spacerek, przychodzi się poprzytulać. Dziś przeskoczyła strumyk na tych krzywych łapkach i poszla sobie gdzie chciała. Cieszę się, że jest taka uśmiechnięta, pogodna i radosna. Dziś do adopcji poszła Paris. Daszeńka podeszła do nowych państwa i wtarła ryjek w spodnie pani ;) Wygląda na to, że nic ją nie boli. Quote
wapiszon Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Przykre wieści :) Ale dobrze,że jest u Ciebie. Czarodziejko, jesteś wspaniała :) Daszeńko, korzystaj z życia i miłości Czarodziejki :) Quote
Czarodziejka Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Kiedy Nikus przywiózł Szarika Dasz wcale nie podniosła swych wdzięków z legowiska. Dopiero potem, kiedy Julka dzieliłą jakimś suszonym paskudztwem - przyjechało jako prezent wraz z Szarikiem, Daszka wyszła, żeby otrzymać swoją porcyjkę :) Gryzła sobie też gnacik z ogromnym zapamiętaniem. Apetyt ma wciąż świetny. Quote
bela51 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Do grona staruszkow dołączyła niedawno ONka Frida. Zajrzyjcie prosze na jej wątek http://www.dogomania.pl/threads/204839-Frida-pi%C4%99kna-ONka-stara-jak-%C5%9Bwiat-czeka-na-nasz%C4%85-pomoc Quote
Czarodziejka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dasza na spacerku. Własnie zakończyła tarzanie się w trawie - nie zdążyłam fotnąć. Pierzy się strasznie, jak reszta i widać też jej łapkę prawą nieco skręconą do środka. Zgrubienie wciąż jest jest, ale jakby płytsze. Daszeńka radosna i chętnie wychodząca na spacerki. Apetyt wciąż ma i chętnie obgryza gnaciki, a więc trzyma się. Anett podała mi kilka suplementów antyrakowych - jak znajdę, gdzie zapisałam, to podam. Warto naszą Daszkę nafaszerować, zwłaszcza, że to są produkty naturalne. Tu się marszczy, bo Rafi przemknął koło nosa a ona biedna tak ciężko chodzi. Quote
bela51 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Kochana Daszenka.:loveu: Niech zyje jak najdłuzej. Limit zgonów tej wiosny został wyczerpany. Quote
Czarodziejka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Jutro przyjeżdżają wetki na wizytę kontrolną i żeby podać kolejną - ostatnią serię zastrzyków witaminowych. Koszt tych zastrzyków to 15 zł. Poprzednio Daszka załapała się bonusowo na pieniądze od Negrity8, ale teraz już bonus się skończył, a serię trzeba powtórzyć. Muszę przyznać, że może to wiosna, a może i ta kuracja wzmacniająca sprawiają, że sunia ma się całkiem wiosennie i kwitnąco pomimo schorzeń i wieku. Quote
bela51 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Czarodziejko, trzeba powiedziec Zosi, zeby zafundowaly Daszce takie zastrzyki. Przeciez sunia ma fundusze. Quote
Czarodziejka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 No też właśnie do Zosi ten post ;) Oficjalnie na wątku, a prywatnie jesteśmy w kontakcie telefonicznym i na bieżąco informuję o stanie Daszeńki jak nie Zofiję, to Deę. Quote
Czarodziejka Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Dasz już po zastrzykach witaminowych. Prawie ugryzła wetkę za tę bolesną interwencję w jej ciało 8) Guz pod pachą zmiękł, więc lada moment wyleje się ropa. Ulży Daszeńce z tego powodu, chociaż nie zmienia to sytuacji. Była na spacerku zadowolona i truchtająca inaczej, ale była. Quote
Jolanta08 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Ma Dasz rację,co Ją tam będą kłuli :lol: Daszeńko spaceruj sobie na zdrowie Quote
asl Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 W drugim poście zamieszczam kolejny wpłaty. Właśnie dopisałam 20,00 zł od Iwona5702 :) Bardzo dziękuję :) Quote
Czarodziejka Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Daszeńka dziś gorzej chodziła, tak ciężko i tak szeroko łapkę rozstawiała :(, ale przyszła się ukochać i na kolację podeszłą aż pod werandę. Same smuty,Rafi kaleka potykał się o kołnierz, aż zległ i tylko rozpaczliwie skowyczał nie mogąc się podnieść. Ząbalek zataczał się dziś bardziej... Quote
bela51 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Biedne, kochane psiaki. :-( A przeciez taki piekny dzien byl wczoraj. Quote
Czarodziejka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Dziś też pięknie i ciepło. Daszeńka ciężko chodzi. Rafi bez kołnierza już lepiej, Ząbal też daje radę. Quote
ewa36 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Daszeńka Boze Kochany .... Dobrym lekiem przeciwrakowym jest amigdalina ale w takim stadium zaawansowania nie ma nawet co zaczynać podawać :-( Natmiast warto podawać witaminę C 10% weterynaryjną w iniekcjach - działa ogólnie wzmacniająci, przeciwzapalnie no i raczysko nie lubi kwaśnego środowiska. Potrzebne dla niej recepty na tramal ? Quote
ewa36 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Dzięki Bogu jest u Czrodziejki W schronie dawno by jej już nie było Quote
wapiszon Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Dobrze,że Daszeńka jest u Czarodziejki. Jest u siebie w domku i jest kochana :) Będzie Jej łatwiej odchodzić :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.