Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

bela51 napisał(a):
Zakonczył sie bazarek z ciuszkami i ksiazkami dla Daszki i dla Carmen.
Wplacam na konto Daszki 119,50 zł .:lol:


Tak, ciocia Bela :) kolejny raz zasiliła konto Daszy :) Pieniążki już rozliczyłam w pierwszym poście.

Posted

Bazarek na Daszę i na Carmen

[url]http://www.dogomania.pl/threads/197648-R%C3%B3%C5%BCne-dla-Daszy-i-Carmen-do-12-grudnia-2010-r[/url].

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam, że was ponownie zmartwiłam, ale w moim panelu jest maleńki kwadracik "Zamknij ten temat" tuż pod oknem odpowiedzi i widocznie wieczorami, kiedy piszę zmęczona to go wciskam. Jest na tym samym poziomie, co "Wyślij odpowiedź". :-?

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Daszka troszkę ciężko chodzi ostatnio, ale pyszczek taki pogodzony z losem. Je dużo i chętnie wciąż galopuje na spacerkach, kiedy już łapiny rozchodzi :)


U starszej damy ONkowej to może być zasztywniające zapalenie stawów czyli innymi słowy zwyrodnienie kręgosłupa i stawów.
Walczę z tym u Ledzi, bardzo pomaga akupunktura i farmakopunktura.
Starość się Panu Bogu nie udała .....

Posted

Wpłata z bazarku Beli51 - 18,00 zł już ujęta w rozliczeniu; podobnie jak 17,50 z mojego bazarku z rzeczami od anonimowego Darczyńcy a także ostatnio wpłata Jolanty08 na Daszę.

Posted

asl napisał(a):
Wpłata z bazarku Beli51 - 18,00 zł już ujęta w rozliczeniu; podobnie jak 17,50 z mojego bazarku z rzeczami od anonimowego Darczyńcy a także ostatnio wpłata Jolanty08 na Daszę.

Aniu masz przepełniona skrzynke, nie moge Ci odpowiedziec.

Posted

Daszeńka taka radosna ostatnio, taka tłuściutka i taka żywa jak złoto, a mimo to dziś pod prawą pachą wyczułam zgrubienie i kiedy chciałam je dokładniej obmacać Dasz jęknęła i biegiem mi się wymknęła, żeby parskać i udawać, że wszystko jest w porządku. Teraz siedzę i się zastanawiam, czy to staw taki zmieniony, jakieś zwyrodnienie, czy jakieś paskudztwo. Widzę, że od jakiegoś czasu utyka mi na różne łapki, albo chodzi szeroko, ale jak się rozbiega, to jest dobrze, więc być może to starość. Tym niemniej wcześniej nie było tego zgrubienia. Teraz podaję wszytkim psom kolagenowy preparacik w proszku na stawy Gelacan Plus, ale być może Daszce przydałaby się konsultacja medyczna. Jutro zadzwonię do lecznicy i zapytam.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Daszeńka taka radosna ostatnio, taka tłuściutka i taka żywa jak złoto, a mimo to dziś pod prawą pachą wyczułam zgrubienie i kiedy chciałam je dokładniej obmacać Dasz jęknęła i biegiem mi się wymknęła, żeby parskać i udawać, że wszystko jest w porządku. Teraz siedzę i się zastanawiam, czy to staw taki zmieniony, jakieś zwyrodnienie, czy jakieś paskudztwo. Widzę, że od jakiegoś czasu utyka mi na różne łapki, albo chodzi szeroko, ale jak się rozbiega, to jest dobrze, więc być może to starość. Tym niemniej wcześniej nie było tego zgrubienia. Teraz podaję wszytkim psom kolagenowy preparacik w proszku na stawy Gelacan Plus, ale być może Daszce przydałaby się konsultacja medyczna. Jutro zadzwonię do lecznicy i zapytam.


No tak ...... Ledzia też ma guzy ale z racji wielu tak jak i Daszka jest już nieoperacyjna .....

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Daszeńka również dziękuje asl :loveu:


Cała przyjemność po mojej stronie :) :)

Uzupełniłam właśnie ostatnie deklaracje i wpłaty z bazarków dla Daszy :) Zamieściłam także informację o przelewie za nią za styczeń, którą dokonałam w dniu dzisiejszym.

Posted

Po nocnych fajerwerkach podczas których część moich podopiecznych zaznała niewyobrażalnego stresu zastałam Daszeńkę z ranką pod oczkiem. Musiała gdzieś w panice na ślepo uciekać i uderzyłą się . Dolna powieka jest nieco naddarta. Zrobił się strup i ropna skorupa. Przemyłam i zakropiłam. Daszka w świetnej formie właśnie zajęta jest obrabianiem noworocznego gnata. Carmen siedzi przestraszona w garażu na kocyku i wciąż nie może dojść do siebie. Nawet gnat jej nie zainteresował. Wczoraj zjadła kolację ze smakiem i nic nie zapowiadało takiej depresji. Ja ok 20.00 pojechałam z córcią do kuzynki posiedzieć sobie w Sylwestrową noc i wróciłyśmy ok 2.30. Już przy wjeździe samochodem do garażu zauważyłam Carmisię pod stołem na miejscu Daszki. Wystraszoną jak wróbel...:-? Okazało się, że sąsiad zrobił pokaz sztucznych ogni i huk był niemiłosierny....

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Po nocnych fajerwerkach podczas których część moich podopiecznych zaznała niewyobrażalnego stresu zastałam Daszeńkę z ranką pod oczkiem. Musiała gdzieś w panice na ślepo uciekać i uderzyłą się . Dolna powieka jest nieco naddarta. Zrobił się strup i ropna skorupa. Przemyłam i zakropiłam. Daszka w świetnej formie właśnie zajęta jest obrabianiem noworocznego gnata. Carmen siedzi przestraszona w garażu na kocyku i wciąż nie może dojść do siebie. Nawet gnat jej nie zainteresował. Wczoraj zjadła kolację ze smakiem i nic nie zapowiadało takiej depresji. Ja ok 20.00 pojechałam z córcią do kuzynki posiedzieć sobie w Sylwestrową noc i wróciłyśmy ok 2.30. Już przy wjeździe samochodem do garażu zauważyłam Carmisię pod stołem na miejscu Daszki. Wystraszoną jak wróbel...:-? Okazało się, że sąsiad zrobił pokaz sztucznych ogni i huk był niemiłosierny....


Biedne... Co za głupota z tymi sztucznymi ogniami... Wyobrażam sobie co przeżywały także te wszystkie zwierzęta w lesie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...