irenaka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Zofija napisał(a):Niestety podróż przeniesiona na piątek ze względów osobistych Tarzanki- pieniążki na transport już przelane OK, już nie mogę się doczekać opowieści Czarodziejki o Daszeńce:smile:. Quote
bela51 Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Zapraszam na bazarek dla Daszeńki i Carmen http://www.dogomania.pl/threads/189129-Same-letnie-ciuszki-dla-ONek-Carmen-i-Daszy-bazarek-do-25-lipca-br. Quote
Czarodziejka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Daszeńka już u mnie. Bardzo przyjazna sunia. Toleruje koty - moja kociczka obwąchiwała ją dokładnie, a Daszka anielski spokój. Sunia jest czysta i zadbana. Była na spacerku, ale nie za długo, bo upał. Poza tym, kiedy Lion zobaczył, że ją gdzieś prowadzę zaczął płakać i musiałyśmy wracać. Daszka troszkę zjadła, sporo pije. Ma miseczkę z jedzonkiem i wodę, oraz posłanko w otwartym garażu na przeciwko Liona, żeby się widzieli. Lion ma budę po Kubie - salon z sypialnią, ale jeszcze się nie pokusił o wejście. Quote
bela51 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Bardzo sie ciesze, ze sunieczka juz u Ciebie. To jest aniołek, a nie pies. Przy okazji, prosze, pomajstruj jeszcze w tym pierwszym poscie Carmen. Quote
Czarodziejka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Daszeńka właśnie wróciła z kolejnego spaceru z dziećmi. Były obie z Carmi, która atakowała Daszkę, ale tylko prężąc uszy w górę i napierając na nią starając się być wyższą ;) Dasza zdawała się nic z tego nie robić. Pisałam już, że Carmen to domina? Jak w operze ;) Quote
bela51 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 I jak nasz aniołek, juz sie zaaklimatyzował w nowym miejscu? Z Carmenka zgoda? A Gromis co powiedział na nowa kolezanke? Quote
Czarodziejka Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Do Gromisia go Carmen nie dopuściła ;) Chodzą sobie na spacerki. Daszka jest uległa i bezkonfliktowa, a Carmen typowy dominator. Apetyt Daszka ma, je zarówno suchą karmę, jak i gotowane. Dziś dałam pazurki kurze do chrupania, żeby w upał coś na ząb wrzucić. Nie powiem - były nawet lekko zmrożone ;) Dasz je z rozkoszą. Quote
bela51 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 No prosze, a w schronie Carmen miała depresje.Z tego wniosek , ze szybko jej kudłata pupa odzyła.:evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Carmen i depersja??? Nie ma czujniejszych uszu niż Carminowe ;) Quote
ewa36 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Jakie super wieści :multi::multi::multi: Dziewczynki już razem i co więcej grzecznie :cool3: Quote
ewa36 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Podnoszę dziewczynki :multi: Prosimy o grosinki :lol: Na hotelik :razz: Quote
Zofija Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 bela51 napisał(a):No prosze, a w schronie Carmen miała depresje.Z tego wniosek , ze szybko jej kudłata pupa odzyła.:evil_lol: Carmi odżyła bo ma człowieka, ma kogo kochać, ma kogo bronić i strzec, a tam czuła się niepotrzebna. Daszeńka nasze cuuudo!!! Quote
Czarodziejka Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 W Daszce jestem absolutnie zakochana. Na powitanie daje mi łapę, mojej Julce też. Cieszy się bardzo z każdej poświęconej jej chwilki uwagi. Dwa dni bardzo głęboko odsypiała. Mogłam jej pod nos podłożyć wędlinkę, a tu mogiła, zero reakcji. Dopiero po lekkim pacnięciu plasterkiem w nosek Dasza się zrywała. Dziś była żywsza. Leżała w otwartym garażu z widokiem na Liona i jego budę. Ma swój kocyk i miseczki. Przypinam ją smyczką, żeby gdzieś sobie nie poszła. Dziś mnie zadziwiła - wyciągnęła stolik za nogę, do której była przywiązana smyczką i wyszła z tym przybytkiem przed garaż wyglądając na człowieka jakiegoś. Z ocząt wyczytałam, że qupa chyba ciśnie. I z takim ciśnieniem prędziutko leciałyśmy jeszcze jakieś kilkadziesiąt metrów, bo Dasz nie s*a byle gdzie, tylko pełna kultura - daleko nad stawem ;) A potem lizała mnie po ręce jakby chciała za cały ten bajzel przeprosić - wylana woda, kocyk zmierzwiony, stół przed garażem. Po qupie i wypiciu sporej ilości wody - się biedna naciągnęła - Daszeńka zległa na swoim kocyku. Musi mieć kocyk. Grzeczne słoneczko. Ślicznie wszystko zjada - Carmen jak rakieta, a ona jak dama. Na spacerkach są przyjazne, choć Carmen ją kontroluje, wywyższa się i wszędzie chce być pierwsza ;) Zołza, chociaż nikt mi w to nie uwierzy :D Quote
Zofija Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Czarodziejka napisał(a):W Daszce jestem absolutnie zakochana. Na powitanie daje mi łapę, mojej Julce też. Cieszy się bardzo z każdej poświęconej jej chwilki uwagi. Dwa dni bardzo głęboko odsypiała. Mogłam jej pod nos podłożyć wędlinkę, a tu mogiła, zero reakcji. Dopiero po lekkim pacnięciu plasterkiem w nosek Dasza się zrywała. Dziś była żywsza. Leżała w otwartym garażu z widokiem na Liona i jego budę. Ma swój kocyk i miseczki. Przypinam ją smyczką, żeby gdzieś sobie nie poszła. Dziś mnie zadziwiła - wyciągnęła stolik za nogę, do której była przywiązana smyczką i wyszła z tym przybytkiem przed garaż wyglądając na człowieka jakiegoś. Z ocząt wyczytałam, że qupa chyba ciśnie. I z takim ciśnieniem prędziutko leciałyśmy jeszcze jakieś kilkadziesiąt metrów, bo Dasz nie s*a byle gdzie, tylko pełna kultura - daleko nad stawem ;) A potem lizała mnie po ręce jakby chciała za cały ten bajzel przeprosić - wylana woda, kocyk zmierzwiony, stół przed garażem. Po qupie i wypiciu sporej ilości wody - się biedna naciągnęła - Daszeńka zległa na swoim kocyku. Musi mieć kocyk. Grzeczne słoneczko. Ślicznie wszystko zjada - Carmen jak rakieta, a ona jak dama. Na spacerkach są przyjazne, choć Carmen ją kontroluje, wywyższa się i wszędzie chce być pierwsza ;) Zołza, chociaż nikt mi w to nie uwierzy :D Kochana Nasza Daszeńka!!! i Carmi:) Quote
bela51 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Z jaka ulga czytam te opowieści Czarodziejki o Daszeńce. Kochana sunieczka ! Quote
ewa36 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Daszka jest bardzo kochana :loveu: To nie ulega wątpliwości :cool3: Quote
wapiszon Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 A Czarodziejka jest prawdziwą czarodziejką:) Quote
ewa36 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Dzień dobry dziewczynki :loveu: Bądźcie grzeczne obydwie :cool3: Czy Daszka będzie mieć przegląd medyczny w najbliższym czasie ? Quote
Czarodziejka Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Jeżeli Daszka wymaga przeglądu, to oczywiście pojedziemy. Sunieczki przespały razem burzę. Quote
irenaka Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Mam cichą nadzieję, że dziewczynki nie zasiedzą się u Ciebie Czarodziejko:loveu: Dwa domki i to z górnej półki pilnie potrzebne:) Quote
Czarodziejka Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 irenaka napisał(a):Mam cichą nadzieję, że dziewczynki nie zasiedzą się u Ciebie Czarodziejko:loveu: Dwa domki i to z górnej półki pilnie potrzebne:) Szukajcie, a ja będę się cieszyć ich towarzystwem. Dasza to śpioch. Carmen czujnie strzeże przybytku wraz z Gromem. Dasz nie szczeka ani ani, Carmi owszem. Quote
ewa36 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Czarodziejka napisał(a):Jeżeli Daszka wymaga przeglądu, to oczywiście pojedziemy. Sunieczki przespały razem burzę. Daszka miała dużego guza na brzusiu ...... I potężne zapalenie uszu ...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.