Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Daszeńko Kochana, choć mało się odzywałam, cały czas śledzę Twój los i jesteś zawsze bliska memu sercu, zawsze będziesz, biegaj szczęśliwa za TM, teraz okropnie tęsknimy, ale kiedyś się wszyscy tam spotkamy. Czarodziejko, dziękuję Ci...

Posted (edited)

Bądź szczęśliwa maleńka.
Jesteś już wolna, i czekaj na nas.
Nadejdzie dzień, kiedy znów się spotkamy.
Szybciej, niż komukolwiek się wydaje.

Allu - piękne i przejmujace są Twoje słowa.
Tak własnie odnajdujemy spokój.
Tak wracamy do Ukochanych

Edited by ewa36
dopisek
Posted

Daszeńka, nasza gwiazdka, wyjątkowa dusza w zaknięta w psim ciele poleciała do Światła. Nie mogę przywyknąć do tego, że jej nie ma, że rudy lisi ryjek już nigdy na mnie pytająco nie spojrzy.
Wieczorem byłam ją ukochać. Myślałam, że odejdzie w nocy, ale nazajutrz zastałam ją wciąż jeszcze w swoim wyniszczonym ciałku. Dopiero, kiedy wzięłam jej pyszczek w ręce, żeby poprawić poduszkę Daszka odeszła. Z jednej strony chciałam, żeby poleciała za Tęczowy Most, bo symptomy były już oczywiste, ale kiedy to się stało poczułam straszliwą pustkę. Daszeńki już nie ma, pozostało stare wyniszczone ciałko, w którym się poniewierała całe życie i w którym wszyscy ją pokochaliśmy.
Odeszła spokojnie i bez bólu. Do końca bacznie wszystko obserwowała i wciąż była obecna w życiu stadka. Patrzyła komu ile i co nakładam w michę, gdzie niosę, kto wszedł i kto się pęta po posłaniach. Dziękowała za opiekę liżąc nas czule po rękach i podając łapkę, a kłapała zębami - chociaż mogła przecież złapać - kiedy nie odpowiadały jej zabiegi pielęgnacyjne. A na koniec jej nie odpowiadały. Chciała odejść leżąc na lewym boku i dyplomatycznie mnie do tego przekonała. Kiedy przestała przyjmować pokarm Julka jeszcze walczyła i dawała jej maleńkie kawałeczki mięsa. Delikatnie żuła aż kawałek się rozpadł, albo trzymała w nieskończoność w pyszczku. Julka była szczęśliwa, że Daszeńka je, więc będzie żyła...
Gdzie teraz jest ta duszyczka? Gdzieś kiedyś ktoś powiedział, że zmarli odwiedzają nas pod postacią nocnych motyli. Ćmy nie mają układu pokarmowego, więc rodzą się i umierają szybko i bezboleśnie. Istnieją tylko na chwilę. Ćma Daszka będzie miała na pewno rudy ryjek...
Smutno...ale ona już wolna i bez guza.

Posted

Czarodziejko i mała Julko dziękuję bo nie wiem jak inaczej wyrazić słowami wdzięczność za opiekę nad Daszą


  • Daszeńka
  • cóż tu pisać ... jest szczęśliwa i będzie z nieba czuwać nad Wami bo przecież papież ,ale nie wiem który ,napisał że kiedyś spotkamy nasze wszystkie zwirzęta w jedności z Chrystusem.
    Do zobaczenia Daszeńko


  • Posted

    Jolanta08 napisał(a):
    Czarodziejko i mała Julko dziękuję bo nie wiem jak inaczej wyrazić słowami wdzięczność za opiekę nad Daszą

  • Daszeńka
  • cóż tu pisać ... jest szczęśliwa i będzie z nieba czuwać nad Wami bo przecież papież ,ale nie wiem który ,napisał że kiedyś spotkamy nasze wszystkie zwirzęta w jedności z Chrystusem.
    Do zobaczenia Daszeńko




  • I tego się trzymamy !
    Ja wierzę niezachwianie.
    Na doczesnej ścieżce to wielka otucha i pociecha.
    A powiem Wam więcej - w przeciwieństwie do nas, one z Raju nigdy nie wyszły.

    Posted

    Jolanta08 napisał(a):
    ewo36 piękne to co napisałaś a Daszeńka odpłaciła tym czym mogła ,ale to dzięki opiece takich aniołów tu na ziemi jak Czrodziejka i Ty mogliśmy jeszcze przez jakiś czas być ,choć wirtualnie ale razem.Wierzę głęboko,że Daszeńka jest teraz szczęśliwa.




    i ja tak myślę....

  • Daszeńko...

  • Posted

    Mało jest takich stworzeń jak Daszka.
    Zostaje jednak jej ciepło i jej niezłomność.
    Zawsze bardzo podziwiałam to stworzonko za wolę życia i za siłę pokonywania przeciwności.

    Posted

    Z Daszy wątkiem była dziwna historia. Poprosiłam asl, zeby zmieniła tytuł. Napisałam jak. Ania do mnie dzwoni, ze nie wiem, co jest, ale tytuł się nie chce zmienić. Podała mi swój login i hasło, zebym ja zmieniła. Zabrałam się za to. Wpisuję, daję -zaakceptuj zmiany i nic tytuł stary. Powtarzałam chyba z 5 razy i nic. Dopiero jak po południu weszłam zobaczyłam, ze tytuł zmieniony i już nie wiem, czy to zrobiła Czarodziejka, czy w końcu zaskoczyło. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało....

    Posted

    Zofija napisał(a):
    A tak w ogóle, po Daszeńce zostało troszkę pieniążków, czy mogę je przerzucić na Aiszę?

    Przelałam na Aiszę to co miało być dla Daszeńki.
    Daszeńko
  • Posted

    Jak zwykle Czarodziejko pięknie napisałaś o Daszce...

    Ja niestety przyziemnie o finansach.

    Wapiszon... bardzo Ci dziękuję za wpłatę. Aisza ma niewiele pieniążków i Twoje 75 zł strasznie się Aiszy przydadzą...
    Dopisuję tutaj 10 zł od Cioci Beli51 dla Daszki oraz 20 zł od Krysi. Dziękuję Wam.

    Mam nadzieję, że dziewczyny zgodzą się na Kajtka. U niego też krucho z pieniędzmi.

    Posted

    Na prośbę Zosi przelałam 100 zł na Fundację z przeznaczeniem dla Kajtka a resztę czyli 325,17 zł przekazuję na Aiszę, której finanse też prowadzę. Te pieniążki bardzo jej się przydadzą, gdyż Aisza ma na tą chwilę tylko 111 zł a trzeba zbierać na kolejny miesiąc

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...