Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Daszeńka dziś wyszła aż do werandy, bo wyczuła, że coś się święci i trzeba się stawić. A ja rano rozdawałam kosteczki wędzone do obgryzania i Dasz na wszelki wypadek pojawiła się po przydział osobiście, żeby jej nie pominięto ;) Łapki stawia ciężko, ale jest poprawa i widać, że ile może, to z radością chodzi. Długo to niestety nie trwa, ale i tak mnie cieszy każdy kroczek. Wstaje też do jedzenia. Przedtem jadła leżąc na boku. Mam zdjęcia i potem wstawię.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dopisuję Daszce 199,00 od Beli po Carmisi,
a także wpłaty z bazarków dla Daszki od Romki (13,00 zł + 2,50 zł nadwyżki), Alli (39,00 zł z obu bazarków plus 4 zł nadwyżki), Maryny (15,00 zł + 1,10 zł nadwyżki). Razem 74,60 zł
Dziękuję

+ 9,00 zł za mój zakup rzeczy od Cioci Dochy przekazanej i wystawionej na bazarku

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Daszeńka dziś wyszła aż do werandy, bo wyczuła, że coś się święci i trzeba się stawić. A ja rano rozdawałam kosteczki wędzone do obgryzania i Dasz na wszelki wypadek pojawiła się po przydział osobiście, żeby jej nie pominięto ;) Łapki stawia ciężko, ale jest poprawa i widać, że ile może, to z radością chodzi. Długo to niestety nie trwa, ale i tak mnie cieszy każdy kroczek. Wstaje też do jedzenia. Przedtem jadła leżąc na boku. Mam zdjęcia i potem wstawię.


To naprawdę wspaniałe wieści

Posted

+ 52,00 zł z bazarku (27,00 zł wpłata od Dochy, Anija 22,00 + 3,00 zł nadwyżki)

dopisuję powyższe do rozliczenia Daszk
i

Posted

W burzowe dnie Daszka nasycona energią wykuśtykuje sobie z garażu na rewizję spraw doczesnych ;)
Jeszcze troszkę, a ranka nie będzie potrzebowała bandaża, bo cudem jakimś się zabliźnia. Daszka kocha żyć, a Bóg kocha Daszkę, bo wciąż pozwala jej CIESZYĆ się życiem. Nie leży, nie gnije, tylko proszę...Jak może, tak życie bierze pełnymi łapkami.



Z tyłu Gromiś strachulec niepostrzeżenie 8) się przemyka.







Posted

to jest cudowny Dar ! Dasza bez klosza już, ja myślałam, że ona ciągle w tym kołnierzu.
Jaka u Was pogoda? te wędrujące fronty są wykańczające. u nas dzisiaj potwornie duszno mimo nie wysokich temperatur.

Posted

Już jesteśmy po codziennej porcji burzy i deszczu, wczoraj upał i duchota, potem lało. Daszka dziś też wyszła sobie pokuśtykać przed burzą. Miała nawet na uwadze zmianę garażu, tylko, że w drugim same struchlałe ze strachu chłopy ;) Prawdę mówiąc, to sunie mi się powykruszały, Carmen z Fridą odeszły, Misia pojechała do nowego doku. Pozostała Daszka, Kaja i Hercia.

Posted

Jeszcze dochodzę do siebie po akcji z Boni, która miała u mnie rónież zakwitnąć po raz ostatni. Myślę, że Daszka by tego nie przeżyła, bo jeszcze w życiu nie widziałam tak agresywnej suki...Szkoda jej, bo bardzo kochana w stosunku do człowieka, ale może wyrządzić krzywdę innym psom...A Daszeńka wstaje i kuśtyka sobie, bo jest bezpieczna w swojej przestrzeni i wie, że nikt jej nie tknie.

Posted

Obserwuję ją bardzo dokładnie i uznałam, że warto zobaczyć, czy Traumeel nie jest niezbędny i nie jest. Jeszcze. Łapka Daszy cudownie się zabliźniła. Pewnie jeszcze czasem jej ją podwiążę, jeżeli będzie na niej leżeć i naruszać, ale tymczasem nie trzeba ;)
I chodzi ryjek rudy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...