ewa36 Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 A to dopiero - Daszka rozrabiaka ! Lepiej chyba być nie może :) A ja ponawiam pytanko, do której Cioteczki słać fanty na Daszkowy bazarek ? Quote
Czarodziejka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Wczoraj o mało nie padłam trupem, kiedy zobaczyłam Daszy łapkę. Ranka po przetoce była niewielka, ale Dasz po swojemu się z nią obeszła i rozlizała ją do kości. I jeszcze się stawia i nie daje dotknąć. Zadzwoniłam do wetki. Kazała mi oczyścić ranę, położyć opatrunek z Oksytetracykliną - antybiotykiem w proszku i wszystko dobrze zabezpieczyć. Dasz została więc wzięta między moje osobiste nogi, ściśnięta i brutalnie opatrzona, bo wcale nie miała na to ochoty. Oczyściłam OcteniSeptem, położyłam gazę z antyiotykiem i owinęłam ją przez pół, żeby nic się nie zsuwało. I dołożyłam niestety kołnierz. Obejrzałam przy okazji całe Daszkowe ciało i tam gdzie jakakolwiek ranka, czy obtarcie natychmiast zdezynfekowałam i posypałam Oksytetracykliną. Jest gorąco, a Dasz nie wychodzi na qoopę, tylko wali w garażu, inne staruszki też czasem upuszczą, więc muchy się zlatują. Sprzątam teraz co kilka godzin, zmieniam posłanka, wietrzę i piorę. Szorujemy też podłogę w garażu. Nasze zrewitalizowana Dasz na wspomagaczach chciała się po swojemu leczyć....8) A tak się miała wczoraj po brutalnych zabiegach i kołnierzowaniu. Przy niej Ząbal - cień psa, ale jaki gentelmen. Za łapkę naszą Daszeńkę trzyma ;) Dałam w papę L72 od Ewy. Homeopatyczne kropelki uspokajające. Powinnam sobie też zapakować podwójną dawkę, bo to, co zobaczyłam dokumentnie mnie rozwaliło. Skóra łysa, bo wylizana, rana na 5 cm i dziura do kości. Dobrze, że nie było ropy. Quote
feliksik Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 kurcze, a ja się zastanawiałam nad ściągnięćiem mojemu tymczaskowi Paluszkowi kołnierza, a tu proszę co się może stać. On też tak rany wylizuje. Trudno przemęczą się psiaki, ale wyjdzie im to na dobre Quote
ewa36 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Czarodziejko, następne kropelki ślę dla Ciebie :) Naprawdę skuteczne, sama brałam zimą i pomogło. Daszka też się po tym uspokoi - wygląda w tym kołnierzu jak królowa angielska na balu admiralicji :) To masz gorące lato przez to pranie i quupanie :) W niedzielę odbieram od Doktora kolejne opakowanie traumeelu. Dołożę mucosę i coenzym po 5 amp. kazdy jako kurację dla Daszki - Tylko czy Opiekunka to wytrzyma :) Quote
ewa36 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Ale mordę ma tak pocieszną że nawet nie ma jak jej opiórkać :diabloti: Quote
docha Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 dasza jest w tym kołnierzu niedźwiedziowato piękna, a ten smutny ząbal obok niej? Czy może szykuje się jakiś bazarek dla daszy? Quote
asl Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 No proszę jaka Daszka chciała być samodzielna... Słodziak z niej w kołnierzu czy bez. Według mnie ma w oczkach coś z psotnika :) A ten kolega obok rzeczywiście gentelmen :) Wpłynęły pieniążki od Krysi dla Daszy :) 30,00 zł :) Bardzo Krysi :) dziękuję i już dopisuję w rozliczeniu. Quote
asl Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 docha napisał(a):dasza jest w tym kołnierzu niedźwiedziowato piękna, a ten smutny ząbal obok niej? Czy może szykuje się jakiś bazarek dla daszy? Z tego co przeczytałam wyżej Ciocia Ewa36 ma fanty na bazarek Daszki, tylko nie ma kto zrobić bazarku. Quote
ewa36 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Tak mam fanty i wszukam chętnego do wystawienia. Dziś już nawet karton kupiłam :) Quote
Czarodziejka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Ja wszystko wytrzymam ;) Ząbal jest cieniem psa, psim filozofem, albo nawet czystą platońską ideą psa gentelmena. Jest kochanym chudziutkim smutaskiem, ale licho w nim siedzi, że hej ;) Kiedy pogwałciłam swobody obywatelskie Daszy, zaraz się nagle znalazł obok i ze stoickim spokojem zabrał się za pocieszanie. Ale nic za darmo 8) To jego cień krąży podczas kolacji koło Daszki miseczki. Czego ona nie zje, to czasem wchłonie on. A czasem nawet nie tknie, tylko sobie tak krąży koło niej. Quote
docha Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 dlaczego zabal jest taką chudziną? gdzieś pojawił mi się na innych wątkach przez chwilę, chyba w związku z obornikami. Ewo,jakiego rodzaju masz fanty? pytam czy mogłabym coś dorzucić? Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Ząbalek całe życie był głodzony i teraz po prostu nie jest w stanie przytyć. Jest staruszkiem, może ma złe wchłanianie. Moje wetki mówią, że taki już pozostanie. Ale apetyt ma niezły ;) Quote
ewa36 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 docha napisał(a):dlaczego zabal jest taką chudziną? gdzieś pojawił mi się na innych wątkach przez chwilę, chyba w związku z obornikami. Ewo,jakiego rodzaju masz fanty? pytam czy mogłabym coś dorzucić? Mam buty (głownie letnie), ciuchy i ksiazki. Jasne że możesz się dołożyć dzięki wielkie Kochana ! :) :) :) Popatrzę jeszcze może trichę kosmetyków do makijażu będzie. Quote
docha Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Ewo, podaj mi adres, na który wyślę niedużą paczuszkę. Quote
ewa36 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 docha napisał(a):Ewo, podaj mi adres, na który wyślę niedużą paczuszkę. Dzieki po stokroć Kochana ! Daszka całuje mokrym nochalkiem :) Podam Ci adres na Ciocię Asl żeby rzeczy bez potrzeby nie krązyły bo ja do Niej też wysyłam ok ? Może być ? Ciocia Asl nie będzie mieć nam za złe mam nadzieję :) Quote
docha Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 tak myślałam, że asl zabierze się za bazarek:) ja nawet zdjęcia nie umiem na wątek wsadzić, ciemna masa jestem w tych sprawach. Quote
asl Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 ewa36 napisał(a):Dzieki po stokroć Kochana ! Daszka całuje mokrym nochalkiem :) Podam Ci adres na Ciocię Asl żeby rzeczy bez potrzeby nie krązyły bo ja do Niej też wysyłam ok ? Może być ? Ciocia Asl nie będzie mieć nam za złe mam nadzieję :) Pewnie, że nie będzie mieć za złe :)))) Krążyłyby te rzeczy przez całą Polskę dwa razy :) a ja do poczty nie mam zaufania... Quote
asl Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 docha napisał(a):tak myślałam, że asl zabierze się za bazarek:) ja nawet zdjęcia nie umiem na wątek wsadzić, ciemna masa jestem w tych sprawach. Znam to, znam.. :) Jestem trochę "atechniczna" i choć wprawdzie umiem tu zdjęcia wstawiać, to "guzdrolę" się strasznie z każdym ;) Quote
ewa36 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 To i tak swietnie :) Ja natomiast - i tu muszę się pochwalić - umiem posklejać karton :) bo też nie ufam poczcie Quote
Czarodziejka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Nasza Daszeńka była dziś w bardzo dobrym humorku. Załapała się na kabanosy drobiowe z pigułami i chrupki ryżowe, bo Julka bawiła się w sklep i Dasza była klientem 8) Jednym z kilkunastu. Co mnie jednak martwi, to pomimo machającego ogonka łapa nadal nie wygląda fajnie. Nie paprze się, nie krwawi, ale jest otwarta. Kilka razy dziennie poprawiam bandaże i wypróbowuję innowacyjne wiązania, żeby było jej wygodnie i żeby ranka była bezpieczna. Dasz natomiast się wierci i opatrunki zsuwa. Zdięłam jej dziś na chwilkę kołnierz, żeby sobie mogła wygodniej posiedzieć, napić się wody...Za chwilkę już były opatrunki pozdzierane i uświnione. Zdezynfekowałam i apiat gaza, antybiotyk, bandaże i kołnierz. Do tego kabanosy, żeby nie stracić resztek jej sympatii ;) Probl;emem Daszy jest to, że ona biedactwo nie może sobie komfortowo poleżeć. Jeden bark z guzem, drugi obdarty do kości...:( Co tu quźva czynić??? Nie może leżeć na guzie, a na ranie....Ostatnio znalazłyśmy ją leżącą na plecach i opartą o ścianę. Bardzo inteligentne rozwiązanie, tylko, że nie zawsze się tak ułoży, a mogłaby wciąż. Wówczas ranka by się zagoiła. Dasz ma wciąż wspaniały apetyt i jest warcząca na nieproszonych gości. Dziś niedziela, a ja od rana pożyczonym Karcherem przeprałam pod ciśnieniem wszystkie grubsze koce i kołdry, bo Dasz podsikuje....o kupach nie wspominam. Ale sprząta wszystko jak może i potrafi, myje łapki, wylizuje po sobie z koca...Daszeńka kochana. Wczoraj podałam 1,5 Amigdaliny. Dasz bez zmian, czylo ok. Wkłułam się jak najbliżej guza, ale pod skórę i bezpiecznie. To właśnie najlepsza dla niej pozycja przybrana chyba w akcie desperacji. Tu w obiektywie Julki pod swoim stołem. Naburmuszona po przewinięciu łapy. A taki widoczek ma do obserwowania i obszczekiwania... Quote
ewa36 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Słonko kochane. Powinnam mieć gruby piernacik u Babci, jesli jest zaapakuje i wyślę. Żeby sobie wygodnie polegiwała w pozycji psiej :) Niedobrze że podsikuje, taka grzecznba sunia - znaczy że nie ma siły wstać. Albo nie ma siły i boli - niestety. Ale ważne że mordka uśmiechnięta :) Leki wysyłam jutro, na niedzielę nie dotarły, bo z Oldenburga z fabryki jadą. Quote
ewa36 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Są ampułki z traumeelem ! Jedę z Ledzią do Doktora po odbiór i wysyłam Quote
Zofija Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 No to jak na tak ciężki stan to humor jej rzeczywiście dopisuje:) Quote
asl Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Dopisuję do rozliczenia Daszki 35,00 zł. Dziękuję bardzo Madziadalena :) za tą wpłatę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.