Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Myśle że 1,5 cm - połowa dawki wyjściowej - ro będzie ilość która się sprawdzi.
Lepiej podawać częsciej ale mniej, odwrotnie nie jest już tak skutecznym leczeniem.
Daszka ma rację że w betach urzęduje też bym nie wychodziła w taką pogodę jak bym nie musiała :razz:

Posted

Jak Daszka po kojejnej chemii - zmiejszonej do półtora centymetra ?
To półtora miligrama cyjanowodowu - powiino być dobrze.
Możemy podawać co 4 dni, myślałam o tym ale wszystko zależy od jej samopoczucia.
Zniszczone komórki nowotworowe po rozpadzie też uwalniają cyjanowodów, który krązy we krwi i przedostaje się do takanek.
Dlatego trzeba Daszkę obserwować - jej samopoczucie będzie odpowiedzią czy już trafiłyśmy czy np. będziemy podawać co 4 dni.

Posted

Jeszcze nie podałam. Wolę na wieczór, bo mamy znów trochę słońca i Dasz troszkę maszeruje po podwórzu ;) Nie za dużo, ale wychodzi z machającym ogonkiem i wchodzi między psy, wącha, pcha się do mnie. Zadowolona i mobilna ;) Nie chcę jej odbierać tej radości, a zastrzyk i tak musi dostać. Wieczorkiem sobie posiedzi podtruta pod stołem i prześpi nockę. I tak wtedy nie chodzi.

Posted

Dzieki Ci Dobry Boże !
Co za wiesci :loveu:
Wyszła i machała po zastrzyku ?
to by znaczyło że wreszcie utrafiłyśmy z bezpieczną dla niej dawką !
To tak niech zostanie - 1,5 cm

Posted

Dziś kolejne podanie. Daszeńka, pomijając krzywą kulejącą łapkę, żyje na całego. Wychodzi z garażu na każdy psi sygnał, że coś ciekawego się dzieje, domaga się spacerków, wchodzi między stadko do mnie, żeby się ukochać i warkąć co na niektórych. Mordeczka uśmiechnięta, tylko niestety łapka....

Posted

Mój Boże jakie wieści :multi:
Łapka jest jaka jest nie poradzimy.
Traumeel też trochę złagodzi sprawy stowowo-zwyrodnieniowe, o tyle o ile.

Posted

Podałam Amigdalinę 1,5 cm + Traumeel.
Daszeńka wciąż wygląda z zaciekawieniem oczekując kolacji.
Łapka o tyle nieszczęśliwie wygląda, że jest krzywa i widać, jak bardzo musi być jej niewygodnie chodzić. Kuśtyka tak żałośnie, ale jak trzeba to nawet bardzo szybko, żeby np. zdążyć być na miejscu przed michą ;)

Posted

za każdym razem wchodzę Tu z lekkim niepokojem i za każdym razem wychodzę z uśmiechem, czarodziejko opisujesz bardzo obrazowo. Ciepłe myśli do Was wysyłam :)

Posted

Kochane słoneczko ..... póki reaguje i pcha się do michy to nie jest źle ..... w jej stanie rzecz jasna ....... :-(
Wysłałam dziś fortakehl, może do piatku dojdzie.
Pogadam z Doktorem co by jej na te stawy podać (ale nie steryd - może bonharen ?), niemniej traumeel kompleksowo złagodzi dolegliwosci, z tym, że na odkształcenie łapki już nie poradzimy :shake:

Posted

Dziękujemy za ciepłe myśli i słowa ;)
Ewo - zwyrodnienie jest nieodwracalne i łapka tak pozostanie...Nie wiem, co mógłby pomóc Bonharen? Ona nie ma jakichś widocznych problemów ze stawami. Poza guziskiem, które rozwaliło cały układ kostny - przesunięte barki np. Żeby tylko chciała sobie chodzić. Czasem ppgoda jest tak beznadziejna, że widzę, jak jej ciężko, nawet jeżeli ma pyszczek radosny i kuśtyka do furtki. Serce pęka. Daszeńka, to mistrzyni życia. Każda chwileczka jest zagospodarowana z radością.
Dziś równie uśmiechnięta i radosna. Mniej wychodziła, ale upał był, więc wolała chłodny garaż. Ułożyła się jednak na wprost na kołderce Fridy i stamtąd sobie obserwowała świat z łepkiem wysoko uniesionym.

Posted

Czarodziejko, Daszeńka ma szczęście ,że trafiła do Onkowego Raju :)
Ale Ty też masz szczęście, że masz Daszeńkę;)
Ta jej radość, chęć życia, pogoda ducha może wiele nauczyć :)

Posted

Podałam i dziś na noc. Do kolacji sobie wstała, powarczała klasycznie na Herę, zjadła do czysta z miseczki, popiła, popatrzyłą, jak się sprawy mają i w bety ;) Ukochana, ucałowana i wymasowana.

Posted

Ewo, ja dopiero dziś wysłałam p[aczkę do ciebie..Wybacz, nie bij. Woziłam ją w samochodzie i tak już przyzwyczaiłam się, że leży na siedzeniu z tyłu, że totalnie wyszło mi z głowy, w jakim celu ją wożę. Przepraszam najmocniej....

Daszeńka od rana na czterech łapkach wygląda z garażu, co też się dzieje i gdzie idę, bo może na spacer ;) Kulawioczek kochany.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...