Zofija Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Czarodziejka napisał(a):Jutro przyjeżdżają wetki na wizytę kontrolną i żeby podać kolejną - ostatnią serię zastrzyków witaminowych. Koszt tych zastrzyków to 15 zł. Poprzednio Daszka załapała się bonusowo na pieniądze od Negrity8, ale teraz już bonus się skończył, a serię trzeba powtórzyć. Muszę przyznać, że może to wiosna, a może i ta kuracja wzmacniająca sprawiają, że sunia ma się całkiem wiosennie i kwitnąco pomimo schorzeń i wieku. Czarodziejko-czyli do ogólnego rachunku za pobyt mamy doliczyć 15zł za zastrzyki, tak? Quote
Czarodziejka Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Tak, tyle zapłaciałm wetkom. Dostałam jeszcze od Anett informację, co może zahamować rozrost guzów - spirulina hawajska i pestki gorzkiej moreli. Ona podawałą swojemu psu i zaobserwowała znaczną poprawę. Rozejrzę się za tymi preperatami. A to Daszeńka wczorajsza. Quote
Zofija Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Dobrez to zaraz napiszę do asl:) jak już będziesz wiedziałą ile kosztują pozostałe preparaty to też mi napisz. Dlaczego Daszeńka ma x;) Quote
Czarodziejka Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Zofija napisał(a):Dobrez to zaraz napiszę do asl:) jak już będziesz wiedziałą ile kosztują pozostałe preparaty to też mi napisz. Dlaczego Daszeńka ma x;) Ma co? Nie rozumiem? x? Quote
ewa36 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Byłam dziś z Ledzią u naszego Doktora rozmawiałam o Daszce. Doktor postara się ściagnąć amigdalinę w wydaniu dla zaawansowanego raczyska. Zawiera pestki moreli i inne rzeczy. Oby się idało :-( Jak tylko dostanę lek natychmiast wysyłam dla Daszki. Quote
Czarodziejka Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 ewa36 napisał(a):Byłam dziś z Ledzią u naszego Doktora rozmawiałam o Daszce. Doktor postara się ściagnąć amigdalinę w wydaniu dla zaawansowanego raczyska. Zawiera pestki moreli i inne rzeczy. Oby się idało :-( Jak tylko dostanę lek natychmiast wysyłam dla Daszki. Dzięki Ewo!!! Ja wiem, że to jest nieuleczalne, ale żeby tylko Daszeńka nie cierpiała. Quote
ewa36 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Czarodziejka napisał(a):Dzięki Ewo!!! Ja wiem, że to jest nieuleczalne, ale żeby tylko Daszeńka nie cierpiała. Tak :-( Dr mi obiecał i trzymam Go za słowo. ale może podasz mi na pw adres do wysyłki to Babcia jutro podejdzie na pocztę i wyśle Dzaszce Fortakehl D5 - mam na składzie. Zaraz bym kopertkę zaadresowała bo jutro wyjeżdzam a szkoda kazdego dnia w takim układzie. To lek izopatyczny podnoszący odporność, który sunia brała u Cioci Teresy. W tabletkach, podaje się 2x dziennie po 1 tabletce - rano na czczo i przed snem. Dobrze robi na jelota bo tam jest głowne centrum odporności. Można stosować z tą amidgaliną na którą czekamy, ona jest ponoć ze złotem w składzie. Ale ludzcy lekarze tu ją stosują na ludziach rakowcach i jest ok :multi: i o to chodzi. Cudu nie zrobi ale zatrzymuje zarazę. Quote
ewa36 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Mam adres dzięki :loveu: Dziś wuchodzą leki, dorzucam Sanprobi o jedna kapsułka na dzień. Dużo zdrówka i spokoju mimo wszystko :-( Quote
Zofija Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Czarodziejka napisał(a):Ma co? Nie rozumiem? x? U nas w powiecie cieszyńskim;) jak dzieci stawiają nogi do srodka to mówi się, ze mają x;) A DASZEŃSKA TEŻ MA TAKIE X:) Quote
Czarodziejka Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 No to u nas też się tak mówi ;) Daszeńka ma x, bo prawa łapka zdeformowana spuchniętym węzłem chłonnym...:( I tak chodzi biedulka z łapką do środka. Quote
Zofija Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Czarodziejka napisał(a):No to u nas też się tak mówi ;) Daszeńka ma x, bo prawa łapka zdeformowana spuchniętym węzłem chłonnym...:( I tak chodzi biedulka z łapką do środka. biedulka! to dlatego ma x Quote
ewa36 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 ma też niestety przerzuty do płuc skoro węzeł pod łapką napuchł :-( Będę się z wyczuciem przypominać Doktorowi w sprawie amigdaliny :shake: Quote
Czarodziejka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Ewo, dzięki za preparaty dla Daszeńki. Wczoraj obmacałam, guz jakby się poszerzył, nie jest twardy, ale zajmuje więcej miejsca. Dasz ma widoczne problemy z chodzeniem, chociaż słoneczko kochane zawsze wychodzi na powitanie z garażu i zawsze gotowa na spacerek. I z uśmiechem na pyszczku. Quote
ewa36 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Czarodziejka napisał(a):Ewo, dzięki za preparaty dla Daszeńki. Wczoraj obmacałam, guz jakby się poszerzył, nie jest twardy, ale zajmuje więcej miejsca. Dasz ma widoczne problemy z chodzeniem, chociaż słoneczko kochane zawsze wychodzi na powitanie z garażu i zawsze gotowa na spacerek. I z uśmiechem na pyszczku. Boze drogi ..... Quote
Czarodziejka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Powisiałam z Ewą na telefonie i się spłakałyśmy obie nad losem staruszków. Dałam już Daszeńce tabletki wedle Ewy przykazu. Tak więc wzmacniamy ją, żeby mogła dać radę z raczyskiem. Nie przyszła dziś na kolację do werandy. Poszłam sama do niej. Zaniosłam jedzonko i tablety zawinięte w plasterek szynki z indyka. Delikatnie zjadła, potem zjadła kolację warcząć na Hercię, która się przymierzała do Daszki miski. Ucieszył mnie ten warkot bardzo. Potem wstała napić się wody. Przyniosłam jej pod samo posłanko, żeby nie chodziła dalej. Ciężko z tą łapeczką kuśtyka, ale bądźmy dobrej myśli. Quote
ewa36 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dzwoniłam właśnie do Doktora - będzie poganiał kolegę który załatwia ten lek. Oczywiście niema go w Polsce (leku) :shake: Daszenko :-( Quote
ewa36 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Czrodziejko pamietaj proszę jeszcze Beta Glukan - w aptece bez recepty 2 x dziennie razem z fortakhelem D5 i jedna kapsułka Sanprobi w ciągu dnia Quote
bela51 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Biedactwo kochane, Daszenko, trzymaj sie ...:-( Quote
Czarodziejka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 ewa36 napisał(a):Czrodziejko pamietaj proszę jeszcze Beta Glukan - w aptece bez recepty 2 x dziennie razem z fortakhelem D5 i jedna kapsułka Sanprobi w ciągu dnia Jadę z Julką do ortodonty i zaraz nabędę Beta Glukan dla Daszki. Podałam już Fortakehl rano. Quote
Dea Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Rozmawiałam z Czarodziejką, z Daszeńką nie jest dobrze, ale ma olbrzymią chęć życia! Ta suczka już tyle przeszła, musimy zrobić wszystko aby ostatnie miesiące jej życia nie były już tylko cierpieniem... Jak najszybciej potrzebujemy dla niej leku - amigdaliny, który pomoże powstrzymać rozwój komórek rakowych. Lek jest potrzebny właściwie natychmiast a jest bardzo drogi. Daszeńka nie ma pieniędzy, ledwo udaje się nazbierać na hotelik, i to nie całą kwotę:-( Mimo to zamawiamy zaraz ten lek bo bez tego Dasza będzie skazana na odchodzenie w cierpieniu, bardzo proszę o wszelką pomoc finansową, choćby parę złotych, bazarki, cegiełki i co tam jeszcze! Wieczorem napiszę ile dokładnie musimy zebrać, czekam na informację od weta. Niech Daszeńka nacieszy się jeszcze wiosną, i latem... Quote
ewa36 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dea napisał(a):Rozmawiałam z Czarodziejką, z Daszeńką nie jest dobrze, ale ma olbrzymią chęć życia! Ta suczka już tyle przeszła, musimy zrobić wszystko aby ostatnie miesiące jej życia nie były już tylko cierpieniem... Jak najszybciej potrzebujemy dla niej leku - amigdaliny, który pomoże powstrzymać rozwój komórek rakowych. Lek jest potrzebny właściwie natychmiast a jest bardzo drogi. Daszeńka nie ma pieniędzy, ledwo udaje się nazbierać na hotelik, i to nie całą kwotę:-( Mimo to zamawiamy zaraz ten lek bo bez tego Dasza będzie skazana na odchodzenie w cierpieniu, bardzo proszę o wszelką pomoc finansową, choćby parę złotych, bazarki, cegiełki i co tam jeszcze! Wieczorem napiszę ile dokładnie musimy zebrać, czekam na informację od weta. Niech Daszeńka nacieszy się jeszcze wiosną, i latem... Przyłączam się ...... Daszeńko :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.