Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak się można było spodziewać, nie tylko Samba ochoczo korzysta z uroków wiosny. Trochę to dla naszej bestii stresujące, gdy w miejscu, gdzie do tej pory najczęściej chadzaliśmy na spacery, pojawiło się od groma spacerowiczów - z psami i bez. Ale co tam, jakoś dajemy radę.



Dziś miała okazję znowu pobrykać z obcym psem. Tak się z nim dogadywała, że wspólnie chcieli zaatakować przechodzącego niedaleko owczarka niemieckiego. :razz:



Z przechodniami stosujemy taktykę intensywnego nagradzania, jak tylko jakiś się w pobliżu pojawi. Z wszystkich metod, które mieliśmy okazję poznać to chyba jedyna, która na tyle powinna redukować poziom stresu, że z czasem nie tylko przywyknie do ludzi, ale i ich polubi.



Poza tym Samba uwielbia polować na krety i ptaki. :cool3:

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Samba rośnie i pięknieje, boczki się zaokrągliły - cudownie. Uważajcie na tych łąkach na kleszcze - pierwsze przy zaczynają łapać babeszję, a dziewczyny piszą, że zdejmują ze swoich psów nawet po 15 kleszczy! Dobrze, że Samba krótkowłosa...

Posted

Jak byliśmy u weta kilka dni temu na ostatnich szczepieniach, to nam zwróciła na to uwagę i lada dzień się wybieramy po środek przeciw kleszczom. ;)

Posted

Ekhm, zacząłem Sambie sprawdzać czy aby czegoś nie złapała i zauważyłem, że oprócz tego, że jest krótkowłosa, to jest też gęstowłosa, więc wcale tak łatwo się ich nie będzie szukało...

Posted

Be_eL napisał(a):
Ekhm, zacząłem Sambie sprawdzać czy aby czegoś nie złapała i zauważyłem, że oprócz tego, że jest krótkowłosa, to jest też gęstowłosa, więc wcale tak łatwo się ich nie będzie szukało...


Hehe, no teraz to może gubić jeszcze dodatkowo włos, więc będziecie mieli wesoło :) Sprawdźcie głównie w pachwinach, na głowie, szczególnie przy uszkach, no i przy ogonie, ewentualnie też między palcami w łapkach - tam najczęściej się to osadza.

Posted

[quote name='Be_eL']Myślimy o tym, by Sambę zaprowadzić na casting do filmu "Gremliny 4". Myślicie, że ma szansę?:eviltong:



Hahaha, nada się, dobra mina ;)

Posted

Fajna Samba.Lubimy boksery-sa równie niewyjściowe en face co bulteriery :) No,a poza tym...mamy ukochanych boksiowych przyjaciół,którzy dorównują Obamie temperamentem na spacerach :)

Posted

Samba dostała od nas na posłanie starą kołdrę. Tego jej trzeba było. Już tak usilnie nie próbuje wymodlić wstępu na łóżko, bo jest jej dużo wygodniej niż przedtem na kocu. No i są tam nasze zapachy :cool3:. A to, że się jej podoba widać na zdjęciach :eviltong:.


A,a,a, pieski dwa...

Posted

Samba spędziła święta na wsi i ku naszemu zaskoczeniu zachowywała się rewelacyjnie. W domu mam dwa psy, więc mieliśmy wiele obaw co do tego, jak może się zachowywać, a tu taka niespodzianka. Bardzo szybko zadomowiła się i kleiła do wszystkich domowników, nawet do babci :lol:
Zaprzyjaźniła się z naszym małym Nicponiem, do takiego stopnia, że razem chodzili na spacery - czasem tylko we dwójkę, bo ten mały stworek pokazał jej, jak wyjść nie korzystając z bramy, czyli pod siatką :cool3:
Baster, nasze drugie psie stworzenie siedziało w kojcu, jak Samba biegała po podwórzu, bo zachowywali się względem siebie agresywnie. A że to jest 50-kg Kaukaz, to się po prostu bałam...
W domu było polowanie na koty (mamy dwie kotki, obie w ciąży), na szczęście drugiego dnia Samba z jedną z nich smacznie sobie spały na podłodze :cool3:
Samba oczywiście nie mogła też odpuścić Mikiemu, długowłosej śwince morskiej mojej siostry (w sumie już nie długowłosej, bo dzięki Sambie straciła większość sierści na dupce).
I co najgorsze, jak to na wsi poza domami chodzą sobie kury, a Sambiszon nie przepuści temu, co jest małe i się rusza albo co gorsza, ucieka. Także na początku na każdym spacerze wyrywała mi rękę...
Ulżyło mi, jak się okazało, że Sambę dało się w ciągu dnia okiełznać i już kolejne dni były spokojne i przyjemne :multi:

Obawiamy się troszeczkę jej powrotu do miasta. Dziś na spacerze obszczekiwała ludzi, co jej się nie zdarza już od długiego czasu. Mamy tylko nadzieję, że nie będzie to regres tylko mały wybryk związany ze zmianą otoczenia :p

Posted

Właśnie, jak tam po sterylce? Zu ma termin na 20 kwietnia a ja już się trochę boję... :roll:

Justynka, czemu nie wyciachacie kotek wiejskich? Przecież to bez sensu, mają młode pewnie ze trzy-cztery razy do roku a maluchy pewnie też latają po wsi i giną pod kołami albo w paszczach psów :(

Posted

Co do sterylki, wydawało mi się że pisaliśmy że przełożyliśmy na maj, ze względu na moich rodziców, bardzo chcieli żebym przyjechała, nawet się z transportem zaoferowali, a Samby po sterylce nie mogłabym zabrać, także aktualny termin to 4maj.
Przepraszam, że nie uprzedziłam, ale byłam święcie przekonana, że daliśmy znać.

Kotki mają miot raz, góra dwa razy do roku, są domowymi kotkami więc po wsi nie latają i jak już to kocą się też w domu przy asyście mamy i babci. Maluchy dopóki nie podrosną siedzą w domu, także co do troski o nie to nie mam zastrzeżeń.
Ich sterylizacja była zaplanowana teraz na wiosnę, ale tak się złożyło że obie w tym czasie już były ciążaste. Teraz tylko czekam na podchowanie miotów i idą do weta. Najpierw pewnie będzie zastrzyk hormonalny i odrobaczenia. Ale bez obaw nie będą już miały kolejnego miotu ;)

Posted

Kiedy pierwotnie ustalaliśmy termin na początek kwietnia, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że akurat wypadają święta kilka dni później. Spędzenie świąt w Lublinie nie wchodziło w grę, więc Samba musiała jechać z Dżastiną do jej domu rodzinnego.
Transport pokrojonej Samby byłby wręcz niemożliwy, a nawet jeśli tak, to niezbyt dla niej przyjemny. Wystarczało, że stresowała się w związku ze zmianą otoczenia na parę dni. Nie wyobrażam sobie, jakby to wyglądało, gdyby w tym czasie miała dochodzić do siebie po zabiegu.



Posted

evl napisał(a):
A jak tam zachowania Samby po powrocie do miasta?


Pierwszego dnia nieoczekiwanie zaczęła szczekać na niektórych przechodniów. Zupełnie nas to zaskoczyło, bo to były sytuacje, w których Samba już dawno się nie odzywała - ci przechodnie byli dość daleko. Ale coś sobie uwidziała i robiła hałas.

Ale później wróciło wszystko do normy, a dziś to po prostu niemal skakałem z radości widząc jej postępy.
Ludzie - potrafi iść równolegle do chodnika, jakieś 2 m od niego, podczas gdy idą nim rozmaici ludzie, w tym tacy, których Samba nie cierpi (czyli starszych kobiet). W tym czasie zajmuje się węszeniem, na ludzi nie zwraca uwagi. ;)
Psy - już nie ma automatycznego wyrywania się na widok każdego psa. Stare nawyki się odzywają, gdy pies jest blisko. Ale gdy jest w oddali, to grzecznie daje się usadzić (coraz częściej sama na widok psa robi siad bez mojego polecenia :evil_lol:) i czeka na rozwój wydarzeń. Jak pies się zbliża, to standardowo próbuje do niego biec. Jak idzie w inną stronę, to ja ruszam spokojnie w odwrotnym kierunku, mówię "idziemy" a Samba w podskokach za mną ;). Najlepsze podczas jej siadania jest to, że widzę, jak ją "nosi", że chciałaby prędko podbiec do psa, ale czeka cierpliwie. :cool3:

Oczywiście te zmiany nie są jeszcze zupełnie trwałe. Zdarzają się jej jeszcze dziwne wyskoki, ale i tak jej postępy są ogromne!!! Oprócz powyższego warto jeszcze wspomnieć, że nie rzuca się jak głupia na rowerzystów i nie próbuje dopaść osób, na które się natykamy na klatce schodowej - choć dalej na nich szczeka, ale już nie tak zajadle, jak niegdyś. Na spacerach kiedyś słuchała jedynie swoich instynktów, które nakazywały jej bronić się przed "zagrożeniami", a teraz coraz bardziej słucha nas i ufa nam. Cudo z niej. Inteligentne zresztą. :p

Posted



Tak robi Samba, gdy widzi psa z daleka. Grzeczna bestia. ;)



Punkt obserwacyjny za krzakami :evil_lol:



Kot? Gdzie kot?



Niestety, kot tym razem miał inne plany. :cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

Samba poszła pod nóż. Prawdopodobnie jest już po zabiegu, a popołudniu ją odbieramy. Mam nadzieję, że obyło się bez niespodzianek.

Posted

[quote name='Be_eL']Samba poszła pod nóż. Prawdopodobnie jest już po zabiegu, a popołudniu ją odbieramy. Mam nadzieję, że obyło się bez niespodzianek.[/QUOTE]

Zaglądnijcie do galerii Zu w podpisie evl - ona miała dwa tygodnie temu sterylkę, może znajdziecie tam coś ciekawego :)

Posted

Samba przechodzi rekonwalescencję. Za tydzień idziemy do kontroli i przy okazji na zdjęcie szwów. Sam zabieg przebiegał ponoć bardzo dobrze, a Samba przez cały czas pobytu w klinice dzielnie przechodziła wszystko i była bardzo grzeczna. Teraz wychodzi na kilkuminutowe spacery i je tyćkimi porcjami z ręki, ale cóż, te parę dni trzeba przeboleć.

Posted

Dobrze, że wszystko jest ok i nie ma powikłań - ja natomiast wysłałam parę osób na Wasz wątek, żeby sobie poczytały i przekonały się, jak sobie poradziliście z ciągnięciem Samby na smyczy i brakiem zainteresowania Wami na spacerach - mam nadzieję, że mnie nie zjecie za to? :evil_lol:

Posted

Zjeść nie zjemy, ale też nie będziemy twierdzili, że wszystko jest już zrobione, bo tak nie jest. Owszem, poprawa jest ogromna. Ale jest jeszcze sporo do zrobienia, a samo szkolenie to właściwie proces trwający do końca życia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...