anouk92 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Super że Bunia będzie blisko. Ja uważam że to bardzo rozsądne rozwiązanie. Osoba która ogłasza i rozmawia z potencjalnymi chętnymi powinna znać psa na wylot. Więc teraz bez problemu będzie można Buńkę odwiedzać i się zapoznawać. Quote
Vasco Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Oby Bunia nie zagrzała długo miejsca po Tośce, niech jej się tak poszczęści, jak poprzedniczce:) Quote
obraczus87 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 [quote name='AGA35']buniaczku dzis znowu ruszasz w droge[/QUOTE] czyli Bunia dzis jedzie do innego Hotelu?? Quote
ronja Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Bunia u nas. Jest słodka, kochana, delikatna. Fotki jutro. Quote
AGA35 Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 i pieszczoch z niej.za to ze smyczą sie nie lubią niestety Quote
ronja Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 na smyczy chodzi ok, trzyma się nogi. je suchą karmę. mieliśmy chwile grozy, bo na spacerze puściła obroża, gdy Bunia czegoś się wystraszyła i zaplątała w krzaki. Dała nogę, na szczęscie udalo nam się ją dogonić. Zawołana wróciła. Ma już inną obrożę i będzie wyprowadzana w szelkach na 2 smyczach. Quote
AGA35 Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 no to bedzie kuta na cztery łapy cwaniara jedan :-) Quote
Laura1108 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Witaj Bunieczko :loveu: My miałyśmy przyjemność widzieć się tydaień temu w Wielki Piątek : Bunia jest wspaniałą suką , wesoła , przyjazna , ufna , miziasta i tak w nieszkończoność można by wymieniać jej zalety . Tylko dlaczego nie ma jeszcze domku :-( Quote
ronja Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ilka21 napisał(a):Bunia proszę sie pilnowac nowej ciotki ciotki to ona się pilnuje, ale ewidentnie boi się mojego męża. gdy uciekała przed nim, a ja jej przecięłam drogę, ale bedąc sporo w tyle wiedzialam już, ze nie dam rady jej dogonić, po prostu zawołałam, kucnęłam i ona wróciła do mnie bez zastanowienia. ponieważ jest strasznie cięzka, nie dałam rady przejść z nią na rękach więcej niż 2 kroków. Bartek nadbiegł, ale gdy się zbliżal, ona się spinala i gotowa była wyrwać mi się. Dopiero się uspokoiła, gdy Bartek podchodził do nas na czworakach i bardzo wolno. Bidulka, posiusiała się ze strachu, gdy on wziął ją na ręce. W końcu założyłam zaciskowo jej smycz i normalnie wróciłyśmy do domu. Quote
AGA35 Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Grubasek z niej nie zły !! Ale co może oznaczać ten strach przed facetem ? W sumie zanim ja zabrałyśmy z ulicy to dbał o nia takż i facet gdy nocwała z małymi pos tymi śmieciami.... Quote
Ilka21 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 tak ale pamiętasz jak ona ewidentnie bała się wtedy tych chłopaków i myślę , ze oni są powodem Quote
AGA35 Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 w związku z próbą ucieczki zakupiłyśmy dla buni szelki i nową obrożę i smycz co by nie napędzała więcej strachu Marcie. Więc zabezpieczona bedzie dobrze . Quote
ronja Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Kago przekazała mi śliczną czerwoną obróżkę, szelki, kropelki na kleszcze i karmę Quote
Monika z Katowic Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Buniaczek! Ty łobuzie:) Kochana i wspaniała Kago, jak zwykle, pomogła! Quote
ronja Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 ze mną na spacerku było siku i kupa. postanowiliśmy na razie,że Bartek będzie karmił i glaskał, a na spacery będę chodziła tylko ja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.