Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pisalam tez do Marcepan wczoraj na gg, podejzewam, ze w ogole nie bylo jej wczoraj na necie... jeszcze odrobina cierpliwosci i bedzie dobrze :) I tak akcja jest ekspresowa:)

  • Replies 250
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lika1771 napisał(a):
Dalej czekam

ja też czekam, nic jeszcze nie wiem.
nie zawsze mogę odpisać, ale trzymam rękę na pulsie. codziennie dzwonię do pani, zapewniam ją o staraniach, pani czeka.
jestem też umówiona ze swoimi weterynarzami na szczepienia, a jeśli pojedzie do Słupska - to i na kastrację (wszystko po kosztach).

Posted

Przepraszam ale... Jeśli jest ktoś, kto z jakichś przyczyn się waha, zastanawia (o przyczynę mniejsza), a czas leci i nie wiadomo, czy to dojdzie do skutku to myślę, że nie warto ryzykować życiem psa. Gdyby to ode mnie zależało wiozłabym psiaka do Lilki. Pamiętajmy, że pies tam, gdzie jest nie jest bezpieczny.

Posted

Izis1984 napisał(a):
Pisalam tez do Marcepan wczoraj na gg, podejzewam, ze w ogole nie bylo jej wczoraj na necie...



Marcepan była wczoraj na necie. dostałam na maila prośbę o przesłanie plakatów jak byłam w pracy. sprawdzałam z fona.
wyślę jak tylko będę miała wolną chwilę.

jasny gwint Marcepan co z tym Twoim DT?

deklarowałaś się że jesteś gotowa zawieźć psiaka w każde miejsce!

Czy uważasz że u tego babsztyla jest on bezpieczny?

W każdej chwili tamta jak się uprze może zaprowadzić go gdzie indziej gdzie bez wahania wkłują mu morbital!

najpierw kocioł że potrzebny tymczas na cito a potem co?

Lika czeka na odpowiedź.

niestety nie mam bryki i za daleko bo gdyby to ode mnie zależało to już Kuba byłby u Liki bezpieczny.

on nie jest tam bezpieczny.

nie chcemy tu potem przeczytać że jednak psiak nie żyje. nikt z nas nie chce mu potem zapalić świeczki i przenieść wątku do tematu "za Tęczowym mostem".

"dobry wet" znajdzie jakiś powód że pies został uśpiony.

udowodnisz coś potem?

raczej nie.

Lika jest gotowa psa przyjąć więc pakuj go i wieź do Niej.

Dopóki on jest u baby jego życie jest zagrożone. nie ryzykuj tego.

Posted

Jesteście wprost fantastyczne w kierowaniu życiem innych i mówieniu im co mają robić. Szkoda, że same siedzicie tak daleko, bo jak byscie były bliżej, to dopiero byście pokazały co?
Dajecie piękną nauczkę takim osobom jak Marcepan, że nie warto pomagać a już broń bóg przez dogomanie, bo tylko można się nasłuchać obelg i złośliwości pod swoim adresem.
Brawo !!!

Posted

gameta napisał(a):
(...) można się nasłuchać obelg (...)

Gameto, masz kolejny zły dzień? Widzisz gdzieś w moim wpisie lub Polubek obelgę pod adresem Marcepan? :-o

Posted

majqa napisał(a):
Gameto, masz kolejny zły dzień? Widzisz gdzieś w moim wpisie lub Polubek obelgę pod adresem Marcepan? :-o


Nie, dzień mam świetny - widzę stek nakazów i żądań w stosunku do Marcepan i ani jednego słowa "dziękuję" pomimo, że napisała o pokryciu dodatkowo kosztów weta. Świetnie jest rozkazywać komuś, nie licząc się z tym, że ma swoje sprawy i swoje życie a mimo to robi WSZYSTKO co jest możliwe dla jakiegoś obcego psa.
Marcepan, jak dla mnie robisz więcej niż wszystko - nie zwracaj uwagi na ich wszystkowiedzące teksty...

Posted

[quote name='gameta'] (...) nie warto pomagać a już broń bóg przez dogomanie, bo tylko można się nasłuchać obelg i złośliwości pod swoim adresem. (...)
Ponawiam pytanie, dodając doń słowo "złośliwości", czyli gdzie widzisz Gameto złośliwości i obelgi wobec Marcepan??? Nie padła żadna, a szerszy niż mój uprzedni post Polubek wyraża oczywiste obawy i realny scenariusz, jakiego nie można wykluczyć, jeśli się jeszcze poczeka.

Posted

Gameto...z łaski swojej..przyszłaś tutaj wyżywać się na ludziach, którzy zaangażowali wszystkie swoje siły w pomoc..???PrzeO ile wiem, Ty chcialas uspić psa...nie wniosisz nic nowego i konstruktywnego do poprawy Jego losu, więc jeśli nie masz pomysłów na pomoc- udzielaj sie prosze tam, gdzie je masz....
Jesteśmy z Marcepan w kontakcie telefonicznym, więc nie rób z siebie dobrej cioci, bo tak jak Ty potrafisz napadac na ludzi- potrafi mało kto...
NIkt na Marcepan nie napada...tu są osoby od których Ona oczekiwała rad...więc pozwl, że my już sobie poradzimy z tym problemem..a TY idź proszę na watki gdzie Twowj energia zostanie lepiej spozytkowana i na cos sie przyda...

Posted

Zacznijcie czytać ze zrozumieniem - to co piszecie jest dokładnie napadnaiem na Marcepan i dysponowaniem JEJ czasem i JEJ pieniędzmi - żenujące, ale fakt, patrząc szeroko po wątkach tylko tyle potraficie - szczególnie ty Goniu :p
Skoro jasno jest napisane, że kontakt z domem tego psa jest utrzymywany, to ja nie widzę powodu, dla którego należałoby wozić psa do Słupska jeśli za chwilę byc może będzie dom w Gdańsku. Kto będzie pokrywał koszty transportu w te i nazad? Bo jak było pytanie kto wspomoże na hotel to dziwnie umilkłyście wszystkie - jak zwykle, prawda?
I jeszcze raz ci powtarzam Goniu, że nie ty będziesz mi dyktować, gdzie mam się wypowiadać :p

Posted

Zakończcie tą dyskusje.
Gameto wyluzuj i nie rób zamieszania.
Moje ogłoszenia wiszą.
Jak są potrzebne zdjęcia nowe chętnie podjadę ze swoją lustrzanką.

Myślę że jeśli Marcepan moglaby bardziej wyjaśnić na czym stoi "jej" DT to byśmy nie chodzili jak klębki nerwów.
Nie lubie jak ktoś jest tak tajemniczy jeżeli w grę wchodzi życie psa!

Myślę że jeżeli za kilka dni nic się nie wyjaśni należy psiaka zawieźć do pewnego DT.

A jeżeli jest jakiś dom dla niego w Gdańsku który się zastanawia..to wybaczcie.. ale aż tydzień??
Albo ktoś psu pomoże albo nie i sajo nara.
A nie że trzeba czekać tydzień na decyzje!

Posted

gameta napisał(a):
Zacznijcie czytać ze zrozumieniem - to co piszecie jest dokładnie napadnaiem na Marcepan i dysponowaniem JEJ czasem i JEJ pieniędzmi - żenujące, ale fakt, patrząc szeroko po wątkach tylko tyle potraficie - szczególnie ty Goniu :p
Skoro jasno jest napisane, że kontakt z domem tego psa jest utrzymywany, to ja nie widzę powodu, dla którego należałoby wozić psa do Słupska jeśli za chwilę byc może będzie dom w Gdańsku. Kto będzie pokrywał koszty transportu w te i nazad? Bo jak było pytanie kto wspomoże na hotel to dziwnie umilkłyście wszystkie - jak zwykle, prawda?
I jeszcze raz ci powtarzam Goniu, że nie ty będziesz mi dyktować, gdzie mam się wypowiadać :p
Wypowiedzialas sie przed kilkoma dniami...powiedzialas, co bys zrobila...zrobiłas mała zadyme nie wiadomo po co i dlaczego...potem dzięki Bogu zamilkłaś (przyczajona z ukrycia, czy o co chodzi..??)Nagle zjawiasz się jak duch i robisz kolejny dym na watku, gdzie jest spokoj i wszyscy ze soba wspólpracują...powtarzam- nie wnosisz nic konstruktywnego do poprawy losu psa- nie masz pomyslu na pomoc- to zamilknij....
Ja rozmawiam z Marcepan i jakos nie mowila mi, ze czuje sie napadneta, że dysponujemy Jej czasem..wrecz przeciwnie- bardzo mi dziekowala za pomoc i zainteresowanie, za to, ze jesteśmy..Ty widocznie jestes nadwrazliwa, na szczeście to nie z Toba rozmawiamy , to nie TY prosisz o pomoc....i cale szczescie- bo jak ktos normalny prosi o pomoc, to liczy się z tym, ze ludzie beda pomagac i bedą miec różne pomysły...będa pisac o różnych propozycjach i wspólnie beda sie martwic...dlategow przeciwieństwie do Ciebie nie przyjmuje najnormalniejszych postow jako atak na siebie...
Nikt nie pyta Ciebie o zdanie, bo Ty mialas od poczatku inna wizje losu dla Kubusia...i pozbycia sie kłopotu...my mamy inną...Nie musisz się martwic o koszty, nikt Ciebie nie bedzie prosił o pokrycie...możesz byc pewna...nikt tez nie mowil o domu w Gdańsku....
O tym co ja potrafię....nie bede wspominać...bo nie po to tu jestem..pominę więc Twoje aluzje na ten temat...i nie bede pytała, co Ty potrafisz..więc proszę delikatnie- odpimpaj się ode mnie....
Jesli chcesz pomoc Kubusiowi- proszę...ale jesli jestes tu po to, zeby robic dym- poszukaj innego watku...
Moge podjąc dyskusje z Tobą tylko wtedy, kiedy bedzie dotyczyła Kubusia i pomocy dla niego...
Natomiast dyskusję z Tobą gameto nie na temat psa i pomocy dla niego-skończyłam...EOT

Posted

[quote name='gameta']Zacznijcie czytać ze zrozumieniem - to co piszecie jest dokładnie napadnaiem na Marcepan i dysponowaniem JEJ czasem i JEJ pieniędzmi - żenujące, ale fakt, patrząc szeroko po wątkach tylko tyle potraficie - szczególnie ty Goniu :p
Skoro jasno jest napisane, że kontakt z domem tego psa jest utrzymywany, to ja nie widzę powodu, dla którego należałoby wozić psa do Słupska (...) jak było pytanie kto wspomoże na hotel to dziwnie umilkłyście wszystkie - jak zwykle, prawda? (...)
Błahahaha...Czytanie ze zrozumieniem. Zwrot klucz, którym wielu uważa, że załatwi wszystko.
Otóż, nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem Gameto:
Cytuję z 1 postu:
"kopiuje z forum miau:
info z 25.2
"kopiuje z forum miau:
info z 25.2
tak jak w tytule.
(...) pani płakała i powtarzała w kółko: niech pan to zrobi, panie doktorze, ja pana błagam.
(...) odroczenie wyroku: tydzień.
mam wszystkie namiary, szukam mu chociaż domu tymczasowego, zapłacę za karmę, jak długo będzie trzeba. dowiozę na swój koszt do paruset kilometrów.
(...)."
info z 26.2
(...)
a może znacie kogoś, kto jest aktywny na Dogo i tam mógłby dać ogłoszenie?
albo kogoś, kto w Trójmieście znajduje DT dla psów?
będę go utrzymywała, jak długo będzie trzeba.""

Tylko z racji rozpaczliwego tytułu weszłam na wątek. Nie znając ludzi z pomorskiego wysłałam PW, w tym o jedno za dużo - do Ciebie, za co szczerze przepraszam. Byłaś tym oburzona ale uwierz, błędu nie powtórzę.

W wiadomym poście odniosłam się do pójścia drogą maksymalnego zabezpieczenia psa, czyli podwiezienia go do Lilki (Nie wiemy, co tej pani może przyjść do głowy, a że może... historia pokazuje. Kontakt z panią mnie nie uspokaja. Będzie miała gorszy dzień i dokończy sprawę.).

Nie rządzę się pieniążkami Marcepan, ani też jej czasem. Ośmieliłam się zasugerować to, co zasugerowałam z racji złożonej przez nią deklaracji (transport, karma, utrzymanie).
Jeśli mowa o mojej kieszeni, bo do niej się m.in. odwołujesz, sugerując jakoby celowe zamilczenie. Nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o wspomaganie zwierzaków kieszenią (marną, bo marną) i fantami. Liczebność moich zwierzaków nie daje mi szansy bym mogła pozwolić sobie na większą pomoc. Deklaracji bez pokrycia nie złożę.

Co zrobiłam natomiast na odległość poza porozsyłaniem PW? Wyręczając założycielkę wątku zrobiłam podsumowanie całości, tekst do ogłoszeń, same ogłoszenia, ściągnęłam Polubek, dzięki której są banerki i plakat ogłoszeniowy. Bardzo mi przykro, że mogłam tylko tyle.

Posted

dziękuję za pomoc i wsparcie, Kuba ma nowy dom.

nie jest to DT, zostanie pieszczochem u miłej, starszej pani w Krakowie, mamy mojej koleżanki z pracy.
zanim zapadła decyzja na tak, musiała wrócić z zagranicy druga córka (mieszkająca w Krakowie), która w razie problemów zdrowotnych nowej właścicielki weźmie na siebie odpowiedzialność opieki.
to ona musiała się przede wszystkim zgodzić. i tak się stało.

jutro szczepienia, w poniedziałek podróż.
wszystko jest dogadane.

i to co napisałam powyżej, wyjaśniłam w niedzielę przez telefon Lice1771 (z dobrą wiadomością też do niej przed momentem dzwoniłam).

a teraz odniosę do tych słów:

[quote name='Kana']
Nie lubie jak ktoś jest tak tajemniczy jeżeli w grę wchodzi życie psa!

Myślę że jeżeli za kilka dni nic się nie wyjaśni należy psiaka zawieźć do pewnego DT.

A jeżeli jest jakiś dom dla niego w Gdańsku który się zastanawia..to wybaczcie.. ale aż tydzień??
Albo ktoś psu pomoże albo nie i sajo nara.
A nie że trzeba czekać tydzień na decyzje!

dowiedziałam się o tym dziś (przed chwilą), a nie wczoraj. nastąpiło opóźnienie jednodniowe.
wątek na miau założyłam w czwartek wieczorem, bo w czwartek (25 lutego) to wszystko się stało.
skąd tydzień? i czy bierzecie pod uwagę, ze ludzie też pracują? mają swoje sprawy, problemy?

nie, nie jestem tajemnicza. po prostu nie lubię jałowego gadania.

no i przecież nic o mnie nie wiecie.

zalogowałam się na Waszym forum, żeby łatwiej było o informacje.
a Wy, nie pytając mnie o zdanie, podałyście moje dane (telefon, mail i gg) na kilkudziesięciu portalach ogłoszeniowych i w nie wiem ilu ogłoszeniach.
odbieram idiotyczne wiadomości od dzieci neo, jakiś facet mi naubliżał przez telefon, że chcę uśpić psa, dostaję oferty kredytów i zupełnie jałowe słowa pociechy.
zafundowałyście mi niezłą jazdę.

dysponujecie moim czasem, wydajecie mi polecenia...
post Polubek (205) odebrał mi jakąkolwiek chęć kontaktów na dogomanii.

ale przecież chodzi o życie biednego kundelka, to ważniejsze! nie będę się obrażała, jak jakaś panna służąca przedwojenna :lol:
no i pomyślałam, że ja też Was nie znam. nie wiem, jak działacie, jakie jesteście.
może to z troski, a nie z bezczelności.
nigdy nie byłam w takiej sytuacji, podkreślałam, że się nie znam na psach ani na psich adopcjach.

ale to wszystko naprawdę nieważne, ważne, że się udało, a właściwie nie miało prawa.
dziękuję Wam. Gameto, Tobie też dziękuję - za rozsądek i wyważenie, i wsparcie poza forum.


Kubuś będzie miał na imię Ruduś.

szczęśliwego życia, Rudusiu!

Posted

[quote name='Marcepan']witam,
to ja wstawiłam na miau wątek, który Mercy skopiowała.
zalogowałam się u Was, bo widzę, że potrzeba ułatwić obieg informacji.
poza tym - Wy wiecie, jak się zabrać do rzeczy, a ja nie mam doświadczenia z psami, nawet nie wiedziałabym, o co pytać. (...)
namiary do mnie raz jeszcze:
izabela@kotmarcepan.pl
tel. 501 16 90 17
gg 9519595
W poście 3, zwracając się do założycielki wątku napisałam: "(...) Dane kontaktowe do tekstu. Podaj swoje, jako osoby w temacie (kom.mail). (...)" Podane zostały - izabela@kotmarcepan.pl tel. 501 16 90 17 gg 9519595.

W poście 4 Mercy napisała: "przekazałam info na miau wielkie dzieki".

Z miau, Izis w poście 49 wstawia uzupełnione dane o psie, w tym i dane kontaktowe. Nie wiem, niestety, co wpisano na miau, przykro mi, jeśli nie napisano, że potrzebne mi dane kontaktowe, by móc pomóc ogłoszeniowo.

W poście 73 Polubek pisze: "skąd tekst i kontakt do ogłoszeń? mam już trochę ale te kilka dziennie dla Kubunia zrobię. może pomyśleć też o papierowych ogłoszeniach rozklejanych w lecznicach i sklepach?"

Dla uporządkowania - w poście 3 od początku było info, że potrzebne mi dane kontaktowe do zrobienia tekstu i ogłoszeń (mea culpa, fakt, nie napisałam, że w necie). Po poście 3 zdążyłaś się już pojawić na wątku, nie odniosłaś się do mojej woli zrobienia ogłoszeń (zresztą, nie tylko ja je robiłam ale to ja jako pierwsza zasugerowałam, by zostały podane dane kontaktowe, z powodu czego również mi przykro; pierwotnie prosiłam o dane Mercy, stanęło na Twoich). Ba... sama te dane powtórzyłaś, nie pisząc, ni słowa, że czegoś sobie nie życzysz.

W poście 81 piszę: "Post 3 - podsumowanie Kubusia, info, w którym poście są banerki, w którym zdjęcia, tekst do ogłoszeń, wykaz stron, na których jest już ogłoszony.", Ty nie protestujesz!!! Pojawiasz się w postach 149 i 203 nadal bez słowa odniesienia, że są zrobione ogłoszenia wbrew Twojej woli z Twoimi danymi kontaktowymi.

Posted

[quote name='Marcepan'](...) Kuba ma nowy dom.
a teraz odniosę do tych słów: (...) zalogowałam się na Waszym forum, żeby łatwiej było o informacje.
a Wy, nie pytając mnie o zdanie, podałyście moje dane (telefon, mail i gg) na kilkudziesięciu portalach ogłoszeniowych i w nie wiem ilu ogłoszeniach.
odbieram idiotyczne wiadomości od dzieci neo, jakiś facet mi naubliżał przez telefon, że chcę uśpić psa, dostaję oferty kredytów i zupełnie jałowe słowa pociechy.
zafundowałyście mi niezłą jazdę. (...) dysponujecie moim czasem, wydajecie mi polecenia...
(...)
Bardzo przepraszam za pomoc ogłoszeniową z Twoimi danymi kontaktowymi. Do pustego, mojego łba mi nie przyszło, że nie czytasz wątku, zwłaszcza w kluczowej jego części, gdzie jest napisane, o co i po co prosimy, co oferujemy.
Fakt, mogłam dodatkowo oficjalnie zapytać, czy wolno mi... itd. Jakby na to nie spojrzeć dobra to dla mnie i nauka i nauczka.

Wracając do psiaka... Bardzo się cieszę, że ma dom. :-)

Posted

[quote name='majqa'] Ba... sama te dane powtórzyłaś, nie pisząc, ni słowa, że czegoś sobie nie życzysz.

W poście 81 piszę: "Post 3 - podsumowanie Kubusia, info, w którym poście są banerki, w którym zdjęcia, tekst do ogłoszeń, wykaz stron, na których jest już ogłoszony.", Ty nie protestujesz!!! Pojawiasz się w postach 149 i 203 nadal bez słowa odniesienia, że są zrobione ogłoszenia wbrew Twojej woli z Twoimi danymi kontaktowymi.

to jeszcze krótko.
nie pisałam, że sobie czegoś nie życzę, bo dowiedziałam się po fakcie. ogłoszenia poszły.
naprawdę nie śledziłam tego wątku 24 godziny na dobę.
to co będę pyszczyć, skoro mleko się wylało, a przecież liczył się pies.
cytujesz moje słowa, gdzie piszę, że jestem zielona w temacie.
żeby sobie czegoś nie życzyć, musiałbym wiedzieć, co mnie czeka.
Wy na pewno wiecie, jak takie ogłoszenie działa, dla mnie to był szok.
uprzedzona, pewnie poprosiłabym o podanie tylko maila, może kupiłabym kartę z nowym numerem, nie wiem.

przepraszam, że nie wiem wszystkiego i ośmieliłam się napisać (spokojnie i na tyle grzecznie, na ile umiem), jak to wyglądało z mojej strony.
celowo - po wszystkim dopiero, bo mnie kłótnie - w czasie, kiedy los psa by niepewny - żenowały.

tak jak pisałam, nic o sobie nie wiemy. jestem odporna, ale wyobrażam sobie, że są ludzie, którym raz na zawsze odechciałoby się pomocy.

naprawdę podziwiam Wasze zaangażowanie i bardzo Wam dziękuję.
proszę tylko, weźcie pod uwagę, że są ludzie, dla których nie wszystko jest takie proste i oczywiste.

no i litości - nie wciągajcie obcych w Wasze spory :roll:

Posted

Marcepan napisał(a):
(...)
cytujesz moje słowa, gdzie piszę, że jestem zielona w temacie.
żeby sobie czegoś nie życzyć, musiałbym wiedzieć, co mnie czeka.
Wy na pewno wiecie, jak takie ogłoszenie działa, dla mnie to był szok.
(...) przepraszam, że nie wiem wszystkiego i ośmieliłam się napisać (spokojnie i na tyle grzecznie, na ile umiem), jak to wyglądało z mojej strony. (...) no i litości - nie wciągajcie obcych w Wasze spory :roll:

Marcepan, domyślam się, że nie masz 15 lat i nie żyjesz na pustyni, a wśród ludzi, którzy dają ogłoszenia, ogłoszenia czytasz, praktycznie krzyczą one zewsząd (treści różne, wesołe, smutne, szokujące etc.). Info o ogłoszeniach (tekst do nich) pojawiło się na 1 stronie, wystarczyło na nią zerknąć, choć na tę jedną, jedyną stronę. Nie rozumiejąc tego (zawartość 3 postu), z czym się liczę, że i tak być mogło również mogłaś dopytać, o co mi w tym wpisie biega.
Ten miecz jest obosieczny i, uwierzysz, czy nie, poczuwam się do winy. Naprawdę nauczyłaś mnie rozumu.
Ja też, jak widać na załączonym przykładzie muszę przeprosić, że nie wiem wszystkiego, bo co jak co ale nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
Zdania, by nie wciągać obcych w spory nie rozumiem ale nie muszę.

Posted

[quote name='Marcepan']to jeszcze krótko.
nie pisałam, że sobie czegoś nie życzę, bo dowiedziałam się po fakcie. ogłoszenia poszły.
naprawdę nie śledziłam tego wątku 24 godziny na dobę.
to co będę pyszczyć, skoro mleko się wylało, a przecież liczył się pies.
cytujesz moje słowa, gdzie piszę, że jestem zielona w temacie.
żeby sobie czegoś nie życzyć, musiałbym wiedzieć, co mnie czeka.
Wy na pewno wiecie, jak takie ogłoszenie działa, dla mnie to był szok.
uprzedzona, pewnie poprosiłabym o podanie tylko maila, może kupiłabym kartę z nowym numerem, nie wiem.

przepraszam, że nie wiem wszystkiego i ośmieliłam się napisać (spokojnie i na tyle grzecznie, na ile umiem), jak to wyglądało z mojej strony.
celowo - po wszystkim dopiero, bo mnie kłótnie - w czasie, kiedy los psa by niepewny - żenowały.

tak jak pisałam, nic o sobie nie wiemy. jestem odporna, ale wyobrażam sobie, że są ludzie, którym raz na zawsze odechciałoby się pomocy.

naprawdę podziwiam Wasze zaangażowanie i bardzo Wam dziękuję.
proszę tylko, weźcie pod uwagę, że są ludzie, dla których nie wszystko jest takie proste i oczywiste.

no i litości - nie wciągajcie obcych w Wasze spory :roll:MArcepan- ja nie widzialam żadnych kotni na wątku....do dziś, kiedy odezwała się Gameta..Wątek byl prowadzony w przyjaznej atmosferze i wspolpracy- nikt nawet Ciebie specjalnie nie angażował, nawet ja podawalam info, ktore wiedzialam od Ciebie ze wspolnych rozmow...
NA pewno nikt nie byl bezczelny a jesli niecierpliwil się, to tylko z troski o psa..nie bylo zadnych ukrytych celów i intencji...KAzdy pomagla jak umial i jak mogl- TY dzwwonilas do Pani, wkleilas nam fotki, my podzielilysmy się w miare mozliwosci praca, jaka moglismy wykonac, aby pomoc dla psa nadeszla...pojecie nie mielismy, ze watku nie czytasz i ze masz jakies problemy w zwiazku z ogloszeniami...zawsze podajemy takie dane kontaktowe, jakie nam są podawane,...zwykle jest to nr telefonu- nie bylo dotąd skarg-ja przynajmniej do tej pory nic o tym nie wiedzialam...
POwtarzam jednak- nie bylo zadnych klotni i nieporozumien...wszystko, co w takiej sytuacji się robi- zrobilismy...nic nowego i nic nadzwyczajnego...ale zrobilismy...nie rozumiem więc skad u Ciebie żal, że dysponujey Twoim czasem i kasą...:( ROzmawialam z Toba tak wiele razy- gdybys choc raz zasygnalizowala, ze cos Ci się nie podoba...cos jest nie tak, jak TY myślałaś...bez kłotni...po prostu- jestesmy ludźmi, nie maszynami...NA pewno nikt nie chcial Ciebie urazić i zupelnie nie rozumiem skad u Ciebie nagle takie myslenie..??
DLa nas tez liczyl i liczy się pies i nie wie jak moglas pomyslec nawet, ze jest inaczej..???Dostalam PW nad ranem z prosbą o pomoc i zareagowalam...i pozostali dokladnie tak samo...
Nie wiem tez co mialo oznaczać twoje ostatnie zdanie..???
cyt. "nie wciągajcie obcych w Wasze spory"..???
Kto kogo wciągal i w jakie spory..???Kto tu kogo zapraszal do klotni i sporow..????TU zebralismy się wszyscy w jednym celu- pomoc Kubusiowi, jakiego nam przedstawiłaś..i myslałam, ze kto, jak kto- ale Ty o tym wiesz i to widzisz...
WYobrazasz sobie, ze niektorym ludziom raz na zawsze mogloby sie odechciewac pomocy..a ja mysle, ze po doświadczeniach na tym wątku moga sie znaleźc ludzie, ktorym raz na zawsze moze się odechcieć pomagać....
Ja jestem juz uodporniona, ale było na watku kilka nowych osob..pewnie kompletnie nie rozumieja o co chodzi...
Bardzo się ciesze, ze KUbuś znalazł domek- czekalam na info odkąd mi o tym powiedzialas, choc prosilas, zeby o tym nie pisac na watku, bo wtedy ludzie przestana pomagac....dziś juz wiemy wszyscy i zapewniam, ze wszyscy rownie mocno sie cieszymy...pewnie nawet CI sie cieszą, którzy uważali, ze moze jednak psa w takiej systuacji jak Kubus lepiej byloby uśpić....
Pozdrawiam serdecznie i życze Kubusiowi jak najpiekniejszego nowego Zycia w nowym domku:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...