fantomas jak bonie dydy Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 dziewczyny, dajcie już sobie spokój (aż mnie korci, by coś dopisać, ale pewnie forum zablokujecie "ciętymi" ripostami) Ruduś będzie chodził na pole, nie na podwórko. będzie szczęśliwy. i tyle. wiem, kto to jest marcepan. 100% gwarancji. Quote
Ellig Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 [quote name='majqa']Błahahaha...Czytanie ze zrozumieniem. Zwrot klucz, którym wielu uważa, że załatwi wszystko. Otóż, nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem Gameto: Cytuję z 1 postu: "kopiuje z forum miau: info z 25.2 "kopiuje z forum miau: info z 25.2 tak jak w tytule. (...) pani płakała i powtarzała w kółko: niech pan to zrobi, panie doktorze, ja pana błagam. (...) odroczenie wyroku: tydzień. mam wszystkie namiary, szukam mu chociaż domu tymczasowego, zapłacę za karmę, jak długo będzie trzeba. dowiozę na swój koszt do paruset kilometrów. (...)." info z 26.2 (...) a może znacie kogoś, kto jest aktywny na Dogo i tam mógłby dać ogłoszenie? albo kogoś, kto w Trójmieście znajduje DT dla psów? będę go utrzymywała, jak długo będzie trzeba."" Tylko z racji rozpaczliwego tytułu weszłam na wątek. Nie znając ludzi z pomorskiego wysłałam PW, w tym o jedno za dużo - do Ciebie, za co szczerze przepraszam. Byłaś tym oburzona ale uwierz, błędu nie powtórzę. W wiadomym poście odniosłam się do pójścia drogą maksymalnego zabezpieczenia psa, czyli podwiezienia go do Lilki (Nie wiemy, co tej pani może przyjść do głowy, a że może... historia pokazuje. Kontakt z panią mnie nie uspokaja. Będzie miała gorszy dzień i dokończy sprawę.). Nie rządzę się pieniążkami Marcepan, ani też jej czasem. Ośmieliłam się zasugerować to, co zasugerowałam z racji złożonej przez nią deklaracji (transport, karma, utrzymanie). Jeśli mowa o mojej kieszeni, bo do niej się m.in. odwołujesz, sugerując jakoby celowe zamilczenie. Nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o wspomaganie zwierzaków kieszenią (marną, bo marną) i fantami. Liczebność moich zwierzaków nie daje mi szansy bym mogła pozwolić sobie na większą pomoc. Deklaracji bez pokrycia nie złożę. Co zrobiłam natomiast na odległość poza porozsyłaniem PW? Wyręczając założycielkę wątku zrobiłam podsumowanie całości, tekst do ogłoszeń, same ogłoszenia, ściągnęłam Polubek, dzięki której są banerki i plakat ogłoszeniowy. Bardzo mi przykro, że mogłam tylko tyle. Marcepan to co piszesz i robisz jest po prostu zenujace!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zajelas czas powaznym osobom, ktore maja pod opieka po kilkanascie zwierzat, pracuja, maja swoje zycie i problemy. Pomimo tego zjawily sie na tym watku zwabione przez Ciebie rozpaczliwym glosem o pomoc. Szkoda czasu na "bicie piany", zwierzaki czekaja. Mam tylko nadzieje ,ze psiak jest bezpieczny i ze zobaczymy jego zdjecia w nowym domu. Quote
Ellig Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 fantomas jak bonie dydy napisał(a):dziewczyny, dajcie już sobie spokój (aż mnie korci, by coś dopisać, ale pewnie forum zablokujecie "ciętymi" ripostami) Ruduś będzie chodził na pole, nie na podwórko. będzie szczęśliwy. i tyle. wiem, kto to jest marcepan. 100% gwarancji. Krakow slynie z "Dzikiego pola" i pol golfowych....Szczesliwy Radus:) Powodzenia piesku:) Quote
Hotel KADIF Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Majga! Nawet nie chce mi się pisać.... Po prostu ręce mi opadły! Kolejna walka o życie psa zmieniła się w walkę miedzy ludźmi!! Jakoś nikt nie chce słuchać co piszesz i po raz kolejny czytać cytowanych przez Ciebie wypowiedzi z wątku. Przykre, bo może daliby sobie spokój! Kochani pies już ma dom! Czyli szczęśliwe zakończenie i proszę nie klepcie bez sensu w klawisze ... Tyle psów czeka!:roll: Quote
majqa Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Mam nadzieję, że uda też się psiakowi, na którym tak Ci zależy, a jest w identycznej sytuacji. :-( A tutaj czas na zmianę tytułu!!! :-) Ten krzyczy okropieństwem. Quote
Ellig Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Pora na zmiane tytulu, po co straszyc ludzi. Osobiscie bede tu zagladac, zeby zobaczyc zdjecia szczesliwego psa :) Quote
majqa Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Byłoby miło zobaczyć takie fotki. Pychola ma ciuuudnego. :loveu: Quote
EVA2406 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Bardzo się cieszę, że Kubuś żyje i będzie miał, miejmy nadzieję, cudowny domek. Smutno mi tylko, że atmosfera na wątku mocno się zagęściła. Nie wiem co stało się z gametą..................ten napastliwy ton.................za co??????? A podawanie danych w ogłoszeniach................no cóż.................chyba normalne. Ja też miałam różne telefony, mniej lub bardziej wybredne, a że chodziło o koty i to często czarne musiałam być szczególnie czujna. Jeśli ktoś decyduje się na taką działalność musi być świadomy pewnych zagrożeń. Jednak przede wszystkim liczy się cel..........................życie i szczęście zwierzaczków. Quote
Izis1984 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Jak swiat swiatem.... no, w zasadzie internet, internetem od zawsze na forach robil sie dym i rodzily nieporozumienia. Jak ktos slusznie napisal, nie znamy sie a do tego kazda z nas ma inną forme wypowiedzi, inaczej ubiera ją w znaki interpunkcyjne i to co dla jednego jest żartem moze zostac odebrane przez drugiego jako atak. Nie ma sie co cytowac, bo tym i tak niczego nie zmienimy. Kubutek ma dom a to sie liczy. Tu, na dogo, jest mnostwo emocji bo nie jestesmy tu dla rzeczy ale zywych zwierzat. Marcepan, nie dziw sie nam. Ten pospiech w sprawie mamy we krwi, znamy mozliwie najgorsze scenariusze. Przed naszymi oczami zdarzają sie najgorsze tragedie z psami w roli głównej. Mozemy byc "lekko" (?!!) przewrazliwione na punkcie szybkiej akcji bo czesto jeden dzien czy dwa decydują tu o zyciu lub śmierci. Nie potrafimy juz zakladac, ze bedzie dobrze albo machnac reka na sprawe i pomyslec "bedzie co bedzie". Ktos juz wczesniej napisal, tylko nie pamietam czy tu czy na innym watku, ze dogo ma do siebie to dziwnego, ze zawsze klotnie polegają na udowadnianiu jedno-przez-drugie, ze ktos chce dobra psa BARDZIEJ albo LEPIEJ a przeciez to nieprawda :roll: Wszyscy jestesmy tu w jednym celu. Kubusiu- szczesliwego zycia! No i liczymy na fotki bo znowu bedzie afera, ze jakis pies zniknal bez sladu :diabloti: Quote
gonia66 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Ellig napisał(a):Pora na zmiane tytulu, po co straszyc ludzi. Osobiscie bede tu zagladac, zeby zobaczyc zdjecia szczesliwego psa :) Ja równiez i mysle, że kazda z nas...bo przecież tak to już jest na tym naszym dogo...zwykle kochamy tych, ktorym pomagamy:):) Quote
polubek Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 wróciłam po pracy i zajrzałam do Kubusia a targały mną jednocześnie i strach i nadzieja że dowiem się czegoś co mnie ucieszy. i ucieszyło mnie że Kubuś znalazł dom. gwoli wyjaśnienia zarzutów Gamety: [quote name='gameta']Jesteście wprost fantastyczne w kierowaniu życiem innych i mówieniu im co mają robić. Szkoda, że same siedzicie tak daleko, bo jak byscie były bliżej, to dopiero byście pokazały co? Dajecie piękną nauczkę takim osobom jak Marcepan, że nie warto pomagać a już broń bóg przez dogomanie, bo tylko można się nasłuchać obelg i złośliwości pod swoim adresem. Brawo !!! dlaczego tak uważasz? nikt niczyim życiem nie kierował i nie kieruje. gdzie były te złośliwości i obelgi bo ze trzy razy przeczytałam i nigdzie nie znalazłam żadnego słowa które można by podciągnąć pod złośliwość czy obelgę. to że napisałam taki post jaki napisałam (post 205) to nic więcej jak strach przed najgorszym co mogłoby spotkać Kubę. żadne zwierzę nie jest tak perfidne i wyrachowane jak człowiek. nie wystarczały mi informacje, "jestem w kontakcie z panią", "dalej czekam" bo czekać to ja sobie mogę na.... pamiętam swoje pierwsze posty na jednym z głośnych wątków i kiedy wyraziłam swoją opinię że może nie tak agresywnie że tak się nie powinno mało nie dokonano na mnie licznczu. jak to nowa osoba zaledwie kilka postów więc co ja wiem? zapewne ....... jakoś nie miałam wtedy poparcia na dogo, nikogo nie znałam i zaczęłam sama na własną rękę przebijać się. [quote name='gameta']Nie, dzień mam świetny - widzę stek nakazów i żądań w stosunku do Marcepan i ani jednego słowa "dziękuję" pomimo, że napisała o pokryciu dodatkowo kosztów weta. Świetnie jest rozkazywać komuś, nie licząc się z tym, że ma swoje sprawy i swoje życie a mimo to robi WSZYSTKO co jest możliwe dla jakiegoś obcego psa. Marcepan, jak dla mnie robisz więcej niż wszystko - nie zwracaj uwagi na ich wszystkowiedzące teksty... wskaż mi miejsce gdzie są te nasze wszystkowiedzące teksty? nasze obawy i strach o życie Kubusia. to że chciałyśmy wiedzieć co się z nim dzieje? to są według Ciebie te teksty? Hola moja droga nie zapominaj się. Każdy z nas stara się jak może w miarę swoich możliwości nieść pomoc dla jak to określiłaś "jakiegoś obcego psa". dla Kuby. [quote name='gameta']Zacznijcie czytać ze zrozumieniem - to co piszecie jest dokładnie napadnaiem na Marcepan i dysponowaniem JEJ czasem i JEJ pieniędzmi - żenujące, ale fakt, patrząc szeroko po wątkach tylko tyle potraficie - szczególnie ty Goniu :p Skoro jasno jest napisane, że kontakt z domem tego psa jest utrzymywany, to ja nie widzę powodu, dla którego należałoby wozić psa do Słupska jeśli za chwilę byc może będzie dom w Gdańsku. Kto będzie pokrywał koszty transportu w te i nazad? Bo jak było pytanie kto wspomoże na hotel to dziwnie umilkłyście wszystkie - jak zwykle, prawda? I jeszcze raz ci powtarzam Goniu, że nie ty będziesz mi dyktować, gdzie mam się wypowiadać :p gdzie dysponowałyśmy czasem Marcepan i Jej pieniędzmi? sama złożyła deklaracje sprawdziłam to też na miau na wątku nikt tego na Niej nie wymuszał. Gameto pojawiłaś się na początku wątku zrobiłaś kocioł i teraz znowu to samo. chyba lubisz robić dym? czy spamowaniem nazywasz wysłanie pw z prośbą o pomoc? czy to nasza wina że jesteś z okolic gdzie toczyła się cała akcja? na przyszłość dobrze wiedzieć że lepiej nie prosić Cię o jakąkolwiek pomoc bo spotkać się może to ze złośliwością z Twojej strony. możesz być pewna że jeżeli kiedykolwiek dostanę coś od Ciebie też dla przypomnienia wkleję link z regulaminem. [quote name='Marcepan'].......... zalogowałam się na Waszym forum, żeby łatwiej było o informacje. a Wy, nie pytając mnie o zdanie, podałyście moje dane (telefon, mail i gg) na kilkudziesięciu portalach ogłoszeniowych i w nie wiem ilu ogłoszeniach. odbieram idiotyczne wiadomości od dzieci neo, jakiś facet mi naubliżał przez telefon, że chcę uśpić psa, dostaję oferty kredytów i zupełnie jałowe słowa pociechy. zafundowałyście mi niezłą jazdę. dysponujecie moim czasem, wydajecie mi polecenia... post Polubek (205) odebrał mi jakąkolwiek chęć kontaktów na dogomanii. ale to wszystko naprawdę nieważne, ważne, że się udało, a właściwie nie miało prawa. dziękuję Wam. Gameto, Tobie też dziękuję - za rozsądek i wyważenie, i wsparcie poza forum. Kubuś będzie miał na imię Ruduś. szczęśliwego życia, Rudusiu! odniesienie do powyższego cytatu http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=108234 Marcepan dobrowolnie podałaś swoje dane na Miau a naszym błędem było to że zostały one przez inną osobę tu przeniesione i że nikt z nas nie pomyślał żeby osobiście prosić Cię o zgodę na umieszczenia ich w ogłoszeniu. za to ze swojej strony przepraszam bo robiąc to ogłoszenie-plakat nie pomyślałam o tym. Na przyszłość nauczka żeby nie umieszczać danych kontaktowych jeżeli nie będę miała czarno na białym na papierze podpisanej zgody osoby na którą ma być kontakt. tak naprawdę Marcepan to że Twoje dane kontaktowe zostały podane w ogłoszeniach to nikt nie ujawnił żadnych twoich osobowych. wszyscy odnieśliśmy się do postu w którym była mowa aby podawać na Ciebie. Te same dane bez problemu znalazłam w sieci i nie są nigdzie zastrzeżone są wypisane jawnie. (niemniej jest mi niesmacznie i przykro że otrzymujesz obecnie takie telefony jak tu napisałaś.) jednak tego linku który znalazłam z Twoimi danymi nie podam bo znowu może paść tekst że nie spytałam Cię o zdanie czy mogę to zrobić. uff to byłoby na tyle ode mnie w skrócie jeszcze raz na koniec piszę że bardzo cieszę się że psiak ma nowy dom i to tak szybko. Quote
Ellig Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Polubek a ja ci dziekuje za wielka robote i czas jaki poswiecialas na zrobienie plakatow i ,ze zawsze mozna na Ciebie liczyc.:) Zajrzalam z nadzieja na zdjecia Kubusia -Rudusia w nowym domu........................... Quote
irenaka Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Przeczytałam cały ten wątek i pojąć nie mogę, dlaczego kolejny raz przy okazji pomocy dla psa tak potwornie można sponiewierać ludzi którzy chcą pomóc. Jestem chyba zbyt stara, mam inną psychikę i wychowanie i dlatego pomoc dla psa nigdy nie będzie usprawiedliwieniem dla takich zachowań. Pomoc owszem, ale nie za cenę niszczenia i obrażania ludzi:-(. Chylę czoła przed dziewczynami:loveu: które tak szybko zareagowały na apel i gorąco proszę, aby się nie zrażały. Polecam się też pamięci, bo jestem z Krakowa. Gdyby DS się zgodził na moją wizytę, to chętnie odwiedzę Kubusia w nowym domu i zrobię parę fotek, aby ucieszyć klika osób na tym wątku. I tak na marginesie sporów. Po jednym z ogłoszeń mojego psa zamieszczonego przez Majqę w internecie usilenie dobija się do mnie pewien wielbiciel:diabloti:. Zastanawiam się, czy zrobić Izie awanturę;) o to ogłoszenie, czy może przesłać wielbicielowi moje zdjęcie? Wybiorę chyba opcję nr 2 bo po poznaniu mojego oblicza wyparują mu amory z głowy:evil_lol:. Quote
majqa Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 irenaka napisał(a):(...) Po jednym z ogłoszeń mojego psa zamieszczonego przez Majqę w internecie usilenie dobija się do mnie pewien wielbiciel:diabloti:. (...) może przesłać wielbicielowi moje zdjęcie? Wybiorę chyba opcję nr 2 bo po poznaniu mojego oblicza wyparują mu amory z głowy:evil_lol:. Padłam. :evil_lol: Podpowiem, ślij zdjęcie ale ja spodziewam się skutku przeciwnego niż opisany. W razie potrzeby zarekomenduj mnie wielbicielowi. Spokojnie sobie poradzę. Ponieważ rozbudziłaś moją wyobraźnię... Czekam z niecierpliwością na szczegóły tej historii (czyli telefoniczną pogaduchę). :lol: Quote
irenaka Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 [quote name='majqa']Padłam. :evil_lol: Podpowiem, ślij zdjęcie ale ja spodziewam się skutku przeciwnego niż opisany. W razie potrzeby zarekomenduj mnie wielbicielowi. Spokojnie sobie poradzę. Ponieważ rozbudziłaś moją wyobraźnię... Czekam z niecierpliwością na szczegóły tej historii (czyli telefoniczną pogaduchę). :lol: Jak możesz:obrazic:, to jawna próba odbicia mi chłopa ( o ile to chłop);). Nic z tego, poczekam tylko na sprzyjające temperatury, wskakuję w nowe bikini i czekam na reakcję:-). Nie ma bola, żeby moje wystające tu i ówdzie sadełko nie zrobiło odpowiedniego wrażenia:roflt:. Quote
Cajus JB Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Od dłuższego czasu nie ma mnie na wątkach i zaczna mi to przeszkadzać. Ostatnio słowo pomoc równa się słowu różnica zdań co prowadzi do kłótni. Jesteście kobietami i wiem jak bardzo emocjonalnie podchodzicie do tego co robicie. Pisząc wśród tylu kobiet trzeba umieć ważyć słowa. Czasami jedno, źle zrozumiane wywołuje lawinę, którą trudno zatrzymać. Efektem jest to, że zostają pewne niedomówienia, które widać potem na innych wątkach. Codzienne obowiązki, tysiące psów, które trzeba ratować, ciągle życie przed komputerem i na telefonie. Do czego zmierzam. Trzeba czasami dać upust emocjom. Każdy tego potrzebuje. Ważne aby nie wpływało to na wzajemne relacje bo różnica zdań nie oznacza różnicy poglądów. Cel jest zawsze ten sam. Pomoc. Drogi mogą być różne. Nie wolno z nich jednak zbaczać bo może się okazać, że czasami osoba, która stanie się wrogiem lub osobą z którą nie chcemy rozmawiać może nam najwięcej pomóc. Pomóc uratować życie zwierzęciu. Drogie Cioteczki. Jak zawsze organizacja wspaniała co tylko dowodzi, że to forum potrafi działać. A to, że stało się jak stało powinno zostać wykorzystane przez wszystkich jako nauka. W końcu jako ludzie uczymy się codziennie aby pomagać lepiej i sprawniej. Przepraszam za przydługi post. Tak mnie naszło. Cieszę się, że Kubuś/Ruduś ma dom. Quote
Ellig Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 "Cieszę się, że Kubuś/Ruduś ma dom." Gdzie jestes Rudus? Pokaz sie nam prosze! Co u ciebie ? Jak sie czujesz w nowyn domku? Quote
Kar0la Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Nie wiadomo czy Ruduś już dojechał do nowego domu. Quote
gonia66 Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Ellig napisał(a):"Cieszę się, że Kubuś/Ruduś ma dom." Gdzie jestes Rudus? Pokaz sie nam prosze! Co u ciebie ? Jak sie czujesz w nowyn domku?KUbuś jest caly czas z Panią..do krakowa jedzie w poniedzialek...mam nadzieje, ze Marcepan nam opisze jak przebiegla podroz i jak wrazenia z nowego domku...:) Quote
majqa Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Szkoda, że tytuł wątku wciąż straszy. Goniu, Ellig, gdyby były jakieś wieści o psiaku dajcie mi znać na PW, proszę. Quote
Ellig Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Gdzie tan domek , tym razem prosimy o konkrety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Ellig Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Gdzie ten domek , tym razem prosimy o konkrety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Cajus JB Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Jak tam Ruduś? Szykuje się Chłopak do drogi? Quote
Ellig Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='majqa']Szkoda, że tytuł wątku wciąż straszy. Goniu, Ellig, gdyby były jakieś wieści o psiaku dajcie mi znać na PW, proszę.[/QUOTE] Nie ma wiesci, zero informacji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
luta4 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Jestem zainteresowana losem Kubusia co z nim sie dzieje Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.