susy Posted October 27, 2003 Posted October 27, 2003 Moji sąsiedzi niedawno kupili sobie malamutkę,przez chwilę była kochanym pieskiem dopóki nie zjadła pani domu kapci.Wtedy postanowili , że zbudują psu kojec, kiedy to usłyszałam to się bardzo zasmuciłam bo jestem wielką przeciwniczką kojcow.Moji dalsi sąsiedzi też mają malamutkę ale już od dawna i też czymają ją w kojcu.ale ten kojec jest wielkości dwupokojowego mieszkania, jest zadaszony , ma dużą szczelną budę. Właściciele tego psa b.dużo z nim biegają a na noc zabierają go do domu i jak wychodzą gdzieś to też go zabierają. Kiedy zrobiło się zimno i deszczowo to już wogóle go zabrali do domu i będzie tam aż do wiosny. No i takie coś rozumiem. więc kiedy mój sąsiad powiedział, że zbuduje psu kojec to pomyslałam właśnie o takim z ocieploną budą na zimę. a tu jednak przykre rozczarowanie kojec jest wielkości 2m na 2m, bez zadaszenia ma tam się zmieścić jeszcze buda jestem bardzo rozczarowana. Nie wiem co mam powiedzieć sąsiadowi, żeby to zmienił. Pomcy co mam robić? wiem, ze jeśli będą trzymać tego psiaka w tym kojcu i nie będę mogła nic zrobić to będę zmuszona zadzwonić do towarzystwa opieki nad zwierzętami a wiem, że będzie tojuż wtedy ostateczność i moje dobre kontakty z sąsiadami legną w gruzach. POMOCY Quote
susy Posted October 27, 2003 Author Posted October 27, 2003 PRZYKROMI,ŻE MOJA HASZCZKA ŚPI SOBIE SMACZNIE NA KANAPIE WŚRÓD PODUSZEK A JEJ NAJLEPSZA KOLEŻANKA MUSI MOKNĄĆ NA DESZCZU W NIEWYGODNYM KOJCU Quote
susy Posted October 27, 2003 Author Posted October 27, 2003 Ja wiem,że niektóre haszczaki nie cierpią przebywać w domu ale moja to nawet na podłodzesięniepołoży bo takajest wygodniarka i ta malamutka to też domatorka ale to nie o to chodzi tylko o to,że oni z tym psem prawie wole nie chodzą na spacery , dawniej mógł chociaż biegać po ogoodzie a teraz biedaczysko całe dnie spędza w kojcu Quote
dafodil Posted October 27, 2003 Posted October 27, 2003 to smutne ale tacy są własnie niektórzy ludzie. mój iwan ma kojec gdzies tak 2 na 3 z budą na zewnatrz i zadaszony zamykam go tam na noc bo niechce aby spał gdzies na błocie bo jak był młodszy to niechciał spac w budzie wolał sie położyc gdzies na ziemi. teraz juz sie przyzwyczaił i spi sobie w budzie ale ja tez jeszcze z przyzwyczajenia zamykam go na noc.Natomisat dzien spedza biegajac i przekopując podwórko. Quote
basia Posted October 27, 2003 Posted October 27, 2003 Zależy ile czasu pies ma spędzać w takim kojcu, ale przyjmuje się, że nie powinien być on mniejszy niż 12 m kwadratowych. Moje psy mają mniejszy, ale spędzają w nim tylko noce, więc myśle, że jest ok :wink: Susy, jeżeli zrobią w końcu budę upewnij się, że jest wypełniona na zime słomą!!! To ważne. Quote
dafodil Posted October 27, 2003 Posted October 27, 2003 moja buda jest drewniana dwu warstwowa i wsrodku z izolacją z styropianu ale zrobiłem to raczej z mysla o lecie i upałach :D Quote
Nat Posted October 27, 2003 Posted October 27, 2003 Moja Aqua tez spi w kojcu i bardzo to lubi, kojec zadaszony, z drewniana podloga, buda itp.. i wcale nie uwazam, ze ci, co trzymaja psy na zew. sa bezduszni.. Quote
dafodil Posted October 27, 2003 Posted October 27, 2003 zgadzam sie całkowicie i wydaje mi sie że jezeli pies spi cały czas na dworze to ma czas na zmiane futerka na zimowe i mrozy krzywdy mu nie zrobią. Quote
susy Posted October 27, 2003 Author Posted October 27, 2003 ZGADZAM SIĘ Z WAMI CAŁKOWICIE ALE PIES ZAMKNIĘTY 24 GODZINY NA DOBĘ W KOJCU 4M KWADRATOWE I TO BEZ ZADASZENIA CHYBA NIE JEST ZBYTNIO SZCZĘŚLIWY ! Quote
PaYooK Posted October 31, 2003 Posted October 31, 2003 ELO!!! moje stadko 7 sztuk beda mialy kojce 4x2m i wysokosc kolo 1,80m a do tego wybieg kolo 1000 m2... w kojcach beda mialy budy wylozone sloma badz sianem... moje psy mieszkaly w domku przez 1,5 roku a od lutego tego roku spia na dworze tzn w budzie i jak je bralem do domku szczegolnie te co mieszkaly prze 1,5 r to pokrecily sie po mieszkaniu i chcialy wyjsc na dwor... Quote
susy Posted October 31, 2003 Author Posted October 31, 2003 zabieram tego psa kied tylko mogę ale ciężko mi iść samej z dwoma szalejącymi psiakami Quote
PaYooK Posted November 6, 2003 Posted November 6, 2003 ELO!!! to mozesz chodzic z jednym psem najpierw i z drugim psem pozniej na spacerek... ja chodzilem ze swoimi psami na spacer po 2 psy na osobe a czasami sie zdarzalo ze z cala 4 chodzilem na spacerki i nie bylo tak zle ;) Quote
Cobra Posted November 9, 2003 Posted November 9, 2003 czasem nawt z 2 wyjs na spacer jest ciezko znajoma poszla do lasu z 2 doroslymi i 7 szczeniakami husky o boze co to byla za jazda nie wiedzialem kto z kim wyszedl ona z nimi czy rodzinka z nia hehehehe:P Quote
iceangel4444 Posted November 19, 2003 Posted November 19, 2003 ELO!!!moje stadko 7 sztuk beda mialy kojce 4x2m i wysokosc kolo 1,80m a do tego wybieg kolo 1000 m2... w kojcach beda mialy budy wylozone sloma badz sianem... moje psy mieszkaly w domku przez 1,5 roku a od lutego tego roku spia na dworze tzn w budzie i jak je bralem do domku szczegolnie te co mieszkaly prze 1,5 r to pokrecily sie po mieszkaniu i chcialy wyjsc na dwor... Pay jak sie zachowywaly psiaki, nie chcialy wejsc do domu, niewyly zeby je wpuscic ? Quote
PaYooK Posted November 19, 2003 Posted November 19, 2003 ELO!!! ice szybko sie przyzwtczaily ;) nie bylo wycia ani nic Quote
iceangel4444 Posted November 19, 2003 Posted November 19, 2003 Moj Shagari strasznie wyje jak chce wejsc do domu, to wina mojej mamy bo nie chce zeby skakal po drzwiach, i Ty maiales wtedy 7 a ja mam jednego i sie mu nudzi - jak myslisz ? Quote
wiosna Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 co to wogole jest ze sadyzm trzymac psy na dworze.. ??!! no nie.. ehh.. [malo brakuje zeby napisac ze sadyzm z nimi biegac i je meczyc... ] przeciez psiaki trzymane na dworze maja w porzadku... co do brania psiaka na spacerki - po co masz chodzic z dwoma i miec 'powyrywane' rece..? nie mozesz wziasc psiakow i zapiac do roweru ?? nie wiem.. pobiegac.. cokolwiek.. zrobic im trening ? to psiak sasiada wroci i pojdzie spac i nie bedzie mu potrzebne wiecej miejsca niz buda... pozdr Quote
basia Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Będąc ostatnio u weta, napomknęłam coś o tym, że moje psy mają w budach słomę. Bosze..... ale mi się od niego dostało!! Strasznie mnie opr.... i kazał natychmiast usunąć słomę, twierdząc, że buda powinna być pusta, bez słomy czy siana, bo inaczej pies może nabawić się odparzeń i uczuleń :-? Mówiąc szczerze nie zgadzam się z jego twierdzeniem i słoma pozostała w budach. Co wy myślicie, bo ja jestem mocno zaskoczona :o Quote
PaYooK Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 ELO!!! moje psy od ponad 2 lat jezdza w przyczepie wylozona sloma i zadnych odparzen nie bylo, wiec weta teza jest dziwna :wink: Quote
susy Posted November 21, 2003 Author Posted November 21, 2003 oba normalnie psiaki mają po pół roku no więc nie specjalnie się słuchają a co dopiero przy rowerze . Pozatym mój kochany sąsiad ostatnio wymyślił, że nie mogę wychodzić z jego psem bo jego sunia nie może mieć dwóch właścicieli. Tłumaczenie nic nie pomogło i pies został zamknięty na kłudke. Biedaczysko cały czas siedzi w kltce i żałośnie wyje nawet raz dziennie z nim nie wyjdą a karmią go kaszą z chlebem. Quote
susy Posted November 21, 2003 Author Posted November 21, 2003 aha czy ja gdziekolwiek napisałam, że to sadyzm zostawiać psa na dworze ????!!!!!!!!!!!!!!!nie uważam tak!!!!!!!!!!!!!!Jeśli pies ma odpowiednie warunki {odpowiednio dużo ruchu, odpowiednie jedzonko i przyzwoitą budę } to wszystko jest ok.Moja sunia mieszka w domu bo to jest niezwykle wygodniacka suka, która innego miejsca niż łużko czy najwygodniejszy fotel poprostu nie uznaje. Kiedy chce być na dworze to jest a kiedy chce spać na fotelu to śpi i ja nie widzę problemu Quote
wiosna Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 nom.. co do slomy w budach - to ona jest jaknajbardziej w porzadku, nawet nie dlatego ze jest psu cieplo, bo naszym ot to akurat roznicy raczej nie robi, ale troszke pewnie miekciej i wygodniej ;)) poza tym sloma nie wchlania duzo wody i jak np pada dlugo to psiak nie ma syfu w budzie [tak jak to jest w przypadku siana, kocyka czy innych takich]. a psiaki przeciez wszystkie prawie sie lubia bawic sloma jak im sie ja wrzuca tam.. ;))) nie no.. susy.. doslownie tego nie napisalas, ale tak to mniej wiecej zabrzmialo. sorka za 'ostra krytyke' ale psiak na dworze w kojcu to naprawde nic zlego. jezeli sasiad jest jaki jest, nic na to nie poradzisz.. mozesz tylko starac sie jakos mu wytlumaczyc zeby Ci dawal psiaka na treningi, ale teraz tak czy sieak jest za wczesnie [oba maja po pol roku jesli dobrze przeczytalam..] piszesz: "odpowiednio dużo ruchu, odpowiednie jedzonko i przyzwoitą budę " no i tutaj jest kwestia sportna... ja nie jestem po stronie sasiada[jezeli to co piszesz jest faktem], ale ruchu to jeden powie ze 2km dziennie, drugi ze 5 3x/tydzien a trzeci ze 50-100 co drugi dzien... jedzonko..? no psiaki polnocy to sobie raddza nawet na resztkach jakis, a liczy sie ze pies glodny nie siedzi... przyzwoita buda to dla mnie wogole zagadka... powiedz mi o co tu dokladnie chodzi bo nie wiem.. psom nie trzeba marmurowego schodka ani lampki przed wejsciem.. [wiem, przesadzam, to przenosnia jest] im wystarczy kilka pozbijanych desek.. i sie ciesza. zupelnie inaczej wyglada to z punktu widzenia osoby, ktora psiaka trzyma w domu, na lozkach, i pies nie uznaje innego miejsca... ja wogole nie wyobrazam sobie sytuacji 'pies nie uznaje'... to Ty decydujesz gdzie spi pies a nie pies.. [oczywiscie w pewnym stopniu, nie trzeba mu kazac spac na osmej plytce chodnika a nie na piatej... ] ale wybor lozko-podloga czy dom-kojec nalezy w 100% do czlowieka. nie chce tu rozpetac znowu wielkiej bitwy, ani nie uwazam ze trzymanie psa w malym kojcu bez ruchu jest dobre - uwazam ze dobrze ze sie ktokolwiek o to martwi. moze i bedzie ze sie czepiam czy cos, ale chodzi mi o sposob w jaki sie o tym tutaj pisze... przeciez koles nie bije psa, nie glodzi, nie wiem... nie straszy, nmie prowadzi walk psich ani nie obdziera z futra czy hoduje na nie albo do chinskiej restauracji... tak czy siak - mam nadzieje ze uda Ci sie przekonac sasiada do dawania psiaka na treningi jak podrosnie. powodzenia ;))) Quote
susy Posted November 22, 2003 Author Posted November 22, 2003 Przyzwoita buda to taka, która nie przecieka kiedy pada deszcz a takiej mój sąsiad nie ma. Przyzwoite jedzenie to napewno nie chleb z kaszą . Jak taki pies ma przetrwać zimę, w jaki sposób wytworzy sobie ochronne przed zimnem nie mając w pokarmie ani trochę tłuszczu i mięska? Psy północy owszem żywiły się resztkami ale jakimi? zawsze sobie coś upolowały. Mój sąsiad nie wyprowadza psa z kojca nawet na minute dziennie i ja nie przesadzam ale tak jest pies załatwia swoje potrzeby w kojcu i nikt tego nie sprząta. Narazie namawiam go do oddania psaw dobre ręce. Proponowałam,że znajdękogośkto go weżmie i zwróci koszty zakupu psa ale jak narazie to nie chce nawet słyszeć o tym. Kiedy nie ma ich w domu to ja zanoszę mu jedzonko ale o spacerze nie ma mowy bo założyli kłudke. Jeszcze raz z nim pogadam i powiem jeśli nie zmieni tego wszystkiego to ja oddam sprawe do TOZ i tak zrobię. Propo mojego psa to my go poprostu rozpieszczamy :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.