Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja Sonia nigdy nie przepadała za pieszczotami - od samego początku (mamy ją od 2-miesięcznego szczeniaka). Nigdy jej nie biliśmy, nie "bombardujemy" miłością, nie narzucamy się z głaskaniem, przytulaniem. Zawsze wolała zabawę w przeciąganie liny, gonitwy za piłeczką patykiem, zapasy.
Czy to już zawsze tak będzie? Czy taki już ma charakter i muszę zaakcpetować fakt, że nigdy nie będę miała w domu przytulaka? ;) Może z wiekiem nabierze więcej ochoty na przytulanki?
Jest szalenie przyjazna wobec wszystkich ludzi. Na spacerach łasi się do przechodniów - jeśli pozwalają, z radosnym skowytem liże ich po twarzach. Ludzie myślą, że to niesamowity pieszczoch ;) Wobec mnie czy męża nigdy się tak nie zachowuje...
Ostatnio zauważyłam, że polubiła, gdy... głaszcze się ją stopą :evil_lol: Merda wtedy ogonem i bardzo się cieszy :lol:
Przytula się do mnie wtedy, gdy chce wyżebrać coś z mojego talerza. Wtedy jest jedną wielką miłością :cool3: ale jeżeli się złamię i ją poczęstuję, następuje koniec przytulanek.
A ja tak zawsze marzyłam o pełnym czułości przytulaczku......
I tak strasznie ją kocham, jest urocza, b. posłuszna i mądra :loveu: ale czy mogę liczyć na jakąś zmianę w jej okazywaniu czułości? Jak myślicie?

  • Replies 67
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Behemot czytałam co napisałaś i widziałam przed oczami moją sunię :lol:
Ja Ci mogę napisać jak jest u nas, Koma ma już ok. 2,5 roku i do tej pory woli zabawę od pieszczot. Zachowuje się dokładnie jak Twoja, łasi się gdy czegoś chce, jak nie- to poprostu odchodzi. Nie lubi pieszczot i koniec. Oczywiście nie zmuszamy jej do tego, bo co to za przyjemność?
I przyznam że na początku też było mi z tego powodu trochę przykro bo marzyłam o psie pieszczochu a tymczasem mam psa który tego nie lubi :shake:
Teraz Koma jest trochę bardziej "przytulasta" ale to tylko dlatego że ma ciążę urojoną...
Nie wiem, może u Soni jeszcze coś się zmieni, ja wierzyłam że Komie też lecz tak się nie stało ;)

Posted

Koma napisał(a):

Nie wiem, może u Soni jeszcze coś się zmieni, ja wierzyłam że Komie też lecz tak się nie stało ;)


Buuuuu :placz:;) Ja chcę przytulaka!
Ale dlaczego ona tak lubi się pieścić z obcymi ludźmi, a ze mną nie? :confused:

Posted

Behemot napisał(a):
Ale dlaczego ona tak lubi się pieścić z obcymi ludźmi, a ze mną nie? :confused:

też się kiedyś nad tym zastanawiałam :hmmmm:
dla gości jest pieszczochem, dla okolicznych psiarzy też, czasem nawet dla obcych, napotkanych ludzi :roll: czasami normalnie jest mi głupio i przykro, innych by zalizała na śmierć a dla nas- olewka...:shake:
Może ktoś będzie umiał to wytłumaczyć ;)

Posted

Koma, nasze sunie to chyba jakaś daleka rodzina ;)
A wiesz, co jeszcze zauważyłam? Czasami udaję przed Sonią, że jestem pieskiem: liżę ją po łapkach i pyszczku, a wtedy ona odwzajemnia się buziakami w mój nos :lol: Może to jest jakiś sposob na to, by zaczęła okazywać czułość? ;););)

Posted

Z pieszczot, ktore Sonia to lubi, to chyba tylko poklepywanie po zadku ;) Ale i tak sama się o to nie dopomina...
Głaskanie po łebku toleruje, drapanie za uchem, pod brodą, po brzuszku - nie robią na niej żadnego wrażenia...

Posted

Behemot napisał(a):
Czasami udaję przed Sonią, że jestem pieskiem: liżę ją po łapkach i pyszczku, a wtedy ona odwzajemnia się buziakami w mój nos :lol: Może to jest jakiś sposob na to, by zaczęła okazywać czułość? ;););)

Może :lol: (tylko uważaj żeby Cię w nos nie ugryzła :lol: ) Może wtedy okazuje czułość tak po psiemu, a ja bym wolala żeby mi ją okazywała tak jak nieraz innym ludziom :lol: Albo nasze suńki myślą że mają nas tak na codzień i dlatego to nie robi na nich wrażenia :hmmmm:

Oj tak moja Komka lubi poklepywanie po zadku, tak się fajnie wtedy wygina i obciera :lol:
Inne pieszczoty też nie robią na niej większego wrażenia (niestety:placz: )

Najgorzej jest beczelna właśnie jak czegoś chce, to pięknie się przytula a jak już dostanie to ma mnie w nosie :lol: spryciula :lol: wie że mnie to rozczuli :razz:

Posted

Mój Oskar jak był szczeniakiem też wolał pobiegać i coś pogryźć niż usiąść obok kogoś i być głaskanym. Teraz ma 4 lata i tylko czeka na okazję aż ktoś podrapie go za uszkiem :lol: A jak już ktoś zaczyna to robić to później wpycha pyszczek pod rękę i się domaga więcej ;)
Nie pamiętam kiedy to się zmieniło i nie wiem czy u Sonii może jeszcze nastąpić taka zmiana. Napisałam to tylko po to, żeby było wiadomo, że taka zmiana jest możliwa :lol:
Też chcieliśmy, żeby się uspokoił i dał się pogłaskać, próbowałam mu pokazać, że to jest fajne, więc sadzałam go obok siebie i drapałam za uszkiem. Na początku strasznie się wyrywał, zawsze chciał gdzieś biec, nie usiedział w miejscu, ale chyba po kilku razach zauważył, że to jest fajne :lol:

Posted

Koma napisał(a):
Może :lol: (tylko uważaj żeby Cię w nos nie ugryzła :lol: ) Może wtedy okazuje czułość tak po psiemu, a ja bym wolala żeby mi ją okazywała tak jak nieraz innym ludziom :lol: Albo nasze suńki myślą że mają nas tak na codzień i dlatego to nie robi na nich wrażenia :hmmmm:


1. Na nos uważam. Już tak się wytrenowałam w unikach, że chyba zostałabym mistrzynią szermierki ;) BTW: to już i tak ogromny postęp, że Sońka w ogóle pozwala się pogłaskać, potarmosić, poprzytulać - wcześniej to było w ogóle niemożliwe. Gdybym sprobowała zbliżyć głowę do jej łebka, marny byłby mój los :diabloti:
2. To samo mi przyszło do głowy - dosłownie przed chwilą doszłam do wniosku, że być może nasze sunie są nieco "znudzone" naszą stałą obecnością, traktują ją jako coś oczywistego, a każdy inny człowiek to dla nich wielka atrakcja? Faktem jest, że kiedy czasami wracam po parogodzinnej nieobecności, Sońka b. się cieszy - chociaż chyba nie aż tak jak np. na widok mojej siostry, która nas odwiedza raz w tygodniu. Kiedy tylko siostra staje w drzwiach, Sonia tak skamla z radości i oblizuje ją po całej twarzy jakby pierwszy raz w życiu widziała człowieka :razz:

Posted

BORA napisał(a):
Mój Oskar jak był szczeniakiem też wolał pobiegać i coś pogryźć niż usiąść obok kogoś i być głaskanym. Teraz ma 4 lata i tylko czeka na okazję aż ktoś podrapie go za uszkiem :lol: A jak już ktoś zaczyna to robić to później wpycha pyszczek pod rękę i się domaga więcej ;)
Nie pamiętam kiedy to się zmieniło i nie wiem czy u Sonii może jeszcze nastąpić taka zmiana. Napisałam to tylko po to, żeby było wiadomo, że taka zmiana jest możliwa :lol:


Oby... oby! Znam psiury, ktore w dzieciństwie pod tym względem też były podobne do Sońki, a kiedy trochę podrosły, zamieniły się w wielkie pieszczochy... więc może jednak jest nadzieja? :lol:

Posted

A kiedy może nastąpić to "dorośnięcie"? :lol: bo może moja też sie jeszcze zmieni :lol:

Z perspektywy czasu widzę że Koma już się nie zachowuje jak kiedyś kiedy wogóle się pogłaskać nie dała, jednak mimo wszystko i tak nie jest pieszczochem :roll: Czasem ją wezmę na kolana (20 kg:cool3: ) i wcale się nie wyrywa jak zrobiłaby to kiedyś. Czasem lubi jak ją podrapię za uchem. Jednak nie jest tak wylewna w uczuciach jak np. pies cioci który na mój widok szaleje ze szczęścia :cool3:
I chyba na tym to jednak polega że może bardziej się docenia to co ma się rzadziej i dlatego my nie jesteśmy aż tak atrakcyjne ;)

A tak gdzieś czytałam że po sterylizacji sunie stają się pieszczochami :hmmmm:

BORA a jak Twoja Tora? Jest pieszczochem? ;)

Posted

Koma napisał(a):

A tak gdzieś czytałam że po sterylizacji sunie stają się pieszczochami :hmmmm:


O, to ja zaraz lecę wysterylizować Sońkę :cool3::cool3::cool3:
A tak poważnie: to są rózne opinie na ten temat. Ja z kolei słyszałam, że niektóre sunie po sterylce robią się bardziej niezależne. I bądź tu mądry, człowieku... :roll:

Posted

A moja Tora to jeszcze dzieciak ;) Ciężko powiedzieć na razie jaka jest, bo jeszcze czasami za rączki łapie jak się rozbryka, ale ogólnie to nie jest źle, bo czasami nawet usiedzi w miejscu i można ją pogłaskać.

A dzisiaj na spacerku wystraszyła się takiego traktorka, który jeździ i sypie piasek na chodnikach i tak zaczęła ciągnąć, że aż szelki się rozpięły i mi uciekła za blok :roll: Wystraszyła się i się tam zatrzymała, poszłam za blok, zawołałam ją, przybiegła i się przytuliła, nie chciałam już zapinać tych szelek więc ją wniosłam do klatki. Wbiegła do domu, wskoczyła na łóżko i nadal wyglądała na wystraszoną, więc usiadłam na łóżku, a ona podeszła i tak się przytuliła mocno do mnie i siedziałyśmy tak parę minut :loveu: Chyba moja Tora jest większym pieszczoszkiem niż wasze suńki :lol:

Posted

:-( Nie wiem co się dzieje...
Ona chyba się wtedy bardzo wystraszyła...teraz z nią wyszłam to szła cały czas przestraszona, ogon podkulony, cała się trzęsła i się nawet nie wysikała tylko mnie pociągnęła do klatki i teraz piszczy cały czas w domu...
Co ja mam teraz zrobić? Nigdy nie miałam takiej sytuacji

Posted

dziewczyny - a ja wam trochę zazdroszczę :eviltong:
moja sunia bardzo lubi pieszczoszki i głaski - ale za to trzeba stanąć na głowie, żeby zachęcić ją do chwili zabawy... :roll:

Posted

BORA napisał(a):
:-( Nie wiem co się dzieje...
Ona chyba się wtedy bardzo wystraszyła...teraz z nią wyszłam to szła cały czas przestraszona, ogon podkulony, cała się trzęsła i się nawet nie wysikała tylko mnie pociągnęła do klatki i teraz piszczy cały czas w domu...
Co ja mam teraz zrobić? Nigdy nie miałam takiej sytuacji


Ojej, Torunia biedna... Na pewno nie wynoś jej na dwór na rękach, nie rezygnuj z kolejnych spacerów. Na spacerach nie uspokajaj jej, zachowuj się jakby nigdy nic. Tora na pewno szybko zapomni o tamtym "straszliwym" wydarzeniu.

Posted

Eurasierka napisał(a):
dziewczyny - a ja wam trochę zazdroszczę :eviltong:
moja sunia bardzo lubi pieszczoszki i głaski - ale za to trzeba stanąć na głowie, żeby zachęcić ją do chwili zabawy... :roll:


Ja co prawda Soni nie zamieniłabym na żadnego innego pieska, ale chętnie wypożyczyłabym Twoją sunię - chociaż na parę godzin :lol::lol::lol:

Posted

Basco też jakimś nadzwyczajnym pieszczochem to nie jest. Najbardziej lubi masaż ciała i drapanie obiema rękami od pupki, przez grzbiet, kark, do uszu. Robi wtedy koci grzbiet i głowę wygina do tyłu:lol: .
Takie przytulanie, czy głaskanie, to średnio. Przynajmniej jest indywidualistą:eviltong:

Posted

Behemot napisał(a):
Ojej, Torunia biedna... Na pewno nie wynoś jej na dwór na rękach, nie rezygnuj z kolejnych spacerów. Na spacerach nie uspokajaj jej, zachowuj się jakby nigdy nic. Tora na pewno szybko zapomni o tamtym "straszliwym" wydarzeniu.

Jest chyba lepiej, ale nie do końca. Przyczyną może być ciągły pisk taki cichy na podwórku. Nie wiem skąd on jest, ale mnie też drażni, a psy może go jakoś głośniej słyszą, albo nie wiem...

Posted

BORA napisał(a):
Jest chyba lepiej, ale nie do końca. Przyczyną może być ciągły pisk taki cichy na podwórku. Nie wiem skąd on jest, ale mnie też drażni, a psy może go jakoś głośniej słyszą, albo nie wiem...


O, to na pewno! psy mają doskonały słuch, o wiele lepszy niż my!
(No chyba że Ci w uszach piszczy ;))

Posted

[quote name='BORA']Jest chyba lepiej, ale nie do końca. Przyczyną może być ciągły pisk taki cichy na podwórku. Nie wiem skąd on jest, ale mnie też drażni, a psy może go jakoś głośniej słyszą, albo nie wiem...
Staraj się odwracać uwagę. Kup jakąś ekstra zabawkę, zapoznaj psicę z nią w domu i od razu na spacerek, z zabawką oczywiście:p

Posted

To na pewno ten pisk...Nie wiem od czego on jest, ale to cały dzień tak piszczy. Kiedyś już tak piszczało. I to na pewno nie tylko ja go słyszę :lol: Ale niektórzy chyba tego nie słyszą :roll:
Ona czasami staje i nie chce iść, wtedy zaczynam ją wołać tak śmiesznie piszczeć, jakby ktoś to usłyszał to by się pewnie śmiał, zaczyna iść, daje jej smakołyka, ale średnio się z niego cieszy. Nad zabawką będę musiała się zastanowić ;)

Posted

Ufff...
Już po wszystkim. Przestało piszczeć i od razu inny pies :lol: Po schodach zbiegała zadowolona, machając ogonkiem :lol: A na spacerku biegała i skakała :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...