ALMA2 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Kochani jesteście, lezka się kręci w oku jak się czyta wasze opowieści.:p Ale ja widzę, że choć jak piszesz Balbinka to mały gryzak;) - to jednak swojego dinusia jeszcze ma (pamietam myju, myju Balbiki i jak prosiłas swoje TZ, żeby szybko przyniósł dinusia do towarzystwa ). No i takie Walentynki to tylko pozadrościć:loveu::p. Toć one są większe prawie od Balbinki. Quote
amica Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Wczoraj na podwórku przy ul. Składowej (obok Dworca Fabrycznego i Pl. Dąbrowskiego), na którym mieszkamy wraz z Balbinkaprzybłąkała się sunia typu Onek, bardzo młoda i bardzo ufna. Sunia jednak bardzo potrzebuje obecności człowieka, bo dopóki ktoś z sąsiadów był na dworze ze swoim pupilem to było dobrze. Była wesoła, biegała, bawiła się ze wszystkimi psiakami po kolei. Zjadła i wypiła wszystko co jej przynieśliśmy. Wraz z sąsiadami ustawiliśmy jej obok klatki w takich karton z poduszką w środku, żeby się w nim schroniła w nocy. Sunia intuicyjnie schowała się w pseudo budzie i grzecznie tam leżała, jednak nad ranem około 5 godziny zaczęła bardzo wyć i skamleć pod klatką. Nie mogłam już dłużej wytrzymać i zaczęłam błagać tatę, żeby zgodził się wpuścić sunie do mieszkania, żeby nie spędzała całej nocy pod klatką. Niestety tej nocy padał deszcz i sunia przemokła więc tym bardziej nie miałam sumienia jej tam zostawiać. W tj chwili gorączkowo szukamy jej właścicieli bo głęboko wierze, że ona się zgubiła. Jednak bierzemy poważnie pod uwagę, że trzeba jej będzie zapewnić dom tymczasowy lub hotelik. W tej chwili sąsiedzi oferują wsparcie finansowe na opłacenie ew. hoteliku dlatego problemem nie są pieniądze lecz odpowiednie miejsce. Bardzo proszę o pomoc w zorganizowaniu miejsca tymczasowego pobytu dla suni. Quote
amica Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Z dzisiejszej wizyty na działce fotek kilka: Balbisia w towarzystwie Benjego i naszej znajdy Vegi:) Quote
amica Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dziś minął rok jak Balbinka jest z nami:) :) :) Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jest z nami nasz skarbek:) Quote
amica Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 ALMA2 napisał(a):Kochani jesteście, lezka się kręci w oku jak się czyta wasze opowieści.:p Ale ja widzę, że choć jak piszesz Balbinka to mały gryzak;) - to jednak swojego dinusia jeszcze ma (pamietam myju, myju Balbiki i jak prosiłas swoje TZ, żeby szybko przyniósł dinusia do towarzystwa ). No i takie Walentynki to tylko pozadrościć:loveu::p. Toć one są większe prawie od Balbinki. Jestem dumna, że te dwie zabawki wytrzymały z nami równo rok:)! Zabawki są zabawki mega wytrzymałe, opłacało się w nie zainwestować, bo one są naprawdę odporne na ząbki i nadal piszczą:) Quote
Isadora7 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Balbinko gratuluję roku Nowego Życia. Wypiękniałaś bardzo. Quote
GoniaP Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Hej Balbisiu, życzę Tobie samych słonecznych dni w kolejnym nowym roku Twojego życia :) Quote
Monika z Katowic Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Słoneczne buziaki dla Balbinki z okazji rocznicy! I kwiaty dla kochanej Amicy - balbinkowego aniołka! Quote
amica Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Weekend nie należał do spokojnych. Balbinka nie zaakceptowała jak na razie naszej tymczasowiczki i w sobotę doszło do ostrego kotłowania się dziewczyn. Vega po dwóch tygodniach poczuła sie na tyle bezpiecznie i pewnie w naszym domu, że nie dała sobą pomiatać Balbinie :/ Sterylizacja Balbinki planowana była na 31.03. ale dziś na wizycie okazało się, zgodnie z moim podejrzeniem że u Balbinki zaczyna się ciąża urojona. Masakra. Sterylizacja znów przesunięta :( a już tak dobrze było. Balbisia kontra jej więksi przyjaciele. Niestety zabawy będą musiały być ograniczone, bo Balbinka jest za malutka na tarmoszenie się z nimi. Quote
Monika z Katowic Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Ojej! Balbineczko kochana! Jakie niepokojące wieści... Quote
Pies Wolny Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 No tak, rasowy Talib - Banditor. Skąd ja to znam ? :cool3:. Miałem zdjęcia jak Bandit Mika wisiała u gardła Poli, ale mi wcięło - może się znajdą. Kruszynkę, benię też małpa chciała zagryźć, ale tym razem żartów nie ma, bo to Kruszynka jest od zagryzania (straszny agresor). W najlepszym razie wdeptała by małe gooowienko w podłogę. Tym sposobem mam w domu ruch trójkierunkowy - takie moderne rozwiązanie bezkolizyjnego wąchania bez dotykania. Pozdrowienia dla Balbiniastej i całego Team'u :lol: Quote
amica Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Wieści nie są zbyt dobre, po wczorajszej konsultacji u chirurga mamy przed sobą perspektywę operacji łapki. Lekarz stwierdził, że to nie tylko zwichnięcie rzepki ale i prawdopodobnie zerwanie więzadła pobocznego bocznego. Nikt z nas nie jest w stanie stwierdzić na skutek czego się to stało, gdyż kulawizna zaczęła się popołudniu w niedziele, ale Balbisia wściekała się cały weekend a do starcia z Vegą doszło w sobote rano. Poza tym, naprawdę widziałam ją w innych akcjach, nie raz biega jak szalona, skacze i tarmosi się z psami sąsiadów, nigdy jej nic nie było, nic ją nie bolało itp. a tu nagle taka sytuacja :( :( :( Na razie konsultowałam się z dwoma wetami, którym ufam i uważam za godnych polecenia, niestety nie ma między nimi jednomyślności. Jeden jest za operacją drugi przeciwko. Pozostaje chyba udać się po decydujący głos do jeszcze jednego specjalisty. Quote
GoniaP Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Ojej, bardzo Wam współczuję. Wyściskaj choruszkę ode mnie... Quote
ALMA2 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Strasznie mi przykro. Wiecie czasami tak bywa, w prawdzie to inna sytuacja ale, u nas jeden piesek tak szalał w parku, że wpadł w ławkę, w wyniku czego złamał kość w biodrze.:shake: Jak to się stało , trudno zrozumieć, prawie rok trwała rehabilitacja, na szczęście to młody psiak i doszedł do siebie.:p Quote
amica Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 [quote name='GoniaP']Ojej, bardzo Wam współczuję. Wyściskaj choruszkę ode mnie... Wyściskam na pewno! Prosiłam żebyś zmieniła wykrzyknik na uśmiechniętą buźkę i tu takie newsy :( Czuje jakbym zapeszyła :( Balbinka dzielnie sie trzyma i naprawdę mimo kontuzji daje nam popalić swoją energią, muszę ją bardzo pilnować, żeby nie skakała i nie biegała za dużo. Tak było jeszcze kilka dni temu: Quote
Isadora7 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Amico bardzo mi smutno :( i serduchem jestem z Tobą i Balbinką. Dlaczego jest tak niesprawiedliwie i sie co trafia dzieciakowi ? :( Quote
Monika z Katowic Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Mocno!:loveu: Najmocniej trzymam kciuki za moją śliczną ulubienicę Balbineczkę!:loveu::loveu::loveu: Quote
amica Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Jutro popołudniu będziemy na wizycie w jeszcze jednej przychodni na konsultacji. Jesli diagnoza się potwierdzi to szykujemy się do opercji. Jednak trzymam kciuki, żeby nie była ona konieczna. Dziś Balbinka prawie wcale nie utykała, biegała za piłeczką, zjadła całą porcję więc przynajmniej widzę, że nie czuje bólu. Zobaczymy co przyniesie jutro. Dziękujemy za Wasze wsparcie! A oto Balbinka wylegująca się w łóżeczku: Quote
ALMA2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Trzymamy Kciuki mocno. jak się dziecko rozkopało :p Quote
Akrum Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 ja również przyłączam się do mocnego zaciskania kciuków i życzę dużo dużo zdrówka. Quote
amica Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Niestety czeka nas operacja, to pewne. Teraz trwają przygotowania, badania, prześwietlenia. Dziewczynka jest dzielna, ale już się cała trzęsie jak wchodzimy do przychodni. Serce mi pęka, że muszę ją tym stresować, ale chodzi o jej sprawność. Kciuki bardzo mile widziane. Quote
sylwiaso Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Amisuiu całym sercem jesteśmy z Tobą!!!!!nie mam słów Ty wiesz najlepiej!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.