Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na dogo się zrobiło w tym tygodniu dramatycznie. Tyle koszmarnych przypadków zaniedbania czy znęcania się czego efektem są zwijające się z bólu psy. Wszystkim by się chciało pomóc :( Cieżko ... Ja juz finansowo nie dam rady pomóc, bo przełam co mogłam w tym miesiącu na sunie w czwartek mogłam dzięki siostrez kupić 2 ciegiełki dla małej i kupiłam na bazarku torbę, rozgłaszam ją gdzie moge. Nie wiem juz co jeszcze zrobić.
Czy wiadomo jaki jest w tej chwili "debet" na koncie suni? Wiem, że rachunek w lecznicy jest otwarty, ale czy ktoś się orientuje ile mniej więcej dotej pory wynioso leczenie? Czasem konkretne kwoty w pierwszym poście troche mobilizują ludzi do wpłat.
Chciałam jeszcze zapytać czy wiadomo już coś na temat DT?

Posted

amica napisał(a):

Czy wiadomo jaki jest w tej chwili "debet" na koncie suni? Wiem, że rachunek w lecznicy jest otwarty, ale czy ktoś się orientuje ile mniej więcej dotej pory wynioso leczenie? Czasem konkretne kwoty w pierwszym poście troche mobilizują ludzi do wpłat.
Chciałam jeszcze zapytać czy wiadomo już coś na temat DT?


Dziękuję wszystkim tym, którzy są z nami i z Balbinką, którzy się starają, którzy się interesują, którzy nie zapomnieli o małej, biednej suni z szalika.
Cóż, tak już niestety jest, że wielu użytkowników Dogomanii uczestniczy w niej dla sensacji, awantur, podniesienia własnego ego, dla drastycznych obrazków etc; a tylko garstka rzeczywiście stara się realnie pomagać psom.
Napawa mnie ogromnym smutkiem, że zostajemy na polu bitwy sami. Balbinka jest pod naszą opieką i to my, a zwłaszcza ja poniosę wszelkie związane z tym konsekwencje...

Rozmawiałam z lekarzem, który jest zadowolony z postępów leczenia. Sunia zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Średni, dzienny koszt utrzymania suni w lecznicy wraz z leczeniem waha się pomiędzy 40 a 50zł dziennie. Ponieważ wpłat jest tak mało, będę musiała ją z kliniki wkrótce zabrać, choć na razie nie mam dokąd. Zdaje się, że Teresa Borcz się na nas obraziła, ponieważ nie pojawia się na wątku odkąd Balbinkę przejęliśmy. Trzeba szukać jej innej bezpiecznej przystani.

Posted

Jak chcecie to napiszę do Teresy Borcz i zapytam, czy przyjmie Balbinkę.
GoniaP! :loveu:
Zrobiłaś już tak wiele dla Balbinki. Wiem, wiem - pojawia się teraz problem finansowy.
Ale ktoś mądry powiedział:
"Mężny ten, kto w utrapieniu nie traci otuchy". :loveu:

Posted

Bardzo chcialabym pomoc finansowo, ale w tej chwili sama czekam na jakies pieniadze... Chciec pomoc, a nie moc... Mimo wszystko Goniu, jak tylko bede mogla z pewnoscia postaram sie pomoc splacic dlug suni w lecznicy. Nie mysl, ze zostalas sama.

Posted

Awit napisał(a):
A czym się różnią obydwie aukcje, że jedna z nich ma mniejsze powodzenie?


Na tamtym atku jest więcej osób, tu po okresie achów, ochów z deczka się luźno zrobiło. Zbyt luźno. Wątek spada, nie widać go.

Posted

[quote name='GoniaP']
Napawa mnie ogromnym smutkiem, że zostajemy na polu bitwy sami. Balbinka jest pod naszą opieką i to my, a zwłaszcza ja poniosę wszelkie związane z tym konsekwencje...

Rozmawiałam z lekarzem, który jest zadowolony z postępów leczenia. Sunia zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Średni, dzienny koszt utrzymania suni w lecznicy wraz z leczeniem waha się pomiędzy 40 a 50zł dziennie. Ponieważ wpłat jest tak mało, będę musiała ją z kliniki wkrótce zabrać, choć na razie nie mam dokąd. Zdaje się, że Teresa Borcz się na nas obraziła, ponieważ nie pojawia się na wątku odkąd Balbinkę przejęliśmy. Trzeba szukać jej innej bezpiecznej przystani.

Nie wiem jaka jest sytuacja z Pania Tereską, ale faktycznie koszt dziennego utrzymania w klinice jest zbyt wysoki, skoro wpłat jest tak mało.
Moje najważniejsze pytanie to: jak miałaby wyglądać opieka nad sunią po opuszczeniu przez nią kliniki. Wiem, że to pytanie jest właściwie do Weta, ale może któraś z cioteczek mogłaby to ustalić, wówczas łatwiej by poszło szukanie DT. Dziś wrzuciłam kolejną fotke małej na n-k. Ostatnio przyniosło to efekt, oby i tym razem.
Nie wiem, jak wygląda sytuacja finansowa GoniP, ale to trochę przerażające, gdyby cieżar spłacenia kliniki miał spaść głownie na niej!
Wiem, że obecne cioteczki robią co mogą, Ajula np ofiarowała super rzeczy na bazarek dla małej:)
Może musimy zebrać rzeczy na kolejny;)
Pozdrawiam i wciąż kombinując co tu jeszcze zrobić.

Posted

Goniu, no rzeczywiście, nie raz udowodniono, ze jak jest dramatycznie to wszystkich pełno a jak trzeba realnie pomóc, to wtedy "ni ma" chętnych :(
Porozsyłałam gdzie mogłam :( nie jestem w stanie nic więcej pomóc :(
ehhh nie mam pomysłu co dalej.....

Posted

[FONT=Comic Sans MS]zapraszam na bazarek dla Balbinki[/FONT]



[FONT=Comic Sans MS]jeżeli możecie to rozsyłajcie bazarek , ja ostatnio nie mam zbyt wiele czasu .....[/FONT]

Posted

Super, że pojawił się bazarek z przecudnymi obrazami:)
Mam jeszcze jeden pomysł o ile nie został już wykorzystany: mogłabym wykupić na bazarku zuzy911 z Baiłegostoku 74 ogloszenia prze nią robione za 10 zł. Jeśli nikt do tej pory nie wykupił jej tych ogłoszeń, to może warto.
Odsyłam bazarku, żebyście cioteczki mogły zobaczyć jak to wygląda i gdzie sa zamieszczane ogłoszenia:)
http://www.dogomania.pl/threads/1812...-Suri-do-31-03
do ogłoszeń potrzebne są:
>zdjęcia suni, które akurat mam skopiowane z wątku :)
>opis (najlepiej jeden dłuższy do 1000 znaków- może być więcej; drugi krótszy do 300 znaków) To można chyba zmontowac na podstie pierwszeg postu.
>kontakt (mail- na który będą linki do aktywacji oraz numer telefonu)
>informacje potrzebne do adopcji: o dowozie, szczepieniach, sterylizacji itp.

Co Wy na to dziewczyny?

Posted

Lecznice z hotelikiem kosztują masakrycznie dużo, ale pies z taką przypadłością właściwie nie ma innego wyjścia. Allegro cegiełkowe, bazarki i prośby na PW - nic innego nie da się zrobić. Chyba że cud jakiś i domek, który chciałby podjąć się zaopiekowania taką bidą. W tej chwili nie mogę wesprzeć suni finansowo, ale będę zaglądać i śledzić. Wszelkie bieżące rozliczenia w 1 poście niezbędne.

Balbinko, wierzę, że ci się uda - pozbędziesz się tego świństwa, odżyjesz, porośniesz cudnym, lśniącym futerkiem i znajdziesz ciepły, kochający domeczek

Posted

Helga&Ares napisał(a):
Balbince już nikt nie chce pomóc....:(


Przecież to nieprawda. Cioteczki jak poparzone kombinuj jak pomóc małej. Może nie jest nas tyle co na początku:( ale bądźmy dobrej myśli. Nie traćmy nadziei w dogo!:)

Posted

Przede wszystkim od kilku dni u mnie przynajmniej dogo prawie nie chodzi:(
A dziś to juz jakieś apogeum...cały dzień było niedostępne- teraz ok 5 min otwiera sie stronka- o ile się otwiera...:/Podobno te klopoty mam nie tylko ja- dostawalam maile z tą informacja..
A Balbinka coraz piękniejsza i slicznie zarasta..:):)

Posted

Przede wszystkim od kilku dni u mnie przynajmniej dogo prawie nie chodzi:(
A dziś to juz jakieś apogeum...cały dzień było niedostępne- teraz ok 5 min otwiera sie stronka- o ile się otwiera...:/Podobno te klopoty mam nie tylko ja- dostawalam maile z tą informacja..
A Balbinka coraz piękniejsza i slicznie zarasta..:):)

Posted

Ja myślę, że ludzie pomagają, przelewy są robione. Każdy coś dorzuca wedle swoich możliwości a wiadomo, że na dogomanii potrzeb bez liku... Pewnie znowu coś ruszy na początku kwietnia kiedy ludzie dostaną wypłaty. Większość z nas ma jakąś pulę maksymalną, którą przeznacza z reguły na początku miesiąca. Trafił mi się grosz to jutro znowu zrobię mały przelew. Trzymajcie się i wygłaskać mi proszę malutką!

Posted

kami_23 napisał(a):
Ja myślę, że ludzie pomagają, przelewy są robione. Każdy coś dorzuca wedle swoich możliwości a wiadomo, że na dogomanii potrzeb bez liku... Pewnie znowu coś ruszy na początku kwietnia kiedy ludzie dostaną wypłaty. Większość z nas ma jakąś pulę maksymalną, którą przeznacza z reguły na początku miesiąca. Trafił mi się grosz to jutro znowu zrobię mały przelew. Trzymajcie się i wygłaskać mi proszę malutką!
masz stuprocentową rację, u mnie tak własnie jest... przesadziłam już w tym miesiącu... wydałam pensję i "trzynastkę"...
ale słowo się rzekło, przelałam na Balbinkę grosik... nie zostałaś sama, Balbinko!

Posted

Od Wczoraj nie moglam wejsc na Dogo:angryy::angryy::angryy:

O Balbince nie zapomnialam, jak mozna o niej zapomniec- takie kochane malenstwo.:loveu::loveu:

Sliczne fotki,widac poprawe. Pysio tylko do calowania :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...