gonia66 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 danal1983 napisał(a):masakra. sunia i to znikanie zdjęć.... wydaje mi sie , że w pierwszej kolejności Poznanianki muszą zabrac sunie do jakiego dobrego weta, bo ten schrniskowy to jakis zasrany konował. czy ktos wie jak ta sunia tam trafiła? bo chyba nie z interwencji? i kiedy tam trafiła? zeby szukac dt musimy wiedziec czy sunia bedzie zarazała, prawdopodobnie tak, co bardzo nam utrudnia szukanie:/ może jakas klinika na szybko? No właśnie..na to nie wpadłyśmy..może jakas klinika w ktorej chocby Balbinke podleczyć..??? NO ale w zasadzie czekajmy....cuda się zdarzają...muzi nam paulina napisać wszystko i Pani Teresa się myślę odezwie... Ja uciekam do pracy i bdę bardzo się denerwowała z nieceirpliwosci..ale mam nadzieje, ze jak wróce, to duzo się zmieni...na dobre oczywiscie.....nas tu dużo..więc nie ma innego wyjscia..tak, czy siak- cokolwiek się nie wydarzy, musimy zbierać fundusze.... Prosimy o ewentualne deklaracje...bardzo prosimy...bez kasy..za wysoko nie podskoczymy...:( Quote
Lionees Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 allegro cegiełkowe potrzebne i nr konta na JUŻ. Tekst i zdjęcia przecież mamy Quote
Owieczka Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 No aż się popłakałam... a twarda baba jestem i nie jedno już widziałam... Takie maleństwio w takim stanie !! Czy Oni w schronisku są ślepi ??!! Jestem ciekawa diagnozy weta... :( Quote
danal1983 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 kasy bedzie potrzeba wiecej niz jestesmy w stanie uzbierac poprzez deklaracje, zwlaszcza jesli mala trafi do kliniki. oplaty za pobyt i leki... jesli trafi do kliniki, moznaby porozklejac w poznaniu we wszystkich lecznicach (jesli pozwolą) a przynajmniej w tej jednej ogloszenie z prosba o wsparcie finansowe, do lecznicy ze swoimi zwierzetami chodza ludzie swiadomi, wrazliwi, na pewno znajda sie tacy, którzy pomogą. jakas fundacja moglaby tam wstawic puszke do ktorej bylyby zbierane pieniazki ( fundacja na pewno ma pozwolenie na zbiorke publiczna) czy znacie jakas solidną fundacje, organizacje w poznaniu lub ok? Quote
ania z poznania Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Asiorku, już jestem!!!! MASAKRA! Zadzwonię dzisiaj do Pauliny, dowiem się czy wydadzą mi sunię tylko na wizytę do weta, doczytałam że jest szansa na dt? Quote
Paulina87 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Jestem! Jestem! Ja widzę wszystkie zdjęcia i te wstawiane przeze mnie i te przez was i cytowane więc nie wiem co w nocy się działo z imageshackiem. Ja o tej suni nic więcej nie wiem, zobaczyłam ją tuż przed wyjściem ze schroniska. Nawet sama zdjęć nie zrobiłam bo miałam rozładowaną baterię w aparacie i ms_arwi zrobiła te zdjęcia. Sunia na żywo wygląda jeszcze gorzej, bo np skóra na łapkach jest taka pofałdowana i zaróżowiona. Czy wet ją widział tego nie wiem? Ale gdyby widział to myślę, że nie siedziałaby w budzie a w szpitalu. Chciałam ją wczoraj wyciągać, ale bałam się, że zarazi mi psy. I nie wiedziałam czy będzie jakiś odzew w jej sprawie a ja na długoterminowy tymczas pozwolić sobie nie mogę. Jedyne co to mogłam napisać tutaj. :( Możliwe, że ona jest na boksach kwarantanny żeby była oddzielnie od innych psów a nie dlatego, że ma jeszcze kwarantanne. Bo na ogólnych nie ma ani jednego wolnego boksu, małe psy są w boksach po 5. Quote
Madallena Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Dziewczyny! Przede wszystkim trzeba jej zmienić karmę! Wyłysiały Len (wyciągnięty kudlacz) ją dostaje i ona czyni cuda! Tu link do karmy: http://husse.pl/15/page.asp?page_id=5577&type=ecom3&page_nr=1&sub_nr=105&id=28246 Deklaracji już szukam. Wy też pomóżcie! Ją trzeba natychmist stamtąd wyciągnąć i zabrać do weta. Przede wszystkim dowiedzieć się co jej dolega. Pobrać zeskrobiny, zbadać krew.... Oj, maleńka, maleńka. Jak to dobrze, ze CIę dziewczyny wypatrzyły! Quote
Topi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Cioteczki, był już taki przypadek na dogo. Pies wabi się Bandi tylko, że jest wielkości doga. To była nużyca. Trafił do wspaniałego domu gdzie jego własciciele prawie rok z tym walczyli różnymi metodami. Zwalczyli w końcu nużycę niekonwencjonalnym sposobem i opisali ten sposób bardzo dokładnie. Nie umiem w tej chwili znaleźć tego wątku (jestem w pracy) ale sposób mam skopiowany na domowym koputerze. Może się przydać bo metoda nie jest droga ale skuteczna. Quote
SchronTeam Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Drodzy Państwo! Pies, o którym piszecie to suczka mieszaniec, około 3 lat, u której w badaniu zeskrobin wykryliśmy nużeńca. Jest to dość poważna choroba skóry, ale zrobimy wszystko żeby ten pies został wyleczony.Dostaje leki, robione są kąpiele lecznicze. To nie nasza wina, że trafiają tu tak skrajnie zaniedbane psy. Pozdrawiamy Quote
Topi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Znalazłam - zobaczcie ! Bandi wyglądał tak samo. http://www.dogomania.pl/threads/81936-DuA-y-i-A-ysy-zupeA-nie-jak-sA-onik-Bandi-znalazA-dom-u-p-Ryszarda/page4 Quote
Madallena Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 SchronTeam. Jak można Wam pomóc? Czy mamy poszukiwać DT? Jak sunia stoi finansowo? Quote
wanda szostek Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Szczerze mówiąc to nie widać, opieki schronu nad sunią. Sunia niby leczona a rana za uchem niczym nie opatrzona, ale dobrze że chcą swoje zaniedbanie naprawić . Przyjmijmy to za dobrą monetę Quote
meganka5 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 w żadnym schronie nie bedzie wystarczającej opieki weterynaryjnej a już z pewnoscią nie w takich przypadkach....mogę trochę pomóc finansowo...proszę pisać na pw Quote
ms_arwi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Dopiero tutaj trafilam - jesli chcecie wiedziec czegos wiecej o tej psiuni biednej, to najlepiej zadzwoncie do schroniska bezposrednio, oni z cala pewnoscia udziela informacji i powiedza jak mozna suni i im pomoc. Quote
ollalaa Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Z zerknijcie tu, tu też Poznań i nużyca Quote
carolinascotties Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 SchronTeam napisał(a):Drodzy Państwo! Pies, o którym piszecie to suczka mieszaniec, około 3 lat, u której w badaniu zeskrobin wykryliśmy nużeńca. Jest to dość poważna choroba skóry, ale zrobimy wszystko żeby ten pies został wyleczony.Dostaje leki, robione są kąpiele lecznicze. To nie nasza wina, że trafiają tu tak skrajnie zaniedbane psy. Pozdrawiamy Witamy, nie wątpię, że do schronisk trafiają tak zaniedbane psy... JAK MOŻEMY POMÓC??? czy zgadzacie sie, ze jesli znajdzie sie dom tymczasowy znacznie zwiekszy to szanse suni na szybsze wyleczenie? Quote
ms_arwi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Wiecie, nie wiem, czy SchronTeam ma czas na siedzenie na forum, wiec moze zamiast ich tutaj prosic o wypowiedzi i obserwowanie caly czas watku, zadzwonic tak jak mowilam? Dlaczego ja nie zadzwonie? Bo nie czytalam calego watku i nie wiem, jakie macie opcje dla dej biedulki... Jesli mi je strescicie szybko, to moge zadzwonic oczywiscie. Quote
TERESA BORCZ Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Bardzo dobrze że się odezwało schronisko, nieco opadną emocje. Jednak widok tak zaniedbanego poranionego psiaka budzi emocje . Deklarowałam pomoc w leczeniu pod warunkiem znalezienia schronienia dla psiny blisko mnie tylko z braku miejsca. Podjęłam decyzję zabrania pieska niezależnie od takiej możliwości, czas nagli. Poczyniłam pewne przygotowania, tak aby jeszcze ta kruszyna się zmieściła. Mam nadzieję że schronisko zgodzi się na udzielenie mi pomocy w leczeniu tego przypadku, bo jednak schroniskowe warunki nie zapewnią tak pełnego komfortu leczenia jak domek tymczasowy.Wiele psiaków już mi się udało wyleczyć. Opieka, utrzymanie, leczenie psinki w moim dt jest zawsze bezpłatne, starania bezgraniczne. Jedynie gdyby się okazało że konieczne są jakieś leki, oprócz środków które sama stosuję, przekraczające moje możliwości finansowe, zwrócę się o pomoc do oferujących ją cioteczek. Quote
ms_arwi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Czy w takim razie Tereso zadzwonisz do schroniska zeby zapytac czy wydadza sunieczke czy tez mam zadzwonic i zapytac? Rozumiem, ze trzeba by ja przewiezc do Krakowa? Quote
Akrum Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 P. Teresa jak zawsze przybywa z pomocą :) Jest Pani wielka i niezastąpiona. Pomimo, że ma Pani Promyczka u siebie, który wymaga troskliewej opieki, chce Pani dać tymczas tej biednej suni... Na prawdę jestem pełna podziwu dla Pani. Jeśli będzie robiona akcja zbierania pieniędzy na tą ślicznotkę, to ja się też dorzucę - bo pewnie transport i leki to będzie spory wydatek. Więc na mnie też możecie liczyć :) Quote
TERESA BORCZ Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Gdyby wydana została zgoda, na co bardzo liczę to piesia oczekuję w Gliwicach, ciut bliżej. Właśnie dlatego że mam Promyczka, jestem stale w domu do dyspozycji biedaka, a jedna kruszyna więcej jeśli chodzi o czas nie robi rożnicy. zabiegom podołam bo mam juz pewną wprawę i doświadczenie. Mam już osobne miejsce dla Balbinki tak aby nie zagrażać ewentualnym zarażeniem Promyczka. Bardzo prosze o przekonanie schroniska. Quote
ms_arwi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Dzwonilam, za 15 minut bede dzwonic znow, jak bedzie kierownik - od niego zalezy czy zgodzi sie na wydanie sunki. Jest moze ktos, kto zna kierownika? Bo ja moge opierac sie tylko na tym, co tutaj czytam. Quote
SchronTeam Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Witamy, jeśli była by możliwość prosimy o pomoc: advocat, stronghold, szampony lecznicze, najlepiej firmy bayer, weterynaryjne preparaty z cynkiem i biotyną oraz nienasycone kwasy tłuszczowe najlepiej Efaderm, Efaolie, karmę Skin Support Royala. Dziękujemy, pozdrawiamy SchronTeam Quote
ms_arwi Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Wiec tak, rozmawialam z weterynarzem (nie kierownikiem ;) ). Sunke mozna bedzie zabrac ze schroniska, ale nie w tym tygodniu, tylko za jakis tydzien-dwa, wtedy mam zadzwonic do schroniska i porozmawiac o tym. Sunka jest leczona w schronisku. Tylko niestety odpada zabranie suni gdzies daleko, poniewaz w schronisku chciano by miec sunke na oku i trzeba by sie z nia pokazywac co jakis czas i pokazywac postepy w leczeniu. Mysle, ze to stanowisko jest calkiem zrozumiale. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.