Jump to content
Dogomania

Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?


Recommended Posts

  • Replies 932
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Cantadorra napisał(a):
Gonia, przeczytalam wpisy z ostatnich dni i jasno z nich wynika, że w momencie, kiedy wplacane byly pieniądze to dom byl juz sprawdzony. Pieniądze poszly, a Rodi do domu. Gdyby nie fotka, to kiedy byś powiadomiła dogomaniaków? Wiedzialas doskonale o tym, że pieniądze na Rodiego nie zastaną już Rodiego w hoteliku, stąd zdziwienie Jamora. Wystarczylo powiadomic Bele lub mnie na pw o sytuacji, to byloby fair. Nikt nie mialby nic przeciwko splacie długów Rodiego. Ale twoje wpisy do Jamora, brak rozliczenia z którego wynikalaby sytuacja finansowa Rodiego oraz sposob w jaki to zalatwilas, to mowiąc oględnie - bylo nieeleganckie.Zdaję sobie też sprawę z trudności rozliczeń waszych emirowych, otrzymywania wyciągów i przesylania kasy. Ok, ale to wszystko powinno być wyjaśnione w momencie kiedy sprawdzałyście dom. Ja się czuję oszukana. Nic poza tym. Dziękuję za lekcję, na naukę nigdy nie jest za późno.

Wow! Mocne słowa! Myślę, że mój żart został BARDZO źle zrozumiany :(
Nie wiem kiedy poszły Wasze pieniądze dla Rodiego(nie mam wglądu do konta) i moje wypowiedzi absolutnie nie wiążą się z finansami, a z przesądami...
Wydaje mi się, że wyjaśniłam, iż ten pies jest PECHOWY od samego początku. Gdyby się cofnąć prawie o rok wstecz, nie dosyć, że był w opłakanym stanie gdy go przejęliśmy, to zaliczył parę "wpadek" w lecznicy (o mało byśmy go nie stracili) a gdy się wydawało, że znalazł najwspanialszy dom na świecie, to konfrontacja jego nowej pani z bullowatym przekreśliła sielankę i w konsekwencji ten cudowny dom stracił. Potem się tułał, najpierw był w jednym dt, potem w drugim, a gdy trafił do sprawdzonego ds, znów nadzieje okazały się płonne a ludzie zawodni. Ostatnią deską ratunku był Jamor, na którym wybłagałam pobyt Rodiego vel Brenna w hotelu, bo nie miałam już dla tego psiaka opcji. I TYLKO DLATEGO chciałam się wstrzymać z ogłoszeniem wszem i wobec, że psiak jest w nowym domu - właśnie ze względu na poprzednie niepowodzenia. Żadne inne pobudki mną nie kierowały - tylko przesąd! Jeśli byłam nieelegancka - przepraszam, jeśli czujecie się oszukane - przepraszam.
Nie chciałam nikogo wprowadzić w błąd, i teraz mnie jest przykro.

Posted

Wpłaty od 1 maja 2010
Anna K - 20 zł
Agata N - 30 zł
Rytka - 57 zł
Agata N - 30 zł
Agata N - 30 zł
Nasze Bassety - 150zł
Agata N - 30zł
Nasze Bassety - 60 zł
Agata N - 30 zł
bela 51 - 35 zł
bazarek Cantadorry i katarzyny - 325 zł
Agata S - 35 zł
Razem 832 zł (od 1 maja do dziś)
Pozwólcie, że wydatki podsumuję kiedy indziej.

Posted

Gonia, moim celem nie było sprawiać tobie przykrości. Pieniądze były dla Rodiego. I nadal są. Jeśli potrzebujecie na innego psa, to proszę przekaż je na innego. Taka jest idea dogo. Czy mogę również prosić o pełne rozliczenie włącznie z długami Rodiego na wątku, jak będzie to możliwe oczywiście?
Gonia, dziękuję bardzo za wyjaśnienie. Cieszę się, że sprawa się wyjaśniła.

Posted

Cantadorra napisał(a):
(...) Czy mogę również prosić o pełne rozliczenie włącznie z długami Rodiego na wątku, jak będzie to możliwe oczywiście?
(...)
Prawie zrobione w pierwszym poście. Czekam na kwotę faktury z maja.

Dziś również rozmawiałam z domkiem, który jest zachwycony ROKI'm. Pani nie szczędzi superlatyw pod jego adresem, mówi, że to łagodny, spragniony pieszczot misio. Ponoć wcale mu nie w głowie długie spacery. Idzie na koniec łąki i chce wracać do domu.... Oby tak dalej....

Posted

GoniaP napisał(a):
Ponoć wcale mu nie w głowie długie spacery. Idzie na koniec łąki i chce wracać do domu.... Oby tak dalej....

trzymam kciuki, żeby mógł zostać w tym domku
żeby wreszcie jego pech się skończył

Posted

Witam Pani Małgosiu
Tak jak mówiłam Roki to wspaniały pies a właściwie przyjaciel. W nocy przychodzi do mnie i sprawdza pysiem czy jestem, wtedy go pogłaszczę, pocałuję i wraca na swoje miejsce. i tak kilka razy w nocy. Jak go nie kochać? Już wie że jak wkładam dżinsy i skarpetki to jest to "psi " strój i będzie spacer i zabawa, i jestem przy nim, a jeśli ubieram się "do wyjścia" to znaczy, że idę do pracy . Bardzo cieszy się gdy wracacm do domu. Od razu pokazuje mi spodnie i szaleje gdy je wkładam. Jest bardzo przymilny. przytula się. Bardzo chce zaprzyjażnić się z moją suczką Kają, i wszystko jest na dobrej drodze, Kaja powoli się do niego przyzwyczaja. Gorzej z kotami, bo Roki kojarzy im się Fredem - też owczarkiem niemieckim od sąsiadów, który niestety kilka razy je pogonił. Tu trzeba czasu. Na szczęście przychodzą do pokoju Mamy i tam przebywają. Wtedy nie wpuszczamy tam Rokiego, ale gdy kotów nie ma to wchodzi , czasem poleży chwilę, pobawi się . Śmiesznie się zachowuje gdy widzi kota za oknem, to ucieka, a gdy kot jest za drzwiami balkonowymi /na tarasie/ to doskakuje do niego. Dzisiaj długo mnie nie było i Roki już się denerwował. Nawet nie chciał się bawić z moją córką. Na spacer z nią wyszedł ale tylko na siku i zaraz wrócił do domu, położył się na materacyku i czekał. Ożywił się dopiero przyszłam. Nie odstępuje mnie. Wszędzie za mną chodzi, wszyskto ze mną robi, już wie jak się rozpala w kominku, jak się wkłada pranie do pralki, jak wyjmuje i wiesza, moje skarpetki rozpoznaje nawet mokre. Lubi moją Mamę, Córkę Martę i jej Jasia, poznał już moją najlepszą sąsiadkę i jej rodzinę i też je akceptuje. Jest bardzo zrównoważony, spokojny, i szybko sie uczy. Jak na razie nie potrafię znależć w nim żadnych negatywnych cech. Powinien być nieufny, a nie jest, bo natychmiast mnie zaakceptował., gdy jechaliśmy z Warki cały czas leżał mi przednimi łapkami i łebkiem na kolanach. W Kielcach zrobiliśmy postój, bo mój kolega musiał coś zjeść, napić się kawy i odpocząć, w tym czasie Roki i ja spacerowaliśmy, a kiedy zostawiłam go nachwilę z Pawłem i poszłam do toalety, to już nie ruszył się z miejsca i czekał na mnie. W samochodzie też się tak słodko przytulał, jakby prosił - nie oddaj mnie już. I nie oddam!! Zrezygnowałam już z wyjazdu sylwestrowego, bo nie mogłabym go zostawić na 4 dni. Będzie to nasz pierwszy sylwester.
Pani Małgosiu gdy Marta mi ściągnie zdjęcia z aparatu to prześlę, pozdrawiam serdecznie Panią i proszę o przekazanie wieści i serdeczności Pani Ali i wszystkim którzy zrobili tyle dobrego dla Rokiego i dla innych nieszczęśników.
Danuta

Posted

Ja cały czas trzymam kciuki by ten dom okazał się ostatnim i szczęśliwym dla Rodusia.
Obecnie zachowania psiaka nosi cechy niepewności. Mam nadzieję, że jak ugruntuje swoją pozycję w nowym środowisku, nie zacznie pokazywać rogów. O to się wręcz modlę. Bo na razie, po doświadczeniach Jamorowych i dotychczasowych doniesieniach nowego domu trudno uwierzyć w agresję, która stała się przyczyną zwrotu psiaka z dt warszawskiego....

Posted

Witam serdecznie Pani Małgosiu,
Dziekuję za pamięć, Rokuś jest coraz odważniejszy, już chodzimy na dalekie spacery, wspaniale odnajduje droge powrotną, bardzo cieszy go śnieg. Tarza się w śniegu , łapie pyskiem ile sie uda, bryka na niestety tylko 5-cio metrowej smyczy. Ja mam taki trening, że żadna siłownia, ani fitnes się nie umywa. No i na świeżym powietrzu.Wczoraj poszliśmy na daleki spacer / w tempie wiadomym/ gdy sypał śnieg. Normalnie nic i nikt by mnie nie wyciągnął z domu, a Rokuś i Kaja owszem. Przyznam się do zwiększenia dawki pokarmowej. Do karmy Eukanuba dodaję mu ugotowany ryż z płatkami owsianymi, bo niestety był głodny, a nie chciałam zwiększać mu dawki karmy. Teraz jest zadowolony i nie szuka jedzenia pomiędzy posiłkami. Koty nadal mają azyl u mamy, ale są coraz śmielsze. Roki jest bardzo kochanym i bardzo mądrym psiakiem. W domu to taki misio do przytulania. Bardzo lubi bawić się butelką po wodzie mineralnej, jest duża i robi dużo hałasu, bo strzela pod zębami. Na razie nie miał stycznosci z innymi psami, widzą się tylko z daleka, więc nie wiem, jak się będzie zachowywał. Szaleje z radosci gdy się ubieram " na spacer", pomaga mi się ubrać tarmosząc spodnie, kurtkę porywając buty, jest w ogóle radosny.
Napiszę znów a teraz pozdrawiam
[FONT=&quot]Danuta[/FONT]

Posted

Witam Pani Małgosiu.
tak jak obiecałam, przesyłam kilka fotek Rokusia -Robiego. Rozmawiałam Dzisiaj z lekarzem wet. Wojciechem Korzinkiem z lecznicy w Krakowie, i podał mi namiar na dobrego specjaliste dr Śliwę i producenta dobrej karmy. Rokuś jest najwspanialszym psem z tych , które miałam. Jest posłuszny / w miarę/, biega już bez smyczy, a raczej ze smyczą w pysku. Bardzo lubi ją sobie sam nosić , a nawet bawić się jak aportem. Trochę już pogryzł uchwyt, ale trudno. Coś gryżć musi. Kupiłam mu dzisiaj piłeczkę pełną, której nie przegryzie. Koniecznie chce spać ze mną na wersalce, w nocy wchodzi i kładzie się od ściany, żeby trudniej było go usunąć. Tak się przy tym przytula, że pozwalam mu chwilkę poleżeć a potem niestety musi wracać do siebie na materacyk. Pani Małgosiu co z dokumentami adopcji, ja je podpisałam u Pana Artura Wojciechowskiego, a tak prawdę mówiąc nie wiem co podpisałam, bo już widziałam tylko PSA.
Moje koty nadal się go boją, a on ciekawie się zachowuje, bo podoba mu się mój czarno -biały kot, jest nim bardzo zainteresowany,może dlatego że Kaja - moja suczka też jest czarno -biała. Natomiast na czarne koty szczeka gdy podejdą blisko szyby w drzwiach na taras. Ucieka przed rudym kotem. Ma widocznie jakieś skojarzenia. Jak dotąd nie chce podskakiwać do zabawki trzymanej wysoko, może kiedyś... a może nie powinien, nie wiem. Wielu rzeczy jeszcze nie wiem, ale wiem jedno - jesteśmy dla siebie stworzeni.
Jestem bardzo wdzięczna wszystkim którzy zrobili tak wiele dobrego dla tego psiaka, teraz moja kolej a wart jest tego w 100 %. a nawet więcej.
Nie zapytałam jak tam Pani piesek, bo coś chorował. Mam nadzieję że wszystko już w porządku.
Pozdrawiam serdecznie Panią i wszystkich zainteresowanych,
Danuta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...