jamor Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 rzekomo miał byc agresywny. On jest agresywny a ja mam łechtaczke. To normalny pies. nie wykazuje zadncyh oznak agresji. moja ola czesto sie z nim gania i na spoko zostawiam ich samych i nie martwie sie czy cos sie stanie. pies ma wyczucie w zabawie. jest aktywny wiec czy do mieszkania ? jesli da mu sie dobrze wybiegac na zewnatrz to moze ? przy aktywnych psa trzeba sie liczyc ze moze to byc meczące dla domowników. Pies dobrze sobie radzi na podwórku. zna swój boks i chetnie do niego wraca. czy ja mam jakies uwagi ? na pewno trzeba z nim uwazac na swój samochód, bo wystarczy uchylic drzwi a on juz tam siedzi. drzwi , bagaznik czy nawet klapa od silnika - a on hop " no jamor, dawaj, jedziemy" . Jak gdzies z nim jade, to wpierw szykuje przyczepe , otwieram drzwiczki od przyczepy i dopiero go wypuszczam. jak przyczepa np. stoi w garazu a samochod na zewnatrz to potrafi porysowac lakier pazurami bo zglada czy da sie wejsc. co ze zmian - od dłuzszego czasu zapomniał o kreceniu sie za ogonem- do bardzo dobra zmiana. jak inne psy sa na wybiegu to obszczekuje, ale bez fanatyzmu, a jak juz jest w towarzystwie innego to toleruje i nie zaczepia, ale w kasze dmuchac tez sobie nie da. aport w skali 1-10 dałbym 3+. przywiazanie do przewodnika w skali 1-10 dałbym 9. troche zakrecony, roche czasmi myslami gdzies daleko. czasami ma problem aby sie skupic, chciałby wszystko na raz. Quote
Asior Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 jamor napisał(a):On jest agresywny a ja mam łechtaczke. nie mów?? POKAŻ :diabloti: Quote
GoniaP Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 jamor napisał(a):(...) na pewno trzeba z nim uwazac na swój samochód, bo wystarczy uchylic drzwi a on juz tam siedzi. drzwi , bagaznik czy nawet klapa od silnika - a on hop " no jamor, dawaj, jedziemy" . Jak gdzies z nim jade, to wpierw szykuje przyczepe , otwieram drzwiczki od przyczepy i dopiero go wypuszczam. jak przyczepa np. stoi w garazu a samochod na zewnatrz to potrafi porysowac lakier pazurami bo zglada czy da sie wejsc. (...) A wiecie, że początkowo Rodi vel Brenn panicznie bał się samochodu? Samochód to był dla niego straaaszny potwór :-D W schronisku, w dniu kiedy go odbieraliśmy, dwóch chłopów nie mogło dać mu rady, potem, kiedy Ala odbierała go z kliniki by powieźć do swojego domu w Koszalinie też były cyrki. To chyba Jej musimy podziękować, że pokonała w nim lęki... Quote
Akrum Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Szkoda tylko, że Rodi nadal bez swojego domku i swojego człowieka na wyłączność... :( Quote
jamor Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Asior napisał(a):nie mów?? POKAŻ :diabloti: Quote
Asior Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 jamor napisał(a): to się nie liczy :evil_lol: :eviltong: Quote
bela51 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Wplacam dzisiaj 325 zl dla Brenna z bazarku katarzyny09 i Cantadorry. Prosilabym potem o potwierdzenie wplaty na wątku. Quote
beka Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Cos taki wylewny w tych wypowiedziach ostanich?? Quote
bela51 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 jamor napisał(a):ostatnie bo pojechał do DS A kiedy Brenn pojechał do DS-u, mozna wiedziec ? Quote
jamor Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 bela51 napisał(a):A kiedy Brenn pojechał do DS-u, mozna wiedziec ? dzis, ok 15.00 Quote
jamor Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 bela51 napisał(a):A kiedy Brenn pojechał do DS-u, mozna wiedziec ? dzis, ok 15.00 Quote
bela51 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Dopytuje sie, bo wplacilam na konto Emira spora kase dla Rodiego. Zastanawiam się, czy w tej sytuacji mozemy prosic o jej zwrot. Pomogłaby innemu psu, wytypowanemu przez darczyncow. Quote
wapiszon Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 jamor napisał(a):ostatnie bo pojechał do DS No to trzymam kciuki,że by to był ostatni prawdziwy dom :) Quote
Akrum Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 o, no prosze... tak cicho było na wątku, a tu nagle taka niespodzianka. Quote
rencia42 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Mocno trzymam kciuki za Rodiego i jego nowy dom. Quote
GoniaP Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 bela51 napisał(a):Dopytuje sie, bo wplacilam na konto Emira spora kase dla Rodiego. Zastanawiam się, czy w tej sytuacji mozemy prosic o jej zwrot. Pomogłaby innemu psu, wytypowanemu przez darczyncow. bela51 napisał(a):Wplacam dzisiaj 325 zl dla Brenna z bazarku katarzyny09 i Cantadorry. Prosilabym potem o potwierdzenie wplaty na wątku. Bela51 bardzo dziękuję za wpłatę na rzecz Rodiego. W sprawie twojego zapytania wysłałam Ci pw. Quote
GoniaP Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 jamor napisał(a):ostatnie bo pojechał do DS Jamor klepie jak ta baba na bazarze :mad::diabloti: wapiszon napisał(a):No to trzymam kciuki,że by to był ostatni prawdziwy dom :) Akrum napisał(a):o, no prosze... tak cicho było na wątku, a tu nagle taka niespodzianka. No właśnie w związku z zawiłą przeszłością adopcyjną Rodusia - Brenna - czasową i stałą - chciałam się wstrzymać z podaniem tej radosnej nowiny do wiadomości publicznej póki się nie upewnię, że to już TEN DOM. Ale skoro Jamor mleko rozlał to i ja się rozgadam ;) Roduś Brennuś trafił do domu pod Kalwarią Zebrzydowską. Za sprawdzenie tego domu bardzo dziękuję Biafrze :loveu: Do towarzystwa będzie miał suczkę i 2 koty, które mam nadzieję, potraktuje łagodnie. Nowa Pani miała już w swoim życiu 2 owczarki niemieckie z alergią, więc doskonale wie jak zapewnić mu opiekę. Wokół domu są super tereny spacerowe, a Pani potrzebuje towarzysza do długich wędrówek po okolicy. Trzymajcie proszę kciuki za szczęście Rodiego - Brenna. Niech wreszcie jego życie się ułoży i będzie już do końca stabilne i szczęśliwe.... Quote
GoniaP Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 Pierwsze wieści: Witam Panią Pani Małgosiu jest niedziela 7,26. Bylismy już na spacerze, pobawilśmy się i teraz Rodi odpoczywa, a ja piszę. Rodi jest wspaniałym ,spokojnym zrównoważonym psem. Rozumie polecenia, już zna swoją smycz, kiedy chce wyjść idzie do smyczy. Bawi się piłeczką tenisową, pluszakiem , ręką, patykiem. jest bardzo przyjazny i spragniony pieszczot, przychodzi mi na kolana, przytula się. Taki misio. Nie mam pojęcia co mu trzeba zrobić aby wzbudzić w nim agresję. W nocy wychodziliśmy raz o 3,00, ale to zrozumiałe, bo przyjechaliśmy o 20-tej, dopiero wtedy zjadł i to nie wszystko naraz ale po trochu. Bardzo jest komunikatywny. Już polubił moją suczkę Kaję bardzo się do niej przymila, choć ona jest mała i jeszcze zahowuje rezerwę. Ale na spacery wychodzimy razem. Gorzej z kotami bo są wystraszone samą obecnością takiego smoka, ale myślę że jego przyjazne nastawienie da dobre rezultaty. On od razu poczuł się u siebie., Jest bardzo przyjazny do mojej mamy, zaakceptował również córkę i jej chłopaka . Jedynie za mną chodzi nawet do łazienki. To też minie gdy poczuje się bezpieczny. Bardzo proszę wysłać te wiadomości Pani Ali z serdecznymi pozdrowieniami bo na pewno chce znać losy Rodusia. Prawdopodobnie będzie się nazywał ROKI, bo mamy kota o imieniu RUDI i trzeba je zróżnicować. To na razie tyle, bo znów będziemy sie bawić, pisałam też z przerwami. pozdrawiam serdecznie, Danuta Quote
jamor Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 GoniaP napisał(a):Jamor klepie jak ta baba na bazarze :mad::diabloti: No właśnie w związku z zawiłą przeszłością adopcyjną Rodusia - Brenna - czasową i stałą - chciałam się wstrzymać z podaniem tej radosnej nowiny do wiadomości publicznej póki się nie upewnię, że to już TEN DOM. Ale skoro Jamor mleko rozlał to i ja się rozgadam ;) Roduś Brennuś trafił do domu pod Kalwarią Zebrzydowską. Za sprawdzenie tego domu bardzo dziękuję Biafrze :loveu: Do towarzystwa będzie miał suczkę i 2 koty, które mam nadzieję, potraktuje łagodnie. Nowa Pani miała już w swoim życiu 2 owczarki niemieckie z alergią, więc doskonale wie jak zapewnić mu opiekę. Wokół domu są super tereny spacerowe, a Pani potrzebuje towarzysza do długich wędrówek po okolicy. Trzymajcie proszę kciuki za szczęście Rodiego - Brenna. Niech wreszcie jego życie się ułoży i będzie już do końca stabilne i szczęśliwe.... nic nie mowiłas ze mam nie pisac na jego temat. Quote
bela51 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 GoniaP napisał(a):Bela51 bardzo dziękuję za wpłatę na rzecz Rodiego. W sprawie twojego zapytania wysłałam Ci pw. Wracając do tematu wplaty, skoro Brenn pozostawił za sobą dlugi, mysle, ze w najblizszym czasie, zobaczymy( zgodnie z regulaminem dogo) dokladne rozliczenie na jego wątku. Quote
Cantadorra Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Gonia, przeczytalam wpisy z ostatnich dni i jasno z nich wynika, że w momencie, kiedy wplacane byly pieniądze to dom byl juz sprawdzony. Pieniądze poszly, a Rodi do domu. Gdyby nie fotka, to kiedy byś powiadomiła dogomaniaków? Wiedzialas doskonale o tym, że pieniądze na Rodiego nie zastaną już Rodiego w hoteliku, stąd zdziwienie Jamora. Wystarczylo powiadomic Bele lub mnie na pw o sytuacji, to byloby fair. Nikt nie mialby nic przeciwko splacie długów Rodiego. Ale twoje wpisy do Jamora, brak rozliczenia z którego wynikalaby sytuacja finansowa Rodiego oraz sposob w jaki to zalatwilas, to mowiąc oględnie - bylo nieeleganckie.Zdaję sobie też sprawę z trudności rozliczeń waszych emirowych, otrzymywania wyciągów i przesylania kasy. Ok, ale to wszystko powinno być wyjaśnione w momencie kiedy sprawdzałyście dom. Ja się czuję oszukana. Nic poza tym. Dziękuję za lekcję, na naukę nigdy nie jest za późno. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.