Akrum Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 to cudownie że wyniki są dobre :) teraz tylko mazidełka, kąpiele i patrzeć aż Brenn będzie piękniał z dnia na dzień :) miłego "patatajowania" :) Quote
GoniaP Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: W piątek wieczorem dostałam takiego maila od Ali (cytuję za Jej zgodą): " Witaj, Malgos, wyniki przyszly, tarczyca zostala wykluczona w 100%. Wszystkie testy w normie. Z panem doktorem umowiona jestem na wtorek (mam wolne przedpoludnie), obiecal przeczytac cala historie choroby i zadzwonic do Sremu. Mam nadzieje, ze uda mi sie zlapac telefonicznie doktora Piotra. Wlasnie wrocilismy z lasu. Przezylismy koszmarne spotkanie z pitbullem. Jak mi sie udalo go nie dopuscic do Brenna, nie wiem, ale zolalam go przytrzymac, zanim nadbiegl wlasciciel. Boze, to bylo straszne! Brenn caly i zdrowy, ja obolala i w lekkim szoku. Zycze Ci milego wieczoru i spokojnego weekendu! My idziemy do lozek, musze sie polozyc! Buziaki! Ala " a dziś takiego: Witaj, Malgos, wybacz! Nie chcialas dostac tego maila! Moj sen o wspolnym zyciu z Brennem sie wysnil!!! Nastepstwa szarpaniny z pitbullem okazaly sie bardzo powazne. Uszkodzony po wypadku samochodowym krag piersiowy zostal naruszony. Na najblisze kilka tygodni zostalam zakuta w „zbroje”, tj. gorset ortopedyczny. Lekarz powiedzial mi bez ogrodek, ze moglo skonczyc sie paralizem. Placze i pisze, rece odmawiaja mi czasami posluszenstwa, znowu placze i... nie moge sie z tym pogodzic. Ale nie zaluje! Gdybym jeszcze raz miala zareagowac na atak tego psa, zrobilabym to samo! Moja rodzina stanela na wysokosci zadania, pomagaja mi, jak moga. Znajomi tez. Za tydzien mam byc w szpitalu, wyniki badan pokaza, czy mnie tam zatrzymaja. Psiak tak pieknie sie rozwija, zaczal sie bawic zabawkami, zapraszac do zabawy. Prawda jest taka, ze w nadchodzacych tygodniach/miesiacach(?) nie bede w stanie zapewnic Brennowi zycia, jakiego ten pisiak jest godny, jakie mu sie nalezy, nie dlatego, ze tyle zlego doznal w dotychczasowym zyciu, ale ze wzgledu na to, ze jest TAKI wspanialy, jedyny, niepowtarzalny. Jest po prostu Brennem! Zdaje sobie sprawe, ze te informacje sa szokiem dla Ciebie, ze potrzebujesz czasu, by zastanowic sie nad dalszymi krokami. Malgos, wiem, wymagam od Ciebie cudu, choc nie mam do tego zadnego prawa, ale prosze Cie, tu i teraz, w tej rozpaczy, znajdz DT dla Brenna. O DS nawet nie smiem marzyc! Blagam! On musi trafic w dobre rece, bym mogla choc tym sie pocieszac, ze nie jest mu zle. Inaczej zwariuje! To jakis koszmar! I co dalej??????????????????????? Odezwij sie, prosze! Ala [SIZE=5]Osobiście jestem zdruzgotana :placz: [SIZE=5]Nie mam pomysłu co robić. Błagam, pomóżcie nam! Quote
Ajula Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 jezuu coś strasznego!! :crazyeye: z całego serca współczuję Pani Rodusia, ale to znaczy, że on musi wracać :( ale dokąd?? Quote
GoniaP Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Ajula napisał(a):jezuu coś strasznego!! :crazyeye: z całego serca współczuję Pani Rodusia, ale to znaczy, że on musi wracać :( ale dokąd?? Zakładając scenariusz optymistyczny, Brenn musi znaleźć opiekę na czas rekonwalescencji Ali. Może się jednak zdarzyć, że Ala nie będzie mogła zapewnić Brennowi opieki jakiej wymaga (to wyjaśni się po bardziej wnikliwych badaniach Ali) wtedy niestety, Brennuś będzie musiał znaleźć inny dom :( Quote
Ajula Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 ja nie znam innego DT niż u Rytki :( ale tam jest Tiger Rytka z dwoma nie da rady, bo poza Tigerem i tak ma ręce pełne roboty :( Quote
stonka1125 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 ostatnio odnoszę wrażenie, że dzieje się coraz gorzej... za dużo psów, za mało ludzi, pieniędzy i kicha ogólnie i jak tu ratować???? Quote
GoniaP Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Wiem, że Ala przeżywa po 100kroć większą tragedię niż ja, ale powiem Wam, że i ja się załamałam. Jest mi okropnie źle i smutno. Żal mi Ali, żal mi Brennusia i boli mnie moja bezsilność i brak złotego środka :placz::placz::placz: Quote
AndziaM Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Weszłam dziś na forum z nadzieją, że przeczytam kolejne optymistyczne wieści, a tu... :( No ale trzeba się wziąć w garść i zacząć działać... na początek może przenieśmy ten wątek Rodusia/Brennusia z powrotem na forum zwierzaków, które potrzebują domku... Naprawdę wielka szkoda, bo widać było, że nowa opiekunka wraz ze swoim podopiecznym bardzo się polubili. I przede wszystkim chylę czoła przed odwagą jaką wykazała się - bohaterka - opiekunka Brenna, niekażdy odważyłby się stanąć w obronie swojego pupila zważywszy, że po drugiej stronie był pitbull, mam nadzieję, że zdrówko powróci, a nasz Ruduś znajdzie szybko przynajmniej DT... Quote
majqa Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Banerek wstawiony tylko u diabła, co dalej... :-( Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 o matko, nie mogę uwierzyć... taka tragedia Brenna i jego nowej Pani... matko, aż mi się łzy w oczach zakręciły... matko kochana, pitbull biegający bez kagańca luzem?? o jeża...teraz ten właściciel powinien opłacić leczenie ABA i może to by go nauczyło, że taki pies powinien chodzić na smyczy lub być spuszczany tylko na terenie zamkniętym... podziwiam ABA za odwagę, ja owszem też kilka razy broniłam moje psiurki przed atakami rozwścieczonych innych psów, to owczarka niemieckiego, to Akity (co było dla mnie najgorszym przeżyciem) ale nigdy nie przed pitbullem - wyobrażam sobie co musiałaś przeżyć, ile nerwów i strachu... małego psiaka weźmie się szybko na ręce i się go obroni, a takiego dużego... ah bezmyślność niektórych właścicieli psów jest ogromna... Tylko właśnie co teraz z Brennem, nawet jakby mu zrobić ogłoszenia, to nie znajdzie się super dt w 4 dni. A może na razie do jakiegoś hoteliku go dać? może tak awaryjnie by go w Przebieczanach przyjęli, tam jest super hotelik z ekstra Paniami,które na prawdę z sercem opiekują się psiakami, zresztą kto zna historię skatowanego Topika, ten wie o czym mówię, albo do hoteliku do Brodnicy do Ania+Milva i Ulver (tam jest aktualnie Mandarynka co była mocno pogryziona, a teraz wygląda ślicznie)... może faktycznie okaże się że ABA nie jest w tak złym stanie jak się wydaje i Brenn za jakiś czas będzie mógł do niej wrócić?? Quote
lika1771 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Matko kochana brak słow tak mi szkoda psiaka i jego Pani:-( Quote
Cantadorra Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Hmmm... sama nie wiem co mam o tym myslec. Czy Pani Brenna powiedziala w jakiejs rozmowie telefonicznej, ze jak jej sie poprawi to wezmie Rodiego, lub dołoży do DT? Quote
Isadora7 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 majqa napisał(a):....tylko u diabła, co dalej... :-( Tak sobie powtórze za tobą Quote
AndziaM Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Wiem, że to nie miejsce i nie czas, ale jak mogę sobie dodać banerki do swoich postów? Quote
ANETTTA Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 przykre to ..a miałbyc taki heepy end kto pokocha i przygarnie takie stworzonko !!! Quote
Karik Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Właściwie czemu nie... Możemy pomóc Rodiemu. Choćby przez te dwa tygodnie. Dopóki pani Ala nie dojdzie do siebie. Jeżeli będzie trzeba, to i dlużej. Quote
rytka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Karik napisał(a):Właściwie czemu nie... Możemy pomóc Rodiemu. Choćby przez te dwa tygodnie. Dopóki pani Ala nie dojdzie do siebie. Jeżeli będzie trzeba, to i dlużej. Nowy domek Baszy spieszy z pomoca Rodiemu:loveu: Quote
Akrum Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 czyżby, czyżby pokazało się światełko w tunelu?? jest rozwiązanie?? Rodiś ma się gdzie zatrzymać ?? Quote
Paulik Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 rytka napisał(a):Nowy domek Baszy spieszy z pomoca Rodiemu:loveu: Oczywiście:) miejsce dla niego się znajdzie! Taka kochana, biedna psinka, myślę, że Baszka by go zrozumiał... Quote
stonka1125 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Czyżby światełko w tunelu???????????????????????? Quote
Paulik Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 ale tunel długi, bo Koszalin, a Warszawa, to kawał świata... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.