Jump to content
Dogomania

Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?


Recommended Posts

Posted

Oj Gosiu, to chodzi tylko o to, żeby pomogli jakoś zwierzakom, żeby chociaż na swojej stronie internetowej napisali jakiś artykuł i podali konto i żeby ludzie się dowiedzieli, że zbieramy kase.
Zresztą mamy nagrania i zdjęcia zarówno Rodi'ego jak i Balbinki, więc można w razie co im to podesłać. Nie chodzi mi,żebyś występowała w TV, spokojnie. :) a nawet jak, to nie chciałabyś? może właśnie w taki sposób więcej ludzi chwyciło by za portfele.
Zresztą Owieczka podsunęła mi pomysł, że przecież w TVP2 w pytaniu na śniadanie co środę pokazują kilka psiaków do adopcji, pomagają też w sprawach właśnie zbierania pieniędzy na psiaki, na fundacje itp. Może akurat się uda...

A jak Rodi ma jeszcze przez miesiąc siedzieć w klinice i być leczony, no to moim zdaniem sami nie damy rady uzbierać na to kasy, sama zresztą mówiłaś, że kwesta w King Crosie nie była zbyt udana, że ludzie niechętnie dawali, więc może przez telewizję się uda.

Czasami przecież się tak udawało, że po takiej telewizyjnej akcji zaczynały spływać pieniądze na konto, zresztą Fundacja NiZ SOS dla Zwierząt z Łodzi też miała swój program w TV, właśnie dzięki temu sporo ludzi dowiedziało się, że taka fundacja istnieje, że można pomagać...

No nie wiem, jak chcesz, to mogę już więcej do prasy i TV nie uderzać, ale moim zdaniem warto próbować, choć wiem, że mogę nie odpowiedxieć, że mogą się nie zgodzić, ale zawsze warto próbować...

  • Replies 932
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Odwiedziłam dziś Rodiego w klinice, i niestety muszę cofnąć wcześniej zamieszczoną opinię, że "Rodi wygląda już o niebo lepiej" :( Niestety tak nie jest, wciąż jest chudy, łysy i śmierdzący, a skóra swędzi go okrutnie. :( Owszem jest mała poprawa w stosunku do pierwszych zdjęć robionych przez Paulinkę, ale teraz rozumiem, że leczenie będzie długie i żmudne. Nie należy tu oczekiwać szybkich rezultatów :( Zrobiliśmy mu dziś parę zdjęć, jak tylko Amica je zrzuci to je tu wstawimy.
Natomiast Rodi z całą pewnością odzyskał radość życia. Uśmiecha się, prosi o głaski (co niestety nie przychodzi zbyt łatwo jego potencjalnym "ofiarom" ze względu na ten smród i to co czuje się pod dłonią :( ) i bawi się z innymi psami. Mam nadzieję, że to własnie jego cudny charakter sprawi, że ktoś jednak go pokocha....

Posted

GoniaP napisał(a):
Odwiedziłam dziś Rodiego w klinice, i niestety muszę cofnąć wcześniej zamieszczoną opinię, że "Rodi wygląda już o niebo lepiej" :( Niestety tak nie jest, wciąż jest chudy, łysy i śmierdzący, a skóra swędzi go okrutnie. :( Owszem jest mała poprawa w stosunku do pierwszych zdjęć robionych przez Paulinkę, ale teraz rozumiem, że leczenie będzie długie i żmudne. Nie należy tu oczekiwać szybkich rezultatów :( Zrobiliśmy mu dziś parę zdjęć, jak tylko Amica je zrzuci to je tu wstawimy.
Natomiast Rodi z całą pewnością odzyskał radość życia. Uśmiecha się, prosi o głaski (co niestety nie przychodzi zbyt łatwo jego potencjalnym "ofiarom" ze względu na ten smród i to co czuje się pod dłonią :( ) i bawi się z innymi psami. Mam nadzieję, że to własnie jego cudny charakter sprawi, że ktoś jednak go pokocha....

Biedaczysko... tak mi go żal...
To kasy będzie potrzeba o wiele i wiele więcej niż pewnie nam to się wydaje.

Czy Paulina mogłaby uzupełnić pierwszy post - jeśli oczywiście wpłynęło coś na konto Fundacji dla Rodi'ego.

Posted

Jutro opiszę cioteczkom jak wspaniałym psiekiem jest Rodi! Poznałam go w czwartek odbierając Balbisie z kliniki w Śremie:) On jest po prostu wspaniały, miziak jeden wielki! Na zachęte fotka "onkowej biduli" Po kilkudniowym pobycie w Śremie wygląda naprawdę już lepiej niż w schronie, ale masa pracy jeszcze przed Wetami. Na zbliżeniach widać jak bardzo Rodi ma zniszczoną skórę i przerzedzoną sierść.




Więcej zdjęć do zobaczenia tutaj:
http://picasaweb.google.com/motylek.22/Rodos#

Posted

[quote name='amica']Jutro opiszę cioteczkom jak wspaniałym psiekiem jest Rodi! Poznałam go w czwartek odbierając Balbisie z kliniki w Śremie:) On jest po prostu wspaniały, miziak jeden wielki! Na zachęte fotka "onkowej biduli" Po kilkudniowym pobycie w Śremie wygląda naprawdę o niebo lepiej niż w schronie, ale masa pracy jeszcze przed Wetami. Na zbliżeniach widać jak bardzo Rodi ma zniszczoną skórę i przerzedzoną sierść.




Więcej zdjęć do zobaczenia tutaj:
http://picasaweb.google.com/motylek.22/Rodos#

taka kochana psinka z ciebie, więc tym bardziej nie rozumiem, kto mógł cię doprowadzić do takiego stanu i jeszcze podrzucić do schroniska...:(

Posted

no i ja znalazlam drozke do ciebie psiaczku.....trzymam caly czas kciuki za twoje zdrowko,,,,,ciesze sie ze Gieselle wyslala pieniazki......droga odemnie daleka, dlatego przez posrednika,,,,,dziekuje Giselle,,,,
bede do ciebie zagladac i podtrzymywac jak tylko moge.....
pozdrawiamy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...