Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Wczoraj corka zawiozla do veta jednego z maluchow... niestety zmarlo sie kociakowi dzisiaj o 5 rano....

Bidulek byl najmniejszy i taka marnota i nie dal rady....

Mowili mi ze moze serducho mial slabe bo bardzo zle oddychal, nie dali rady go urwatowac....

Bidulka Thomasa zdecie z wczoraj :(



Podle sie czuje a jak Mloda to przyjmnie to pojecia nie mam :(

Posted

Strasznie nam smutno przez tego malucha, mial u nas zostac bo taka sierota byl... :(

NOra jak motorowka, Cortez 2 podejscia robil zeby na brzeg wejsc i spadl bo sie zeslizgnal, za trzecim Nora go zepchnela a Zara tylko sie przygladala......

Posted

NOra to ma motorek w dupsku normalnie....

A Cortez to blizniak Zary, taki samiutki maminsynek jak Zara heheheh

Doszlysmy z Minia do wniosku ze dlugowlose takie mutanty sa i koniec....

Cortez z Zara przy wejsciu do parku (na smyczach jeszcze) nawtykali sobie pieknie, zjechali sie az milo, popyskowali na siebie ze smyczy - po spuszczeniu ze smyczy spokoj swiety... :)

Posted

NO Zara pilki NIKOMU nie da.. badyla DUZEGO z kims moze poniesc ale malego tez nie da.

Spiela sie z biedna Nora bo matka Zary rzucila patyka a Nora BEZCZELNIE go sobie zlapala, to ja Zara chciala klapnac zebami.. ale nic groznego....

Jedynaczka, co chcesz?

:P

Posted

A Hera nam dala noge w pewnym momencie, troche sie przestraszylysmy ale po jakims czasie przyszla.. biedna tez sie chciala w wodzie pochlapac wiec jak ja Ewa uscila ze smyczy to nora w dluga a my blade... ale reszta psow sie trzymala i Hercia wrocila po chwili...

Hera kochaniutka jest, taka kruszynka kochana...

Posted

jeszcze dzis na myśl o jej ucieczce mi serce mocniej bije przestraszyła mnie glizda mała jak nie wiem co po jej poszukiwaniach w Maidstone mam serdecznie dość.
potrzebujemy jeszcze trochę czasu ja żeby jej zaufać , a ona żeby się mocniej związać ze mną choć i tak jak na tydzień pobytu to ona nie odstępuje mnie na krok , a na spacerach wiadomo chciałaby poszaleć.
Norcia to wulkan wszędzie jest pierwsza i wszędzie jej pełno, a Cortez jak Zarcia mamunia najważniejsza.
Padałyśmy ze śmiechu wczoraj jak strzelił minę osła bo dostał burę , że się nie zatrzymał białkami strzelił z pytaniem w oczach co? ja? a o co chodzi?

Posted

No, Cortez takiego glupa strzelil ze sie mozna bylo posikac hehehheeh Zupelnie Zarowaty jest albo Zara Cortezowata hehhehehe

Jade teraz po Georga do veta, tzn ide po Georga do veta... bo tam nie ma jak dojechac.. rano mnie Gosia podrzucilam samochodem a teraz tuptam i bede z kotem w koszyku wracac tez na nogach szlag by to jasny bo kot niby nie ciezki ale z koszykiem....

Rozmawialam z vetem, wszystko sie ladnie zroslo ma teraz w jednym pokoju siedziec 2 tygodnie, pozniej po mieszkaniu 4 tygodnie i noga jak nowa ma byc...

Tylko tak mysle - przed operacja mi mowili o tym 6 tygodni w klatce a tu wycodzi w sumie 12 tygodni bez wychodzenia - biedny George

Posted

Jeśli ma to Georgowi służyć, to niech siedzi, oby nie spaprać. Ale szkoda kociaka, to fakt, tyle frajdy go omija i to wcale nie takie hop siup, jak weci wcześniej ci mówili.
Nora fajna jest strasznie, lubię takie żywiołowe bestyjki :)
A Zara rozpieszczona, bo ja jedynaczka jestem, ale piłki ani nie zabieram a swoją się dzielę :)

Posted

Przywleklam Georga do domu i pierwsze co zrobil to wlazl na cat tree - Teddy na najwyzszej polce, George polke nizej i spia.

Fredek ze mna na wersalce a Zara na drugiej....

Nie wiem co zrobic z ta jego druga operacja bo z jednej strony niech odpocznie a z drugiej im szybciej tym podobno lepiej sie goi/lepsze szanse na normalna noge plus odsiedzi swoje w domu przez zime i do wiosny bedzie gotowy do szalenstw po ogrodku...

Nie wiem, musze pomyslec....

A jak sobie probuje wyobrazic ze nie mialam ubezpieczenia a jedna noga to juz prawie 4 tysiace (tak, funtow) to Bogu dziekuje ze mam to ubezpieczenie....

I kto by sie spodziewal> Mlode kocie i taki numer....

Posted

A u nas dramat dziś wchodzimy do parku lecimy prosto na ogrodzona lake gdzie Herka moze luzem poganiac a tam jakis buldozer czy inny potfoor
Demoluje nasza lake.
Ja nie wiem gdzie my teraz bedziemy chodzic na farmie mielismy jeszcze takie trawiaste boisko calutkie ogrodzone to też cos tam zaczeli robic i zwineli pol plotu wandale. Emi ten twój wschod coraz bardziej kusi ;)
A tak na serio znalazlam jakas droge do ciebie 24 mile trasa na godzine i szerokim lukiem omijam to diabelskie centrum sprawdze ja next time ;)
Wet ci dziś powiedzial że dla kociaka lepiej bedzie ta operacje drugiej nogi zrobic jak najszybciej?
Moze to i racja co piszesz że przemeczy się kicior przez zime i na wiosne bedzie jak nowy.

Posted

Minia - szukaj skrotow , pakoj psy do autka i wal tutaj jak tylko masz wolne - widzialas jakie zadowlone byly ;)

CHYBA mamy domek dla Lucy i jednego malego - to by tylko 1 zostal....

POrcja kociakow z dzisiaj....























Posted

Dzieki.. nic nie poradzimy - ale 2 ostatnie chyba jednak u nas zostana.... ;)

Mam domek dla Lucy (inny nie ten co wczoraj myslalam) a maluchy chyba sobie zostawimy po 1 u mnie i u Mlodej.. jakos damy rade :)

A tu z dzisiaj...

Malutka staffka to Piesia Janeczki, Shelby husky to sunia Kuby - spotkalismy sie na spcerze...






Mojego lysola Georga wzielam na pare minut do ogrodka zeby trawke pod lapkami poczul, ale sie cieszyl.... nawet Fredek do nas dolaczyl ale zaraz do domu rwal heheh






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...